lupus_wolf Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Szukałam karmy dla Łezki. Znalazłam Royala w puszkach ale mieli w lecznicy na Myśliborskiej tylko 2...wzięłam te 2 i zamówiłam jeszcze 15. Będą na poniedziałek. Niestety nie mają schuej karmy ani Bio ani Boscha...Pani weterynarz dała mi próbki wysokokalorycznej karmy Royala...mówi, ze można pomieszać z karmą z puszki.Jeśli Łezce posmakują to dostanie. Jutro po południu moze uda mi się złożyć wizytę Łezce. Od piątku do niedzieli będę nieobecna w Gorzowie, dlatego zależy mi na szybkich odwiedzinach. Oczywiscie zadzwonie wczesniej. Quote
Kajusza Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 lupus_wolf a mogłabym się jutro z tobą zabrać, o której będziesz jechać? będzie mi trochę wygodniej, niż potem jechac z moim psem, który by musiał czekać w aucie. Quote
lupus_wolf Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Kajusza- około 18-18.30 zadzwon wczesniej do mnie. Podam ci nr mojego telefonu 603 78 55 62. Nie wiem gdzie mieszka czia...podobno pod Gorzowem. Zadzwonie dziś i sie umówie z nią. Quote
Kajusza Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 ok, to zadzwonie ok. 16, czia mieszka w Skwierzynie, do jest jak się jedzie na Poznań i Zieloną Górę. Quote
lupus_wolf Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 kajusza- nie dzwonisz...zadzwon prosze szybko bo zaraz bedziemy sie zbierac na wizyte do Łezki. Nie mam do ciebie nr telefonu..:-(( Wnioskuje, że chyba nie dasz rady dzsiaj... Quote
czia Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Wczoraj mieliśmy bardzo udaną wizytę. Było mi bardzo miło i życzyłabym Wszystkim psom, nie tylko amstafom takich odpowiedzialnych, pełnych miłości i szacunku rodzin. Mam nadzieję, że psy się dogadają, albo lupus_wolf tak jak obiecała coś wymyśli, żeby Łezka znalazła swoją wymarzoną rodzinę. Łezka byłą bardzo grzeczna, okazała dużo radości i czułości nowym ludziom. Przytulała się, zachęcała do zabawy. Ze smakiem zjadła dziś, przywiezione próbki karm i puszki. Jesteśmy umówieni na środę, wiec czekam z niecierpliwością i zapraszam. Kajusza- jeśli masz ochotę, też zapraszam. Quote
lupus_wolf Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Zakochałam się w Łezce...nie mogłam spać, myśląc o niej. Nawet mój Baster posmutniał bo zauwazył, ze jego pani jakas taka zamyślona....A jak mnie obwąchiwał! aż piszczał biedny. Zapytałam czy chciałby młodszą siostrzyczkę, -zamachał radośnie ogonkiem... Łezka naprawdę jest cudowna. Grzeczna, mądra, zapowiada sie na bardzo oddanego psa. Daje się całować i prztulać. Nie warczy. Przepiękny pies. Dobrze, że w tymczasowym domku u czia ma duzo miłosci i spokoju. Naprawdę dobrze trafiła. Łączmy się w poszukiwaniu dobrego domu dla niej. Kto ją przygarnie zyska prawdziwy skarb- oddanego przyjaciela...Bardzo bym chciała dac jej dom- jeśli tylko Baserek pozwoli na to. W środe kolejna wizyta. Moze przyjedziemy wczesniej i zabierzemy na spacerek..Czia ucałuj Łezkę mocno od nas. Jestem w Poznaniu w tej chwili wiec do niedzieli,poniedziałku nie bedze na forum...Aha- 15 puszek juz czeka w lecznicy na odbiór. W środe przywiozę je dla mojej księżniczki. Quote
czia Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 tak, dziś byłyśmy na szczepieniu. Pani doktor obejrzała sutki, mówi że trochę powiększone. Srom też troszkę, ale cieczki już nie ma. Mówię, że krótko trwała, wet na to, ze mogłą zostać zapłodniona zanim do mnie trafiła stąd to kilkudniowe tylko krwawienie i szybkie przybieranie na wadze. Modlę się, żeby nie! Quote
Alicja Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 czia napisał(a):tak, dziś byłyśmy na szczepieniu. Pani doktor obejrzała sutki, mówi że trochę powiększone. Srom też troszkę, ale cieczki już nie ma. Mówię, że krótko trwała, wet na to, ze mogłą zostać zapłodniona zanim do mnie trafiła stąd to kilkudniowe tylko krwawienie i szybkie przybieranie na wadze. Modlę się, żeby nie! kurcze :(...wtedy wyjścia nie ma innego jak sterylka na CITO ..tylko jak ciąć taką chudzinkę ... Quote
lupus_wolf Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Witam, jak Łezka? Zmartwiłam się czytając wasze wpisy na temat ewentualnej sterylizacji na cito. Łezka jest jeszcze słaba, boję się o jej zdrowie a nawet życie jesli musiałaby zostać poddana szybko operacji. Mam nadzieję, że nie będzie jednak takiej potrzeby. Quote
fioneczka Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 każda sunia ma po cieczce wszystko obrzmiałe jeszcze przez jakiś czas, łącznie z sutkami jeśli przypałęta się ciąża urojona to będzie wyglądała jakby miała rodzić ... nawet pokarm będzie czy ona cieczkę dostała u Ciebie cz z cieczką przyszła ? Quote
lupus_wolf Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Musimy poczekac co na pisze czia... Jest z Łezką cały czas, więc na pewno coś będzie wiedziała... Quote
Alicja Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 wydaje mi się ze przyszła z cieczką ... ale to czia sprostuje Quote
czia Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 przyszła z cieczką, na razie obserwuję, w razie czego zrobię usg w przyszłym tygodniu. Na razie bez zmian, przytyła, ale cycuszki takie same, a nawet chyba mniejsze. Apetyt dopisuje, uczy się coraz więcej, jest grzeczna i posłuszna. Z Beti bawi się codziennie, ale w kagańcu. Quote
Kajusza Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 oby to nie była ciążą :-( trzymam kciuki! planuje zabrać się lupus wolf w środe do was w odwiedziny, to wezme aparat to może jakieś fotki porobię Łezce :-) Quote
lupus_wolf Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Kajusza napisał(a):oby to nie była ciążą :-( trzymam kciuki! planuje zabrać się lupus wolf w środe do was w odwiedziny, to wezme aparat to może jakieś fotki porobię Łezce :-) Oczywiscie Kajusza-jedziesz z nami. Zobaczymy, może zabierzemy mojego Bastera. Chociaż wolałabym z nim przyjechać kiedy będzie jeszcze jasno na dworze. Myślałam, żeby za tydzień w piatek (25 lutego) zrobic konfrontację- jeśli czia miałaby czas. Umówimy się co do godziny wyjazdu w środę. Jedzonko dla Łezki już czeka w domu. Quote
czia Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 jutro jestem dostępna od 16.00. Zapraszam. Quote
lupus_wolf Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 O.K. Dziś przyjedziemy odwiedzić Łezkę w godzinach ok. 17.30- 18.30... Quote
czia Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 dziś mieliśmy kolejną wizytę, innej rodziny zainteresowanej Łezką, rodzina wspaniałą, ludzie bardzo ciepli, niestety do adopcji nie doszło z uwagi że suczka Państwa- jamniczka i Łezka nie zaakceptowały się. Mała ze strachu pokazała ostre ząbki, a Łezce niewiele trzeba i oddałaby gdyby nie kaganiec. Przy kolejnej próbie tak małą chwyciła między łapy, że tylko szybka reakcja nasza uchroniła suczkę przed nieszczęściem. Łezka jest z dnia na dzień coraz grzeczniejsza i posłuszna, z bernardynką świetnie się bawią już bez smyczy i mojej asekuracji. Tak więc potrafi zaakceptować inne psy,ale tylko takie,które nie pokażą ząbków. Quote
lupus_wolf Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 szkoda, ze psy się nie zaakceptowały...ciekawa jestem jak zareaguje na samca. W sobotę albo w piątek chciałabym przyjechać z Basterkiem na konfrontację. Mój pies w zasadzie innych psów nie akceptuje, ale nie wiem jak będzie z suczką. Może sie okazać, że się dogadają. Jeśli nie, pomyślimy co dalej robić. Quote
czia Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 Łezka od czwartku jest na nowym tymczasie, oddałam ją pod opiekę osobie, która ma doświadczenie z amstafami i innymi psami w tym typie. Łezka jest bardzo grzeczna i w stosunku do człowieka nie wykazuje żadnej agresji. Dziś próba z Basterkiem się nie powiodła, ale myślę, że nie z winy Łezki tym razem. W poniedziałek mamy sterylizację. Szukamy domku na stałe, bez psów. Osób odpowiedzialnych, cierpliwych, miłośników tej rasy. Quote
Kajusza Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 czia napisał(a):Łezka od czwartku jest na nowym tymczasie, oddałam ją pod opiekę osobie, która ma doświadczenie z amstafami i innymi psami w tym typie. Łezka jest bardzo grzeczna i w stosunku do człowieka nie wykazuje żadnej agresji. Dziś próba z Basterkiem się nie powiodła, ale myślę, że nie z winy Łezki tym razem. W poniedziałek mamy sterylizację. Szukamy domku na stałe, bez psów. Osób odpowiedzialnych, cierpliwych, miłośników tej rasy. szkoda, że nie polubiły się z Basterem :-( a gdzie teraz mieszka Łezka? nadal w Skwierzynie?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.