ossamus Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Dwie suczki udalo nam sie zlowic i z Ania pojechaly :-) Zostaly jeszcze 2 suczki. Quote
Zuzka2 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Gdzie pojechały?Znalazły domek czy idą pod tymczasową opiekę do Ani? Quote
Ania102 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Suczki jadą do dt tam gdzie prado a dla jednej mam ds, szukamy jeszcze domu dla mamy i 1 szczeniaka-suczki Quote
aga38 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Nawet sie dzisiaj u weta z nimi bawiłam,pampuchy wielkie ważyły po 5,5 kg!:) Są słodkie:) Quote
aga38 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Tez byłam w szoku dwa razy je ważyłam,jedna ważyła 5,5 kg a ta mniejsza 5 kg Quote
ossamus Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Heh a Reksio zabrany we srode do Pawlowa <chwile temu dzwonilem i pytalem> wazy 6,230 :P a Scooby zabrany wczoraj jedyne 5,430. Jak Ani przez tel mowilem iz sa :ogromne: nie wierzyla :) Jak dzis je zobaczyla to zwatpila i za glowe sie zlapala:-) Ostatnie 2 suczki zostaly jedna wielkosci tych 2-ch dzis zabranych a druga 2 razy mniejsza i krotkowlosa:-) Moj Ś.P. Reskio owczarek swietokrzyski w chwilach swojej swietnosci wazyl 9kg a byl tylko troche dluzszy od tych ogorow dzis zabranych z OS:P Jak mowilem pieski mialy opiekw w miare mozliwsoci dobra i wyzerke zacna :-) Niektorzy ludzie tak nie jedza jak jadly piski u nas na Hydrobudowie :-) Golabki,schabowe , mielone , kurczak (nie kosci !!!!!!), zeberka , golonki i inne wolowiny i schaby!!! Quote
eski Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 ale olbrzymy ! :) no ale nic dziwnego przy takiej opiece i takim dogadzaniu ;) Quote
Zuzka2 Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 eski napisał(a):ale olbrzymy ! :) no ale nic dziwnego przy takiej opiece i takim dogadzaniu ;) Przy całym nieszczęściu i bezdomności te psy mają farta.Nie dość,że zima łagodna i nie zamarzły,to jeszcze mają opiekę tylu osób;dzięki ossamusowi są na ogólnopolskim wątku psów do adopcji.Z 7 zostały tylko 2suczki:-)Szybko to poszło,a na gumtree jak dziś ponownie je wrzuciłam na 1str.to biją rekordy oglądalności. Quote
ossamus Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 Zuzka nie dzieki mnie , w zadnym wypadku , prosze nie zwiekszac mojej roli bo jest zadna , po prostu z chlopcami z budowy chcielismy zapewnic domki tym biedakom , dzieki Wam m.in. Ani udalo sie znalezc 2 domki + 1 , dla jeszcze jednego psiaka znajdziemy , sam znalazlem domy dla 2 pieskow. Szczerze mowiac w tej chwili zaluje, ze zalozylem ten temat gdyz dostaje mnostwo obrazliwych wiadomosci na PW, z pretensjami, inwektywami, obrazliwymi tesktami itp. W jednym z tematow jedna z uzytkowniczek forum obarcza mnie odpowiedzialnoscia za to iz Lala sie oszcenila iz , ja do tego doprowadzilem...zenada. W kazdym razie chcialbym wszystkim podziekowac za pomoc w szukaniu domkow dla tych malych wielkoludow :-) 1 domek znajdziemy na bank:-) ps.wczoraj jak ANIA miala przyjechac obejrzec puchatki , myslalem , ze nie wyjda (wychodza jak chca), ale chyba to Ani urok osobisty sprawil iz 2 diablice wyszly :-) Jeszce raz dziekuje WAM serdecznie za pomoc , za okazane wsparcie "techniczne"....ja chyba juz sie tutaj wiecej nie odezwe gdyz nie chce czytac obelg, inwektywow i oskarzen...... Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie Bartek Quote
Zuzka2 Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 No cóż,na tym forum to normalka-takie klimaty.Też nie spotkałam nigdzie tyle agresji co tutaj,choć bywam na różnych forach internetowych,np.na forum echa dnia,gdzie jest może i skrajny prymitywizm i piszą ludzie upośledzeni,ale nie jest tak brutalnie. Nie wiem,może zmęczenie tak działa na ludzi.Przez długi czas też tu nie bywałam,żeby dbać o nerwy,a teraz bywam,żeby mimo wszystko pomagać psiakom.A jak ktoś mnie wkurza,to nie komentuję,daję na luz,żeby dalej jakoś współpracować;-)bo jak się wszyscy pokłócimy,to każdy zostanie sam jak palec i nic nie zdziała w kwestii pomocy bezdomniakom.Na państwo,gminy nie bardzo jakoś liczę... Quote
ossamus Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 W kazdym razie dziekuje kilku osobom za okazana pomoc , koncze tym samym swoj krotki co prawda pobyt na tym forum gdyz nie zamierzam wdawac sie w slowne utarczki z roznymi smiesznymi i malymi ludzmi. Jeszce raz dziekuje za pomoc : Ania 102, Zuzka 2 , Aga 38. Quote
Becia66 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 ossamus napisał(a): koncze tym samym swoj krotki co prawda pobyt na tym forum gdyz nie zamierzam wdawac sie w slowne utarczki z roznymi smiesznymi i malymi ludzmi. . ossamus - niby śledzę ten wątek i żadnych słownych utarczków nie widzę, czy coś przeoczyłam ? I szkoda że odchodzisz z forum bo fajnie było cię czytać. Pozdrawiam. Quote
monika083 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Becia66 napisał(a):ossamus - niby śledzę ten wątek i żadnych słownych utarczków nie widzę, czy coś przeoczyłam ? I szkoda że odchodzisz z forum bo fajnie było cię czytać. Pozdrawiam. ossamus napisal ,ze na pw dostawal rozne wiadomosci.. Quote
Zuzka2 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Były starcia na wątku ogólnym starachowickim. Quote
ossamus Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Niestety jest tak , ze wielu ludzi jest "jednokierunkowych, zaslepionych" nie bioracych pod uwage wielu kwestii , zlozonosci sytuacji etc , potrafiacych tylko ganic , wyzwyac, obrazac i krytykowac :/ W kazdym razie DZIEWCZYNY dziekuje Wam serdecznie za pomoc, za okazane zrozumienie , nie osadzenie mnie bez podstawnie , za docenienie moich checi pomocy zwierzakom, ! Dziekuje jeszce raz w swoim imieniu oraz moich chlopcow (pracownikow). Pozdrawiam WAS serdecznie. Bartek Quote
Becia66 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 doprawdy nie rozumiem jak można się was czepiać, tylko chwała wam za to, ze nie zostawiliście suki i jej małych bez pomocy. I jeszcze domków dla małych szczyli szukacie...Niestety więcej tu na wątkach czepiaczy niż tych faktycznie gotowych do pomocy. Quote
aga38 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 ossamus ja dla maluchów w sumie nic nie zrobiłam,pomatkowałam im tylko trochę u weta:) Fakt to podziękowania należą się głównie Ani102 i drugiej Ani i Nadji,która też pomogła,kiedy Ania102 sie do niej zwróciła. Nie ma co sie już sprzeczać, Ania102 załatwiła sterylkę, maluchy w domach to najważniejsze żeby Lali znaleźć dom. Fajnie że poprosiłeś dziewczyny o pomoc i choć nie wszyscy we wszystkim zawsze sie tu zgadzamy to dobrze ze sa jeszcze ludzie którzy dadzą bezdomnemu psu jeść Quote
ossamus Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Przynajmniej Wy mnie nie oskarzalyscie , nie rzucalyscie pochopnych sadow , nie odsadzalyscie od czci i wiary , potrafilyscie docenic ta nasza naprawde malenka pomoc dla tych stworkow, sam bym wzial jakiegos puchata bo 15 lat byl u nas 8 kilowy kanapowiec, ale ze wzgledu na rodzaj pracy nie moge !!!! bo jestem ODPOWIEDZIALNY w jakims tam stopniu i wiem iz PIESOWI nalezy wygospodarowac czas, zapewnic opieke itd !! a , ze nie moglem spelnic wraz z rodzinka zadnego z tych warunkow (mowilem o tym Ani w piatek) dalem oglosznie na pierwszym wy-googlowanym forum :-) THX jeszce raz. Quote
aga38 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 EEE.. tez się na Ciebie wkurzyłam o te psy od sarny:evil_lol: Quote
Odi Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Przeczytałam cały wątek i tak sobie kombinuję na temat Lali. Pisałeś Ossamus, że przez piętnaście lat był u Was w domu kanapowiec, a czy byłaby taka możliwość, że Lala by była w dzień z Tobą na budowie (tej lub innej), a po pracy wracała razem z Tobą do Was do domu ? Poza tym pozdrawiam Cię, jako Kolegę po fachu, choć ja właściwie to wodziarz jestem. Quote
brazowa1 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Aniu ,ogromne podziekowania dla Ciebie za załatwienie sterylki dla suczki. Dzieki temu bedzie mniej bezdomnych psów. Bartek,gdyby kiedys tak się przytrafiło,ze gdzieś sytuacja sie powtórzy-jedyne słuszne,co mozna zrobic,to zanieść slepy miot do uśpienia. Przykre potwornie,ale wyobraz sobie,ile za dwa lata od tych suczek będzie kolejnych psów,duzych psów,dla których trudno juz nawet nie o dobry,tylko o poprawny dom. Odi... to co proponujesz to bardzo niebezpieczne dla psa.Pomijając,że psu cos sie może stać,to nie kazdy na budowie bedzie tolerował psa,a właściciel nie bedzie mógł na niego uważać. Akurat na ten budowie wykarmili niezła zgraje gigantów,ale na innej,inni ludzie wrzuciliby do dołu i cieszyli się,ze psia matka szaleje z rozpaczy. Quote
ossamus Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Odi napisał(a):Przeczytałam cały wątek i tak sobie kombinuję na temat Lali. Pisałeś Ossamus, że przez piętnaście lat był u Was w domu kanapowiec, a czy byłaby taka możliwość, że Lala by była w dzień z Tobą na budowie (tej lub innej), a po pracy wracała razem z Tobą do Was do domu ? Poza tym pozdrawiam Cię, jako Kolegę po fachu, choć ja właściwie to wodziarz jestem. TA budowa sie konczy pod koniec kwietnia, jak ja przyszedlem na budowe ONA-Lala juz tu byla gdyz w zeszla zime gdy "przyblakala: sie szczenna, obszarpana to chlopcy - pracownicy budowy zapewnili jej , ze tak to nazwe "pelna" miche :-) Tak , mialem w rodzinnym domu przez 15 lat 10 kilową miniaturkę wilczurka, niestety ze względu na to iż prawie przez caly dzien nikogo nie ma w domu odpada sprawa zabrania do domu czy to szczeniaka (zostaly dwa- w zasadzie dwie :-) ) czy Lali. Nie wiem gdzie w swiat po zakonczeniu tej budowy pojedziemy, na ta chwile jestem tutaj (mam o tyle dobrze iz jestem tubylcem). Mysle iz calkiem mozliwe iz Lala mogłaby po zakonczenniu budowy na OŚ zostac na niej , gdyz z tego co widze to pracownicy oczyszczalni tez zawsze jej miche jakas i swieza wode naszykuja :-) Quote
ossamus Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 brazowa1 napisał(a):Aniu ,ogromne podziekowania dla Ciebie za załatwienie sterylki dla suczki. Dzieki temu bedzie mniej bezdomnych psów. Bartek,gdyby kiedys tak się przytrafiło,ze gdzieś sytuacja sie powtórzy-jedyne słuszne,co mozna zrobic,to zanieść slepy miot do uśpienia. Przykre potwornie,ale wyobraz sobie,ile za dwa lata od tych suczek będzie kolejnych psów,duzych psów,dla których trudno juz nawet nie o dobry,tylko o poprawny dom. Odi... to co proponujesz to bardzo niebezpieczne dla psa.Pomijając,że psu cos sie może stać,to nie kazdy na budowie bedzie tolerował psa,a właściciel nie bedzie mógł na niego uważać. Akurat na ten budowie wykarmili niezła zgraje gigantów,ale na innej,inni ludzie wrzuciliby do dołu i cieszyli się,ze psia matka szaleje z rozpaczy. ...poniekad przyznam Ci racje. Zgadza sie , ze na tej budowie sa fajni ludzie, ogrodzilismy teren aby kulki "nie wedrowaly po budowie" co by ktorejs ciezarowka jakas czy inny pojazd ksiezycowy nie rozjechal. Sam "zalatwilem" domki dla 3 czworonogow , Ania zabrala do DE 2 okazy , 1 ma juz domek nagrany , zostalo wiec znalezc tylko 1 domek . ps. ojcem tych ogromych kudlaczy jak sie okazalo jest dosc duzy (ok. 115 kg) owczarek kaukaski mieszkajacy jakies 2km od terenu budowy - bardzo wesoly i towarzyski , lubiacy czasem ponoc wyskoczyc z kojca i udac sie na male 2-3 dniowe wyprawy. ( ze slow czlowieka mieszkajacego blisko terenu budowy) Quote
aga38 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 No to chociaz wiadomo do kogo sie maluchy giganty wrodziły:evil_lol: A faktycznie jeśli pracownicy zajeliby sie sunią to po sterylce i mogłaby zamieszkać na terenie firmy to myślę że to też dobre rozwiązanie,na wielu firmach są psiaki,które pilnują terenu razem ze stróżami:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.