constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Miśku idziemy na początek:-( . Może przeczyta ktoś, kto zechce Cię odszukać i zabrać do ciepłego domku. Quote
agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Jak mamy go odszukać skoro Marlena się nie odzywa? Od Mielca to kawałek i bez sensu jest jechać po psa, gdy nie wiemy dokładnie, gdzie on jest. Marlena odezwij się, prosimy!!! Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='agusiazet']Jak mamy go odszukać skoro Marlena się nie odzywa? Od Mielca to kawałek i bez sensu jest jechać po psa, gdy nie wiemy dokładnie, gdzie on jest. Marlena odezwij się, prosimy!!! Adres Marlena podała, więc jeśli ktoś jest w miarę blisko może podjechać i rozejrzeć się za psiakiem. Można też zapukać do domu Marleny, grzecznie porozmawiać i przekonać. Bezpośredni kontakt zdziała więcej, niż prośby przez net. Rozmawiałam z mamą Marleny telefonicznie i jestem pewna, że nikogo nie zje ani widłami nie pogoni. Nie zgadza się na przyjęcie Misia pod swoja opiekę, bo jej na to nie stać. Skoro Marlena nie chce współpracować, a nam zależy na psiaku to powinniśmy wykorzystać to co wiemy i zrobić wszystko, żeby go odszukać. Kto więc pojedzie? Dokładam do paliwa. Ktoś jeszcze? Quote
agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Ja nie jestem zmotoryzowana, ale do paliwa też mogę się dołożyć, adres faktycznie jest - tylko, czy pies tam jeszcze jest? Chyba Pani Małgosia powinna być, bo tylko za jej posrednictwem przyjmą pieska do schroniska w Mielcu. Potrzebna zatem jakaś zmotoryzowana osoba i kasa na paliwo!!! Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 No to szukamy transprtu!!! Agusia ustal trasę (nie znam tych okolic) A z Pania Małgosią to można się skontaktować telefonicznie jak Misiu już będzie w samochodzie. Dla niej to chyba kwestia jednego telefonu i Misia przyjmą bez szemrania:razz: . Warto też wpisać zapotrzebowanie w wątku transportowym ale to Agusiu lepiej żebyś zrobiła Ty ze względu na znajomość trasy. Chyba, że nie masz czasu, to daj znać. Quote
Ulka18 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [LEFT]Pani Malgosia musi wiedziec wczesniej o psie, nie mozna zawiadamiac o psie, ktory jest juz w drodze do schroniska. Moze tez ma kogos do pomocy w poszukiwaniach lub zorganizuje transport psiaka. Koniecznie trzeba juz teraz ja powiadomic, ja maila wyslalam, trzeba teraz powiedziec telefonicznie o sprawie PONka. Uwazam, ze zalozycielka watku powinna sie wypowiedziec. A z drugiej strony, ten pies nie jest wlasnoscia prywatna, to jest pies bezdomny. Zastanawiam sie po co byl zalozony ten watek, o dom przeciez nie jest tak latwo, nie znajduje sie go w ciagu 5 minut od pierwszego postu. A tak to nasze pisanie idzie w eter. I wyglada jakbysmy chcialy psa skrzywdzic. [/LEFT] Quote
agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Zadzwoniłam do Marleny pod podany numer, pies nadal tam jest - najbardziej jej pasuje, żeby zabrać psa w sobotę, bo wtedy nie idzie do szkoły. Tylko, czy jest ktoś zmotoryzowany i z wolnym czasem w sobotę? Poza tym jaki jest numer do Pani Małgosi, która pośredniczy w przyjmowaniu psów z tego rejonu i Ulka 18, czy masz od tej Pani odpowiedź? Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='Ulka18']Pani Malgosia musi wiedziec wczesniej o psie, nie mozna zawiadamiac o psie, ktory jest juz w drodze do schroniska. Moze tez ma kogos do pomocy w poszukiwaniach lub zorganizuje transport psiaka. Koniecznie trzeba juz teraz ja powiadomic, ja maila wyslalam, trzeba teraz powiedziec telefonicznie o sprawie PONka. Uwazam, ze zalozycielka watku powinna sie wypowiedziec. A z drugiej strony, ten pies nie jest wlasnoscia prywatna, to jest pies bezdomny. Zastanawiam sie po co byl zalozony ten watek, o dom przeciez nie jest tak latwo, nie znajduje sie go w ciagu 5 minut od pierwszego postu. A tak to nasze pisanie idzie w eter. I wyglada jakbysmy chcialy psa skrzywdzic. W ciągu 5 minut z całą pewnoscią nie;) ale PON'ki z reguły domki znajdują:lol: . Tylko trzeba go znaleźć, obfocić, powystawiać gdzie się da i cierpliwie poczekać. Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Numer do P. Małgosi z fundacji: 602 100 234 Powołać się na Agnieszkę z Dębicy. a tu jest adres Marleny: http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2169947&postcount=21 Quote
agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Poza tym na drugiej stronie była osoba zainteresowana wzięciem Pon-a do domku, więc napisałam jej na PW, czy nadal go chce. Może odpowie, że tak i wtedy niech piesek jedzie do niej, niż do schronu!!! Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='agusiazet']Poza tym na drugiej stronie była osoba zainteresowana wzięciem Pon-a do domku, więc napisałam jej na PW, czy nadal go chce. Może odpowie, że tak i wtedy niech piesek jedzie do niej, niż do schronu!!! Dobry pomysł! umknął mi ten post:oops: Quote
paros Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Wrzuciłam kudłacza do netu, :lol: tylko z kim mam kontaktować chętnych :shake: Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='paros']Wrzuciłam kudłacza do netu, :lol: tylko z kim mam kontaktować chętnych :shake: No właśnie! Z kim??? Quote
Marlena:) Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 U Misia jest dobrze...Śpi u mnie w szopie...Ale jego futerko na grzbiecie zaczęło wypadać:-( możliwe,że wytarzał się w czymś i to jest tego powodem??? Spróbuje go wykąpać,ale on panicznie się boi kąpieli,ale pływać lubi...Szkoda go straszyć,ale chyba nie mam wyjścia... Dzisiaj dzwoniła do mnie pani i mówiła,że jest już miejsce w mieleckim schronisku,ale przecież ten psiak żył tyle na wolności:shake: nie wiem czy to przeżyje!!!:-( :-( :-( To chyba jest jego jedyny ratunek...Moja mama ostatnio nakrzyczała na mnie,że szukając mu domu narobię sobie kłopotów,ale to raczej nie jest prawdą,a nawet jeśli to dla niego warto... Quote
Marlena:) Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 jestem obecnie na g-g,--zapraszam-- Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='Marlena:)']U Misia jest dobrze...Śpi u mnie w szopie...Ale jego futerko na grzbiecie zaczęło wypadać:-( możliwe,że wytarzał się w czymś i to jest tego powodem??? Spróbuje go wykąpać,ale on panicznie się boi kąpieli,ale pływać lubi...Szkoda go straszyć,ale chyba nie mam wyjścia... Dzisiaj dzwoniła do mnie pani i mówiła,że jest już miejsce w mieleckim schronisku,ale przecież ten psiak żył tyle na wolności:shake: nie wiem czy to przeżyje!!!:-( :-( :-( To chyba jest jego jedyny ratunek...Moja mama ostatnio nakrzyczała na mnie,że szukając mu domu narobię sobie kłopotów,ale to raczej nie jest prawdą,a nawet jeśli to dla niego warto... Marlena jak dobrze, że się odezwałaś!:calus: :calus: :calus: Nie bój się o Misia. Będzie dobrze. Jeszcze zobaczysz jego szczęśliwą i uśmiechniętą mordkę, choćby na fotkach ale zobaczysz. Nie znikaj już:modla: :modla: :modla: . Pomóż dziewczynom, a one o niego zadbają. Proszę! Quote
agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Dziewczyny, rozmawiałam z Panią Małgosią z Fundacji, prosi, zeby poczekać jeszcze trochę z oddawaniem psa do schroniska, bo szuka mu domku i prosi o zdjęcie psiaka, bo będzie ogłoszenie w gazecie. Kto ma zdjęcie Miśka niech prześle na adres małgorzata. michalik@poczta.tp.pl. Poza tym mają tylko dwa boksy z budami w schronisku mieleckim, więc o miejsce nie jest wcale tak łatwo. Quote
paros Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Misia wystawiłam tu :lol: ale.gratka.pl eoferty.pl Czy podać tel. do p. Małgosi? Z kim mogą rozmawiać w sprawie adopcji, bo jedyny kontakt to mój mail :roll: Wrzucę jeszcze na inne fora, ale musi byc namiar na kogoś!! Quote
Ania_w Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 jezeli bylaby mozliwosc przetransportowania psiaka blizej (mam aktualnie male problemy z samochodem) moge zabrac go do siebie na tymczas.. Quote
constancja Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Ania_w napisał(a):jezeli bylaby mozliwosc przetransportowania psiaka blizej (mam aktualnie male problemy z samochodem) moge zabrac go do siebie na tymczas.. Aniu:loveu: :loveu: :loveu: trzymaj to miejsce dla Misia-koniecznie. Transport się znajdzie, tylko trzeba trochę czasu. Quote
pixie Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='Ania_w']jezeli bylaby mozliwosc przetransportowania psiaka blizej (mam aktualnie male problemy z samochodem) moge zabrac go do siebie na tymczas.. 1/ bardzo cudna wiadomosc:multi::multi: 2/ transport do zabrza ! ? ile to jest kilometrow? prosze spojrzcie w mape ktora wkleilam kilka postow wyzej juz jest przeklejam www.map24.interia.pl czy i kto moglby go przewiezc..podejrzewam ze jest to wiecej kilometrow niz te wyzej Quote
agusiazet Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Aniu, super,j eśli chcesz wziąć ponka do siebie na tymczas. Wiem, że z Zabrza trochę daleko, bo miałam tam rodzinę, ale nie tak strasznie. Poza tym on może poczekać jeszcze troszkę, bo nie ma złej pogody i jest u Marleny w szopie. Może przez ten czas naprawisz samochód, my chętnie dołozymy do paliwa. Quote
Ania_w Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 ma juz u mnie miejsce "zaklepane":))) Quote
Marlena:) Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 Wiecie co?!!?Moja siostra się zgodziła,ale nie wie napewno... Podajcie adres i nr.tel do osoby z Zabrza.. Konieczne są pieniądze na paliwo,bo ona nie ma...Ja też mogę trochę dać ,ale kontakt z tą osobą konieczny! Quote
Ania_w Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 juz masz na PW :))) szykujemy juz druga miske :)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.