Ati Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 ale Lolita na zywo spelnila widze ich oczekiwania Quote
malawaszka Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 cudowny dom jej się trafił!!! warto było czekać tyle czasu :klacz: Quote
farmerka63 Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Też mam takie wrażenie. Melduję, że zadanie zostało wykonane :) Quote
Magdalena Posted July 8, 2011 Posted July 8, 2011 Trzymam kciuki za niunię, żeby wiodła szczęśliwe zycie, cieszę się, że tak dobrze trafiła! Quote
Ati Posted July 8, 2011 Author Posted July 8, 2011 farmerka mowi, ze 4 miesiace to i tak niezle byle wszystkie psiaki szly w takim terminie to by juz bylo swietne Quote
farmerka63 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Telefoniczne wieści z Bydgoszczy sprzed minuty dosłownie - WSZYSTKO W NAJWIĘKSZYM PORZĄDKU :D:D:D Drogę Lola pokonała przytulona do nowej pani. W nocy spała na legowisku w przedpokoju i do łóżka wcale się nie pakowała - nawet rano . Moim zdaniem ewidentna ściema ze strony Loli ;) W domku nie nabrudziła. Bawi się gumowymi zabawkami. Na spacerze modelowy marsz przy nodze :cool3: Pan jest ponoć Lolą oczarowany - co chwilę ją całuje po kosmatym łebku :) Zaraz jadą na działkę :) .......ufffffffffff............ Quote
farmerka63 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Kolejna korespondencja - tym razem z działki :) Lola na długiej smyczy obeszła włości - zapoznała się z sąsiadami . Potem poszła z panem Piotrem na łąki nad Brdą - pięknie się trzymała nogi , tak pięknie, że pan Piotr ośmielił się ją spuścić - pies cały czas bliziusieńko ! Teraz Lolita odpoczywa po spacerze na środku salonu w letnim domku . Pan Piotr dzwonił do żony do Bydgoszczy i wzruszony relacjonował powtarzając co chwila, że Lola jest całkiem jak Cezarek :loveu: ....matko....ale się cieszę.... Quote
margaret Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 no pięknie jest to czytać!!! Farmerko a jak Ty sie trzymasz? Quote
Magdalena Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 mnie się osobiście bardzo nie podoba spuszczanie psa ze smczy na zupelnie obcym i nieznanym trerenie pierwszego dnia, uwazam to za nieodpowiedzialnosc Quote
farmerka63 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Margaret wczoraj miałam łzy w oczach - czułam się prawdę mówiąc jak wyrodna matka . Dzisiaj jest ok . Mam sporo pracy ... no i przybył do nas nowy załogant - sznaucerka miniaturowa z łódzkiego schroniska :) Quote
margaret Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 putse miejsce w gnieździe farmerowym długo nie było puste :) trzymaj się Farmerko, ja tylko z daleka podziwiam bo to treba mieć hart ducha by przywiązać się do psa i oddać go innym ludziom dla jego dobra Quote
farmerka63 Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Walczyłam przez te prawie 5 miesięcy ze sobą ...wiecie dobrze.... Lola to pies przekochany ,przecudny, przemiły , ale rozsądek podpowiadał mi , że tymczas to tymczas . A tak całkiem zdroworozsądkowo stwierdzam, że dom w Bydgoszczy będzie dla Loli o niebo lepszy . Pan Piotr najprawdopodobniej bardzo potrzebował towarzystwa psa. Ze swej strony zapewni Loli dużo, dużo uwagi i miłości .A Lolka odwdzięczy się postępami w nauce , furą radości objawianej kręcącym się brązowym tyłeczkiem , młodzieńczą energią .To jest para idealna, drogie koleżanki :loveu: Quote
margaret Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 ciekawe jak ta para idealna sobie teraz radzi Quote
Igam Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Cudnie się czyta takie opowieści :) Trzymam mocno kciuki za Lolę i Nowych Państwa. Quote
Ati Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 A w ogole z tego wszystkiego zapomnialam:( ci podziekwoac Beata za ,,meczenie" sie Lolita i sprowadzenie ja na ,,psy" za cierpliwosc, troske i serce dla dziewczynki za super zarelko ekologiczne - nabialy;) glaski, czeski, unoszenie sie jej na wodzie w stawie i za wsjo kiss Quote
tanitka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Ja tez dołączam się do głasków, ścisków i kissków dla Farmerki !!:loveu: Quote
kinga Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 ja też! ja też!! - choć ja nie z tego nobliwego wyżłowego towarzystwa... Quote
farmerka63 Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Jak się baby całują to będzie deszcz, wiecie ? :evil_lol: Dziękuję - chocia - żem początkujący tymczas przy takich stachanowcach jak obecne na wątku damy dogomanii :) A dzisiaj pęk kolejnych wieści (nadaje pan Piotr pani Ewie , a pani Ewa dzwoni do mnie) . W poniedziałek rano pani Ewa wróciła do Bydgoszczy ( obowiązki związane z pracą), a nasza idealna para została na działce. Lola sygnalizuje nadejście gości basowym hau, hau , czego Cezar nie robił ;) ( no, wreszcie jest w czymś lepsza!) . Ma punkt obserwacyjny pod wisienką i bacznie lustruje okolicę...o ile nie jest zajęta spacerami, kąpielą lub zabawą. Zachowuje czystość na działce ponieważ super toaletę znalazła sobie w jakichś dzikich krzorach poza działeczką - nad brzegiem rzeki.Państwo byli zaniepokojeni : " Czemu Lola nie robi kupki???". Tymczasem nasza kulturalna panna postanowiła nie kalać osobistych włości - proszsz bardzo ! Dzisiaj nauczyła się pływać ! ..a raczej odkryła fakt, że potrafi od zawsze. Ponieważ państwo jadą w sierpniu na urlop w Bory Tucholskie nad jakąś wielką wodę, pana Piotra niepokoił fakt, iż Lola nie pływa, a tylko zasiada w wodzie . Jest tam takie bezpieczne kąpielisko, gdzie Brda ma wolny bieg - pan Piotr wszedł głęboko do wody...i Lola wreszcie odważyła się podążyć za nim wiosłując klasycznym "pieskiem" :loveu: Ma też nową koleżankę - sąsiadkę ! Sąsiedzi działkowi mają 8-mio miesięczną labradorkę. Panny przy pierwszym spotkaniu obwąchiwały się przyjaźnie...a dzisiaj wpadły w radosny ,wręcz szczeniakowaty trans ganiając się , przewracając, tarzając wspólnie ! I to jest wspaniała wiadomość, bo przez 4 miesiące mówiliśmy o tym , że Lola powinna mieć kumpelę o zbliżonych gabarytach, bo Szlufka notorycznie przegrywała w zapasach i przez cały pobyt Loli u nas np nie nosiła obroży, bo Lola ją za ową obrożę ( albo brodę - do wyboru) ciągała po podwórku :shake: Jutro wracają do Bydgoszczy i po południu mają odwiedzić lecznicę weterynaryjną ( którą prowadzi syn państwa), gdzie Lola ma być poddana lustracji :) Quote
Ati Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 a deszcz owszem ma byc, chmury nadciagaja wiec mozna sie kissowac baby;) Quote
farmerka63 Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Kolejny news :) Lola wczoraj opanowała samodzielne włażenie do samochodu! Zajmuje...mhm...całą tylną kanapę wyścieloną osobistymi kocykami .:loveu: Po południu odwiedziła przychodnię weterynaryjną. Została powtórnie odrobaczona , nafiprexowana . Syn po przeglądzie stwierdził, że to super pies, w znakomitej kondycji , młody i zdrowy - a powiem Wam, że zdecydowanie odradzał rodzicom tą adopcję. Potem Lola bawiła się w ogrodzie z trojgiem wnucząt państwa ( w tym z 2-letnią dziewusią). Dokazywali w ogrodzie jak czwórka szczeniaków szalejąc z piłeczką :D:D:D Jeszcze na działce pan Piotr zauważył, że Lola kręci się podejrzanie za skalniakiem... Sprawdził...No tak - kupka! Bo furtka była zamknięta ! Najśmieszniejsze było to, że Lola usiłowała ową kupkę zakopać :crazyeye: Tej sztuki chyba nauczyła się do naszych kotów. Nasza wychowanica bije rekordy bon ton'u. Jak dotąd niczego nie zniszczyła - chyba wszystko co było do zszatkowania zszatkowała już u nas ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.