Shakur Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Wiatm :( Coś złego dzieje się z moim pieskiem.Shakur jest bokserem, dzisiaj dokładnie skończył 5 miesięcy. Ostatnio zostawiliśmy Go w domu na jakiś czas. Nie wiem 3, 4 godziny chyba. Przed wyjściem i w ogóle wcześniej było wszystko wporządku. nie miał żadnych problemów z niczym. Tylko jajka mu jeszcze nie zeszły, ale dostawał na to zatrzyki. Jak wróciliśmy, to Shak zaczął kuleć na prawą przednią łapkę. Myśleliśmy, że sobie nadwyrężył, ale z godziny na godzinę było coraz gorzej...słaniał się, był markotny, zasypiał. Wieczorem strasznie leciała mu ślina z pyska, jak się drapał to zastygał w bezruchu, zwijał się w kłębek, jak Go stawialiśmy na trawce, to spuszczał głowę i się "zawieszał". Pojechaliśmy w nocy na rtg. Okazało się, że nic nie jest złamane, ani pęknięte. Lekarz podejrzewał ropień od ugryzienia, ale żaden pies Go nie ugryzł. Podejrzewał, że to dysplazja stawu łokciowego...ale przecież jeszcze tego dnia rano było wszystko wporządku. Podejrzewał młodzieńcze zapalenie kości, ale też mi się wydaje, że tak nagle to to nie występuje. Poza tym On ma dopiero 5 miesięcy!! Więc nic nie stwierdził, dał leki zbijające gorączke (miał39,9) i przeciwzapalne. Po południu pojechaliśmy na kontrole na SGGW. Shak w ogóle nie chodził już na przednią łapkę, nadal był markotny, zero radości, smutek w oczach. Tam pod znieczuleniem ogólnym zrobili mu jeszcze raz rtg. I najpierw lekarz powiedział, że wszystko ok. Ale potem zmienił zdanie, powiedział, że to może być albo pęknięta chrząstka, albo stłuczenie (wcześniej podejrzewał zwichnięcie) ale nie jest pewnien, bo to, że kosteczki są jeszcze nie pozrastane, to może być winą jego wieku, że jeszcze rośnie. Mieliśmy czekać do poniedziałku, dziś i jutro ma dostawać antybiotyk i przeciwgorączkowe chyba. W każdym rzie ma dostawać linco spectin i tolifine. Ma na prawej przedniej założony opatrunek. Myśleliśmy, że wszystko będzie dobrze. Jeszcze wczoraj zauważyłam, że Shak jaby zaczyna troszkę podkulać prawą tylnią łapkę jak leży. Ale pomyślałam, że skoro spadł na prawy bok, to może też sobie trochę obił. Dziś nagle rano, jak znieśliśmy Go na siusiu to zauważyliśmy, że ostro podkula LEWĄ TYLNIĄ łapkę....skakał praktycznie na dwóch łapkach już. Czyli ma w opatrunku prawą przednią i kuleje tez la lewą tylnią....zauważyliśmy, że na tej tylniej lewej ma opuchliznę przy łokciu. co ja mam robić?? :placz: Co to jest?? Czy to możliwe, że to coś z kręgosłupem?? Shak jak zostaje sam, to jest na korytarzu, bo w pokojach broi. Tylko kuchnia jest otwarta....tam jak mu odbija to wchodzi na kuchenke...po krzesłach. Teraz pluję sobie w głowę, że nie zabrałam tych krzeseł. Może wszedł na kuchnie, poślizgnął się i spadł?? Błagam pomóżcie...napiszcie co o tym myślicie...bo ja jestem cała w nerwach. Shak wygląda co najmniej tak, jakby Go przejechał samochód....:(:shake: a i jeszcze jedno. Sika rzadko i dużo. Wczoraj nie sikał przez pół dnia...nie wiem czy to ma jakiś związek,...może to tylko rpzez stres i ból...;( Pomóżcie....(mam zdjęcia rtg Shaka przeniesione na komputer, jeśli chciałby ktos zobaczyc…) Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za wszelką pomoc. Quote
Zwierzak6 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 To straszne ci piszesz, ale spróbuj z innymi wetami gadać... Może odezwą się Dogomaniccy weterynarze - prosimy !!! Życzę powodzenia !!! Quote
cockermanka Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Czy Wasz pies nie miał kleszcza w ostatnim czasie? Quote
Zwierzak6 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 O Boże faktycznie to może być przyczyna kleszcza :( Quote
Shakur Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 No właśnie też o tym wspominali lekarze, zapomniałam dopisać. Ale nie miał kleszcza nigdy jeszcze, miał 2 razy założony frontline. W sumie ten ostatni (3.08) ja mu zakładałam...ale nie ma nigdzie żadnego bąbla. Puchną mu tylko te dwie łaplki, ale bąbla nie ma! :( :placz: Quote
Shakur Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 tam miało być 3. sierpnia...ale wyszła jakaś mordka Quote
Zwierzak6 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Kleszcz to niekoniecznie bąbel.. to może być mała np.biała otorbiona kuleczka ukryta gdzieś w sierści... jesteś pewna, że tego nie ma ?? Przepatrz go dokładnie... P.S. Kiedyś moja kolezanka podniosła alarm, że jej pies ma kleszcza, a że jest to długowłosy mix collie to ostrzygłyśmy go na krótko i znalzły kleszcza... piesek śmiesznie potem wyglądał ;-) Quote
cockermanka Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 To jedno przynajmniej jest wykluczone... A może młodzieńcze zapalenie kości?... Quote
Shakur Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 Sama nie wiem. Boje się Go nawet ruszac, żeby mu nie sprawić bulu. Zaraz Go obejrzę...ale tą jedna łapke ma całą w opatrunku więc tam nie mogę szukać. On ma takie jakby białe strupaski gdzie niegdzie. Ale to jest od zabawy z psami, jak się zatrapią lub popodgryzają. Może to rzeczywiście ten ropień....Boże... Quote
Shakur Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 Co jest wykluczone? Ze znajoma koleżanką - wterynarką też myślimy nad zapaleniem młodzieńczym...ale przecież On ma dopiero 5 miesięcy?? zresztą tak nagle? Dzień przed tym było wszytsko w 100% ok... Quote
Shakur Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 Poza tym ta tylnią łapkę ma wyraźnie spuchniętą. Ma taką olbrzymią gulę przy kości. Widać to teraz dokłądnie. Nie wiem czy to się nie powiększa... Quote
cockermanka Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Shakur napisał(a):Co jest wykluczone? Jakieś paskudztwo odkleszczowe... Quote
Bella11 Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Jak się dzisiaj czuje boksio , czy już wiadomo co to za choroba ? Quote
rebellia Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Ja bym to skonsultowała koniecznie z jeszcze jednym wetem, skoro ten nie jest pewny... Quote
prowitamina2 Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Shakur uważam, że powinnaś udać się z psem tam gdzie byłaś ostatnio. Jeśli codziennie będziesz chodziła z psem w inne miejsce zmniejszasz szanse pieska na postawienie właściwego rozpoznania i podjęcie leczenie. Sądząc z objawów jakie opisujesz Twój piesek miał prawdopodobnie jakiś uraz pod Twoja nieobecność w domu. Najbardziej ucierpiała w nim przednia łapka - więc piesek kulał na przednią, ale to nie wyklucza urazu innych części ciała. Po usztywnieniu przedniej łapy boli troche mniej więc ujawniło się uszkodzenie łapki tylnej. Zgłoś się koniecznie z psem TAM GDZIE BYŁAŚ i oopwiedz dokładnie o zachowaniu psa i zaobserwowanych przez siebie objawach. Wierz mi więcej psów ucierpiało w wyniku chodzenia z nimi od jednej lecznicy do drugiej niż od trzymania się jednej lecznicy. Quote
:) Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Wlasnie przeczytalam caly temat.. Jaka smutna sprawa.. Informuj nas,co z psiakiem,bo sie martwimy... :( Quote
rebellia Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Prowit. czy to nie było tak, że to jeden wet dawał różne diagnozy? Quote
Alicja Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Ja jednak myślę ,ze jesli jeden wet. ma watpliwości lub nie wie co jest grane to nie zaszkodzi a wręcz pomoże konsultacja u weta np który wie więcej w temacie np ortopedii . Przeciez nawet idąc do ludzkiego lekarza masz szanse zasięgnąć porady dermatologa , kardioloda czy ortopedy........a weci także specjalizują sie w tych kierunkach. Quote
Shakur Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Ja jednak myślę ,ze jesli jeden wet. ma watpliwości lub nie wie co jest grane to nie zaszkodzi a wręcz pomoże konsultacja u weta np który wie więcej w temacie np ortopedii . Przeciez nawet idąc do ludzkiego lekarza masz szanse zasięgnąć porady dermatologa , kardioloda czy ortopedy........a weci także specjalizują sie w tych kierunkach. Ja tak samo uważam. To, że jeden wet mówi jedno, to nie znaczy, że ma rację. Dlatgeo warto to skonsultować z innym. A jeśli chodzi właśnie o konsultacje, to akurat mam farta :) Jeden wet to ten z "nocnej wizyty" drugi to z SGGW 3 to - sąsiadka z bloku - także wet no i 4 - Dominika od której kupiłam Shakusia. Też wet:) Jeśli chodzi o Shaka, to jest wielka poprawa. Staje już na tą łapkę w opatrunku, więc to nie powinno być złamanie. Szczególnie, że dziś próbował wdrapać się na łóżko - a żeby to zorbić musi mocno naciskać na przendie łapy przecież. Zaczyna odzywkiwać humor, reaguje na przejeżdżające samochody, jak stawiamy go na trawie na siusiu, to nawet próbuję podbiec ale niestety kuleje na tą tylnia łapkę jeszcze. Warczy na koty, merda mocno ogonkiem, w nocy przetransportował sie z leżanki na zimną podłogę w korytarzu...:) Robi siusiu normlanie, z kupą kiepsko, ale to chyba wynika z tego, ż emało jadł, poza tym cały czas leży, więć to chyba normlane. Wczoraj zorbił, dziś jeszcze nie. Ale trudno mu jest bo musi jakoś sobie radzić z tą tylnią łapką. Odzyskuje apetyt - wczorja wsunął całą pierś kurczaka, dziś juz zjadł 2/3 swojej dziennej dawki i jak zje kolacje to już będzie całość. Pije. Jutro rano kontrola u weta. Zobaczymy co powie. Jesli kosci i stawy ok, to robimy badania krwi po odstawieniu antybiotyku. :) Quote
Fixatywa Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Hmmm podobne objawy jakie opisujesz (oprocz opuchlizny lapek i kulenia na nie) miala moja Bokserka ak byla mala, dodatkowo po moim powrocie do domu zaczela napinac wszystkie miesnie i harczec ( chociaz jak teraz mysle to po tym strasznym napieciu wszystkich miesni, albo kulala albo chodzila na sztywnych lapach) ale rowniez nie jadla, nie pila, byla roztrzesiona, miala goraczke, byla poprostu dziwna. Lekarze wymyslali rozne rzeczy. Dopiero niedawno okazalo sie ze pies ma potworny lek przed ciemnoscia gdy jest sama w domu. Przez kilka kolejnych dni caly czas ktos z nia byl w domu i doszla do siebie. Teraz obowiazkowo zostawiamy jej swiatlo jak wychodzimy. Quote
Zwierzak6 Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Znam też przypadek psa, który pozostawiony sam w domu zachowuje się b.dobrze, ale jezeli pod nieobecność właściciela ma miejsce burza to suka tak się boi i stresuje, że obija się o meble i ściany, skacze po łożkach i próbuje uciekać przez okno. Kiedy właściciel wracał zastawał sukę poobijaną i nierzadko spuchniętą jak balon, a to wszytsko z lęku przed burzą. Kiedy nie jest sama wszystko jest O.K. Quote
Fixatywa Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 o tak, przypadek z burza tez mi jest znany. Pies jest nie do poznania, szczegolnie gdy zostawione jest otwarte okno. U Saby po takim przezyciu sa wszystkie objawy paniki. Quote
Shakur Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 Wiecie co, nie wiem o co chodzi, ale jest OK:) Wczoraj jeszcz ebylo srednio - lepiej, ale srednio. A dzis sam juz wszedl na lozko, denerwowal sie u lekarza (przynajmniej jakas reakcja...) rtg tej przedniej lapki powtorzony wyszedl ok, tylniej takze. Lekarze nic tam nie widza...wykluczaja mlodziencze zapalenie kosci, zapalenie stawow, wykluczaja zly stosunek wapnia i fosforu. Ostateczna diagnoza to: Shak najprawdopodobniej rzeczywiscie skads spadl, lub nadwyrezyl sobie te stawy w jakis sposob...ma dwa opatrunki, dostaje antybiotyk jeszcze i przeciwzapalne...dzis dostal juz zupelnie fiola :D Stary Shak powrocil:) Obgryzal meble, gryzl swoje ucho wolowe, cieszyl sie, podbiegal - chodz komleptnie staramy sie Go teraz ograniczac. Nawet skakal na ludzi - wiec z tylnia lapa tez jest lepiej...No zobaczymy jak teraz przez te kilka dni bedzie - w kazdym razie chyba jest OK:) To byl naszczescie falszywy alarm:) Jedno, co mnie strasznie wkurzylo to to, ze ceny w warszawie sa njaprawde straszne....od poczatku tej "choroby" wydalismy juz 700 zl na leczenie :/ I jeszcze gdyby na 100 % bylo wiadomo, ze jest tak, jak lekarze mowią....no ale coz...najwazniejsze, ze z Shakiem jest ok. We wrzesniu mielismy isc na szkolenie...ale bedzie musial poczekac :) Dzikeuje wam bardzo za wszelką pomoc :) A apropo burzy - Shak się jej nie boi....jedynej rzeczy której się boi, a która akurat teraz byłaby potrzebna....to woda :/ Muszę Go do niej jakos przyzywczaic :) Bylowby o wiele lepiej, gdyby mógl pływać:) Serdecznie dziękuję Quote
Fixatywa Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 No to sie ciesze ze wszystko ok :) Oswoj go z woda poki jesio jest cieplo :) napewno mu sie spodoba :) Powodzenia! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.