pumcia02 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Moje rozsyłanie wątków nigdy nie daje efektów. Nie siędzę w żadnej "grupie" na dogo i nie umiem zapraszać :( I kolejna kwestia zamiast szukać wlascicieli powinny już poleciec ogłoszenia adopcyjne. Quote
pumcia02 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 witaj kochanie, wskakuj na górę. Może ktoś Cię wypatrzy... A jak on się w ogóle czuje? Jak zdrówko? Quote
paulinken Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Ogłoszenia adopcyjne chyba nie bardzo, skoro on wymaga socjalizacji. To jak ma być, cioteczki? Quote
sleepingbyday Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 kurka wodna, faktycznie - bez reklamy nic nie zdziałamy :-(. czy cielak jest pod auspicjami jakiejs fundacji? Quote
Niuni&Pupi Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 sleepingbyday napisał(a):kurka wodna, faktycznie - bez reklamy nic nie zdziałamy :-(. czy cielak jest pod auspicjami jakiejs fundacji? Nieoficjalnie jedna z fundacji zgodziła się wziąć Cielaka pod swoje skrzydła i opłacić część kosztów diagnostyki (ma umowy z lecznicami i znizki dla swoich podopiecznych).Niestety tej fundacji nie stać na stałe utrzymanie Cielaka w hoteliku:( Do końca TYGODNIA Muszę oddelegowac Cielaka z jego obecnego miejsca, gdyż jego zachowanie względem starszego pana jest dalece niestosowne:( i nawet nie będe próbowała negocjowac, bo widzę jaki ten pies jest DZIWNY :( Obecnie z bazarków będzie na opłacenie ok 2 miesięcy pobytu w hotelu, tylko co dalej??? Jutro idziemy zaszczepić p.wściekliźnie i zakupić kaganiec... Quote
Salo Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Jak to pies jest "dziwny" ? W jakim sensie, bo nie rozumiem ? Quote
pumcia02 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Dwa miesiące to już cos!!!! Niektórzy dają psy do hotelu nie mają nic! A wybrany jest już hotel? Ma miejsce zarezerwowane? Quote
paulinken Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Właśnie, co to za hotel? Będą tam z nim pracować? Quote
Niuni&Pupi Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 Na razie jest to luźna propozycja rzucona przez fundację. Dziś wieczorem będę wiedzieć więcej jak spotkam się z osoba z fundacji. Lokalizacje jest w Piasecznie i ponoć pracują tam z pasami dosyć skutecznie. Jak to pies jest "dziwny" ? W jakim sensie, bo nie rozumiem ? W takim, w jakim opisuję od kilku tygodni. Warczy i merda ogonem jednoczesnie, rzuca się na łaskawaych i przychylnych mu ludzi, którzy go karmia i się nim opiekują, zaraz potem przychodzi i się łasi. warczy bez żadnego powodu i jest totalnie nieobliczalny :( Ps. Doszła wpłata z bazarku od zebrazebra, 63zł. Serdecznie dziękujemy ;) Quote
paulinken Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Hmmm... ja się nie znam jakoś specjalnie, ale chyba pies też może być, że tak powiem brzydko, "psychiczny"? Tzn. coś mu się w głowie poprzestawiało. Quote
sleepingbyday Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 warto, żeby go obejrzeli ludzie pracujący z psami, czyli być może że ten hotelik to dobry pomysł. bo moż ebęda w stanie zdiagnozowac ta dziwność. powtórzę apel z mojego podpisu -mam duzy problem, nie mam miejsca, gdzie mój tymczas lisław mógłby przemieszkac przez kilka dni. plis, pomóżcie, bo zaczynam panikowac..... Quote
Niuni&Pupi Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Na wstępie chcę przeprosić za rzadkie pojawianie się na wątku, ale pewne problemy nie pozwalają mi by obecnie bywać na dogo częściej:-( Sprawa Cielaka jest obecnie przesądzona - musi zostać wykastrowany i może jechać do "hoteliku" współpracującego z fundacją, która mi przy Cielaku pomaga. We wtrorek jedziemy na badanie serca, zeby sprawdzić jakiego rodzaju narkozę Cielak przeżyje (jak pisałam wcześniej ma szmery w sercu). Są dwie opcje, albeo pis kwalifikuje się do zwykłej i mozna go spróbować ciachnąć na talon, albo potrzbny będzie wziew i wtedy potrzeba ok 300zł ( jak nie więcej) na kastrację płatną:-( Ogólnie lipa. Całe szczęście pani wet trochę obniżyła rachunek za Cielaka, ale to i tak nie zmienia faktu, że wisi nade mną widmo nieustannej walki o kasę dla Cielaka... To na tyle wieści... powtórzę apel z mojego podpisu -mam duzy problem, nie mam miejsca, gdzie mój tymczas lisław mógłby przemieszkac przez kilka dni. plis, pomóżcie, bo zaczynam panikowac..... SBD bardzo chciała bym pomóc, ale jak wiesz nie mam pomysłu na lokum dla pieska :( Quote
pumcia02 Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 sprawa generalnie jest ciężka. Jego adopcja jest możliwa w bardzo małym procencie. Tym psem powinien się raczej zająć behawiorysta niż hotel. Kurcze lepszą opcją byłby DT nawet płatny, który będzie chciał z nim ćwiczyć. Chyba, że hotel będzie teraz opcją awaryjną i zacznie się szukać tymczasu. Quote
Niuni&Pupi Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 [quote name='pumcia02']sprawa generalnie jest ciężka. Jego adopcja jest możliwa w bardzo małym procencie. Tym psem powinien się raczej zająć behawiorysta niż hotel. Kurcze lepszą opcją byłby DT nawet płatny, który będzie chciał z nim ćwiczyć. Chyba, że hotel będzie teraz opcją awaryjną i zacznie się szukać tymczasu. Z tym to raczej problem jest jak widać :( Pies jeżeli nie pojedzie do hotelu w najbliższym czasie, wyląduje w schronisku. I tak nadużywam cierpliwości starszego pana, u którego pies przebywa. Innych opcji nie ma, anie chętnych do pomocy. Nie mam w tej chwili głowy do bieagania "od drzwi do drzwi" i liczenia na cud. Psa czeka schron, fundacja twierdzi, że w "hoteliku" będzie prowadzona praca nad psem. Ja juz nie śpię po nocach z powodu Cielaka, nie chcę miec na sumieniu wysłania go do schronu :( Jak ktos ma jakies cudowne możliwości proszę o podzielenie się nimi. ja jestem na skraju załamania. Quote
paulinken Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Z tego co wiem, to hoteliki, w których pracują z psami prowadzą jamor i furciaczek, i to chyba tyle... Quote
Awit Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Mój Rudy znaleziony, dwa lata już siedzi w schronie, nie mogę przez to spokojnie żyć... Quote
Niuni&Pupi Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 [quote name='Awit']Mój Rudy znaleziony, dwa lata już siedzi w schronie, nie mogę przez to spokojnie żyć...[/QUOTE] Dlatego, nioe chcę by Cielak trafił do schronu. Dla takiego psa to wyrok. Dziś byliśmy na badaniu serduszka. Cielak zaprezentował się od takiej strony, że wszyscy patrzyli na niego jak na monstrum z odległego świata :( Pan doktor miał u siebie stazystów, to stazyści mimo iz pies miał kaganiec to bladzi z przerażenia do niego podchodzili... Masakra z tym psem. Wyniki zeskanuje i wrzucę później. Nie ma przeciwwskazań do narkozy klasycznej, więc czekam teraz na talon i mozna ciąć jajka. Jednak w przyszłości Cielaka czeka leczenie serducha. No i doktor powiedział, ze warto by mu zacząć podawać hydroksyzynę w syropie, by go uspokoić, bo to bandzior straszny. Obecnie to na tyle. Czekam na ostatnie wpłaty z bazarku, zrobię wtedy podsumowanie wszystkiego. Wpływy, wydatki, za co zapłaciła fundacja, za co my dogomaniacy. Quote
pumcia02 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Niuni&Pupi'] Dziś byliśmy na badaniu serduszka. Cielak zaprezentował się od takiej strony, że wszyscy patrzyli na niego jak na monstrum z odległego świata :( Pan doktor miał u siebie stazystów, to stazyści mimo iz pies miał kaganiec to bladzi z przerażenia do niego podchodzili... Masakra z tym psem.[/QUOTE] To super.. :/ odezwij się do Tattoi. Ona mi kiedyś coś mówiła o lekach dla Dudka, który też miewał odpały. Quote
Niuni&Pupi Posted March 14, 2011 Author Posted March 14, 2011 Cielaczek czeka na kastrację, tzn my czekamy na talon, bo koszt kastracji to miesiąc utrzymania psa w hoteliku... Strasznie mi go szkoda, bo przywiązał się do DT, ale ciagle ma odpały i DT ma go serdecznie dosyc :( W tej chwili od soboty jest na hydroksyzynie, ale chyba średnio to na niego działa... Poniżej wyniki EKG: Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Awit Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Biedny, może nie wie, że można inaczej reagować. Quote
Niuni&Pupi Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 paulinken napisał(a):Co u Cielaczka? Próbujemy załtawić talon na kastrację, co idzie dosyć opornie:( a dopiero po kastracji pies może jechać w nowe miejsce pobytu :( Pan starszy będący DT Cielaka, traci cierpliwość i trzyma, go tylko ze względu na przyjaźń z naszą rodziną, ale widać że kosztuje go to wiele nerwów i zdrowia, każdego dnia pyta kiedy Cielak wreszcie zostanie od niego zabrany:( Ja nie mam siły, bo praktycznie zostałam sama z problemem, fundacja pomaga tyle ile może, ale tez ma wiele sparw na głowie... Od soboty Cielak jest na Hydroksyzynie, po której ani odrobinę się nie uspokoił :( Masakra. Poza tym chłopak bardzo grzeczny na spacerach ze mną (nawet ze smyczy go mogę puścić i słucha się jak moje własne :) ), bo przy mamie mu odbija, i chce jej bronic przed wszystkimi psami... Co więcej mogę napisać? szkoda mi tego psa, ale to już wszyscy wiedzą. Mam nadzieję, że znajdzie się człowiek, który się nim zajmie, bo biorąc pod uwagę marne zainteresowanie wątkiem, to zbieranie kasy na hotel będzie ciężką sprawą :( Ps. Finanse Cielaka są w pierwszym poście... Quote
paulinken Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 To podaj nr konta, mogę coś przelać. Spróbuję też może jakiś bazarek wykombinować. Na DT masz jakiś pomysł? Z psem pracują jamor, furciaczek, to na pewno. Nie wiem, kto jeszcze. Nie wiem, co by było dla niego najlepsze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.