milena182 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Właśnie znalazłam szczeniaka ze świerzbem.Nie moge go zatrzymać. JEżeli ktoś chciał by go adoptować i przede wszystkim wyleczyć w każdej chwili może go adoptować w przeciwnym razie będę zmuszona oddać go do schroniska.To piesek trochę przestraszony w typie onka tylko z dłuższym tułowiem. Quote
milena182 Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 podnoszę, psiak zostanie jutro oddany do płockiego schroniska :( Quote
Luna007 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 a jakieś zdjęcia możesz wrzucić...a schron to dla biedaka pewnie koniec....a ile ma miesięcy? Quote
milena182 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Szczeniak juz został zabrany,ze względu na zaawansowaną chorobę skóry nie mogłam stworzyć mu domu tymczasowego ani zatrzymać go do czasu znalezienia go. |Wstawiam zdjęcia może komuś się spodoba.Ładnie chodzi na smyczy,nie atakuje kotów,jest towarzyski i pod światło było widać że głowa jest w czymś fioletowym(lekarstwo?) wieć może komuś się zgubił. http://img31.imageshack.us/i/dsc02305du.jpg/ http://img808.imageshack.us/i/dsc02306e.jpg/ http://img7.imageshack.us/i/dsc02307nm.jpg/ Quote
Luna007 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 ale biedny szczeniak...szkoda, że tak szybko musiałaś go oddać...a czy według Ciebie on będzie dużym psem? a w Płocku to jakie są warunki w schronie? Quote
Luna007 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 a w ogóle jeszcze ktoś na dogo jest z Płocka? tam są jacyś wolontariusze w tych schronie? Quote
milena182 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 O płockim schronie mówiło się dużo kilka lat temu(umieralnia).Od chyba 3 lat jest nowy dyrektor i sytuacja się poprawiła. W schronisku chyba wolontariuszy nie ma. Tutaj adres str http://plock.schronisko.net/ zadzwonie w przyszlym tyg i zapytam jak się trzyma. Quote
Reno2001 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Ze zdjęc to on bardziej na zaatakowanego nużeńcem wygląda, a nie świerzbem. Quote
auraa Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 według mnie to też nużeniec. Bez opieki, dobrego jedzenia i leczenia nie da rady........... Quote
milena182 Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 Nie znam takiej choroby wiec napisalam to co mi przypomina.Czy jest to zaraźliwe? Quote
Reno2001 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 milena182 napisał(a):Nie znam takiej choroby wiec napisalam to co mi przypomina.Czy jest to zaraźliwe? Świerzb tak, nużeniec nie. Nużeniec atakuje słabe, niedozywione i zaniedbane organizmy. Leczenie jest długie, ale psiaki wychodzą z tego. Quote
Luna007 Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 a czy szczeniaki w tym schronie mają choć ciepło? od nużeńca się zdaje mi się nie umiera... Quote
auraa Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Niestety umiera się. Fredzia z mojego awatarka, 6 lat temu wzięłam ze schroniska w Celestynowie. Miał wtedy 3 miesiące. Po 2 dniach zaczął tracić sierść i płakał. Z oczu leciały mu łzy, wyglądał strasznie. Leczyłam go długo i dopiero kiedy juz był prawie zdrowy , lekarz powiedział, ze nie dawał mu duzych szans na przeżycie. Fredzio ma teraz ładną półdługą sierść. Nie jest okazem zdrowia ale gdybym go wtedy nie zabrała nie przeżyłby. Quote
milena182 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Nie zabierałam go, w schronisku mają weta.Domyślam się że mają ciepło,nawet kiedy byla poprzednia dyrektorka o szczeniaki się dbało więc teraz tym bardziej.Auraa muszę powiedzieć że szczeniak faktycznie mial załzawione oczy może łzami bym tego nie nazwała ale było przezroczyste i dość rzadkie. Szczeniak byl bardzo pogodny nie licząc że drapał się do płaczu. Czy leczenie nużeńca jest bardzo kosztowne? Kiedyś potrafiłam ocenic wiek psa po zębach niestety zatraciłam tą umiejętność i nie potrafie powiedzieć w jakim jest wieku podejżewam że ze 3 miechy. Czy będzie dużym psem ciężko mi powiedzieć na pewno był dłuższy niż wyższy :) wydaje mi sie ze troche bedzie przypominac onka ale na pewno lżejszej budowy i niższy. Quote
Luna007 Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 cholera nie wiedziałam, że to może być śmiertelne....matkoo biedny maluch - choroby skóry są okropne, sobie wyobrażam jak go musi swędzieć i żadnej ulgi od tego drapania....też nie mam pojęcie ile kosztuje leczenie? Quote
auraa Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Ja leczyłam go sama. Mam kolegę weterynarza i stosowałam się do jego zalecen. były to głownie kąpiele w truciźnie. Musiałam bardzo uwazac ,zeby Fredzio broń boże się nie polizał w trakcie mycia. Już po dwóch tygodniach było lepiej. Myślę, że nie jest to bardzo kosztowne. Słyszałam, że kazdy pies ma nużeńca ale tylko słabe organizmy są atakowane. Nie wiem, czy to do końca prawda. Quote
milena182 Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 Jeszcze nie dzwoniłam ale spokojnie zrobię to :) nawet moja mama i chłopak się dopytują :) JEstem zdecydowanie dobrej myśli bo choć schronisko zawsze będzie schroniskiem to jest dużo lepiej niż kilka lat temu i szczeniaki mają dobrą opiekę :) Quote
Luna007 Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 to jak będziesz coś wiedziała to pisz szybko - też mam nadzieję, że uda się go wyleczyć.. Quote
milena182 Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 zadzwoniłam po szczeniaka nikt się nie zgłosił,kobieta która odebrała nie wiedziała czy to nużeniec czy świerzb ale powiedziała że jest na kwarantannie i że jest leczony. Może gdyby odebrał dyrektor sytuacja byłaby jaśniejsza. Quote
milena182 Posted February 8, 2011 Author Posted February 8, 2011 Dzwoniłam tym razem kobieta była bardziej ogarnięta i powiedziała że to nurzeniec(po szczeniaka oczywiście nikt się nie zgłosił) i że do puki jest leczony nie zostanie oddany do adopcji. Quote
milena182 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Wreszcie udało mi się porozmawiać z dyrektorem schroniska.Powiedziałam mu że chcę adoptować szczeniaka na co on że jest już na niego chętna osoba ale jak mi bardzo zależy to może to odkręcić.Opowiedział mi o ewentualnej właścicielce i doszłam do wniosku że u niej bedzie mu lepiej niż u mnie :) chociaż zła się zakręciła to wierze że postąpiłam slusznie i poprosiłam o info z nowego domu kiedy szczeniak już tam zamieszka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.