Lucyja Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 To ja tez tfu, tfu, tfu przez lewe ramie i trzymam kciuki za Dorcię :) Quote
Saththa Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 i ja pluje mocno i zawzięcie tfu tfu tfu :lol: Quote
malawaszka Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 to jakiś nowy sposób, ze zamiast trzymać kciuki to plujemy???? :roflt: Quote
AMIGA Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 Plujcie, plujcie Wszyscy, bo mala sie już u mnie za długo zasiedzała. Już czas poznać nowy domek Quote
AMIGA Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 malawaszka napisał(a):to jakiś nowy sposób, ze zamiast trzymać kciuki to plujemy???? :roflt: Każdy sposób jest dobry. Można i trzymać i pluć Quote
Rumi. Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 a ja zostaję przy starych metodach i mocno trzymam kciuki :thumbs: Quote
Saththa Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 AMIGA napisał(a):Każdy sposób jest dobry. Można i trzymać i pluć I rzucac kamieniem przez lewe ramię :D Quote
AMIGA Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 Nie wiem jak ja wysiedzę spokojnie do soboty Quote
Nutusia Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 AMIGA napisał(a):Nie wiem jak ja wysiedzę spokojnie do soboty Nie siedź, tylko się Dorcią nacieszaj, bo ja - na przekór - za prawe ramię sobie plujnę, choć i tak wiem jak będzie :) Quote
AMIGA Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 No dobrze, nacieszam się, ale drugich okularow jej nie dam do zabawy. Już i tak będę musiala odkupić garderobę synowi, bo Dorcia od niego z pokoju przywlokla do "swojej bazy" chyba z 10 sztuk skarpetek i nie wiem ile slipków, ktore po jej zabawie niestety nie nadają się do użycia Ale w sumie to nie moja i nie Dorci wina,że te części garderoby się szlajają u syna po podlodze, prawda? No i zresztą co jakiś czas należy odświeżać swoją garderobę, prawda? Quote
DoPi Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 To dobra pomysła jest z tym odświerzeniem garderoby synowskiej. Moje dziecko ma pare ciuchów , których nie trawie to powiem, że Maksymilian zeżarł :evil_lol:. Ja z uwagi na bliski kontakt z Dorcią , okręcam się w lewo 3 razy:eviltong: Ale sliczna jest co nie?:loveu: Quote
AMIGA Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Syniwska garderoba ogollocona jeszcze o kilka par niewymownych. Ale to nie Dorci wina, że ona je znajduje na podłodze, prawda? Mam nadzieję, ze ta cisza na wątgku spowodowana jest tym, że każdy jest zajęty pluciem i ściskaniem kciuków. Bo ja wciąż to robię. Wydałam jeszcze w międzyczasie 43 zl na karmę i na preparat odbudowujący florę bakterfyjną ukladu pokarmowego, bo Dorcia chciala nas zaczadzić jak jej się przytrafił bączek, a przytrafiał jej się wciąż, no a już zapach i konsystencja kooopencji były nie do zniesienia. Coś na ten temat wie irenaka, bo myślałam,że zejdzie jak Dorci się przytrafiła u niej wpadka. Teraz wybieramy sie jeszcze na działkę (bo zaczyna nam się sezon działkowy) - niech dziewczyny poszaleją. I będę czekać przygryzając wargi i co się jeszcze da przygryźć na wieści z Ostrowca Świętokrzyskiego Quote
iwop Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Oczywiście już dawno po wizycie (Amiga już zna jej przebieg) Dom jest super - każdemu psu życzę takich właścicieli... Państwo sa w Dorci zakochani :loveu: W dodatku będzie sie nią opiekował kuzyn weterynarz, który sam do Tozu należy i często z nami (ze mna i Jolą) wspólpracuje :) A na koniec - nowy pan Dorci to mój szkolny kolega, więc już zapowiedziałam się z wizytą poadopcyjną :evil_lol: Oby na dogo więcej takich domków się trafiało! :p Quote
Lucyja Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 To cos mi sie wydaje, że trzymanie kciuków i plucie przez ramię pomogły :) :) :) Quote
AMIGA Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Sory,że nie napisałam od razu, ale bylam na działce. A tak w ogóle to czekałam, czy ktoś się w ogóle zainteresuje a tu iwop :loveu: zdradziła wynik wizyty. Iwop :loveu::Rose::Rose: nawet nie wiesz jaka jestem szczęliwa, bo po pierwszej rozmowie z Tobą jakoś sceptycznie podchodzilam do calej sprawy. Choć po wizycie Córki Państwa wydawalo mi się, że to jest "dom psi". Bardzo, bardzo się cieszę, że "moja" Dorcia będzie miała taki super domek i taką dalszą opiekę. Bardzo bardzo liczę na to, że jak pójdziesz tam na wizytę poadopcyjną, to pstrykniesz jakieś zdjątka, bo bardzo będę ciekawa na jakiego cudaczka Dorcia wyrośnie docelowo :lol: Quote
iwop Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 AMIGA napisał(a):Sory,że nie napisałam od razu, ale bylam na działce. A tak w ogóle to czekałam, czy ktoś się w ogóle zainteresuje a tu iwop :loveu: zdradziła wynik wizyty. Iwop :loveu::Rose::Rose: nawet nie wiesz jaka jestem szczęliwa, bo po pierwszej rozmowie z Tobą jakoś sceptycznie podchodzilam do calej sprawy. Choć po wizycie Córki Państwa wydawalo mi się, że to jest "dom psi". Bardzo, bardzo się cieszę, że "moja" Dorcia będzie miała taki super domek i taką dalszą opiekę. Bardzo bardzo liczę na to, że jak pójdziesz tam na wizytę poadopcyjną, to pstrykniesz jakieś zdjątka, bo bardzo będę ciekawa na jakiego cudaczka Dorcia wyrośnie docelowo :lol: Też się cieszę, że ostrowiec troche się zrehabilitował :) Oczywiście, że fotki będą :) Quote
Soema Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Ooooo super :) Mollka musi znaleźć nowego kompana do gonitw... AMIGO...:):) pomyśl o tym :) Kiedy mała wyrusza w podróż? Quote
Saththa Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Bardzo się cieszę :) I czy to znaczy, że moge już zaprzestać pluć bo w domu mam juz kałuże :razz: :D Quote
Lidan Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 iwop napisał(a):Oczywiście już dawno po wizycie (Amiga już zna jej przebieg) Dom jest super - każdemu psu życzę takich właścicieli... Państwo sa w Dorci zakochani :loveu: W dodatku będzie sie nią opiekował kuzyn weterynarz, który sam do Tozu należy i często z nami (ze mna i Jolą) wspólpracuje :) A na koniec - nowy pan Dorci to mój szkolny kolega, więc już zapowiedziałam się z wizytą poadopcyjną :evil_lol: Oby na dogo więcej takich domków się trafiało! :p Wspaniałe wieści. Ciekawe czy ten mały nerwowy gryzoń szybko zaaklimatyzuje się w nowych warunkach. Quote
AMIGA Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Soemo - takie myśli odrzucam daleko precz! Muszę Bonusia oszczędzać, bo odkąd Dorcia odkryla piekno szaleńczej gonitwy (hmmmmmmmmm kto ją tego nauczył???) to Bonuś już nie miał spokoju, Plucia można chyba już zaprzestać, ale może tak od czasu do czasu spluniecie jeszcze, bo wyjazd młodej będzie dopiero jutro kolo godz 13. Dorcia napewno szybko przekona sie do Pani, bo do panów ona podchodzi z większą rezerwą. Ale mam nadzieję,że Pana nie pożre na początek :-) Quote
Soema Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Cieszę się, że się udało! Trzymam mocno kciuki. Quote
iwop Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dorcia napewno szybko przekona sie do Pani, bo do panów ona podchodzi z większą rezerwą. Ale mam nadzieję,że Pana nie pożre na początek oboje nie moga doczekać się Dorci, chociaż to pani spać nie mogła w nocy bo martwiła się czy wizyta wypadnie pozytywnie :D Quote
Lidan Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Proponuję zaprowadzić tego wyścigowca na piechotę do tego Ostrowca, żeby nie miała siły nikogo straszyć gdy dotrze na miejsce ;-) Quote
weszka Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Wspaniałe wieści! Czekałam z zapartym tchem! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.