tu_ania_tu Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 Mam zdjecia z sobotniego spacerku. Alfredzio jest przesłodki Poznajmy się Alfred na dziecko zareagował spokojnie, obwachał i na tym sie zakończyło jego zainteresowanie małym człowiekiem no i nie ma sie co dziwić, bo już suczka czekała na zapoznanie A potem można było oddac sie przyjemnosciom. Powiem szczerze, że nie moge nadziwić sie jego delikatności. Dogi dosyć siłowy sposób zabawy mają i jak ktoś nie jest zorientowany to widzac zabawe dwóch dogów wcale jako zabawe może tego nie odebrać. Ale Alfredzio jest inny :-) no i gentelmen z niego - sunia sobie patyczek ogryza a on tylko sie przypatruje Quote
Norel Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Aniu-ja bym jednak spróbowała-to nie to że pojechac do warszawy na próbę-bo on próbe zdał dobrze jak czytam:) porozmawiac z ludzmi-zeby to oni nie siali paniki, jak ich kot reaguje na psy?, może niech któraś dziewczyna z wawy podjedzie do nich z dogiem-bedzie wiadomo jak kot reaguje na duzego psa....Skoro Alfred reaguje na koty dobrze czemu mu ta szansę odbierać...to nie Lawa(co z nią?)-wszystko przemawia za tym ze jednak byłoby dobrze....( i zaznaczyć państwu że gdyby coś sie działo w ciągu miesiąca nie tak,to psa odwiozą do was spowrotem..) Quote
tu_ania_tu Posted March 16, 2011 Author Posted March 16, 2011 Dag, Alfred nie był jeszcze sprawdzony na koty. A kot Państwa dobrze zareagował na doga w trakcie wizyty przedadopcyjnej - uciekł na poczatku ale potem ciekawośc przywiodła go z powrotem :-) Wiesz ja nie chce sytuacji, ze nam odwioza psa bo im kota zjadł.... Quote
tatankas Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Jak zje kota ,to problem będzie z głowy:evil_lol: A co do dogów,widziałyście to:crazyeye:: http://kontakt24.tvn.pl/temat,hania-urodzila-17-szczeniat,85559.html?token=174ff5a1ad5cbcbf40b6ee88dd686960 Quote
Norel Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 tak-na molosach jest. Podziwiam za to ,ze je odchowa a nie jak cześć hodowców-którzy nadmiar z miotu zabijają...... Quote
tatankas Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Ja miałam szczyle boksia jakieś 10 lat temu(bo raz w życiu sunia musi mieć,jaka ja głupia byłam) to miałam 11 maluchów,nie raz człowieka szlag trafiał jak wstawał rano,a w pokoju psiaków nie było kawałka czystej podłogi,a pokój 30 metrów kwadratowych.Boksie mniejsze i ich mniej było,co dopiero z taką gromadą dogów,aż strach się bać :D Quote
tu_ania_tu Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 wiecie ci Państwo z Wa-wy sa na prawdę zainteresowani Alfredem, Dzisiaj dzwonili - Pan rozmawiał ze mną a żona z tyłu podpowiadała ;-), tak o, żeby dowiedzieć się jak sie Alfred ma. Jak sobie myślę o Alfredzie to w sumie wydaje mi się, ze to delikatny chłopak jest, samo to jak się z amstafką bawił... Kotka jest głucha - z jednej strony to zaleta bo nie boi sie szczekania i nie ucieka, z drugiej strony może nie słyszeć zbliżającego się psa. Mam nadzieję ze w sobote nie będzie lało, bo wtedy nasz pomysł z wizytą u kotów nie wypali. Quote
Ziutka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Aniu, przesłałam Ci zapytanie w sprawie adopcji Alfredzika ;) Quote
Norel Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 zapraszam na wielki bazar dla Alfreda i pozostałych dogów ze Stow.Dogi-adopcje... http://www.dogomania.pl/threads/204376-Gigant-dla-Niuńka-ponad-100fantów!!!do-27.03.-23.00?p=16520427#post16520427 Quote
tu_ania_tu Posted March 19, 2011 Author Posted March 19, 2011 Mam bardzo dobre wieści:multi: Alfred chyba mieszkał z kotem :kociak:, bo normalnie podchodzi i jak kot sie da to sobie obwącha a jak kot ucieknie to Alfred zlewa całą sytuację na zasadzie: jak nie chcesz to nie, nic na siłę:loveu:. Myślę, ze spokojnie możemy wyadoptować go do domu z kotem. Jak się nic nie wydarzy to Alfredzio do stolicy pojedzie :laugh2_2: Byliśmy też na wybiegu dla psów :Dog_run:, Alfred poczuł sie zagubiony:-o i nie był wcale szczęśliwy - stał/szedł właściwie cały czas koło nas i nawet czasem popiskiwał Chyba ilość psów (a właściwie suczek, bo chyba tylko dwa samce w grupie były) go przerosła, wstydzioszek z niego. Wcześniej gdy szliśmy sami po parku brykał jak podrostek, nie ważne było błoto i kałuże. Gdy na smyczy mijaliśmy innego psa wyraźnie wykazywał zainteresowanie ciągnąc w jego stronę - on to chyba taki smyczowy odważniak jest. Świetny pies:loveu:, pies z którym można odreagowac na spacerze - pilnuje się, przybiega na zawołanie .... ech, ja mogę tylko pozazdrościć:roll: Quote
tu_ania_tu Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Państwo zainteresowani adopcja Alfreda dzisiaj byli w Berlinie i przy okazji powrotu zabiora Alfreda dzisiaj wieczorem w dosyc długa podróż do Warszawy. Mam nadzieję, ze wszystko sie uda i ze zrobia na sobie pozytywne pierwsze wrażenie. Quote
agnieszka32 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 tu_ania_tu napisał(a):Państwo zainteresowani adopcja Alfreda dzisiaj byli w Berlinie i przy okazji powrotu zabiora Alfreda dzisiaj wieczorem w dosyc długa podróż do Warszawy. Mam nadzieję, ze wszystko sie uda i ze zrobia na sobie pozytywne pierwsze wrażenie. No i co Państwo narobili? Małgosia teraz płacze... Znajdziemy jej innego psiaka na pocieszenie ;) (niestety, amstaffów na tymczas nie chce wziąć :mad:) A tak poważnie - trzymam mocno kciuki! Quote
tatankas Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Może tego czarnego ze schroniska,ni to boksio,ni amstaf,a mnie bardzo przypomina mini doga :) Jest tu w albumie: https://picasaweb.google.com/tatankas6/SzczyleHuskiRotekICzarnyZeSchronu?authkey=Gv1sRgCIj14P3LwsnY1gE# ciekawe,czy on jeszcze jest w schronie :( Quote
ageralion Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 [quote name='tatankas']Może tego czarnego ze schroniska,ni to boksio,ni amstaf,a mnie bardzo przypomina mini doga :) Jest tu w albumie: https://picasaweb.google.com/tatankas6/SzczyleHuskiRotekICzarnyZeSchronu?authkey=Gv1sRgCIj14P3LwsnY1gE# ciekawe,czy on jeszcze jest w schronie :( Czarny juz dawno w domu... jakims... Quote
tatankas Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 ageralion napisał(a):Czarny juz dawno w domu... jakims... No i nie wiadomo,czy się cieszyć czy płakać :( A za Alfreda trzymamy kciuki :) Quote
agnieszka32 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Na razie to Małgosia raczej żadnego psa na DT nie weźmie - na początku maja wybiera się na urlop ;) No i przeżycia związane z Alfredem też zrobiły swoje... Bardzo się do niego przywiązała. Quote
tu_ania_tu Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 I pojechał w daleką drogę do stolicy z pełną wyprawką z DT.... Nowi ludzie młodzi, bardzo sympatyczni, pani prawie że z samochodu w trakcie jazdy nie wyskoczyła jak nas zobaczyła. Alfred do niej bez problemów, na nowego pana raczej z dystansu patrzył (on tak ma z nowymi facetami).... a tak na prawdę to w całym zamieszaniu był cały czas skoncentrowany na Małgosi i Wojtku, na ludziach którym zawdzięcza wszystko, bez nich siedziałby bidak w hotelu i może wcale nie jechałby teraz do Warszawy. Małgosiu i Wojtku dziękuję wam ogromnie, moge się domyślać tylko jak wam teraz ciężko, mam nadzieję, ze wieści z nowego domu będą tylko dobre i będą łagodziły smutek. Trzymamy kciuki za szczęście Alfreda i jego nowych właścicieli. Quote
tatankas Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Trzymamy kciuki.A Małgosi pewnie teraz strasznie pusto i cicho :( Niestety tak to już jest,że zwierzaki z DT zostawiają nam wiele pustych miejsc i myśli :( Quote
Enigma79 Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Powodzenia Panie Alfredzie.Równie dobrej opieki i tyle serca, jak w Szczecinie u Państwa M&W. Quote
Norel Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 ale gdybyśmy się nie decydowali na danie im DT co by im pozostało? traktujmy to jak dzieci które kiedyś też wylatują z domu a przecież staramy się by trafiały tam gdzie ktos je pokocha... Quote
tu_ania_tu Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Alfred niestety wraca. Rzuca sie na kota, podobno próbował go chapnąć, próbuje przez zamkniete drzwi przejść gdy go słyszy.... nie wiem czemu tak jest, czy faktycznie kot na podwórku to dla niego zupełnie inne coś niż kot w domu, czy zawiodła postawa ludzi - gdy w schronisku sprawdzaliśmy jego reakcję na koty to podeszłam z nim do kotów pewnie na luźnej zupełnie smyczy, bo w ogóle nie bałam sie o życie kotów, ci ludzie prawdopodobnie zbyt mocno drżeli o życie kota (co poniekąd rozumiem bo to ich kot). Żałuje ogromnie że nie mamy pomysłu na dom w okolicach Warszawy, szkoda wieźć chłopaka z powrotem taki kawał, ale prawdopodobnie w weekend będziemy zmuszenie. Już nigdy nie podejme decyzjo o adopcji psa do kota Quote
Enigma79 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 O kurczę.... przykre wiadomości... DT u M&W nadal aktualny ? Quote
vena&vivi Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Ludzie sa niepoważni -niech ćwicza z nim a nie na cud liczą, że odrazu po mordach sie będą lizać. aaaa nienawizę ludzi. Trzeba go przyzwyczaić, kaganiec na ryj, długa smycz i tak w domu mu pozwolić obwąchać kota. Wg mnie w kocie problem bo sie boi - ja jednego kota do psów przyzwyczajałam 2 miesiące chyba - i mimo, że moja przyzwyczajone to tego też zjeść chciały. Pisałam jak zapoznać je ze sobą - przekaż to tym Państwu. Quote
tatankas Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Niepoważni jacyś ci ludzie.Pies przez pół Polski do nich jechał,a oni się poddają przy pierwszym potknięciu.Może nie warto próbować :( Quote
tu_ania_tu Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Alfred juz nie jest u tych ludzi. Problem był w tym że dzisiaj musieli wyjść i zostawić psa i kota w domu. Ech tu mam do siebie wielki żal, bo nie pomyslałam o tym, że Alfreda nie można zamknąć w jedym pokoju i w ten spodób odizolować od kota, jeśli się nie ma drzwi z zamkiem i drzwi które można przeznaczyć na dewastację. Koleżanka go zabrała i prawdopodobnie w weekend będziemy organizować jego porwót. Ciekawym doświadczeniem z tego wszystkiego jest to, ze Alfred zaskakująco szybko adaptuje się wśród nowych ludzi. Justyna mówiła, że w momencie "przekazania" jego uwaga była wyraźnie skierowana na nowego niedoszłego pana. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.