Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

rita60 napisał(a):
Ale dlaczego ? ogłaszasz je ?


Bo one tolerują 5 osób na krzyż. Jak tylko pojawia się ktoś nowy, psów momentalnie nie ma... Ja już nie wiem, jak je przekonywać do innych. Na smaczki nie idą, bo są tak sparaliżowane strachem, że ich nawet nie tykają. Na wybiegu np. jak jestem sama z psami, to Tosia bez problemu do mnie co chwilę podchodzi. A jak już tylko się ktoś nowy pojawi, to jedyny sposób, żeby się do niej zbliżył, to muszę ją wziąć na ręce i zwyczajnie zanieść w okolice tego kogoś. Smycz to jest w ogóle tragedia, ostatnio jedyny ruch, jaki Tosia na niej zrobiła, to pędem wracała do swojego kojca. Także miasto w ich wypadku odpada kategorycznie. Do domu z ogrodem też nie do każdego mogą pójść, muszą tego kogoś akceptować choć trochę, bo wspinanie się po płotach mają po mamie... Jak się nie będą w nowym domu czuły bezpiecznie, to zwyczajnie zwieją. :(

Posted

rita60 napisał(a):
No tak,to trudna sprawa...ciężko jest znalezc odpowiedzialny domek,taki co bedzie pracował z psiakami,ludzie chca radosne,przyjacielskie pieski,bez problemów.


No więc właśnie. Na samym początku jak do nas trafiły pisało do mnie kilka osób chętnych dać im DT, ale dowiadując się, jakie to psy, sami rezygnowali... A teraz jest niestety jeszcze trudniej :(

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Z Tosiowo-Moruskowych wieści:
-Dzieciaki (nota bene już 2 letnie ;) ) zrobiły bardzo duże postępy. Podczas sprzątania kojców są wypuszczane wraz z innymi psami na teren schroniska. Same przychodzą wtedy na głaskanie, Tosia przednimi łapkami ładuje się na kolana, Morus zaczepia i zachęca do zabawy. Ostatnio zdarzyło mu się nawet kilka razy obdarować nas buziakami :) Merdające ogonki dosyć często towarzyszą w kontaktach maluchów z nami.
-Dalej brak postępów w nauce chodzenia na smyczy. Nie ważne czy obroża, czy szelki, smycz jest dla nich ogromnie stresująca. Ale się nie poddajemy ;)
-Maluchy nadal ufają niestety tylko osobom, które znają. Nie mniej czas zaakceptowania nowej osoby jest zdecydowanie krótszy.

Ciekawostka - ostatnio odebrałam telefon w sprawie Moruska. Nie wiem, co ludzie sobie ubzdurali, w każdym razie szukali młodego psa, który wyrośnie na większego, najlepiej wilczurowatego, który będzie mieszkał w budzie i miał szczekać i pilnować domu. Pani bardzo się zdziwiła kiedy usłyszała ode mnie, że to był chyba najgorszy pies z możliwych do wybrania, bo nie spełnia on żadnych z ich kryteriów.

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='rita60']A co tam u psiaków,czy już zaufały ludziom,czy nadal trzymają dystans ?[/QUOTE]

Do znajomych chętnie podchodzą na pieszczoty, do obcych różnie, zależy do kogo. Tosia jest bardziej odważna, Morusek się obcym zazwyczaj w ogóle nie pokazuje. U Tosi była ostatnio w odwiedzinach dziewczynka, która chce ją objąć wirtualną opieką i przy okazji przyjeżdżać ją socjalizować. Co z tego wyjdzie - zobaczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...