Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Verdana]Wieczorem wyszłam z domu wyrzucić śmieci... Coś śmignęło. Poszłam sprawdzić, co to. To była mała, ubłocona, chudzinka... Nie wiem, czy przeszła sama między prętami ogrodzenia, czy ktoś ją przerzucił...[/FONT]

[FONT=Verdana]Początkowo wszystkiego się bała i nie chciała wychodzić na zewnątrz. Dodatkowo zestresowałam ją kąpielą, ale była tak brudna, że musiałam to zrobić. W tej chwili jest dużo śmielsza. Nie potrafi chodzić na smyczy - w obroży stoi, w szelkach jakoś idzie... W związku z moją chorobą, nie było lekcji chodzenia na smyczy, ale koniecznie muszę z nią zacząć ćwiczyć. Nie lubi zostawać sama – piszczy i drapie w drzwi. Gdy się wystraszy, chowa się pod taboretem lub fotelem. Załatwia się w domu i w ogródku – ostatnio częściej w ogródku. Lubi sobie poszczekać i ciężko jej przerwać. Z czasem akceptuje inne psy, ale początkowo się ich boi i brzydko się do nich wykrzywia. Z całą pewnością preferuje towarzystwo człowieka. [/FONT]

[FONT=Verdana]Kiku jest młodziutka - ma jakieś 9 - 10 miesięcy. Waży około 5 - 6kg (przy tej wadze jest bardzo chuda). Jest już odrobaczona ([/FONT][FONT=Verdana]miała mnóstwo robali) [/FONT][FONT=Verdana] i zaszczepiona na choroby zakaźne. Ma leczone uszy (drożdżaki). Czeka ją sterylizacja – prawdopodobnie aborcyjna, usunięcie przetrwałych zębów mlecznych (już się psują) i śrutu (musiał ktoś do niej strzelać). Nie wiem, czy uda się to wszystko zrobić podczas jednego zabiegu. Suczka jest jeszcze słaba i szybko się męczy.[/FONT]


[FONT=Verdana][/FONT]


[FONT=Verdana]

Banerek...

[/FONT]

Posted

ronja napisał(a):
nie wiem czemu - przypomina mi F. Chopina... :)

a, to wszystko przez ten Rok Szopenowski :evil_lol: :diabloti:

Jeden z moich psów miał pyszczek jak moja ciocia Maria :)

Posted

Chopina!? :lol: Co za śmieszne skojarzenie... :lol:

Kiku, a właściwie jej okrągła, malutka, rozczochrana główka przypomina mi chryzantemę (stąd imię suni). Natomiast nie widzę u niej podobieństwa do żadnego człowieka.

Posted

W środę Kiku będzie miała sterylizację aborcyjną + dodatkowe "atrakcje" (usunięcie przepukliny pępkowej, [FONT=Verdana]2 przetrwałych zębów mlecznych i śrutu). Już się martwię...
[/FONT]

Posted

Kiku jest po zabiegu - jak na razie wszystko jest w porządku i mała czuje się dobrze (o ile można się dobrze czuć po operacji :roll:).

Kiku w gustownym, niebieskim ubranku pooperacyjnym... :)

Posted

Jestem fanką posterylkowych kubraczków :) Moja kotka Dzidzia nie tak dawno miała błękitny w kotki i pieski, wyglądała szałowo ;)
A Kiku nędznie tu wygląda, ale szybko dojdzie do siebie!

  • 3 weeks later...
Posted

Od kilku godzin Kiku jest w nowym domu u mojej znajomej sprzed lat, którą spotkałam zupełnie przypadkowo. Póki co, mała bardzo płacze, chowa się pod krzesłem i wykrzywia się do jamniczki Tekli...

Posted

hop! napisał(a):
Od kilku godzin Kiku jest w nowym domu u mojej znajomej sprzed lat, którą spotkałam zupełnie przypadkowo. Póki co, mała bardzo płacze, chowa się pod krzesłem i wykrzywia się do jamniczki Tekli...


Niestety, Kiku wczoraj do nas wróciła. Nie dogadała się z jamniczką, a poza tym znowu zaczęła sikać w mieszkaniu i histeryzować (płaczki, szczeki, drapanie w drzwi), gdy zostawała sama (na krótko, bo znajoma pracuje w domu). Moje psiaki powitały ją radośnie, a ona też jest w siódmym niebie. Przyznam się, że w tej chwili zastanawiam się, czy szukać jej innego domu. Serce podpowiada - nie, a rozum - tak. Mam dylemat. Niepotrzebnie cokolwiek piszę, bo nikogo to nie obchodzi.

Posted

hop!, ja bym posłuchała rozumu jednak. Kiku jest młodziutka, ma w sobie dużo wdzięku i urodę, nie wierzę, że nie będzie na nią więcej chętnych. Na pewno zżyła się już z Twoim stadkiem, ale bądź dzielna, gdzieś czeka na nią domek, musi być tylko cierpliwy :)

  • 2 weeks later...
Posted

Rozum poparł serce. :cool3: ;)

A tak na poważnie. Kiku to ancymon - leje w domu (na szczęście mam odporne podłogi), psuje, skacze po wysokościach, jest hałaśliwa i nieposłuszna... Notorycznie niszczyła fotel z włókien bananowca, więc wystawiłam go na stół. Kiedyś wchodzę do pokoju, a Kiku siedzi na tym fotelu i go skubie. :crazyeye: Obawiam się, że wróciłaby z kolejnej adopcji. Nawet bałam się próbować.

Pozytywne jest to, że wprowadziła do stada równowagę. Dotąd banda Nika & Joko często dokuczały Lulu. Kiku bardzo lubi Lulczaka i jakoś te relacje między psami stały się dużo pozytywniejsze. Dziadzio uwielbia Kiku - nawet pozwala się ciągnąć za uszy... :lol:

Posted

Mieszkam teraz w domu z ogrodem, więc jest mi dużo łatwiej, niż w bloku. Co nie znaczy, że planowałam/planuję powiększać stado. Absolutnie nie, ale... Najpierw przybłąkała się starsza kotka Mru z nowotworem - zajęłam się nią i znalazłam jej dom (moje psy nie akceptują kotów, więc nie miałam innego wyjścia). Gdy pojawiła się Kiku, powinnam odwieźć ją do schroniska, a nie zabierać do domu. Byłby problem z głowy. Zamiast wydawać na jej leczenie, mogłabym wydać np.: na swoje ciuchy. :lol: ;) Kiedyś wzięłam na tymczas Nikę - została. Dlaczego? Miała być grzeczną, małą sunią na kolanka do starszej pani, a okazała się przerażonym dzikusem średniej wielkości. Joko - sunia, która miała szybko znaleźć dom... Owszem znalazła - u mnie. Wszyscy na wątku jęczeli - pomyślałam, że wezmę ją na DT. Owszem była mała, śliczna i... bardzo problematyczna. Te dwie adopcje zmusiły mnie do przeniesienia się z bloku do domu, bo faktycznie spacery na smyczy z Niką i Joko nie należały do przyjemności. Dotąd uważam, że byłoby bardzo trudno znaleźć dla nich odpowiednie domy. W przypadku dzikusów, boję się przede wszystkim niedopilnowania i ucieczek. Najlepszym tego przykładem jest Tami - http://www.dogomania.pl/threads/174381-TAMI-po-wspania%C5%82ym-tymczasie-u-POKER-znalazla-wymarzony-DOMEK!-%29/page25.

Wolę ogłaszać psy ze schroniska, niż dawać tymczas. Zawsze jest ryzyko przy adopcji - mniejsze, większe, ale jest.

Posted

a mi jakoś uciekł ten wątek.

5 psów to sporo - odczuwa się to szczegolnie gdy chorują (zwykle seriami), gdy wszystkie na raz trzeba zabezpieczyć kiltixami w tym samym czasie.
ale ja nie żałuję - mimo iż nie planowalam, nasze stado też się powiększyło;)
takie nieznośne problematyczne psy najbardziej zapadają w serce i trudno się z nimi rozstać - ja tak mam

Posted

U mnie jest stały wydatek na badania i leki Gabiszona (dziadzio kończy w lipcu 16 lat, więc ze zdrowiem są już problemy, ale i tak nie jest źle). Szczepienia mam podzielone. Moje paskudy chorują bardzo rzadko i pojedynczo. Na leczenie psa zawsze musi się znaleźć kasa. Dzisiaj sprzątałam korytarz - mnóstwo błota i kudłów... Wystarczyło, że bestie raz przegalopowały z ogrodu do mieszkania. 20 ubłoconych łapsk... i nie ma śladu po sprzątaniu. W takich sytuacjach mówię - a to hołota! Są okropne, nieznośne, ale kochane.

Posted

hop! napisał(a):
U mnie jest stały wydatek na badania i leki Gabiszona (dziadzio kończy w lipcu 16 lat, więc ze zdrowiem są już problemy, ale i tak nie jest źle). Szczepienia mam podzielone. Moje paskudy chorują bardzo rzadko i pojedynczo. Na leczenie psa zawsze musi się znaleźć kasa. Dzisiaj sprzątałam korytarz - mnóstwo błota i kudłów... Wystarczyło, że bestie raz przegalopowały z ogrodu do mieszkania. 20 ubłoconych łapsk... i nie ma śladu po sprzątaniu. W takich sytuacjach mówię - a to hołota! Są okropne, nieznośne, ale kochane.


:p :lol: :p :lol:

Posted

O proszę, a ja dziś pomyślałam o Kiku i miałam się pytać, czy już znalazła dom :)
Trochę szkoda, bo trudniej będziesz miała z 5 psów, a Kikunia wyjątkowej urody jest... Ale ja się absolutnie nie mam prawa mądrzyć, bo sama niedawno zostawiłam sobie maleńką kicię tylko dlatego, że gryzie, drapie i psoci, i nie wyobrażałam sobie obarczać kogoś takim pupilkiem:oops: Gratuluję najlepszej decyzji i proszę o zdjęcie Nikuni :)

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...