agnieszka32 Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Fajna fotka dwóch koników :) Alfred to chyba nie jest zbyt wysoki jak na doga? Czy tylko w porównaniu z Vito sprawia wrażenie karzełka? :diabloti:;) Quote
tu_ania_tu Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Aga, to Vito nie jest zbyt wysoki jak na doga :) Alfred troche zwatpił co ma robić, bo Małgosia wyszła z szeregu przed nas żeby fotę zrobić i on chciał do niej strasznie a tu stanac każą i tak nie wiedział co ma robić i troszke na tylnich łapkach chyba przykucnął - on tak bidak ma w stresujacych sytuacjach (a tych niestety troche ma - u weta w gabinecie, w kontakcie z niektórymi nieznanymi). Poza tym Vitek jednak bardziej do przodu jest wysunięty, no i pewnie masa dodaje mu trochę wielkości. Obstawiam, że jak Alfred dojdzie do pełni sił to będzie większy i potężniejszy od Vitka. Obstawiam 70 kilo jak nic. Quote
tu_ania_tu Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Najnowsze doniesienia o "kochanym psie":lol:. Kochany pies umie otwierać drzwi, ale na szczęście nie wszystkie go interesują, tylko te do pokoju w którym jest JEGO łóżko:cool3: Jednego dnia udało się otworzyć, a dzisiaj jakoś zamknięte na klucz nie chciały ustąpić to sobie łapeczkami pomagał troszkę, ale nie ma dramatu, chyba szybko się zniechęcił ten kochany pies. Kochany pies kradnie jedzenie:razz: wczoraj naleśnik padł łupem kochanego psa, dzisiaj rano kanapka, którą kochany pies z Małgosi torebki sobie wyciągnął. Alfreda zaczął jeść więcej suchej karmy, efektem jest dużo luźniejsza qpa ale nie ma tragedii więc dalej będzie ja dostawał. Od jutra antybiotyk w tabletkach, w czwartek do weta na kontrolę. Quote
ageralion Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Ale super wiesci :) Przyznam, ze z lekka zazdroscia patrez na zdjecie dwoch konikow. Mam straaaaszna slabosc do dogow :oops: Musze kiedysc napasc taka jedna Anne i wymeczyc jej psa :diabloti: Quote
tatankas Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Martuś zgadamy się razem i będziemy napadać w duecie,na żywo z dogami miałam styczność kilkanaście lat temu i od tamtej pory moja miłość do nich nie gaśnie :) Quote
tatankas Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 tu_ania_tu znalazłam takie ogłoszenie: http://szczecin.szerlok.pl/oferta/przyjme-doga-niemieckiego-ID4ahC.html Jak nie chcieliby Alfreda,to można zaproponować adopcję innego doga :) Quote
tu_ania_tu Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 tatankas dzieki. Troche dziwne to ogłoszenie i pod podanym numerem GG kryje sie 11 letnia Paulina ;), ale zobaczymy Quote
tatankas Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Nie spróbujesz,nie ryzykujesz,ale jak ta jedenastolatka ma tak nawiedzoną mamę,jak ma moja córka to bym się nie zastanawiała :) Quote
tu_ania_tu Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 hahaha... Oczywiście, ze nie pozostawiłam tego ogłoszenia bez odpowiedzi, wysłałam wiadomość mailowa i zostawiłam wpis na GG. Zobaczymy Quote
tu_ania_tu Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Bałagan jakiś... Dobrze, że worków i chlebaka nie zjadł:-o Chlebek chyba teraz musi się namoczyć:roll: Qrcze, chłopak mnie zmartwił, bo kolejna to już chyba faktycznie lodówka będzie:hot2:. Nie wiem ile chleba było w chlebaku, mam nadzieje że niewiele i że nic mu nie będzie po tym posiłku. Aj te psiury, same sobie krzywde robią:mad: Quote
tatankas Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Moja staruszka bokserka była znana na warsztacie męża z tego,że gdy znikały kanapki pracowników z szatni,to było wiadomo,że Nikita szaberkowała :) Zjadała około pół bochenka chleba dziennie i przeżyła 10 lat,ostatni rok z białaczką też kradnąc chleb :):):) Będzie dobrze. Quote
tu_ania_tu Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Zawiozłam dzisiaj Alfredowi 2 konga i ucho. Mam nadzieję, ze zajmie sie wyciąganiem smaczków i nie będzie buszował po kuchni. Sa tez dobre wieści z dzisiajszego poranka - Alfredzio dał sobie wbić do głowy, ze noc spedza sie na pontonie a nie w łóżku ludzkim, robi w nocy jeszcze jakieś tam podchody ale już nie pcha się na siłę do łóżka i daje sie odesłać na ponton. Brawo! :) Quote
Enigma79 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Zastanawiałam się, czy z Alfreda taki kleptoman ze względu na pobyt w schronisku lub może głodowanie również przed trafieniem do tego miejsca ale jak dobrze pomyślę, to... chyba się cieszę, że mój bulw sięga mi tylko do połowy łydki ;) Bo właściwie robiłby to samo. On nawet z przełyku by mi wyjął żarełko :D, gdyby mu na to pozwolić. Quote
tatankas Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Oj tak,moja do kolana,ale zostaw tylko coś na stole,to mały podskok i gdyby nieuwaga moja,to już by nie było i za chiny nie mogę jej tego oduczyć,a dzieciaki często na chwilkę zostawiają kanapki.Alfredzik miałyby ten komfort,że nie musiałby podskakiwać,tylko się pochylić,co pewnie trwałoby szybciej i mniej zauważalnie hihihi Quote
agnieszka32 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Alfredzik dzisiaj znowu narozrabiał.... Quote
tu_ania_tu Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 Na szczęście w piatek był juz grzeczny. Małgosia podjęła wszelkie możliwe kroki by nie dopuścić do dewastacji kuchni i podziałało, tylko w domu po całym dniu śmierdziało octem:razz: (pomysł z zostawieniem nasaczonej octem gabki w kuchni jest świetny, na pewno sprzedam go w przyszłości kolejnym domom zmagajacym sie z takim problemem). Mam nadzieję, ze Alfred sie ogarnie. Mam umowę z Małgosią że jak tylko szkodnik przesadzi to zabieram go do hotelu i wiem, że Małgosia nie odda go ot tak, ale sa granice... Quote
tu_ania_tu Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 Minęło 1,5 tygodnia i decyzja o spuszczeniu Alfreda ze smyczy na kontrolowanym terenie zapadła. Alfred wniebowzięty Chłopak jest cudowny, troche w prawdzie buszował po kuchni, ale zdaje się że i to zostało opanowane (mam nadzieje, że tak juz zostanie). Przywiązał się do Małgosi i Wojtka - wczoraj stał przed domem z Wojtkiem, my z Małgosia wychodziłyśmy, ja szłam pierwsza, Małgosia zamykała jeszcze drzwi. Alfred wyrywał sie Wojtkowi, ale nie do mnie niestety ;-) przeszłam koło niego, totalnie mnie zignorował, nawet wzroku nie zawiesił na mnie....do Małgosi chciał koniecznie Quote
vena&vivi Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 eh kochany chłop - dobrze, że ocet zadziałał :) a kong -zaiteresowany? Quote
tu_ania_tu Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 no pewnie, w koncu jedzonko w srodku wiec trzeba sie do niego koniecznie dostać. Wczoraj dostał od cioci Ani gnata wołowego na dzisiaj - wielka główka, mała rurka - że tak gnata opiszę, więc raczej krzywdy sobie chłopak nie zrobi. Quote
vena&vivi Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Ja daje tez nogi świńskie :D a i do konga można mu jakąs paste przygotować (kupne są drogie) wtedy fajnie jęzorem szpera. Quote
tu_ania_tu Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 Moje pierwsze podchody do wrzucenia filmiku, mam nadzieje że bedzie widoczny http://www.youtube.com/watch?v=7qX6LcGGlek Quote
ageralion Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Jaaaaki slodziak :loveu: Marchewka rulez :evil_lol: Quote
agnieszka32 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 vena&vivi napisał(a):Ja daje tez nogi świńskie :D a i do konga można mu jakąs paste przygotować (kupne są drogie) wtedy fajnie jęzorem szpera. Alfred dostał dzisiaj od cioci Agnieszki dwie pasty specjalne do konga - smak wątróbki i masła orzechowego. Mam nadzieję, że będą niuniowi smakować ;) Quote
tu_ania_tu Posted February 15, 2011 Author Posted February 15, 2011 tylko bez instrukcji obsługi :-) ja nie wiem jak sie ta paste wyciska - raz w życiu kupiłam i się okropnie namęczyłam i powiedziałam, że nigdy wiecej. Małgosia dzisiaj tez problem miała :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.