Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kajusza napisał(a):
ja dołoże się 20zł na chipa, to juz jest połowa :-) Ja też jestem za chipowanie, przykre to ale lepiej się asekuraować ...


niestety ale musze sie wycofać z tej deklaracji :-( dziś okazało sie, że mój pies jest powaznie chory i jak na razie kasa idzie na jej leczenie. Bardzo mi przykro...

Posted

Witam wszystkich...dawno mnie nie było...Czia -oczywiscie piszę się jak zwykle na pomoc finansową dla Łezki. Proszę tylko o informację jakie koszty i na jakie konto. Moze w przyszłym tygodniu uda mi się odwiedzić Łezkę...

Posted

wróciłam dziś do domku jestem już w pełni dyspozycyjna
jutro podam pełną kwotę z bazarku. muszę spokojnie policzyć.
czekam na fotki na stronkę TTBS :)

a tak przy okazji powiem Wam, że byłam na marszu w Szczecinie i było bosko, fakt że nogi mi prawie odpadły, ale dumnie szłam w koszulce zachęcającej do adopcji astów i psów w typie
pochwalę się Wam jak się spotkamy :)

Posted

Kajusza napisał(a):
ale dobrze już wygląda :-) szkoda tylko że nie ma jakiejś ładnej obróżki

Zgadzam sie w 100%, ta kolczatka razi swoim widokiem na maxa. Chociaz ja wywincie na druga strone :(

A malenka wyglada przepieknie :loveu:

Posted

na pewno jej nie sprawia bólu, a na spacerze musi mieć, ten pies dopiero teraz jest uczony chodzenia na smyczy i posłuszeństwa. \jeśli ma mieć szansę na adopcję, to niestety tak musi być. Proszę od powstrzymania się od komentarzy bez rozeznania sytuacji i znajomości psa.

Posted

Nauka chodzenia na smyczy nie polega na zakładaniu kolczatki!!! Podszkolcie się trochę, nie róbcie psu krzywdy!
No takich głupot jeszcze nie czytałam... :shake:

P.S. Chcesz się przekonać, czy kolczatka sprawia ból? Załóż ją sobie na szyję i poproś kogoś, by Cię pociągnął...

Posted

czia napisał(a):
na pewno jej nie sprawia bólu, a na spacerze musi mieć, ten pies dopiero teraz jest uczony chodzenia na smyczy i posłuszeństwa. \jeśli ma mieć szansę na adopcję, to niestety tak musi być. Proszę od powstrzymania się od komentarzy bez rozeznania sytuacji i znajomości psa.

To polecam lekture i zastanowienie sie nad sensem uzywania kolczatki jako narzedzia szkoleniowego, bo tak zrozumialam Twoj post
http://www.psiawachta.pl/blogi/magda-urban/jak-dzia%C5%82a-kolczatka

PS ja to boli i dlatego teraz reaguje, a bulle maja to do siebie, ze na bol sie szybko uodparniaja i co wtedy?

Posted

czia napisał(a):
na pewno jej nie sprawia bólu,


Chodź założę Ci kolczatkę a wtedy sobie podyskutujemy dobra?
Ciekawe czy dalej bedziesz miala takie zdanie!

czia napisał(a):
a na spacerze musi mieć,

Bo.... ?? Ciągnie zapewne? Nie dajesz sobie z nim rady ?


czia napisał(a):
ten pies dopiero teraz jest uczony chodzenia na smyczy i posłuszeństwa.

Dziewczyno! Nigdy przenigdy nie uczy się psa chodzenia na smyczy poprzez kolczatkę!
Nie masz zielonego pojecia o użytkowaniu kolczatki, której używa się jedynie w wyjątkowych sytuacjach do korygowania zachowania na smyczy, a tym bardziej widzę nie masz pojęcia o psach typu bull.
Robisz psu największą krzywdę kojarząc mu smycz i obrożę z bólem !!!!!
Nie zdziwię się jak pies niedługo zacznie spierdzielać przed samym ich widokiem!


czia napisał(a):
jeśli ma mieć szansę na adopcję, to niestety tak musi być.

Ty tak twierdzisz!
A tak wcale nie musi być!
Baaaa nie powinno mieć takie coś miejsca! Jeżeli się nie znasz na tym bądź sobie nie radzisz to odpuść.


czia napisał(a):
Proszę od powstrzymania się od komentarzy bez rozeznania sytuacji i znajomości psa.

To jest forum i będziemy komentować a zarazem reagować na takie rzeczy jeżeli chodzi tutaj o dobro psa!
Jeżeli się palisz do tego żeby psu pomóc to sobie odpuść, a jeżeli chcesz na prawdę jej pomóc to zdejmij ten ciężki zlom i posłuchaj naszych rad jak psa na prawdę uczyć chodzenia na smyczy!
Bo to żadne wyjście pójść na łatwiznę, odwalić fuszerkę na psychice i ciele psa!

Szkoda tylko tego psa...

Posted

Kana Czia pisała na niebieskim i szukała pomocy dla Łezki... Asty ją z nią zostawiły... nigdy nie ukrywała, że potrzebuje pomocy przy rasie bo nie ma doświadczenia.
więc zamiast robić nagonkę błagam pomóżcie.

zobacz od kiedy jest akcja Łezka... był wątek na niebieski, znalazłam ostatnio i czytałam i cisza. od lutego nikt o nią nawet nie zapytał...

Posted

Agata Dymer napisał(a):
Kana Czia pisała na niebieskim i szukała pomocy dla Łezki... Asty ją z nią zostawiły... nigdy nie ukrywała, że potrzebuje pomocy przy rasie bo nie ma doświadczenia.
więc zamiast robić nagonkę błagam pomóżcie.

To wlasnie to staram sie zrobic, pomoc. Relamuje ja na naszej stronie i na facebooku.

Naprawde polecam przeczytac artykul o kolczatce. Jesli nie potrafi sie jej uzywac, moze narobic bardzo wielu szkod i to nieodwracalnych. A kolczatka, ktora nosi Łezka jest na molosy z grubym futrem czy inne kaukazy :(

Posted

jeżeli chodzi bez kagańca i problem jest "tylko" w ciągnięciu (jeżeli Łezka nie wyrywa się do ludzi i psów, bo nieumiejętnie prowadzona na nim tylko krzywde sobie zrobi) to może wystarczy kantarek.

Posted

Kajusza napisał(a):
jeżeli chodzi bez kagańca i problem jest "tylko" w ciągnięciu (jeżeli Łezka nie wyrywa się do ludzi i psów, bo nieumiejętnie prowadzona na nim tylko krzywde sobie zrobi) to może wystarczy kantarek.


Kajusza masz możliwość przyjechania do Łezki zobaczenia jej. zapraszamy. dobrze wiesz że dziewczyny chętnie przyjmują gości

Bożenka umiejętnie prowadzi psy ma bardzo dużo sukcesów na koncie, ale raczej należy do ludzi którzy się nie chwalą. Miała masę psów z poważnymi problemami i wszystkie z nich wyprowadziła.


ageralion ja wiem że chcesz pomóc i jestem szczęśliwa że mogłam się zwrócić o pomoc w ogłaszaniu. bez problemu zabrałaś się za to. takich ludzi potrzebujemy na każdym wątku i oby było ich coraz więcej. do grona psiarzy trafiłam niedawno dzięki Tobie, wcześniej zajmowałam się małymi i dorastającymi ludziami. zresztą dobrze wiesz

uważam że można doradzać i zwracać komuś uwagę, ale bez przesady... chodzi mi o obrażanie kogoś... post Kany mnie powalił... musiałam wyjść z domu, bo zrobiło mi się strasznie przykro... jak możesz obrażać kogoś kogo nie znasz... a tekst "szkoda tylko tego psa..." a lepiej by mu było w schronisku??? nie wiesz jakie ma warunki, jak wygląda jej dzień i jak jest prowadzona. jest zdjęcie w kolczatce, ale ma ją zakładaną na godzinę max... i to nie codziennie. czy w schronisku ktoś by z nią pracował??? raczej nie... dobrze wiemy jak tam traktują psy i jak szybko może dostać etykietkę nie do resocjalizacji...


więc proponuję zamiast kogoś obrażać zabrać się za szukanie dobrego domu, ogłaszanie jej lub nawet pomoc finansową.

Posted

Chyba trochę przesadzasz, nie obrażałam Cię lecz pouczałam.
Na co dzień pracuje z trudnymi psami, a pisanie w zaparte że musi na kolczatce to dla mnie jest śmieszne.

Posted

[quote name='czia']wracam od lekarza, Łezka waży 18,600, przytyła prawie 5 kg w ciągu 2 tyg. Jest w dobrej kondycji. Została też odrobaczona.
Ma już dużo sił, bo skacze coraz wyżej i chce się bawić, próbuje też wydostać się z pokoju.
Bawimy się pluszakiem, sznurem, piłką, chętnie biegnie i przynosi,lecz nie oddaje.
Jest coraz śmielsza.

Dziś był obiecujący telefon w jej sprawie, jesteśmy umówione za tydzień, po cieczce. Pani ma 8 letniego amstafa. Jeśli konfrontacja przebiegnie pomyślnie - jest szansa na dom.

Wpłaty na konto TOZ, ja rachunki za wizyty i leczenie robię na rachunek TOZ- Łezka.
Dziękujemy.

Wysterylizuj ją zanim trafi do tej kobiety!

Posted

[quote name='ageralion']strix z tego domu nic nie wyszlo...

przepraszam, właśnie doczytuję resztę wątku. Trochę roztrzepana dziś jestem, nie zauwazyłam, że nie dotarłam do końca ;)

Z astami trzeba być konsekwentnym. Bez agresji,bo agresja, krzyk to oznaka słabości. Ale na początek zalecałabym nie trzymanie psa w łózku (to ma być nagroda i przywilej a nie 'normalka' której pies się dopomina) i żadnego siłowania sznurem! Z tym trzeba poczekać aż wykształci się więź. Poza tym, pies powinien puścić sznur na komendę i tego trzeba uczyć. To jest zabawa, która przypomina rozszarpywanie zdobyczy, nie ma być próbą sił, chodzi o wspólpracę.

Podobnie z jedzeniem, piesek je ostatni, po domownikach.

Asty to psy hodowane do walk, mogą być agresywne w stosunku do innych zwierząt, taka ich natura. Jednak do ludzi powinny być łagodne jak baranki. Każdy przejaw dominacji (niekoniecznie poprzez agresję!) należy korygować. Ignorowanie złego zachowania nie sprawdza się wśród ras bojowych, bo brak reakcji dla psa ='wszystko jest ok, mogę tak dalej'. W sforze każde nieporządane zachowanie jest korygowane przez osobnika stojącego wyżej w hierarchii. Poza tym, pies znający miejsce w hierarchii wie, że nie on podejmuje decyzję o ataku.

Wiem,ze ludzie się smieją z takich teorii, ale niestety, jeśli ich ratlerek albo york na powitanie skacze do twarzy, nie pozwala dotknąć miski oraz rzuca się na inne psy, to może to jest zabawne. Natomiast jeśli to samo robi ast to jest duża szansa, ze zostanie uśpiony, bo jest po prostu niebezpieczny :/

Przywiązywanie psa do nogi od stołu i głodzenie jedynie wzmaga w nim agresję. Tak traktuje się psy do walk.

Co do kolczatki to jest śmieszne i straszne. Taka kolczatka nie tylko nie pomaga kontrolować psa, ale wzmaga agresję. Jeśli pies widzi innego psa i zaczyna się na niego sadzić, a dodatkowo odczuwa ból, to moge ręczyć na 99%,że w przypadku rasy bojowej to się skończy próbą ataku.

Kolczatka odnosi odwrotny skutek i dlatego w większości krajów europejskich jest zakazana.

Ja tez się zajmuję bysiami z problemami i stąd właśnie wiem, że kolczatka pogarsza sytuację. Po pierwsze, daje właścicielowi złufne poczucie mocy. Po drugie, wysyła sygnał do psa, który często jeszcze bardziej go motywuje do ataku. Po trzecie, przyczynia się do rozwoju nowotworów skóry i krtani. Po czwarte wreszcie, totalnie zaburza procesz szkolenia: pies ma iść na smyczy przy nodze i spokojnie nie dlatego,ze go boli jak nie posłucha, ale dlatego,że szanuje człowieka jako przewodnika stada i wie,że alfa nie życzy sobie niesubordynacji. Pies czeka na reakcję alfa i robi to samo, co alfa. Do tego trzeba czasu i poświęcenia,żeby wykształcić więź, ale naprawdę to jest możliwe.

Mój ostatni 'nabytek' rzucał się na psy i dzieci. Oduczyłam go tego bez kolczatki i innych durnych wynalazków. Teraz pies idzie przy nodze, zaś widząc innego nawet agresywnego psa spogląda na mnie, bo czeka na moja reakcję. Jeśli ja ignoruję, pies też.

Kolczatka na zdjęciu jest fatalnie dobrana. To jest kolczatka dla psa długowłosego z podszerstkiem.

Sorki, tyle moich wywodów, mam nadzieję,że pomoże, gdybyście jeszcze coś amstafowatego znalazły w Gorzowie. Gorzów to miejsce, gdzie prowadzi się walki psów, możliwe,że znajdziecie takie, które trzeba będzie uśpić ze względu na agresję.


Pozdrawiam. :)


P.S. Mieszkałam kiedyś w Gorzowie i często tam bywam, niestetyw sprawie Łezki nic nie mogę zrobić, bo nie mieszkam w PL, a tu, dzie mieszkam, trzymanie astów nie jest dozwolone.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...