Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

pocahontas na pierwszej stronie tez w sumie nieglupio gada
sa na to legalne sposoby takie jak wpisy na forum dotyczace hodowli czy opinie o sprzedawcy na allegro na przyklad
moze bylby sklonniejszy do wspolpracy jesli by mu przypomniec o potedze netu?

Posted

Dlatego my zabieramy psy a wójta zawiadamiamy na końcu. Często to są ludzie nie znający się na rzeczy, bojący się podjąć jakąkolwiek decyzję. Nadzieja w Grzegorzu B. , jest obeznany w takich sytuacjach. W takich sprawach wielką rolę ma inspekcja wet. , która ostatnio się ugina pod presja spełeczną. Chociaż po ich wypowiedzi w Korabiewicach wszystkiego można sie spodziewać.

Posted

oprawca ma czas na posprzatanie podwórka !!!!i to jest najgorsze


powinno sie wpaśc narobić dymu zabrac psy i sprawa do sądu

ale ja wiem to najprościej jest napisac a gorzej wprowadzić w zycie !!!!

Posted

Słuchajcie, ja też uważam że obsurdalne jest to że jako DT mam wziąć psa, wyleczyć, wykarmić i oddać. Ale dlaczego się tak łatwo poddajecie?! Ja na pewno tak łatwo się nie poddam. Do póki pies będzie u mnie to będę zbierała jak najwięcej dowodów o jego stanie.

A teraz do sedna. Ilon, czy możesz opisać co i jak ze sprawą?! Bo już się troszkę pogubiłam. Co z tymi, które mieliśmy zabrać?!

Posted

Ja sie zgłaszałam jako dt dla 2 szczeniat (w zasadzie on/don, ale rasa obojetna). Z niepokojem czytam o tym ze moze zapaść decyzja o zwrocie psów do właściciela :(.
Nie mogę wziąć psów i trzymać je np pól roku w domu. Myślałam ze będzie je można po leczeniu szybko wyadoptować:(.
Jeśli bedzie potrzebny dt to oczywiście pomogę, ale jesli nie bedzie decyzji o przepadku psów, to mogę je wziąc na jakiś określony, czas.
I jeszcze jedno w piatek wyjeżdżam i nie ma mnie przez 2 tygodnie.

Posted

basia0607 napisał(a):
jestem z innej organizacji( OTOZ Animals). Sprawę Torunia znam z dogo.


ale wytlumacz mi prosze jak to wyglada ze mozna tak sobie zabrac psy i dopiro potem zglaszac sprawe do wojta
chyba trzeba miec jakis nakaz? nieznam sie na takich akcjach ale sadze ze ktos z wladz(wet,wojt czy ktos tam)musi wydac nakaz
tak bez nakazu to wedlug mnie pachnie sprawa karna

Posted

Wiecie co, mnie to powoli denerwuje!! Tyle walczymy z tym wójtem, a on ma jeszcze jakieś obiekcje. Ten człowiek jest chyba niie normalny!! Mało się słyszy w telewizji !! I on się nie boi że wpadnie do niego zaraz jakas telewizja?! Bo mnie to już powoli ponosi,...
Telewizja już jest uczulona na same przywiązywanie na łańcuch, a u tego dziada to co kawałek pies na łańcuchu, a juz nie wspomnę o tych tam w tej oborze, czy co to tam było. W tak małych boksach kilka psów, siedzących w odchodach, jakimś sianku i w ciemności!!!!!! Uwieżcie że jeżeli wój teraz odmówi nam zabrania to nasyłam telewizję, może w końcu zaczną coś z tym robić, a nie spławiają nas jak dzieci!!!

Posted

no właśnie też tego nie pojmuję. Ale tylko i wyłącznie wina wójta, bo jak widać on nie ma nic do tej pseudo!!!! Dla niego pieski tam będące mają luksus. Albo cham jest tak bezduszny, ale ma z tego coś!!!!

Posted

Art. 7
7.1 (1) Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza (prezydenta miasta) i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji. Decyzja podejmowana jest z urzędu lub na wniosek Policji, lekarza weterynarii albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania.
7.2 Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu.
7.2.a. (2) Od decyzji, o której mowa w ust. 1, przysługuje prawo wniesienia odwołania do samorządowego kolegium odwoławczego w terminie 3 dni od daty doręczenia decyzji. Samorządowe kolegium odwoławcze rozpoznaje odwołanie w terminie 7 dni.
7.3 W przypadkach nie cierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu, policjant, a także inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważniony przedstawiciel innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia.
7.4 W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 3, kosztami transportu, utrzymania i koniecznego leczenia zwierzęcia obciąża się jego dotychczasowego właściciela lub opiekuna.
7.5 Do należności z tytułu kosztów określonych w ust. 4 stosuje się przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
7.6 (3) Odebrane zwierzę podlega zwrotowi, jeżeli sąd nie orzeknie w trybie art. 35 ust. 3 przepadku zwierzęcia, a także jeżeli postępowanie karne w tej sprawiezostanie umorzone.

Ustawa o ochronie zwierząt z ustawy wynika, że organ administracyjny nie jest jedynym, ktory decyduje o zabraniu zwierząt, ich się tylko powiadamia. W nawiasie dodam, że uświadamione administracji o jej zadaniach wlasnych jest tym co robie od 3 lat. Oni nie wiedzą problemu !

Posted

Słuchajcie, nie wiem skąd biorą się te wszystkie dywagacje .. bo w sprawie pseudo nic się nie wydarzyło co zmieniłoby stan rzeczy odkąd odbyła się kontrola a właściciel został poinstruowany przez inspektorów IW oraz TTOPZ.
Zabrano wówczas 2 szczeniaki w poważnym stanie. IW złożyła zawiadomienie do prokuratury poparte dowodami na karygodne traktowanie zwierząt i zaniedbania.


I tu jest pies pogrzebany, bo gdyby zawiadomienie było złożone przez organizację działającą w obronie praw zwierząt, to moglibyśmy cokowliek więcej teraz zrobić. IW nie ma mocy odwoływać się od dcyzji wójta. Organizacja miałaby taką moc. Można by już zadziałać. I tu właśnie łatamy mankamenty.
A tak nie można działać wbrew prawu!! Rozmawiałam długo z G.B. i wiem, że nic absolutnie nic nie można więcej na chwilę obecną zrobić a cokolwiek byłoby wcześniej czy teraz zrobione na pewno wykroczyłoby poza zapisy prawne i ściągnęło sądy na głowę. Nie ten właściciel byłby winowajcą, ale ci którzy popełnili 'zło' łamiąc prawo. I jeszcze gagatek mógłby wystąpić o odszkodawania!!

Wiem co wolno nam zrobić a czego nie. I nie przeskoczymy tego, ani też czasu. Dlatego psy będziemy zabierać w pełni legalnie, ze wsparciem prawnym PiSDZ - I hope.

Osobiście uważam, że odpowiednio poprowadzona sprawa poparta takimi dowodami jakie mamy nie może pozostawić sądu z wątpliwościami czy można ćwokowi pozostawić chociażby pchłę pod opieką.
I nieważne, że zredukuje liczbę psów, że zaszczepi je pod nakazem IW w ciągu 7 dni, że uporządkuje chlew i pomaluje posm ściany w kolorowe pejzaże. On już udowodnił, że jest sprawcą długotrwałego cierpienia psów, zaniedbania, zaniechania koniecznej pomocy weterynaryjnej ratującej życie itp ..

Sprawa będzie nagłośniona.
Mam umówione spotkania z dziennikarzami i reporterami (poniedziałek, wtorek i środa), będzie mowa o wójcie, który podważa decyzje organu nadzoru weterynaryjnego, tym samym lekceważy ustawę o ochronie zwierząt, będzie mowa o jego komentarzach w stylu "pani, tu co drugi gospodarz ma taką hodowlę! to ja im wszystkim musiałbym te psy pozabierać!a przecież one nie mają tam tak źle!")

A wójt na ostrzeżenie, że media się tym zainteresują "nie przestraszycie mnie jak małego chłopca. Ja lubię występować w TV", tak więc obiecałam mu sposobność do pokazania oblicza ćwoka w mediach.

Dokładnie jak cytuje basia .. ustawa art.7 w szczególności 7.3 pozwala odebrać psy w trybie natychmiastowym jedynie z zawiadomieniem wójta o zajściu .. ale muszą być ku temu przesłanki .. w przypadku, gdy są podważalne ryzyko jest ogromne .. i o tym pisałam już powyżej ..

IW niestety w piśmie do wójta stwierdziło (i to właśnie największa skucha!!), że tylko niektóre psy (21) należy odebrać dając do zrozumienia, że pozostałe są w miarę zaopatrzone a tym samym budząc wątpliwość urzędasów co do zasadności odbierania całego stada.

Kilka takich błędów urzędniczych i stoimy jak w betonie .. ale we wtorek będziemy z G.B. w Lipnie to zmieniać ..

Posted

dla mnie wystarczającym dowodem były by zdjęcia tej posesji i oczywiście maluchy. Ale temy to trzeba chyba....

Przepraszam, ale normalnie mnie już ponosi, bo na co ten wójt czeka!!! A psów za chwilę będzie coraz mniej, bo je gdzies dziad powywozi, aby sprawa ucichła. Zastosuje się po tego co mu wójt nakazał i będziemy mieć po ptokach!!!

Posted

Ok, więc mam nadzieję że już nie długo dobierzemy się do d... temu "Panu"!!!
Na tę chwilę uważam że najbardziej może nam pomóc telewizja. A jak wójt lubi występować to będzie miał pole do popisu :) Jako obrońcę mordowni!!! Sama mu wtedy pogratuluję sławy...

Posted

[quote name='basia0607']Ustawa o ochronie zwierząt z ustawy wynika, że organ administracyjny nie jest jedynym, ktory decyduje o zabraniu zwierząt, ich się tylko powiadamia.

"[...] może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia."
Tak czy siak, musi być zgoda wójta...

IW jako taka zrealizowała swoje zadanie i dokonała kontroli i zauważyła niedopuszczalny stan tylko części zwierząt, ale to nie znaczy przecież że cała hodowla jest prowadzona prawidłowo - jest prowadzona w sposób skandaliczny (liczba 21 psów, na których stan wskazała IW jest tutaj przesłanką) i stanowi zagrożenie dla wszystkich hodowanych i przebywających tam zwierząt. Czy ogólny stan hodowli i większości przebywających tam psów, który jest tragiczny, nie stanowi przesłanki do podjęcia kroków z art. 7.3.? To, że akurat kilka psów trzyma się lepiej, nie zmienia sytuacji, przecież...

Może jak się dobierzecie temu, pożal się boże - wójtowi, do dupy, ustąpi i wyda stosowną decyzję.

Posted

basia0607 napisał(a):
Art. 7
7.1 (1) Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza (prezydenta miasta) i przekazane do schroniska dla zwierząt albo pod opiekę innej osoby lub instytucji. Decyzja podejmowana jest z urzędu lub na wniosek Policji, lekarza weterynarii albo inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce lub upoważnionego przedstawiciela innej organizacji społecznej o podobnym statutowym celu działania.

ja to rozumiem inaczej
tzn ze wojt lub burmistrz musi podjac taka decyzje i MOZE to byc na wniosek policji ,wet etc

jedyne uzasadnione natychmiastowe odebranie to kiedy jest zagrozenie zycia zwierzaka

Posted

[quote name='kbk']"[...] może odebrać mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia przez ten organ decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia."
Tak czy siak, musi być zgoda wójta...
niby musi ale już po fakcie odebrania zwierzat.jak wojt odrzuci wniosek to zawsze mozna sie odwoływać do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego. A zaraz po odebraniu psów doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Ale to osoby zaangazowane w akcje na pewno wiedza i wszystko odbedzie sie na legalu i z najlepszym skutkiem dla psow.

Posted

józwa napisał(a):
ja to rozumiem inaczej
tzn ze wojt lub burmistrz musi podjac taka decyzje i MOZE to byc na wniosek policji ,wet etc
jedyne uzasadnione natychmiastowe odebranie to kiedy jest zagrozenie zycia zwierzaka

Gdzie jest napisane, że wójt lub burmistrz musi podejmować taką decyzję? Może to zrobić, a od odmowy podjęcia tej decyzji stosowne organy mogą się odwołać. Takiej decyzji wójt nie podejmuje sam z siebie, lecz właśnie na wniosek policji, wet. lub przedstawicieli organizacji zajmujących się statutowo ochroną praw zwierząt.
Z tą przesłanką co do natychmiastowego odebrania to nie wiem zupełnie, ale wyłącznie sytuacje zagrożenia życia mają sens... Tylko, czy ta sytuacja nie zagraża ich życiu?

Kunda napisał(a):
niby musi ale już po fakcie odebrania zwierzat.jak wojt odrzuci wniosek to zawsze mozna sie odwoływać do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego. A zaraz po odebraniu psów doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Ale to osoby zaangazowane w akcje na pewno wiedza i wszystko odbedzie sie na legalu i z najlepszym skutkiem dla psow.

Podkreślmy jeszcze raz - wójt lub burmistrz musi podjąć taką decyzję. W przypadku zabrania psów z art. 4.7. i odmowy wójta, pewnie, można się odwoływać i to zawiesiłoby sytuację, ale nie wyjaśniłoby jej i nie wyprostowało z prawnego punktu widzenia. Choć przypuszczam, że stosowne organy odwoławcze, weryfikując przedstawione, przecież mocne materiały, podjęłyby decyzję na korzyść strony wnioskującej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...