Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziwne, że taki piękny psiak tak długo szuka domu. Czekających na adopcję dogów jest tam mało, a problem ze znalezieniem domu - ogromny.
A może by tak porobić ulotki z Alfredem i porozwieszać np. w sklepach zoologicznych, sklepach, gabinetach wet - sporo naszych astów w ten sposób znalazło swoje rodziny.

Posted

vena&vivi napisał(a):
Tak o ten :) Sama miałam doga w wynajmowanym mieszkaniu i bez auta :)

Ja sobie tego nie wyobrażam, by dog nie mógł pobrykać na spacerach. Mój minimum 2 godziny dziennie swobodnie biega, pewnie dlatego jestem spaczona. Jak ktoś w centrum miasta mieszka i nie ma samochodu by pojechać z psem raz dziennie na obrzeża na spacer bez smyczy, to niestety ale ja nie zdecyduje sie oddać komuś takiemu psa. Tym bardziej że nie ma raczej perespektywy na samochód, bo nie ma prawajazdy i raczej nie ma zainteresowania by je zrobić.
Alfred pilnuje się na spacerach, ale raczej wśród tysiaca bodźców w parku już nie byłoby tak fajnie.

Posted

Aniu, pewnie, ze by chodzili, ale nie mogliby go puszczać - mieszkają w ścisłym centrum, parki są ale parki zapsione i zadziecione i otoczone ulicami. Na moje pytanie czy nie byliby w stanie wychodzić z psem o 5 rano na swobodny spacer odpowiedż padła, że nie bedą ukrywać, ale nie ma takiej opcji. Ja bym wychodziła ;-)

Posted

Jedziemy jutro sprawdzić dom, dom z KOTEM. Powiedziałam, ze nie odpuszczę, musze na własne oczy przekonać się co Alfred o kotach w domu mysli, a że jest okazja i pani z Łobza jest zainteresowana adopcją (wie, ze Alf wrócił z Wa-wy) , to kurde trzeba pojechać i uzyskać pewnośc w kocim temacie.

Posted

tu_ania_tu napisał(a):
Jedziemy jutro sprawdzić dom, dom z KOTEM. Powiedziałam, ze nie odpuszczę, musze na własne oczy przekonać się co Alfred o kotach w domu mysli, a że jest okazja i pani z Łobza jest zainteresowana adopcją (wie, ze Alf wrócił z Wa-wy) , to kurde trzeba pojechać i uzyskać pewnośc w kocim temacie.


Trzymamy kciuki za Alfredzika :)

Posted

Enigma79 napisał(a):
Patrząc na gabaryty Alfreda, to wcale nie taka duża suma :) bo mój 13,5 kg bulw wielkości jamnika również zjada karmę za 200 zł (7 kg wystarcza mu na właśnie miesiąc, no może 5 tygodni)

Enigma, ale my go karmimy tańsza karmą - purina dog chow.... ja swojego taką karma nie karmię ;-) i ty na pewno też nie

Posted

Powiem inaczej. Zdaję sobie sprawę, ile jest psiaków w potrzebie i że niełatwo jest zebrać $ na deklaracje, badania, karmę etc i w tym przypadku to kwota 200 zł nie jest mała. Miałam na myśli, że "jak na doga" :) to chyba Alfred dużo nie je :) Dokładnie, karmy są różne, różniaste i na pewno też nie każdego właściciela (DS) stać na tę droższą. Ja w sumie nie mam wyjścia bo mam alergika i musi dostawać karmę weterynaryjną (RC hypoallergenic) ale na szczęście jest praca i kasa na potrzeby mojego brzdąca. Trzymam kciuki za chemię między A. a panem kotem / panią kotką.

Posted

no to na początek scena teatralna:

Scena druga, akt pierwszy:

MIESZKANIE

Na scenę wkracza dziewczyna, na jej ręku kocica.

Podbiega Alfred:

O! KOT :kociak: Tylko cię powącham:eating::razz:

... i tu pojawia się charakterystyczne kocie prychnięcie i łapa koteczka spada na Alfredowy pysk:shocked!:

Alfred:
o matko, jak nie to nie:niewiem: księżniczka się znalazła:siara:

Odchodzi

Kocica wypuszczona z rąk dziewczyny oddala się na krzesło wsunięte pod stół i stamtąd obserwuje przybysza

Publiczność - APLAUS!!!
:klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:

Posted

Państwo poznali Alfa my poznaliśmy państwa.
W domu sa dwie młodziutkie rodowodowe suczki: mops i buldog angielski
Pani jak zaobaczyła Alfreda to zapytała czy on nie za chudy, ja jak zobaczyłam buldożke to zrozumiałam dlaczego jej sie tak wydawało :D (nie widziałam chyba nigdy na żywo buldoga angielskiego - toż to armata!).
Zapoznanie z suczkami poszło ok, mopsik zaczepiał bezustannie Alfreda, co może chwilowo go wkurzało (raczej nie wiedział jak ma się zachować by było dobrze) ale generalnie z suczkami nie ma kłopotu. Jest niestety zazdrosny więc Małgosia nie mogła żadnej z nich pogłaskać. Oczywiście zaraz pojawiła się wizja, ze bedzie zazdrosny gdy już się poczuje u siebie ale pani zapewniła, ze u niej jest tak, ze jak zajmuje się jednym psem to drugi niestety ale musi zająć się sobą. Uwierzyłam, bo pani jest dosyć stanowcza i ma konkretne wyobrażenie o psach w domu i jak mówiła nie brakuje jej konsekwencji i z uporem maniaka jest w stanie pokazywać psu jak powinien się zachowywać - obie suczki mimo młodego wieku nie wchodzą na łóżka, co wymagało czasu i cierpliwości
Po zapoznaniu się z suczkami poprosiłam Małgosię by opuściła mieszkanie :-) i wprowadzona została kotka - scena opisana powyżej :D
Małgosia wróciła, kotka siedziała dalej na krześle, raz Alfred do niej zajrzał i tyle.

Sprawa wygląda tak: poprosiłam by się dobrze zastanowili, my w tym czasie zrobimy Alfredowi badania serca i jeśli Państwo się zdecydują i serduszko będzie ok to Alfred zostanie wykastrowany i jak sie wszystko zagoi pojedzie do tych państwa.

Dla mnie dom w porządku, mnóstwo ludzi (5 dużych już dzieci), pani nie pracuje, mieszkanie na przedmieściach, w okolicy łąki, jezioro, stadnina koni (członkowie rodziny jeżdżą konno).

Zobaczymy

Posted

Pani potwierdziła, ze się decydują.... już jak wyjeżdżaliśmy to zapewniała, że chcą i wieczorem zadzwoniła z pytaniem jaka jest nasza decyzja, bo oni niezmiennie są na tak :-)

Jeśli zdrowotnie nic nie stanie na przeszkodzie do utraty jajek to myślę, za dwa tygodnie państwo przyjadą po Alfredzika.

Alfred ma dystans do obcych ludzi, nie nawiązuje natychmiast kontaktu z nowymi osobami..... to co fajne w tym domu to to, ze wejdzie do dużego stada ludzko-psio-kociego :-) Widać, ze po domu przewija się dużo ludzi - znajomi dzieci, rodzina, więc Alfred będzie się socjalizował siłą rzeczy

Posted

jostel5 napisał(a):
Miejmy nadzieję-wszystko się uda i Alfred osiądzie wreszcie na swoim...!:)Żeby tylko był zdrowy!


A ja mam nadzieję, że Alfred trafi do najlepszego domu pod słońcem i po tym, co słyszałam, coś mi się wydaje, że ten w Łobzie taki nie jest...

Posted

każdy ma swoje kryteria oceny: jeden nie odda psa do wynajmowanego mieszkania, inny nie odda psa osobie samotnej, inny jeszcze zupełnie młodym ludziom.....odwołam Łobez dla Alfreda skoro "serce matki" czuje, ze nie tędy droga

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...