edek Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 [quote name='majqa']3ka kotów złapana!!! :multi:[/QUOTE] Bardzo się cieszę :) martwiłam się o nie :(. Nie wiadomo co sie stało z tym czwartym ?? Panie ze stacji nie wiedziały ?? Proszę podziękować wszystkim osobom łapiącym te szkraby , wielkie dzięki :) Quote
majqa Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Mąż o 4tym kocie tylko słyszał (jeśli coś wcześniej źle napisałam w kwestii 4tego kociaka, przepraszam) od kogoś na stacji, widział natomiast 3 koty. Potem na wątku pojawiły się info, że są 3 koty, że pracownicy wyraźnie mówią o 3. Quote
Kinya Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Bardzo się cieszę! Oby się okazało, że były tylko i wyłącznie trzy. Quote
mru Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 strasznie się cieszę. wiem, że było pare osób i nie byliśmy wcale potrzebni:) Quote
majqa Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Przeklejam z miau wpis Ciepłej: "jestesmy i my melduje nastepujaco: pierwszego kota zlapalam na zywca w rece w rekawiczkach,ale sie jucha wyrywal no i mnie podrapal i pogryzl.. kot ma zmiazdzona przednia lapke sama stopke i chyba trzeba bedzie mu ja amputowac niestety,bo stopki nie da sie nijak uratowac.. drugi kot wlazl do klatki i Kuba rzutem na tasme i kopniakiem w lapke ja zamknal.. no trzeci kot ten buras sie nam schowal.. gonilismy go prawie po calym parkingu,wkoncu znikl jak komfora.. Kuba ustawil lapki z pieknie pachnaca makrela i poszlismy do restauracji na kawe.. kot wyszedl spad jednego auta i zaczal sie krecic wkolo lapek.. wkoncu wszedl i juz byl nasz.. nie zdazylismy nawet kawy wypic.. tak wygladala nasza akcja przeprowadzona 100% sukcesem.. w sobote jedziemy je zawiezc do Krakowa..niestety transport nawalil,gdyz pan i jego zona sa uczleni na siersc kotow.. dziewczyny z Krakowa zlozyly sie na benzyne i zawozimy je sami.. moze odwiedzimy smoka wawelskiego przy okazji " Smutno, że ta łapinka jest do amputacji. Pewno już długo kociak z jej powodu cierpi. :-( Irenko, odnieś się na miau do zapytań, czy te koty mają mieć w fundacji Biafry docelowy DS, czy też domy będą im szukane. Na miau użyłaś w odniesieniu do fundacji określenia DS, stąd ta konsternacja. Dziewczynom na tamtym forum chodzi chyba o ten wpis: "W końcu udało mi się zarejestrować na tym forum. (...) napiszę streszczenie (...) 2/ Koty mają DS w Krakowie w Fundacji Zwierzę nie jest rzeczą (...)" Quote
mru Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 oj biedak, musi go bardzo boleć. mam nadzieje, że się uda z łapką. trzeba szybko amputować całą p zapewne :( trzymam kciuki... zróbcie mu badania...! Quote
majqa Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='mru'](...) trzeba szybko amputować całą p zapewne :( trzymam kciuki... zróbcie mu badania...! Ta łapka to świeża sprawa... :-( Na miau jest taki wpis ruru, cytuję fragment: "ojej a w niedzielę wszystkie miały ładne łapki pewnie się grzał pod samochodem (...)" Quote
Isadora7 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Cześć Izuniu witaj w tej ukochanej porze doby Quote
irenaka Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Izuś, na miau pojawię pewnie dopiero jutro. Ale sprostować faktycznie coś trzeba: 1/ Biafra to DT a nie DS ( przepraszam za pomyłkę) 2/ Łapka kotka nie jest na dziś do amputacji. 3/ Zrzutki na paliwo nie było, zapłaciłam transport 250,00, po to, żeby koty nie trafiły w sobotę do schroniska. Quote
majqa Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Opłaciłaś transport 250zł z własnej kieszeni? :-o Prawdą jest ten wpis o transporcie co to nawalił z racji uczulenia? Czy mam to, co napisałaś przekopiować na miau? Czy mam zrobić wpis - prośbę o zrzutkę na ten transport, czyli partycypację w koszcie 250zł? Quote
Romka Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Irenko,widzę,ze jesteś na wątku,czy mogę zapytać:"Pamiętasz o mnie...?" Quote
irenaka Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 [quote name='majqa']Opłaciłaś transport 250zł z własnej kieszeni? :-o Prawdą jest ten wpis o transporcie co to nawalił z racji uczulenia? Czy mam to, co napisałaś przekopiować na miau? Czy mam zrobić wpis - prośbę o zrzutkę na ten transport, czyli partycypację w koszcie 250zł?[/QUOTE] Może nic nie pisz i nie kopiuj, tak jak napisałam, jutro na miau się pojawię, to wszystko wyjaśnię. Potrzebuję choć 24 godzin na złapanie oddechu w temacie KOTY [quote name='Romka']Irenko,widzę,ze jesteś na wątku,czy mogę zapytać:"Pamiętasz o mnie...?"[/QUOTE] Pamiętam i przepraszam, że pw nie wysłałam. Pani dysponowała czasem dopiero dzisiaj i tak też będzie. Jesteśmy umówione na 17. Jak chcesz, to może tyrknij;) ok. 19. Oki? Telefon :500-18-19-20 Quote
Romka Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='irenaka']Może nic nie pisz i nie kopiuj, tak jak napisałam, jutro na miau się pojawię, to wszystko wyjaśnię. Potrzebuję choć 24 godzin na złapanie oddechu w temacie KOTY Pamiętam i przepraszam, że pw nie wysłałam. Pani dysponowała czasem dopiero dzisiaj i tak też będzie. Jesteśmy umówione na 17. Jak chcesz, to może tyrknij;) ok. 19. Oki? Telefon :500-18-19-20[/QUOTE] Na pewno to zrobię...dziękuję bardzo... Quote
majqa Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 OK, niczego nie kopiowałam, sama zrobisz wpis. Quote
Kinya Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Miejsce w hoteliku, które pierwotnie miało być dla BiPka, zostało zajęte przez inna bidę. Bez wahania zdecydowaliśmy, że cedujemy na niego opłatę za miejsce, BiPek w najgorszym przypadku zmieni dt na inny. Nie mogliśmy inaczej... Zobaczcie jaki dramat :( Łańcuch z kłódka na szyi :( Z maila od właścicielki hoteliku: "[FONT=Times New Roman]Oto zdjęcia uratowanego dosłownie w ostatniej chwili...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Na szyi widać łańcuch przypięty kłódką...[/FONT] [FONT=Times New Roman]To będzie duży pies, na szczęście któreś ogniwo łańcucha nie wytrzymało i kiedy już prawie umarł z głodu i wycieńczenia udało mu się uwolnić... ale potrącił go samochód - rana na biodrze i oba nadgarstki zranione z obrzękiem. Jego nie ma, po prostu nie ma... Wiele chudych psów widziałyśmy, ale tak chudy to nawet Parszywek nie był...[/FONT] [FONT=Times New Roman]Tej nocy doczołgał się do dobrych ludzi, którzy dali mu jeść i posłanie na schodach, a na noc przykryli kurtką. Jak głodny z filmów wylizuje miskę do ostatniego śladziku jedzenia... Słów brak.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Nie może jechać do schronu bo tego nie przeżyje - prosimy o pomoc, nie mamy na utrzymanie kolejnej bidy...on jest 10..."[/FONT] Quote
majqa Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Widziałam... psiak ma już założony wątek. Tragedia. :-( Quote
edek Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Mogłabym prosić o wstawienie tego wątku nie mogę go znaleść? Quote
majqa Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Poszukaj go na woj.mazowieckim. Założycielka, o ile pamiętam, esperanza. Nie dodawałam go do subskrypcji. Quote
Kinya Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/201605-szkielet-z-łańcuchem-zamkniętym-na-kłódkę Z tego co widzę, to patronat przejęła Fundacja Nero. Moi znajomi w Warszawie zebrali i przekazałi dla niego (bezpośrednio do hoteliku) 500 zł. Quote
edek Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Ten biedak Kostek trafił do tego hoteliku co był opłacony dla Bipka? A co dalej z Bipkiem będą zbierane jakieś stałe deklaracje na hotel, czy jest jakaś szansa na DT dla niego ? tylko patrzeć a będzie 10-ty :( Quote
edek Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='Kinya']http://www.dogomania.pl/threads/201605-szkielet-z-łańcuchem-zamkniętym-na-kłódkę Z tego co widzę, to patronat przejęła Fundacja Nero. Moi znajomi w Warszawie zebrali i przekazałi dla niego (bezpośrednio do hoteliku) 500 zł. To wspaniale :) oby takich osób było coraz więcej Quote
ruru Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 przeklejam z miau: [quote name='"Ciepła"']kociaki w nocy zjadly jedzonko suche i mokre i popily wody :ok: bylo siku i qpalek w kuwecie :ok: ,no i ktorys sqpalkowal sie na lozku przykrytym kocem :oops: .. koc sie wpierze :mrgreen: :ok: .. rano wszystkie siedzialy pod kaloryferem :roll: .. dalam im jesc i mienilam wode i wyruszylismy w trase.. jak przyjechalismy,to jedzonko bylo nieruszone,a one jak siedzialy tak siedza pod kaloryferem :roll: ,a jeden nawet wlazl za szafke i trzeba bylo go wyciagnac na sile i inaczej postawic szafke :mrgreen: :ok: moze w nocy cos pojedza :ok: jutro rano jedziemy do Krakowa je zawiesc :ok: i pieknie caly czas sycza i prychaja :lol: [quote name='"KUBA73"']a to moje panie kociątko ze złamaną łąpką Podobno łapka była złamana-uszkodzona odkąd panie ze stacji je obserwują, to nie jest świeża sprawa... ten piesek...:-(:-(:-( dobrze, że już bezpieczny Quote
Anna_33 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Iza nie takie lapki ratowala, jesli jest do uratowania, to na pewno da rade:-) Jutro rano zorganizujemy sciepe narodowa na zwrot kasy za transport ( nie moze Irenaka tego sama finansowac). Na pewno tez jakas kasa na lapke bedzie potrzebna, trzeba probowac ja ratowac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.