Gabi79 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 li1 napisał(a):Atomowka w poscie 44 i pare innych osob ma racje, zeby spokojnie pogadac z ludzmi i uswiadomic sytuacje psa/psow. Wejsc w kontakt z wlascicielami i skolonic ich do stworzenia godziwych warunkow dla zwierzat. Jezeli to nie pomoze, pomyslimy co dalej robic. Ten piesek jest śliczny, tak ufnie spogląda na zdjęciach. Zamiast dobrego domku trafił do koszmaru. Co on musi czuć? Można spróbować pogadać spokojnie z tymi "właścicielami", ale moim zdaniem oni nie widzą w swoim postępowaniu nic złego. Może po prostu zapytać ich, czy nie chcą go oddać, skoro podobno nie lubi się z pozostałymi psami, zaproponować im za niego kasę? Nie wiem, jakim trzeba być odmóżdżonym i pozbawionym uczuć, żeby umieścić psa na łańcuchu i w jakiejś szopie na piętrze, bez możliwości wychodzenia z niej. To gorsze od schroniska. Quote
Atomowka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Dobra słuchajcie schron tu nic nie zrobi, nie będzie przecież sprawdzał warunków tego psiaka, bo to nie tego typu schron. Żadna organizacja nie pomoże bo przecież psu krzywda się nie dzieje. To,że jest na łańcuchu nie jest przestępstwem i nie jest podstawą do odebrania psa. Pies ma suche miejsce ( czytać komórka) żarcie a że łańcuch też przy okazji, no cóż takie nasze polskie prawo. Proponuje najpierw od zbierania deklaracji bo jak psa się uda wydostać to przecież,trzeba go gdzieś umieścić a jak wiadomo bez kasy to doopa będzie. Myślę, że hotelik się jakiś znajdzie. Ale proszę Was zbierzmy się do kupy, może banerek ktoś zrobi, może ktoś może złożyć deklaracje? Z tego co wiem tutaj niestety uświadamianie nic nie da, facet wie lepiej i inne psiaki też są na łańcuchach. Quote
Onaa Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Wizyta u psa była nieoficjalna, więc nie można tego nagłośnić. A schron nie ma uprawnień do kontroli. Zresztą sami wiecie jak jest w innych schroniskach. Ta osoba próbowała tym ludziom coś mówić o warunkach w jakich powinien żyć pies, ale co z tego :(. Jeśli go sami nie odbierzemy to nikt palcem nie kiwnie w jego sprawie. A on tam będzie powoli zdychał w samotności uwiązany na łańcuchu, w klitce maleńkiej, zamknięty na głucho, gdzie wchodzi po drabinie. Chcemy go zabrać, ale potem trzeba go gdzieś umieścić. Bo pod latarnią go nie uwiążemy przecież. Quote
Onaa Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 li1 napisał(a):Jezeli pracownik schroniska odwiedzi psa i nakaze polepszenie warunkow a po paru dniach skontroluje czy dostosowano sie do uwag, to juz cos. Zacznijmy od uswiadomienia ludziom, ze pies/psy musza miec godziwy byt. Nie można wejść komuś na podwórko i mu morałów prawić, bo cie pobije. To są prości ludzie. Quote
kizimizi Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 kmurdz napisał(a):jesli trzeba wykupic, to ja pokryje koszty. czasami na ludzi kasa dziala.. szukajmy hotelku i trzeba wymyslic podstep i juz. koniecznie!! jakby mnie tu nie bylo przez dluzszy czas, a uda sie namowic wlasciciela do sprzedazy lub oddania, dajcie znak na priva. na hotelik tez sie dorzuce! dziekujemy za wsparcie. Dogo bedzie wiedziala jak wyglada obecnie sytuacja psa i czy do takiego wykupu wogole dojdzie. Quote
Tofikowa Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Mogę pomóc finansowo, dorzucę na hotelik, narazie jednorazowo, ale będę pamiętała. Mam nadzieję. że uda się psiaka wydostać. Quote
Olga7 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Jestem i ja na zaproszenie Dogo07.Zaglądalam już wcześniej na ten wątek a takich sytaucji psów adoptowanych jest niestety wiecej,kiedy trafiają z deszczu pod rynnę. Nie można jednak zostawić takich psów bez pomocy i ratunku. Niech ci okrutni ludzie liczą się z tym,że nie wolno im tak więzić psów -jak tego psa. Trzeba szukać wyjscia i ratunku dla tego psa i tego o ktorym pisze kizimi i wielu innych. Problem też w tym ,aby nie postawili tam potem następnych psów na taką samą udrękę. Quote
panbazyl Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 no i tak nadal nie wiem co macie zamiar zrobić? Ukradniecie go? Wykupicie? Zaraz ci ludzie wzmą nowego i nowego - moze znów jakis "dureń" odkupi i te nastepne psy? Biznes się kręci. Pies śliczny i nie łancuchowy zupełnie.... Może jednak rozmowa? Albo podarowanie budy tym ludziom dla tego konkretnego psa i umowa (pisemna) że pies ma być na długim łancuchu i w tej budzie i ma być zadbany. Zawsze ładna buda to możliwość pochwalenia się sąsiadom że ma się coś ładnego, nowego? Quote
henikar Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Też zaglądam i staram sie byc w temacie. Biedny psina. Quote
Nevada Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 zaglądam na zaproszenie Dogo07, będę śledzić wątek, jeśli dam radę to pomogę Quote
fiorsteinbock Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Zapisuje sie. Zgadzam sie z Atomówką, ze schron nie przeprowadzi kontroli bo im nie zalezy. Poza tym cos czuje, ze dla nich warunki w jakich jest czarnuszek sa najzwyczajniej normalne. Ma dach nad glowa, nie ma sladow znecania nad psem, jedzenie tez pewnie dostaje (a ile i jakie to kwestia drugorzedna), wiec czego sie czepiac... Niestety tak wyglada rozumowanie pewnej grupy ludzi i nie myslmy, ze jak pracuja w schronisku to łaskawszym okiem patrza nad podopiecznych. Pies to pies. Moze zyc na lancuchu i źreć chleb z woda. Ten pies nie moze tam pozostac, to nie podlega dyskusji tylko jak go odebrac? Porwanie nie wchodzi w gre, skoro on zamkniety i to na pietrze. Wykupienie? Musieliby sie zrzec na pismie albo podpisac z nimi nowa umowe adopcyjna :) Dziewczyna, ktora go widziala moglaby naklamac, ze sie zakochala w psiaku, miala podobnego i czuje sentyment do czarnuszkow - moze to by ludzi przekonalo. Quote
Onaa Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 panbazyl napisał(a):no i tak nadal nie wiem co macie zamiar zrobić? Ukradniecie go? Wykupicie? Zaraz ci ludzie wzmą nowego i nowego - moze znów jakis "dureń" odkupi i te nastepne psy? Biznes się kręci. Pies śliczny i nie łancuchowy zupełnie.... Może jednak rozmowa? Albo podarowanie budy tym ludziom dla tego konkretnego psa i umowa (pisemna) że pies ma być na długim łancuchu i w tej budzie i ma być zadbany. Zawsze ładna buda to możliwość pochwalenia się sąsiadom że ma się coś ładnego, nowego? Chcemy żeby ludzie oddali psa bo w takich warunkach nie może żyć. A podarowanie budy to znowu robienie im prezentu, będziemy się składać na watku na budę ? A skąd gwarancja że go do niej nie przypną łańcuchem :(. Nie o taką przyszłość dla tego psa nam chodzi. Chcemy znaleźć dla tego biedaka prawdziwy dobry dom. Ta osoba zna go już bardzo długo ze schroniska, i wie że to jest wspaniały pies, pieszczoch, łagodny, bardzo spragniony bycia z ludźmi, nie nadaje się zupełnie ani do pilnowania ani do życia na uwięzi i w samotności. Quote
fiorsteinbock Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Kto ma miejsce niech sie czestuje: Quote
kaja555 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 to faktycznie trzeba go odebrać tylko gdzie umieścić Quote
Havanka Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Trafiłam tu po otrzymaniu info od Dogo. Przeczytałam wątek i też jestem zdania, że to okrucieństwo straszne trzymać w takich warunkach tą psinę. Nie wiem jak go z stamtąd zabrać, ale też nie jestem za tym, aby proponować pieniądze, czy budę. Facet pojmie, że może w ten sposób robić "interes" i to się nigdy nie skończy. Najważniejsze to go wyciągnąć. Ja mogę jedynie pomóc bazarkiem i ogłoszeniami. Quote
fiorsteinbock Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Dziewczyny a moze niech osoba, ktora tam byla pogada z ludzmi, ze bardzo jej sie podoba ten pies i chetnie by go przygarnela. Oni maja z nim wiecej klopotu niz pożytku, bo musza na spacer wychodzic itd. Moze to do ludzi przemowi. Ewentualnie niech zaproponuje tylko zwrot kosztow wykupienia ze schronu, jak sadzicie? Quote
Havanka Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 fiorsteinbock napisał(a):Dziewczyny a moze niech osoba, ktora tam byla pogada z ludzmi, ze bardzo jej sie podoba ten pies i chetnie by go przygarnela. Oni maja z nim wiecej klopotu niz pożytku, bo musza na spacer wychodzic itd. Moze to do ludzi przemowi. Ewentualnie niech zaproponuje tylko zwrot kosztow wykupienia ze schronu, jak sadzicie? Wg mnie, to nie jest złe rozwiązanie. Jeżeli nie spróbujemy, to nigdy się nie dowiemy. To jest chyba jedyne wyjście. Ps. Sądzę, że pies nigdy nie jest zabierany na spacery. Zachodzę w głowę, po co ten facet wziął tego psa ze schronu, wniósł go po drabinie na piętro do komórki i uwiązał na metrowym łańcuchu... Tępota ludzi jest nieograniczona ! Quote
fiorsteinbock Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Havanko, tępota i bestialstwo w wykonaniu czlowieka jest nieograniczone! Wystarczy spojrzec na Twoj bannerek :( Quote
Agnieszka_K Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 fiorsteinbock napisał(a):Dziewczyny a moze niech osoba, ktora tam byla pogada z ludzmi, ze bardzo jej sie podoba ten pies i chetnie by go przygarnela. Oni maja z nim wiecej klopotu niz pożytku, bo musza na spacer wychodzic itd. Moze to do ludzi przemowi. Ewentualnie niech zaproponuje tylko zwrot kosztow wykupienia ze schronu, jak sadzicie? też uważam, że tak trzeba zadziałać, co na to osoba, która by się podjęła pójścia tam? Quote
fiorsteinbock Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Czyli zaczynamy błagac o grosik dla chlopaka!!! Cioteczki, kto wesprze? :) Quote
Onaa Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 My tutaj może wiele nie piszemy ale myślimy i działamy. Ta osoba zgadza się tam pójść, ona myślała o tym tylko boi się że nie będzie gdzie psiaka dać. Bo ona nie ma co z nim zrobić. Jest już miejsce w hoteliku u Lilutosi. Ale na to są potrzebne deklaracje. No i trzymanie kciuków za wyciągnięcie psa. Nie chcę nawet myśleć że może się nie udać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.