Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aga, to Vito nie jest zbyt wysoki jak na doga :)
Alfred troche zwatpił co ma robić, bo Małgosia wyszła z szeregu przed nas żeby fotę zrobić i on chciał do niej strasznie a tu stanac każą i tak nie wiedział co ma robić i troszke na tylnich łapkach chyba przykucnął - on tak bidak ma w stresujacych sytuacjach (a tych niestety troche ma - u weta w gabinecie, w kontakcie z niektórymi nieznanymi). Poza tym Vitek jednak bardziej do przodu jest wysunięty, no i pewnie masa dodaje mu trochę wielkości.
Obstawiam, że jak Alfred dojdzie do pełni sił to będzie większy i potężniejszy od Vitka. Obstawiam 70 kilo jak nic.

Posted

Najnowsze doniesienia o "kochanym psie":lol:. Kochany pies umie otwierać drzwi, ale na szczęście nie wszystkie go interesują, tylko te do pokoju w którym jest JEGO łóżko:cool3: Jednego dnia udało się otworzyć, a dzisiaj jakoś zamknięte na klucz nie chciały ustąpić to sobie łapeczkami pomagał troszkę, ale nie ma dramatu, chyba szybko się zniechęcił ten kochany pies. Kochany pies kradnie jedzenie:razz: wczoraj naleśnik padł łupem kochanego psa, dzisiaj rano kanapka, którą kochany pies z Małgosi torebki sobie wyciągnął.

Alfreda zaczął jeść więcej suchej karmy, efektem jest dużo luźniejsza qpa ale nie ma tragedii więc dalej będzie ja dostawał. Od jutra antybiotyk w tabletkach, w czwartek do weta na kontrolę.

Posted

Ale super wiesci :) Przyznam, ze z lekka zazdroscia patrez na zdjecie dwoch konikow. Mam straaaaszna slabosc do dogow :oops: Musze kiedysc napasc taka jedna Anne i wymeczyc jej psa :diabloti:

Posted

Martuś zgadamy się razem i będziemy napadać w duecie,na żywo z dogami miałam styczność kilkanaście lat temu i od tamtej pory moja miłość do nich nie gaśnie :)

Posted

Bałagan jakiś...


Dobrze, że worków i chlebaka nie zjadł:-o


Chlebek chyba teraz musi się namoczyć:roll:


Qrcze, chłopak mnie zmartwił, bo kolejna to już chyba faktycznie lodówka będzie:hot2:. Nie wiem ile chleba było w chlebaku, mam nadzieje że niewiele i że nic mu nie będzie po tym posiłku. Aj te psiury, same sobie krzywde robią:mad:

Posted

Moja staruszka bokserka była znana na warsztacie męża z tego,że gdy znikały kanapki pracowników z szatni,to było wiadomo,że Nikita szaberkowała :)
Zjadała około pół bochenka chleba dziennie i przeżyła 10 lat,ostatni rok z białaczką też kradnąc chleb :):):)
Będzie dobrze.

Posted

Zawiozłam dzisiaj Alfredowi 2 konga i ucho. Mam nadzieję, ze zajmie sie wyciąganiem smaczków i nie będzie buszował po kuchni.
Sa tez dobre wieści z dzisiajszego poranka - Alfredzio dał sobie wbić do głowy, ze noc spedza sie na pontonie a nie w łóżku ludzkim, robi w nocy jeszcze jakieś tam podchody ale już nie pcha się na siłę do łóżka i daje sie odesłać na ponton. Brawo! :)

Posted

Zastanawiałam się, czy z Alfreda taki kleptoman ze względu na pobyt w schronisku lub może głodowanie również przed trafieniem do tego miejsca ale jak dobrze pomyślę, to... chyba się cieszę, że mój bulw sięga mi tylko do połowy łydki ;) Bo właściwie robiłby to samo. On nawet z przełyku by mi wyjął żarełko :D, gdyby mu na to pozwolić.

Posted

Oj tak,moja do kolana,ale zostaw tylko coś na stole,to mały podskok i gdyby nieuwaga moja,to już by nie było i za chiny nie mogę jej tego oduczyć,a dzieciaki często na chwilkę zostawiają kanapki.Alfredzik miałyby ten komfort,że nie musiałby podskakiwać,tylko się pochylić,co pewnie trwałoby szybciej i mniej zauważalnie hihihi

Posted

Na szczęście w piatek był juz grzeczny. Małgosia podjęła wszelkie możliwe kroki by nie dopuścić do dewastacji kuchni i podziałało, tylko w domu po całym dniu śmierdziało octem:razz: (pomysł z zostawieniem nasaczonej octem gabki w kuchni jest świetny, na pewno sprzedam go w przyszłości kolejnym domom zmagajacym sie z takim problemem).

Mam nadzieję, ze Alfred sie ogarnie. Mam umowę z Małgosią że jak tylko szkodnik przesadzi to zabieram go do hotelu i wiem, że Małgosia nie odda go ot tak, ale sa granice...

Posted

Minęło 1,5 tygodnia i decyzja o spuszczeniu Alfreda ze smyczy na kontrolowanym terenie zapadła.
Alfred wniebowzięty




Chłopak jest cudowny, troche w prawdzie buszował po kuchni, ale zdaje się że i to zostało opanowane (mam nadzieje, że tak juz zostanie). Przywiązał się do Małgosi i Wojtka - wczoraj stał przed domem z Wojtkiem, my z Małgosia wychodziłyśmy, ja szłam pierwsza, Małgosia zamykała jeszcze drzwi. Alfred wyrywał sie Wojtkowi, ale nie do mnie niestety ;-) przeszłam koło niego, totalnie mnie zignorował, nawet wzroku nie zawiesił na mnie....do Małgosi chciał koniecznie

Posted

no pewnie, w koncu jedzonko w srodku wiec trzeba sie do niego koniecznie dostać.
Wczoraj dostał od cioci Ani gnata wołowego na dzisiaj - wielka główka, mała rurka - że tak gnata opiszę, więc raczej krzywdy sobie chłopak nie zrobi.

Posted

vena&vivi napisał(a):
Ja daje tez nogi świńskie :D a i do konga można mu jakąs paste przygotować (kupne są drogie) wtedy fajnie jęzorem szpera.


Alfred dostał dzisiaj od cioci Agnieszki dwie pasty specjalne do konga - smak wątróbki i masła orzechowego. Mam nadzieję, że będą niuniowi smakować ;)

Posted

tylko bez instrukcji obsługi :-) ja nie wiem jak sie ta paste wyciska - raz w życiu kupiłam i się okropnie namęczyłam i powiedziałam, że nigdy wiecej. Małgosia dzisiaj tez problem miała :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...