honda Posted December 9, 2003 Posted December 9, 2003 oooo,ciekawe!szkoda, że nie mogę pomóc,bo dopiero zaczynam istnieć w świecie miłośników huski i malamutów,ale z chęcią się sama dowiem conieco o tym...... będę sledziła tez temat. pozdrowionka Quote
Manu Posted December 9, 2003 Posted December 9, 2003 W trakcie treningu nie poić wcale. Jak Ci z kałuzy nabierze, co może jęzorem to tragedia się nie stanie. To samo, jeśli w zimie po śniegu zamiata językiem. :) Po treningu wszyscy każą odczekać conajmniej 10 min. i my się słuchamy. Parę razy się zapomnielismy i daliśmy za wcześnie no i nic się nie stało, ale może sie stać... Nie pamiętam, o co tam chodziło dokładnie :wink: , kiedy mi ktoś tłumaczył, ale ostrzeżenia wydały mi się jak najbardziej słuszne. Natomiast przed treningiem psy cały czas mają dostep do wody, aby mogły pić, kiedy będa chciały. Powinny być dość dobrze napojone przed biegiem, ale jednocześnie nie można dopuszczać, aby piły pełno tej wody na ostatnią chwilę. Takie jest moje zdanie na podstawie doświadczeń i rad innych. :D Quote
Manu Posted December 9, 2003 Posted December 9, 2003 Po treningu wszyscy każą odczekać conajmniej 10 min. Czy jeśli ostanie 10 minut treningu jedziemy 'stępa' (finiszowaliśmy wcześniej :) ) - to jeszcze mam czekać, czy to wystarczy? U nas na treningach w czasie tych 10 min. psy uwiązane przed klatką czekają, aż Waldek schowa wózek, po czym idą na górę, w domu jeszcze chwilę ich przetrzymuje i daję w końcu te uprawgioną wodę. :D Stępa to chód, a więc wysiłek. Niby mały, ale po treningu staje się większy... Te 10 min mają odczekać w odpoczynku raczej. :-? Natomiast przed treningiem psy cały czas mają dostep do wody, aby mogły pić, kiedy będa chciały. Powinny być dość dobrze napojone przed biegiem, ale jednocześnie nie można dopuszczać, aby piły pełno tej wody na ostatnią chwilę. Wiesz, że u nas biegają luzem na podwórku, wodę mają cały czas - czy jak jedziemy do Spały (40 minut góra) to mam ich poić i odczekać (ile?) czy nie musze? Wydaje mi się, że jak jadą dłużej samochodem, to chcą potem pić, ale nie zawsze... Ja bym jeszcze trochę dała. Skoro wcześniej były już pojone, to nie powinny wiele na raz wypić po tej jeździe. Quote
PaYooK Posted December 9, 2003 Posted December 9, 2003 ELO!!! ja poje psy przed biegiem tak 30 minut przed by mogly sie wysiusiac jeszcze ;) a po biegu odczekuje 5 minut nalewam im troszke i po jakies 2 min nalewam do pelna Quote
Grześ Posted December 10, 2003 Posted December 10, 2003 Książka pt. "Psy zaprzęgowe" autorstwa Marcina Jana Gorazdowskiego (dzięki uprzejmości Basi mogę ją zacytować :wink: ), rozdział "Pojenie podczas treningu". Na początku rozdziału trochę informacji nt. jak to w czasie treningu wysiłek znacznie zwiększa zapotrzebowanie na wodę. A dalej: "...rozpoczynając treningi, trzeba koniecznie zwiększyć ilość wody podawanej psom. Jeśli same z siebie nie chcą one pić więcej, to mniej więcej na dwie godziny przed ruszeniem na trasę można im podać wodę z niewielka ilością karmy lub dodatków smakowych, mających zachęcić opornych do przyjęcia płynów. Warto też podać niewielką porcję jeszcze przed samym startem. Każdy łyk wody wypitej zawczasu to mniej chłeptania z kałuż lub jedzenia śniegu na trasie. Bezpośrednio po zakończeniu przejazdu można psom podać trochę płynu (jeśli jest zimno, to lepiej dać im wode lekko ogrzaną, by się nie zaziębiły), ale z większą ilością należy poczekać przynajmniej pół godziny. W przeciwnym razie, jeśli będą zbyt zmęczone, po napojeniu mogą wystąpić zaburzenia pracy przewodu pokarmowego - wymioty lub biegunka. Powoduja one jeszcze większe odwodnienie, a więc efekt jest przeciwny od zamierzonego." :roll: Ale się musiałem natrudzić. :wink: Quote
Manu Posted December 10, 2003 Posted December 10, 2003 :roll: Ale się musiałem natrudzić. :wink: :roll: Ale się musiałem natrudzić. :wink: I to nawet podwójnie. :wink: Grześ, dalej masz czkawkę, biedaku... :( :wink: Quote
Grześ Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 I to nawet podwójnie. :wink: Grześ, dalej masz czkawkę, biedaku... :( :wink: Nie wiem co jest grane. :roll: Quote
PaYooK Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 ELO!!!! tak jak Grzes pisal z wrzuceniem karmy do miski to ja tak postepuje i psiaki jedzac karme pija wode ;) jest to dobry pomysł 8) a tez napisal ze zbyt podana woda moze powodowac wymioty i dla tego jednemu psu musze podawac pozniej wode niz pozostalym poniewaz wymiotuje ale ucze teraz wszystkie psy ze dostaja pozniej wode niz zwykle Quote
PaYooK Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 ELO!!! :roll: Ale się musiałem natrudzić. :wink: :roll: Ale się musiałem natrudzić. :wink: I to nawet podwójnie. :wink: Grześ, dalej masz czkawkę, biedaku... :( :wink: ja nic podwojnie nie widze moze macie cos z oczkami :o Quote
agacia Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 No ja tez widze pojedynczo.A moze ktos drugiego posta poprostu usunal? :wink: Quote
Manu Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 No ja tez widze pojedynczo.A moze ktos drugiego posta poprostu usunal? :wink: Teraz to ja też widze pojedynczo. :evil: Pay robił porządki...? :evilbat: Quote
wiosna Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 nom wiec to jest tak.. jak treningi robimy u siebie, to psy maja caly czas dostep do wody. jak gdzie indziej - poimy jakos 15 min przed biegiem, mozna jeszczee pozniej. Jacek - treningi dlugie - bierzesz ze soba butelke i miske/miski. po drodze zatrzymujesz sie, przywiazyjesz psiaki [ew rozpinasz stake-outa], ale sie nie spiesz zeby psom dac kilka minut na odsapniecie, chyba ze biegaja juz takim naprawde spokojnym klusem, to tyle czekasz tylko zeby przestaly dyszec bardzo.. dajesz wode, znowu czekasz chwilke, niech se odpoczna, pakujesz sie, zapinasz, jedziesz. ;) my biegamy teraz juz trasy okolo 25-30 km, bedzie jeszcze wiecej, wiec po drodze trzeba sie zatrzymac i dac psom pic, a kaluza to kaluza.. nie wiadomo czy beda i kiedy, jakis syf zawze, psiaki sie placza i wogole.. lepiej sobie wziasc swoja wode, na spokojnie dac psiakom. poza tym teraz juz polecam dawanie po treningach wode podgrzana, bo latwo psa przeziebic 'od srodka'... nom.. powodzenia ;) Quote
Wojtas Posted December 11, 2003 Posted December 11, 2003 Wiosno gdzie byłaś? A ja już snułem domysły, że masz jakieś kłopoty, a Ty nagle jesteś. Też bywam rzadko, ale nie tak rzadko jak Ty :D Pozdrawiam Cię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.