Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak się zastanawiam czy krople typu Fiprex są zdrowe.

Moje dwie sunię dostają je przez praktycznie cały rok, przynajmiej 10 miesięcy. I dlatego zastanawiam się jaki to może mieć wpływ na ich zdrowie. Przecież takie krople to chemia która wnika w głąb skóry.

Wiem że kleszcze są bardzo niebezpieczne (przerabiałam babeszjozę z moja Gabrysią) i dlatego cały czas je zakraplam. Ale nie wiem czy to dobrze.

Posted

Przepraszam, jeśli odbiegam od tematu, ale czy dla Twojego pieska te środki są skuteczne? Ja jestem lekko załamana: psiny były smarowane, do tego mają obroże (dobre i bardzo drogie) i po ostatnim spacerze, mimo że je obejrzałam i zdjęłam chodzące po nich kleszcze każdej po 2 dniach wyjęłam po kleszczu:angryy:
Kotka zakropiona też przyniosła kleszcza wkręconego. Już nie wiem co robić, przez jakiś czas (upały) był spokój,a teraz nic nie działa...
Wracając do Twojego pytania: moja pani wet twierdzi, że wszystko jest zdrowsze niż choroby odkleszczowe...

Posted

kofee napisał(a):
Przepraszam, jeśli odbiegam od tematu, ale czy dla Twojego pieska te środki są skuteczne? Ja jestem lekko załamana: psiny były smarowane, do tego mają obroże (dobre i bardzo drogie) i po ostatnim spacerze, mimo że je obejrzałam i zdjęłam chodzące po nich kleszcze każdej po 2 dniach wyjęłam po kleszczu:angryy:
Kotka zakropiona też przyniosła kleszcza wkręconego. Już nie wiem co robić, przez jakiś czas (upały) był spokój,a teraz nic nie działa...
Wracając do Twojego pytania: moja pani wet twierdzi, że wszystko jest zdrowsze niż choroby odkleszczowe...


Jesli zaden z tych środków nie miał skałdnika odstraszającego kleszcze i pchły, to można je na psie czasem zanleźć. Wkręcaja się kleszcze i giną, więc nie zdążą się najeść i zwymiotowć do psa ew. zarazków. Pchły podobnie - giną po ukąszeniu psa i nie ma możliwości, żeby przedostały się do jego bezpośredniego środowiska i tam zaczęły sie rozmnażać.

Posted

Zdrowe kropelki i obroże to chyba nie są :roll: ale niestety wyboru nie mamy, aby się rozprawić z tym małym groźnym paskudztwem:mad:
Po założeniu świeżej obroży (my stosujemy kiltix'a) nawet mnie mdli i w domu śmierdzi, więc pieso napewno czuje zapach mocniej.
Co do skutecznści to ostatnio przeprosilam się z obrożą, ( bo już mam przygotowane krople gdybym znalazła coś w sierści ), gdyż ja przynoszę na bluzkach kleszcze żywe, a mój pies w brodzie albo zdechłe, albo takie niemrawe jakby porażone, więc działa w naszym wypadku szybko :loveu:
pozdr;)

Posted

Czytalm gdzies, ze obroze Killtix sa szkodliwe dla watroby - moj pies mial przez kolo 10 lat takie obroze i one sprawdzaly sie - kleszczy nie lapal. Co do watroby to faktycznie mial chora, ale dozyl z nami prawe 13 lat (duzy pies) , wiec nie bylo zle. Z pewnoscia wszystkie odstraszajace krople czy obroze do "zdrowych" nie naleza- ze wzgledu na skad, ale jak ktos napisal - lepsze sa od zmagania sie z chorobami, wiec wyjscie nie ma :(
Obecnie mam briarda i rok temu rowniez bylismy na obrozy - ale niestety zrezygnowalismy, bo wycierala siersc, przeszlismy na Fiprex- i jest ok - trzeba tylko pamietac, ze na kleszcze sluza okolo miesiaca.

  • 1 month later...
Posted

Trochę odświeżę. Orientujecie się może w preparatach antykleszczowych dla szczeniąt? Chodzi mi o coś, co będzie działać (czyli nie antyinsekt za 6zł), ale będzie bezpieczne dla młodego psiaka. Mieszkam w mocno zakleszczonej okolicy i nie chce, zeby kolejny moj pies cierpial przez kleszcze...:roll:

Posted

zakla napisał(a):
Trochę odświeżę. Orientujecie się może w preparatach antykleszczowych dla szczeniąt? Chodzi mi o coś, co będzie działać (czyli nie antyinsekt za 6zł), ale będzie bezpieczne dla młodego psiaka. Mieszkam w mocno zakleszczonej okolicy i nie chce, zeby kolejny moj pies cierpial przez kleszcze...:roll:

Frontline (a więc i Fiprex) są zalecane dla młodych szczeniąt od bodaj 8 tygodni. Ja używam Frontline i u mnie jest skuteczny, ale to już osobnicza sprawa.

Posted

U maluchów można stosować Frontline w sprayu, wychodzi taniej niż spot-on'y na kark. Trzeba psiaka zabrać do weta, żeby dokonał "oprysku". A tak w ogóle, to fipronil czyli substancja czynna z Frontline i Fiprexu jest bardzo bezpieczna nawet po znacznym przedawkowaniu.
Niestety mamy już w Polsce populacje kleszczy odpornych na fipronil i w tych przypadkach lepiej się sprawdzi Advantix Bayera - pamiętajmy tylko, żeby go nie stosować u kotów.

  • 6 months later...
Posted

Pierwsze słyszę, że obroże na kleszcze powodują choroby wątroby:-o
Ja zakładam mojemu psu kiltix tyle czasu i nic mu nie jest, dodatkowo też stosuję krople do zakraplania zewnętrznego i na szczęście nie miałam jeszcze problemów z kleszczami.
Skoro Twój pies dożył 13 lat to na pewno obroża mu nie szkodziła.

sota36 napisał(a):
Czytalm gdzies, ze obroze Killtix sa szkodliwe dla watroby - moj pies mial przez kolo 10 lat takie obroze i one sprawdzaly sie - kleszczy nie lapal. Co do watroby to faktycznie mial chora, ale dozyl z nami prawe 13 lat (duzy pies) , wiec nie bylo zle. Z pewnoscia wszystkie odstraszajace krople czy obroze do "zdrowych" nie naleza- ze wzgledu na skad, ale jak ktos napisal - lepsze sa od zmagania sie z chorobami, wiec wyjscie nie ma :(
Obecnie mam briarda i rok temu rowniez bylismy na obrozy - ale niestety zrezygnowalismy, bo wycierala siersc, przeszlismy na Fiprex- i jest ok - trzeba tylko pamietac, ze na kleszcze sluza okolo miesiaca.

Posted

Nie można wysnuć tak sformułowanego wniosku,ale..no właśnie jest jednak "ale".Otóż skóra jest organem przez który zarówno wydalane są jak równiez moga być wchłaniane różne substancje(tak jak np.system transdermalnych plastrów stosowanych u człowieka).Substancje podawane psu na skórę zapewne w jakimś stopniu też zostają wprowadzone do organizmu i drogą krwionośną wędrują do wątroby.A wątroba jest organem-laboratorium w którym zachodzą procesy rozkładu i dezaktywacji wprowadzonych substancji(leków,trucizn itd).Z tego też powodu można uznać,ze jest to także obciążenie dla wątroby i nerek.Jednakże stopień tego obciążenia nie jest zagrażający życiu czy zdrowiu a już napewno nieporównywalnie niski wobec zagrożeń wynikających z chorób odkleszczowych-babeszja przecież rujnuje narządy miąższowe a nawet często uśmierca psiaki.Nie ma więc wyboru.Stosuję u moich ONków podwójne zabezpieczenie-obroza i żel na skórę i to właściwie cały rok non stop.Wolałabym nie musieć traktować ich tymi środkami,ale kleszcze nie pozostawiają mi wyboru.Nie chcę stracić swoich skarbów,i nawet jeśli z powodu zabezpieczeń trochę pogorszą mi sie ich wyniki badań biochemicznych(w co szczerze wątpię) to kupię im najwyżej Essentiale Forte,bo wątroba ma jednak spore zdolności regeneracji.

Posted

hmmmm... niestety na moje psiurki nie działa frontline , ani Fripex- poza tym one dużo wchodza do wody , wieć może dlatego za chwile te preparaty przestają działać ?

Jestesmy w tej chwili na etapie wypróbowywania Preventicu. Został mi polecony przez znajomego , który ma psy myśliwskie , króre bez przerwy hasają po lasach i kąpią sie w wodach, on działa do 4 miesięcy i podobno jest odporny na wodę , mam nadzieję że zadziała .... bo nawet nie chce mówić ile już tego roku wyciągnęłam z moich psow kleszczaków ... o zgrozo :angryy: Przestraszylibyscie sie :diabloti:
Z siebie zresztą już też :diabloti: Plaga !:diabloti:

Posted

do kąpieli z detergentami itp. TAK - to na bank , ale że podobno nie trzeba , gdy pies zanuzy się w rzece , jeziorze , czy jak moje lubią w kałuży , lub wytapla w błocie :evil_lol: .... ale to sie okarze.

Posted

Ja od zawsze czyli od ok 3 lat używam u mojego psa Fiprex i dla nas się sprawdził. Pies (wyżeł niemiecki) praktycznie codziennie biega po łąkach, polach i różnego rodzaju krzakach a także moczy się w wodzie i preparat jest skuteczny.Bardzo chwalony jest także Frontline i być może następnym razem użyję właśnie jego.

Posted

No cóż stosowałam i frontline i fiprex ( oba środki mają tę samą substancję czynną) ale Figa jest chyba uczulona na jakiś składnik bo w miejscach gdzie były zakraplane, ma takie jakby łysinki :-( ...a te substancje działają na mieszek włosowy, więc.....łysinki są tylko w tym miejscu na karku gdzie był zakraplany środek....Stosuję teraz obrożę ( nazwy co prawda nie pamiętam:oops: )ale mnie jakoś nie zionie a węch mam nienajgorszy:oops:
Fakt ,że jakoś się z Fiśką uchowałyśmy bo kleszczorów nie znalazłam ani żywych ani denatów:cool3:
Puchatek wypytywał u weta o te środki i podobno zakraplacze przenikają do krwiobiegu a substancje czynne obroży tylko do warstwy lipidowej skóry :p więc jakby mniej inwazyjna była... Pani wet swojemu psu zakłada obrożę:p

Posted

Jest jeszcze jeden mały drobiazg. Ostatnio panuje opinia, chyba uzasadniona, że następuje rejonizacja kleszczy. W okolicach gdzie stosowano nagminnie któryś ze środków kleszcze uodporniły sie na niego. Dlatego jednym jakiś środek się sprawdza, twierdzą że jest OK a drudzy którzy go zastosowali twierdzą że u nich nie działa.

PS. Obrożę przy kontakcie z wodą należy zdjąć i założyc dopiero jak pies wyschnie ponieważ woda wypłukuje substancję czynną i skraca czas skutecznego działania obroży.

Posted

A my używamy kropelek "Z laboratorium dr Seidla Sabunol krople przeciw kleszczom i pchłom dla psów". Zacytuję:
"
Środek przeznaczony do zwalczania kleszczy u psów w wieku powyżej 3 miesięcy.
Zawartość substancji biologicznie czynnych: 25,0% trans-permetryny, 8,0% imidakloprydu, 2,0% pyriproksyfenu. "
Kosztuje w sklepie internetowym ok. 17 zł. i jak na razie jest skuteczny, bo Prot lata po łąkach, strumykach, bagnach, jeziorach i innych chaszczach i jak na razie znajduję u niego kleszcze z lekka podsuszone, a żywych ani razu. Krople wciera się raz na miesiąc, są w różnej wielkości opakowaniach, 1 tubka 4 ml dla psów o wadze 20-40kg, przy założeniu, że 1 ml preparatu dawkujemy na 10 kilo wagi ciała zwierzęcia. Polecam!!!

  • 3 weeks later...
Posted

Do niedawna używaliśmy Frontline i po każdym spacerze znajdowałam na moim psie łażące, jak najbardziej żwawe, kleszcze. Te, których nie udawało mi się od razu znaleźć wbijały się i niektóre usychały, a niektóre nie. Ostatnio zmieniliśmy na Advantix i jak na razie mamy spokój - profilaktycznie po spacerach go oglądam, ale nic nie znajduję tupoczącego ani wkręconego. Zobaczymy jak będzie po kolejnym zakropleniu, ale póki co polecam.

Posted

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż kleszcze zaczęły się uodparniać na preparaty antykleszczowe. Z reguły jest to tak że w pewnych rejonach jedne środki są bardziej popularne a w innych inne. Powoduje to "rejonizację" uodpornienia kleszczy. Oznacza to że środek rewelacyjny na jednym terenie zupełnie nie sprawdza się na innym.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...