irenaka Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Kinya, dziękuję pięknie za cud rozmowę:smile: i padam do stóp za organizację pomocy dla tego psa ( i nie tylko) w Twojej firmie. Pozdrów towarzystwo od takiej jednej z Krakowa;) Teraz kilka info na temat transportu. Dzisiaj się nie udało:shake:, zbyt późno, zbyt duże ryzyko, że się nie uda i stracimy psa. Kinya ma koleżankę która podjedzie jutro na tą stację z wetem i mam nadzieję, że się uda. Jak się nie uda ( w co wątpię), to mam awaryjnie umówionego Pana Tomka, tylko problem w tym, że najpóźniej do południa muszę mieć informację, że koleżance Monice się nie udało. Kinya, telefon do mnie masz, daj znać, gdyby Pan Tomek był potrzebny. Quote
irenaka Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 edek napisał(a):http://www.kociswiat.org.pl/ znalazłam taką fundację może tu przyjętoby koty Jak pojawi się Majqa, to poproszę, aby wrzuciła to na miau. Nie jestem tam niestety zarejestrowana i nawet nie wiem, czy jest jakiś odzew na apel Majqi o pomoc dla tych kotów. Quote
edek Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 irenaka napisał(a):Jak pojawi się Majqa, to poproszę, aby wrzuciła to na miau. Nie jestem tam niestety zarejestrowana i nawet nie wiem, czy jest jakiś odzew na apel Majqi o pomoc dla tych kotów. Rozumiem że miau to jakieś forum i tam się toczy sprawa tych kotów ja tą fundację znalazłam w necie blisko warszawy dlatego podałam, pytanie czy pomogą wszędzie wszystko jest zajęte zarówno dla psów jak i kotów. Tragedia :( Quote
Kinya Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 irenaka napisał(a):Kinya, dziękuję pięknie za cud rozmowę:smile: i padam do stóp za organizację pomocy dla tego psa ( i nie tylko) w Twojej firmie. Pozdrów towarzystwo od takiej jednej z Krakowa;) Teraz kilka info na temat transportu. Dzisiaj się nie udało:shake:, zbyt późno, zbyt duże ryzyko, że się nie uda i stracimy psa. Kinya ma koleżankę która podjedzie jutro na tą stację z wetem i mam nadzieję, że się uda. Jak się nie uda ( w co wątpię), to mam awaryjnie umówionego Pana Tomka, tylko problem w tym, że najpóźniej do południa muszę mieć informację, że koleżance Monice się nie udało. Kinya, telefon do mnie masz, daj znać, gdyby Pan Tomek był potrzebny. Ja również dziękuję :) Towarzystwo niedługo mnie wyklnie, bo dezorganizuję wszystkim naokoło pracę - jak nie psy to inne koty ;) Ale serducha mają wielkie :) Proszę o kciuki, jak będę miała jakiekolwiek wieści to od razu wrzucę tutaj. Pana Tomka ruszamy w ostateczności ;) Quote
irenaka Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 edek napisał(a):Rozumiem że miau to jakieś forum i tam się toczy sprawa tych kotów ja tą fundację znalazłam w necie blisko warszawy dlatego podałam, pytanie czy pomogą wszędzie wszystko jest zajęte zarówno dla psów jak i kotów. Tragedia :( Tak, miau, to forum, gdzie pomaga się kotom. Choć i na naszym forum też są dziewczyny które im pomagają i współpracują z forum miau. Ogólnie jest tragedia, bo każda fundacja ma ograniczenia finansowe i miejsc dla zwierzaków brak. Ale nie ma się co poddawać, bo gdybyśmy liczyły tylko na pomoc fundacji, to akcja ratowania naszego psiaka z wątku, powinna się skończyć w momencie jej rozpoczęcia. Quote
irenaka Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Kinya napisał(a):Ja również dziękuję :) Towarzystwo niedługo mnie wyklnie, bo dezorganizuję wszystkim naokoło pracę - jak nie psy to inne koty ;) Ale serducha mają wielkie :) Proszę o kciuki, jak będę miała jakiekolwiek wieści to od razu wrzucę tutaj. Pana Tomka ruszamy w ostateczności ;) Pamiętaj Kinga, że mamy czas do południa, później Pan Tomek nie może. Jak Monice nie wyjdzie, to dzwoń. A Twojemu towarzystwu nie da się podrzucić tych czterech kotków?;) Pytam, bo może na miau nie być odzewu, a ich los też będzie marny, jak tam zostaną:-( Quote
majqa Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Myślę, że miau zna fundację KŚ ale oczywiście wrzucę tam info. Tu na dogo, jednej z osób z KŚ wysłałam PW i... na tym się sprawa skończyła. Quote
papatkiole Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 No to bedzie mial koleżankę z tego watku http://www.dogomania.pl/threads/198166-łysa-DONka-nie-przetrwa-zimy-w-schronisku-pomocy!?p=16183832#post16183832 Nie znam hoteliku, ale chyba gdzies na seterach czy innych sie wypowiadali pozytywnie, także trzeba byc w dobrej myśli. Dodatkowy plus to że hotelik prowadzą weterynarze, także pomoc dostepna bez przerwy. resztę pokaże czas. Cena taka sama jak u tej suni, 450pln z karmą, takze koszta w sumie standartowe. pozdrawiam Quote
majqa Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Kinya napisał(a): (...) Prowadzenie wątku byłoby dla mnie akurat teraz mocno kłopoltliwe. (...) Oczywiście mogę wrzucać na wątek bieżące info i rozliczenia, ale raczej nic poza tym - od razu stawiam sprawę uczciwie, nie podejmę się czegoś, z czego nie będe mogła się wywiązać, przepraszam. (...) Rozumiem. Potrzebna jest zatem osoba, która weźmie na siebie ten obowiązek, będzie w kontakcie z Kinyą, będzie wrzucał bieżące info i rozliczenia, a może i zechce być w kontakcie z hotelikiem. Kto się podejmie tej roli? Kto przejmie ode mnie wątek? Quote
Kinya Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 papatkiole napisał(a):No to bedzie mial koleżankę z tego watku http://www.dogomania.pl/threads/198166-łysa-DONka-nie-przetrwa-zimy-w-schronisku-pomocy!?p=16183832#post16183832 Nie znam hoteliku, ale chyba gdzies na seterach czy innych sie wypowiadali pozytywnie, także trzeba byc w dobrej myśli. Dodatkowy plus to że hotelik prowadzą weterynarze, także pomoc dostepna bez przerwy. resztę pokaże czas. Cena taka sama jak u tej suni, 450pln z karmą, takze koszta w sumie standartowe. pozdrawiam To dobre wieści, przynajmniej wszyscy będziemy spokojniejsi :thumbs: O tych wetach na miejscu też coś słyszałam, ale nie byłam pewna, więc nie pisałam. Dostałam chwilę temu takiego maila, od dziewczyny która będzie zabierać i przewozić psiaka: "Po konsultacji z weterynarzem przełożyliśmy transport na jutro. Po ciemku (gdyby psiak zdecydował się na ucieczkę) trudno byłoby go zlokalizować/pani w hotelu też nie była zbyt szczęśliwa słysząc godzinę odwiedzin... Więc dam znać jutro około 14. Powinniśmy być już po szczęśliwym odstawieniu psiaka". Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Piesek już w samochodzie. Jest raczej młody; rany jednak dość paskudne. Dziewczyna która go pojechała transportować jak je zobaczyła zaproponowała, że weźmie go do siebie na dwa tygodnie na tymczas w celu podleczenia. Pies byłby w domu, z mamą która jest cały dzień w domu, na dole jest ten zaprzyjaźniony weterynarz. Kurczę, narobiliśmy zamieszania z hotelikiem, dziewczyny teraz ustalają z właścicielką co i jak żeby to bezboleśnie odkręcić. Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Słuchajcie, jak się okazało, kasa do hoteliku poszła już wczoraj, bo nie chciano stawiać w głupiej sytuacji dziewczyny, która miała tam zawieźć naszego BP-ka. Teraz Monika zdeklarowała się, że bierze na tymczas i leczy psiaka, przynajmniej przez te dwa tygodnie. Ci którzy zrobili zrzutę na hotelik chcą, aby na miejsce tego psa ze stacji zwieźć do Błędowa jakąś bidę wyciągniętą z Korabiewic. Kasa nie przepadnie, a choć jednen pies, wyciągnięty z tego koszmaru, skorzysta. Quote
edek Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Ja się zadeklarowałam wpłacić na pieska 100 zł, obojętne mi gdzie wpłacę to może chociaż na część leczenia będzie. Proszę o nr konta, przelew zrobię wieczorem. Co mam napisać w tytule, żeby było wiadomo na którego to pieska ???? Quote
edek Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Kinya napisał(a):Słuchajcie, jak się okazało, kasa do hoteliku poszła już wczoraj, bo nie chciano stawiać w głupiej sytuacji dziewczyny, która miała tam zawieźć naszego BP-ka. Teraz Monika zdeklarowała się, że bierze na tymczas i leczy psiaka, przynajmniej przez te dwa tygodnie. Ci którzy zrobili zrzutę na hotelik chcą, aby na miejsce tego psa ze stacji zwieźć do Błędowa jakąś bidę wyciągniętą z Korabiewic. Kasa nie przepadnie, a choć jednen pies, wyciągnięty z tego koszmaru, skorzysta. Fajnie byłoby z tgo co słyszałam to ciężko jakiekolwiek zwierzę z tamtąd wyciągnąć. W soboty chyba mają dzień otwarty ale nie jestem pewna. Quote
majqa Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Sytuacja rozwinęła się lepiej niż można było przypuszczać. Wspaniale, że ta pani zechciała wziąć psiaka do siebie, do domu. Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 majqa napisał(a):Sytuacja rozwinęła się lepiej niż można było przypuszczać. Wspaniale, że ta pani zechciała wziąć psiaka do siebie, do domu. Pies zawsze prędzej dojdzie do siebie w warunkach domowcyh :) Edek, bardzo dziękuję. Wysłałam maila do tej Moniki, jak będe miała potwierdzenie co i jak to dam znać. Zrobimy chyba tak, że koszty utrzymania itd. to konto Moniki (którego jeszcze nie znam) natomiast leczenie to chyba jednak na konto fundacji. Dziś wpłynęło juz dla niego 20 zł, z których fundacja musi się później rozliczyć, więc musi mieć fakturę od weta. Jeszcze nigdzie nie było ogłoszone, że Elpis zbiera dla psiakia, a tu już jest pierwsza wpłata. Dzięki! Więc proponuję, żeby juz nie było zamieszania, aby na leczeneie BiPka (imię robocze ;) ) wpłaty zbierała fundacja, potem przyjdzie faktura przelewowa, którą zapłaci. Jak myślicie? Co do Korabiewic, to cały dzień są stamtąd relacje w TVN24, na miejscu jest ekipa z reporterką. Nie mam czasu wszystkich oglądać, ale chyba idzie ku zmianom. Jednego psa może uda się zabrać ;) Quote
edek Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Kinya napisał(a):Pies zawsze prędzej dojdzie do siebie w warunkach domowcyh :) Edek, bardzo dziękuję. Wysłałam maila do tej Moniki, jak będe miała potwierdzenie co i jak to dam znać. Zrobimy chyba tak, że koszty utrzymania itd. to konto Moniki (którego jeszcze nie znam) natomiast leczenie to chyba jednak na konto fundacji. Dziś wpłynęło juz dla niego 20 zł, z których fundacja musi się później rozliczyć, więc musi mieć fakturę od weta. Jeszcze nigdzie nie było ogłoszone, że Elpis zbiera dla psiakia, a tu już jest pierwsza wpłata. Dzięki! Więc proponuję, żeby juz nie było zamieszania, aby na leczeneie BiPka (imię robocze ;) ) wpłaty zbierała fundacja, potem przyjdzie faktura przelewowa, którą zapłaci. Jak myślicie? Co do Korabiewic, to cały dzień są stamtąd relacje w TVN24, na miejscu jest ekipa z reporterką. Nie mam czasu wszystkich oglądać, ale chyba idzie ku zmianom. Jednego psa może uda się zabrać ;) Mi jest obojętne czy wpłacę na utrzymanie pieska do osoby fizycznej czy na lecznie i na koto fundacji proszę zdecydować i wysłać mi nr konta na pw :) ja się dostosuję :) Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 edek napisał(a):Mi jest obojętne czy wpłacę na utrzymanie pieska do osoby fizycznej czy na lecznie i na koto fundacji proszę zdecydować i wysłać mi nr konta na pw :) ja się dostosuję :) To może na leczenie, zawsze to jest najdroższe. Monice chcemy wysłać parę złotych na karmę itd, na leczenie zbierzemy tutaj i zapłacimy fakturę przelewową z lecznicy. Dane do przelewu: Fundacja ELPIS - Nadzieja Dla Zwierząt ul. Krzemionki 22/15 30-525 Kraków Nr konta w MultiBanku: 94 1140 2017 0000 4002 1116 8509 W tytule przelewu koniecznie dopisek "dla pieska ze stacji BP" Można też na PayPal jak ktoś woli. Mail: FUNDACJA@ELPIS.ORG.PL Dzięki serdeczne! Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Piesek teraz odsypia Ma na ciele wiele głębokich ran, które podchodzą ropą. Poranione są również jądra. Powstały albo na skutek pogryzienia, bądź pies zaplątał się we wnyki :( Do tego ma pchły, które podrażniają cały czas te rany. Dostał całą serię róznych leków. Jest młody, bardzo przyjazny, z natury wesoły. Będziemy intensywanie szukać mu domu, Monika już się chyba zakochała i chciałaby go oddać bezpośrednio do adopcji, a nie zawozić do hotelu za te dwa tygodnie. Quote
irenaka Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 A czy jest szansa, że maleństwo będzie mogło zostać u Moniki dłużej? Rany ma paskudne:-( Co na wet? Jakie rokowania? Może wstaw jakieś rozliczenie, jak było leczenie. Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Nie wiem, na razie była mowa o dwóch tygodniach, a ponieważ nie chciałam nadużywać uprzejmości Moniki (w sumie to nawet jej nie znam) nie naciskałam z pytaniami o dłuższy pobyt. Został zabezpieczony lekami m.in. przeciwzapalnymi, przeciwbólowymi. Dostał chyba kroplówkę, bo jest nidożywiony, ma awitaminozę. Tyle co trzeba było na początek, na pewno zostało zrobione. To przecież dopiero pierwszy dzień. Będziemy się oczywiście dowiadywać na bieżąco o jego stan. Oby chciało się to goić. Pies jest młody, więc powinno pójść to szybciej. Na razie - tak jak pisałam - na koncie fundacji Elpis jest 20 zł na jego leczenie. Kosztów jeszcze nie znam, psem zajął się zaprzyjaźniony wet Moniki, który też pojechał po niego na stację. Fajni ludzie, naprawdę. Quote
edek Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 Kinya napisał(a):To może na leczenie, zawsze to jest najdroższe. Monice chcemy wysłać parę złotych na karmę itd, na leczenie zbierzemy tutaj i zapłacimy fakturę przelewową z lecznicy. Dane do przelewu: Fundacja ELPIS - Nadzieja Dla Zwierząt ul. Krzemionki 22/15 30-525 Kraków Nr konta w MultiBanku: 94 1140 2017 0000 4002 1116 8509 W tytule przelewu koniecznie dopisek "dla pieska ze stacji BP" Można też na PayPal jak ktoś woli. Mail: FUNDACJA@ELPIS.ORG.PL Dzięki serdeczne! Tak jak obiecałam zrobiłam przelew na 100 pln :) Proszę bardzo serdecznie podziękować Pani Monice za wszystko co dla biedaka zrobiła :) Quote
Kinya Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 edek napisał(a):Tak jak obiecałam zrobiłam przelew na 100 pln :) Proszę bardzo serdecznie podziękować Pani Monice za wszystko co dla biedaka zrobiła :) Dziękuję, przekażę :) Za wspracie również serdeczności - jak przelew dojdzie na konto, wstawię informację. Quote
irenaka Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Kinya:loveu:, ja mam nadzieję, że masz jakieś dobre wiadomości od BiPka? Panią Monikę całuj, ubłagaj:modla: o przedłużenie DT a może zaproś na dogo? Swoją drogą imię CUDOWNE!!!:evil_lol: ( przy pisaniu tekstu do ogłoszeń warto wykorzystać historię psa) Ponieważ nie było chętnych na przejęcie prowadzenia wątku, to się zgłosiłam ( mało mam roboty;)) Czarodziejka już wątek przepisała na mnie, więc mogę na wątku o tym oficjalnie zawiadomić. Liczę Kinya na fajną współpracę, rzetelność informacji o psie i rozliczeniach. Przejęcie wątku nie oznacza przejęcia odpowiedzialności za niego, ale myślę, że każdej z osób która wejdzie na ten watek będzie miło, jeżeli będzie na bieżąco informowana o losach psa i jakoś wspólnie damy radę i znajdziemy dla maleństwa;) dobry dom. Wiecie co mnie potwornie martwi? Zdrowie BiPka, bo jak patrzę na Jego pupę, to mi same łzy kapią na nos:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.