agnieszka32 Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='tu_ania_tu']No więc rozmawiałam juz z chetnymi na tymczas dla Niuńka i bez dwóch zdań i na 100% mogę ogłosić, ze Niuniek ma tymczas!!! Umówiłam się z Małgosia na spotkanie we wtorek, ale w sumie tylko po to żeby poznać fajnych ludzi osobiście, bo wątpliwości nie mam żadnych. Pies będzie musiał zostawać sam w ciągu dnia pracy... obiecałam, ze jeśli tylko okaże się że niszczy, czy nie wie że siq robi sie na dworze, zabierzemy go do hotelu. Aga, nie wiem w jaki sposób zgadałaś się z Małgosią na temat Niuńka, ale jestem ci niesamowicie wdzięczna za pomoc.[/QUOTE] To naprawdę drobiazg :) Quote
vena&vivi Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 Hmm to jak Ty masz takich kochanych znajomych to może znajda się jacys co amstafa na tymczas wezmą :D Mam 5 w schronisku :( nigdy tyle nie było, nie mam gdzie ich zabierać. jeden staruszek 8 letni. Quote
agnieszka32 Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='vena&vivi']Hmm to jak Ty masz takich kochanych znajomych to może znajda się jacys co amstafa na tymczas wezmą :D Mam 5 w schronisku :( nigdy tyle nie było, nie mam gdzie ich zabierać. jeden staruszek 8 letni.[/QUOTE] Kochana, u nas w schronie astów od groma. W kwietniu zeszłego roku było ich 15! I wszystkie chcieli uśpić. [url]http://www.dogomania.pl/threads/182926-Ratujemy-Szczeci%C5%84skie-ASTY-!!!-Grozi-im-EUTANAZJA-[/url]!! Od kwietnia razem z koleżanką i innymi osobami próbujemy je ratować jak tylko się da. Pomogłyśmy większości, ale niestety, nie wszystkim :( I wciąż dochodzą nam nowe pod opiekę.... Domów tymczasowych dla astów nie mamy żadnych :( Quote
vena&vivi Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 No własnie, brak domów dla astów :(( Sama teraz jednego wziełam ale tych nie mam gdzie "upchnąć" :(( cięzko z nimi idzie Quote
tu_ania_tu Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 Dzwoniła do mnie właśnie Ageralion - Niuniek nic nie je!!!:-( Boże jak można trzymać psa, który tak strasznie cierpi przez te cholerne dwa tygodnie i nie pozwolic go zabrać:angryy: Jest osoba, która może może pomóc, nie moge doczekac sie od niej telefonu. Boże, chyba zaraz się porycze z bezsilności. Quote
agnieszka32 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 O ile wiem, to jest możliwość zabrania psa nawet na kwarantannie, jeśli DT jest na terenie Szczecina - to na wypadek, gdyby do schroniska zgłosił się właściciel po odbiór psa. Aniu, spróbuj poprosić TOZ o pomoc. Quote
agnieszka32 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Jejku, oby się udało :( Ciężko musi przechodzić schronisko, biedny psiak ... Mam nadzieję, że w DT zacznie jeść. Quote
ageralion Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 [quote name='agnieszka32']O ile wiem, to jest możliwość zabrania psa nawet na kwarantannie, jeśli DT jest na terenie Szczecina - to na wypadek, gdyby do schroniska zgłosił się właściciel po odbiór psa. Aniu, spróbuj poprosić TOZ o pomoc.[/QUOTE] Kolezanka Asia zadzwonila do mnie w sprawie tego Doga i moze uda sie zabrac chlopaka przed uplywem kwarantanny. Bardzo sie martwi o chlopaka, bo niejedzenie u doga moze sie skonczyc skretem zoladka :( Musi sie udac, musi! Quote
vena&vivi Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 No może się zgodzą - dokładnie skręt gotowy :( trzymam kciuki Quote
tu_ania_tu Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 Cholera jasna, mówiłam w schronisku że mam dla niego tymczas, to mi kobieta powiedziała że tylko wolontariusze mogą podczas kwarantanny na tymczas psy brać. Czy im nie zalezy na psach? Nie mogę. Juz dzisiaj nic nie zrobimy ale jutro... trzymajcie kciuki. A i jeszcze jedno, któ mówił o tymczasie w Szczecinku? Marta to ty masz jakiś? Bo mamy w Słupsku sukę która juz do uśpienia szła i musimy ja zabrać. Quote
tatankas Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Bez serca są ci ze schroniska dosłownie,przecież można spisać umowę na DT,można jak się chce wiele,no ale po co się wysilać :( Quote
vena&vivi Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Obiektywnie patrząc powinni go wydac na juz. sama pracowalam w schronie i wiem jak jest ale w tak ciężkim przypadku nie mają "nic do stracenia" przepraszam za takie sformułowanie.Czemu dzis juz sie nie da nic zrobić, jest dopiero 14??Kurcze Quote
tu_ania_tu Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 dziś juz nic sie nie da zrobic bo nie ma kierowniczki w schronisku, a to z nią takie rzeczy trzeba załatwiać. Quote
some Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 a nie mozna do Pani Hermanowicz zadzwonic?? Quote
tu_ania_tu Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 Sorry dla mnie schronisko to totalnie obcy temat. Czy ona jest kierowniczką? A ma ktoś numer komórki do niej? Quote
some Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 tak p. Hermanowicz to kierownik. dlatego pytalam czy kto do niej dzwonil bezposrednio. ja dysponuje numerem i moge to zrobic, ale rozmawialam z ageralion- ponoc Asia rozmawiala z nia bezposrednio. nic z tego nie rozumiem w takim razie Quote
ageralion Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 Z tego co rozmawialam z Asia, to dzwonila do kierowniczki i sa umowione na jutro. Co do Szczecinka, najlepiej dzwonic do Danusi i pytac o miejsce, ostatnio kilka psow poszlo do nowych domow, wiec moze jest miejsce dla suni. Aniu juz sle Ci numer do Danusi... Quote
some Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 aniu raczej wolalabym sama zadzwonic i ewentualnie zapytac czy w tej sprawie moge podac Wam jej nr. jesli nie to przekazecie mi wszystko co chcialybyscie powiedziec. Quote
ageralion Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 [quote name='some']aniu raczej wolalabym sama zadzwonic i ewentualnie zapytac czy w tej sprawie moge podac Wam jej nr. jesli nie to przekazecie mi wszystko co chcialybyscie powiedziec.[/QUOTE] some wszystko juz dogadane na jutro, dzisiaj nie ma mozliwosci zabrania psiaka i musi przeczekac ta jedna noc... Quote
tu_ania_tu Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 byłam na spotkaniu z DT dla Niuńka. Fantastyczni ludzie. Oby tylko Niuniek dał sobie pomóc i zaczął jeść - to jest najwieksza troska Małgosi, że nie złapie z nim kontaktu i pies nie będzie chciał współpracować przy jedzeniu. Zabrałam ze soba Vitka bez uprzedzenia, ależ radość obustronna była. Mój pies (MÓJ!!!) piszczał gdy Wojtek na chwilę wyszedł po drewno do kominka Jedyna rzecz która mnie martwi to schody - dom jest na skarpie i aby do niego wejść trzeba pokonać kilkadziesiąt stromych schodków. Vitkowi bez problemu to przyszło ale jesli Niuniek nie zna schodów to kurcze problem duzy bedzie (na szczęście jest kawałek ogródka od drugiej strony juz na wysokości domu). Mam nadzieję, ze juz jutro po południu Niunius bedzie na wolności i sprawy nabiorą pozytywnego obrotu. W trakcie rozmowy Małgosia wyznała, ze nie może mi zagwarantować, ze go komuś odda. Ach :-) Quote
tatankas Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 No to w sumie dobre wieści,tylko wszystko zależy od współpracy psiaka.Trzymamy kciuki :) Quote
tu_ania_tu Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 mam już wszystko ze sobą: smycz, obrożę, karmę, i psie ubranie na przebranie bo może być że i Niuńka nieść będzie trzeba. Oczywiście o tylu rzeczach myslałam, ze ostatecznie zapomniałam telefonu :-( Dobrze że stacjonarny w pracy jest a wszystkie namiary mam na privach Quote
vena&vivi Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Czekamy na wieści, oby szybko bo jak na szpilkach siedzę. Quote
tu_ania_tu Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 Jestem załamana i nic nie rozumiem - podobno zameldował się właściciel Niuńka i dzisiaj rano miał po niego przyjechać. Jeszcze go nie było. Jak do 15 sie nie zjawi to zabieramy psa, ale jakoś kurde nie wierzę w tego właściciela, który po 1,5 tygodnia zauwaza nieobecność psa. Boje się że go nie bedzie o 15 ;-( a nie moge niestety iść koczować do schtoniska Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.