luka1 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Albert pojawił się pewnego dnia na osiedlu domów jednorodzinnych. Chodził od bramy do bramy, ale nikt na niego nie zwrócił uwagi. Miejscowe psy głośnym ujadaniem informowały go, że nie czego tu szukać, że podwórka już są zajęte, że nie ma tu wakatów dla bezpańskich psów. Albert szedł i kiedy sił mu już zabrakło, zatrzymał się przy bramie naszej znajomej. Ta ulitowała się nad psikiem i dała mu miejsce w namiocie foliowym, derkę jako posłanie i jedzenie. Pies jednak chodząc dziwnie się zataczał, kiwał. Pani zgłosiła psa do Fundacji bo po pierwsze - wydawał się chory, a po drugie: mógł u niej zostać tylko przez kilka dni. Zabrałyśmy Alberta do weta. Pierwsze oględziny - pies bardzo wychudzony, odwodniony, wiek - staruszek, na psie ogród zoologiczny - hodowla pcheł i masa wypasionych kleszczy. W zatokach nosowych ropa. Pies faktycznie dziwnie się poruszał. Wyjaśnienie dostarczyło badanie oczu - pies nie widzi, albo widzi z bardzo bliska. Faktem jest, że w terenie orientuje się za pomocą nosa. No cóż, po oględzinach i podaniu leków, Albert miał wrócić do zimnego namiotu foliowego, ale nasza wetka zaprotestowała -" jemu potrzebne jest ciepło, bo jest osłabiony ... itd itp. Pies zostanie w gabinecie." Albert potrzebuje wizyty u okulisty, na razie finansowo nie jesteśmy gotowi na takie wyczyny. Może ktoś dorzuci grosik dla Alberta. Nasza wetka Kasia o kasę nie pyta, ale choćby za leki trzeba zapłacić. Wyprawa do dr.Garncarza - jest ponad nasze możliwości. No cóż - żebrzemy :oops: A to fotka z namiotu foliowego Pies jest pod opieką Fundacji Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt NERO 96-500 Sochaczew, ul.Kochanowskiego 37/12 KRS 000317840 Jeśli ktoś chciałby przekazać jakąś kwotę na pomoc naszej fundacji prosimy o wpłaty na konto: 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093 Quote
luka1 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 i już u wetki " class="ipsImage" alt=""> Quote
luka1 Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 Albert zadomowił się w gabinecie wetki. Czuje się z każdym dniem lepiej i jest światełko - chyba będzie miał dom Quote
luka1 Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 odwiedziłam Alberta. Już jest spokojny, spaceruje sobie po gabinecie, ciągle jeszcze dostaje leki. Całkiem dobrze radzi sobie ze są ślepotą. Quote
__Lara Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Ile Wy macie jeszcze tych bid u siebie :( Quote
luka1 Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Trochę ich mamy, może nie wszystkie w takim stanie ale wszystkie potrzebują pomocy. http://www.dogomania.pl/threads/176617-Sochaczew-Fundacja-quot-NERO-quot-psi-w%C4%85tek Quote
Evelka Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 luka1 napisał(a):Albert zadomowił się w gabinecie wetki. Czuje się z każdym dniem lepiej i jest światełko - chyba będzie miał dom Cieszę, że Albert czuje się coraz lepiej! A co z tym domem? Wiadomo coś więcej? Byłoby wspaniale, gdyby mógł przenieść się od razu do swojego domu, takiego już na resztę życia! Quote
luka1 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 dziś widziałąm Alberta w gabinecie. Wyszedł sprawdzić kto przyszedł, machnął ogonem i poszedł do siebie. Jest cały czas pod opieką Pani Kasi - wetki. Nadal dostaje antybiotyki, nawet trochę przytył. Pani Kasia mówi, że to super psiak. Nie jest uciążliwy, nie brudzi, spokojny - pies do domu dla spokojnych ludzi. Domek? - no jest dobrze Quote
luka1 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Leczenie Alberta trochę kosztuje ale warto. Pies jest przesympatyczny. Quote
luka1 Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 no właściwie powinnam przenieść go do działu "w domu" bo to kwestia dni kiedy Albert pojedzie do swoich ludzi. (Właściwie kogo to obchodzi?) Quote
Evelka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Mnie! Mnie to obchodzi! I strasznie się cieszę, że Albert pojedzie do swojego domu!:multi: Że będzie już bezpieczny i kochany! A będzie szansa na jakieś zdjęcia? Co do za dom w ogóle? Quote
luka1 Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 Albert mieszka w gabinecie naszej wetki. Zadomowił sie tam i zaprzyjaźnił ojcem pani doktor. Własnie to będzie jego dom gdy tylko zrobi się cieplej i Albert nie będzie musiał przyjmować leków. Właściwie będzie sąsiadem Pani doktor więc będzie w dalszym ciągu pod medyczną opieką. Quote
Evelka Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 To trafiło Mu się idealnie!:multi: Nie dość, że będzie miał swój własny, wspaniały Dom to jeszcze porządnego weterynarza za płotem. Gratuluję i bardzo się cieszę, że Mu się udało! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.