Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Żadna paranoja, to może być ten sam pies, ta sama stacja:-(.
Dziwię się tylko, że ktoś tak lekko podchodzi do tematu i chce oddać psa do najbliższego schroniska, skoro Romka pisze:


Romka napisał(a):
Dziewczyny zgłaszam się na prośbę Irenaki,Radziejowice są koło Żyrardowa,na dogo jest ktos z Żyrardowa ale schronisko w Żyradowie nie cieszy się dobra opinia jak wiecie i w Żabiej Woli to w poblizu ma swoją siedzibe EMiR,może oni mogliby pomóc,na dogo jest Kahoona i ANETTE,obie z Emira z tych okolic...

  • Replies 246
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irenaka napisał(a):
Żadna paranoja, to może być ten sam pies, ta sama stacja:-(.
Dziwię się tylko, że ktoś tak lekko podchodzi do tematu i chce oddać psa do najbliższego schroniska, skoro Romka pisze:

Dziewczyny dziś w Faktach był reportaż o tym schronisku...podobno koszmar...tylko nie tam...może jest gdzieś w internecie ten reportaż...

Posted

Romka napisał(a):
Dziewczyny dziś w Faktach był reportaż o tym schronisku...podobno koszmar...tylko nie tam...może jest gdzieś w internecie ten reportaż...


Nie oglądałam, już mam dość koszmarów:-(.
Tylko jak nikt nie pomoże na tym wątku a na innym proponują zabranie tego psa do tego schronu, to co robić?:-(:-(

Posted

Jeśli on, choćby w wersji mikro, był poparzony to wymaga na bank wizyty u weta, bo taka rana po poparzeniu goi się długo, mogła wdać się infekcja ( i pewno wdała). Czasami jest i tak, co przerobiłam na własnym poparzeniu, pojawia się i martwica do wycięcia. Kto się tym zajmie w schronie?

Posted

paros napisał(a):
napisałam do magdajedral z miau - ona mieszka w Mszczonowie

Tak wygląda jej wpis na forum miau:
"Kolejne biedy. Dopiero co wczoraj znalazłam potrąconą koteczkę i szukam jej DT a tu kolejne w potrzebie.
Na niewiele zda się moja pomoc z kilku względów. Po piersze nie mam ani auta ani prawa jazdy aby tam pojechać i dokładnie sprawdzić co i jak. A nawet gdybym pojechała tonie moge do siebie zabrać kociaków ani psa. Nie mam gdzie ich trzymać po prostu. A jak wiadomo pseudo schronsko w korabiewicach odpada. K.....wa nie wiem co robić. Mogę się na pewno zaoferować w łapance towarzystwa. Jeśli tylko coś zorganizujecie to dawajcie znać. Numer telefonu wysyłam na priv."

... czyli jeśli już to pomoc łapankowa ale trzeba by było osobę podwieźć.

Na jednym z dwóch podanych tu wątków Kinya napisała:
"Dzwoniliśmy na stację, kobieta nawet ok (nie wiem czy pracownica czy jakaś kierowniczka), potwierdziła, że pies w złym stanie i ucieszyła się, że ktoś się w końcu zainteresował.
Mamy transport do Krakowa za 300 zł, no ale skąd wziąć na utrzymanie, leczenie itd. :-(
Wspomniane schronisko to Korabiewice jak rozumiem. No way!"

Posted

Może jak się porobi zdjęcia tych ran to ludzie pomogą. Sporo osób z FB wpłaca z tego co zauważyłam. Grosik do grosika i może się uda. A jaki byłby koszt hoteliku ???

Posted

Jest w tym racja tylko póki co nikt, kto ma blisko do stacji nie kwapi się, by tam podjechać, mieć naoczny obraz sytuacji, dorobić zdjęcia. Chyba, że zmierzasz do dorobienia zdjęć po zabraniu psa.

A propos tego transportu, o którym wspomina Kinya - nie wiemy, kiedy jakiś, bliżej nam nieznany ktoś mógłby jechać, czy są już jakieś deklaracje na poczet tych 300zł, równie dobrze nie ma żadnej, nie wiemy dokąd/ do kogo konkretnie pies miałby jechać. Jedno, co znamy to docelowe miasto.

I jeszcze jedna, istotna sprawa... Skoro ktoś, znów nie wiemy kto, dogrywa transport, czy ów ktoś weźmie na siebie pilotowanie psa?
Co więcej, to tak a propos wpłat, bo fb itd... Co, jeśli rany na psiej pupie nie okażą się dostatecznie, przepraszam za określenie, dramatyczne?
Wpłaty spłyną albo i nie, a jeśli spłyną to z opóźnieniem, z czym należy się liczyć, a wtedy trzeba wyłożyć kasę za psa z własnej kieszeni, nim się uzbiera właściwą na pokrycie kosztów utrzymania i normalną "obróbkę" - odrobaczenia, szczepienia, pewno kastrację, o leczeniu nie wspomnę.

Posted

Niczego podobnego nie sugeruję tylko... czuję bezradność. Czas goni (z racji bezpieczeństwa zwierzaków), odzew mały, a do tego trzy wątki (czwarty na miau).
Z deklaracji mamy pomoc klatkową na koty, jednosobową łapaniową (jak zrozumiałam po podwiezieniu tej osoby na miejsce) i info o transporcie za 300zł do Krakowa.

Posted

Luna007 napisał(a):
qurcze ja jestem spłukana....... (...)

Nie wyrzucaj sobie tego proszę. :shake:
Nie sposób pomóc wszystkim, na każde z osobna mieć środki... :-( to okrutna prawda, że... te i inne bidy to skarbonki bez dna, za to nasze kieszenie je mają (a szkoda).

Posted

majqa napisał(a):

Co, jeśli rany na psiej pupie nie okażą się dostatecznie, przepraszam za określenie, dramatyczne?
Wpłaty spłyną albo i nie, a jeśli spłyną to z opóźnieniem, z czym należy się liczyć, a wtedy trzeba wyłożyć kasę za psa z własnej kieszeni, nim się uzbiera właściwą na pokrycie kosztów utrzymania i normalną "obróbkę" - odrobaczenia, szczepienia, pewno kastrację, o leczeniu nie wspomnę.


Potrafisz mnie rano obudzić:diabloti:
Dla mnie ten pies może nie mieć w ogóle ran i tak trzeba go zabierać i ratować.
Najgorsze jest to, że zdaję sobie sprawę, że masz rację.
Nie ma drastycznych zdjęć, ran to ludzie przechodzą obojętnie a jak pies wpadnie pod samochód na tej stacji, to będzie krzyk, że nikt nie ratował.
Nie mamy gdzie, nie mamy za co tego psa zabierać, ale za cholerę;) nie przyjmuję do wiadomości, że ten pies tam zostanie.

Posted

edek napisał(a):
czy może ktoś jest na golden line http://www.goldenline.pl/forum/aby-pomoc-w-24-godziny to jest link do osób, które pomagają szukać dt i ds. Ja w tym m-cu mogę dać 100zł.


Boże dziękujemy:calus:, żebyśmy tylko miały jeszcze gdzie tego miśka zabierać, to może jakoś damy radę i nie zginiemy:-(
Nie wiem, czy goldeny nam pomogą, ale zapytam dziewczyn, choć na tym forum mnie nie ma.

Posted

A czy ktoś jeszcze oglądał wczoraj ten program o Korabiewicach?, wydaje mi się że chyba fundacja viva tam się wypowiadała, ale nie jestem pewna.
Może oni by pomogli gdzieś go umieścić żeby nie trafił do schronu ???Albo jeszcze do TOZ-u zgłosić ???

Posted

Dziewczyny a ,któraś z łodzkich fundacji nie pomogłaby?Choć na 1-2 miesiące a potem damy radę na wątku albo umieścić tymczasowo w kojcu jakieś fundacji podwarszawskiej...i bedziemy tej fundacji pomagac także finansowo a potem do hoteliku...i szukamy domu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...