Onaa Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Tobi vel Niuniuś. Zwany też Orzeszkiem :). Jest łagodnym, przymilnym stworzeniem. Całym sobą prosi o bycie z człowiekiem. Dostał szansę na nowe, lepsze życie !!! [SIZE=3]Co za szczęście że został odebrany bo by tam całkiem zmarniał i się pochorował. Piesek ma zapalenie pęcherza, i robaki. Miał też podrażnienia skóry w wyniku złych warunków bytowania. Psiak zamieszkał w hoteliku u Lilutosi. Koszt hoteliku to 11zł/doba czyli potrzeba 330zł na miesiąc. Bardzo prosimy o wsparcie psiaka, dostał szansę a w jego oczach jest tyle nadziei !!! Tak było: PIES ma kilka lat, z tego ponad trzy spędził za kratami schroniska, od dawna jednak ktoś przychodził do niego od czasu co czasu, i troskliwie go miziając, dawał nadzieję, że jeszcze może być dobrze. To był straszny pieszczoch i łagodny psiak. Ta osoba obiecała mu, że znajdzie mu dom. Prawdziwy dom. Niestety, ten niemały i niemłody choć bardzo sympatyczny psiak, nie miał szczęścia. Gdy mieszkał w schronisku, bez spacerów, kontaktu z człowiekiem, marznąc czasami na zimnym betonie, wydawało się, że nic gorszego nie może go już spotkać. PSU trafiła się adopcja schroniskowa. I tak wygląda teraz jego rzeczywistość: masakra siedzi zamknięty w jakiejś szopie, na piętrze jak więzień, na metrowym łańcuchu do budy uczepionym !!! ponoć trzymają go tam tymczasowo, bo są jeszcze inne dwa psy, które go nie lubią, jeden duży też na łańcuchu, nie ma ogrodzenia, podwórko z budą, dom biedny. Na widok znajomej osoby PIES machał ogonem, tak spokojnie wyglądał z tych drzwiczków, chyba schudł, jak tylko wyjrzał z drzwiczek to takie oczy miał smutne, takie białe, do góry jak patrzył ... Proszę, pomóżcie ... :( NOWE ŻYCIE TOBISIA :). ROZLICZENIA TOBISIA. [SIZE=2][SIZE=3]DEKLARACJE STAŁE :loveu:: Malawaszka 20zł Agata51 20zł Tuja 20zł Kmurdz 20zł Piesia 10zł Kameralna 10zł Gruba Berta 30zł RAZEM 130zł [SIZE=3] DEKLARACJE JEDNORAZOWE :loveu:: od Buni 300zł I od Czacziego 170zł I Tofikowa 20zł I Henikar 20zł I Fiorsteinbock 20zł I Avii 150zł I Kmurdz 80zł I Dogo07 15zł I Dogo (bazarek) 36zł I Havanka (bazarek) 263zł I Tuja (bazarek) 220zł I Razem 1294zł STAN KONTA na dzień 26 maj 2011. Rozliczenia, post 388: http://www.dogomania.pl/threads/200901-Tobi.-Grezczny-kochaj%C4%85cy-wszystkich-ludzi-pies.-DLACZEGO-nikt-go-nie-chce?p=16411019&viewfull=1#post16411019 . Pozostała pomoc :loveu:: Havanka - bazarki i ogłoszenia fiorsteinbock - banerek bazarki dla pieska: http://www.dogomania.pl/threads/201489-ciuchy-zimowe-ko%C5%BCuch-bluza-m%C4%99ska-na-ratunek-psa-ROBI-SIE. http://www.dogomania.pl/threads/202029-**To-i-owo-z-jaj**dla-Lestera-do-18.02-godz.22.00. D z i ę k u j e m y :lol:. Już na wolności. Zdjęcia z hoteliku (str.11). Pozostałe zdjęcia Tobisia: (strona) post (11) - 252, 253, 254, 264, 265, 266; (14) - 345; (15) - 352, 353, 354; (16) - 393; (17) - 423; (18) - 430; (20) - 493, 494; (21) - 509; (24) - 583; [SIZE=2](27) - 669. [SIZE=1][SIZE=3]Tekst do ogłoszeń Tobisia: Będę przy Tobie na dobre i złe. Tylko mnie kochaj. Tobi. Cztery lata czekał Tobi w schronisku, z pyszczkiem między prętami i wpatrywał się z nadzieją w każdego, kto przechodził obok. Radośnie merdał ogonkiem, gdy ktoś się zbliżał. Cierpliwie czekał. Wraz z upływającym czasem, tracił nadzieję, że nigdy nie pozna rąk, które przytulą, ciepłych słów, które ukoją, nigdy nie pozna zapachu wolności... Psi Anioł czuwał jednak nad Tobim i postawił na jego drodze osobę o wielkim sercu, która obiecała mu, że spełni jego marzenie i znajdzie mu prawdziwy dom. Obecnie Tobi przebywa w hoteliku dla psów. Poznaje uroki prawdziwego życia i próbuje nadrobić stracony czas.. Mimo, że ma dziś około sześciu lat, zachowuje się jak szczeniak; jest radosny, lubi się bawić. Mimo tego, co przeżył, jest ufny i przyjacielski wobec ludzi. Nie wykazuje agresji do innych psów. Tobi jest przyjacielskim psem, kochającym człowieka ponad wszystko. Uwielbia się tulić, być drapanym pod brodą, jest ciepłym i serdecznym psem. Został zaszczepiony, odrobaczony, wykastrowany. Posłuszny, łagodny, szybko się uczy, gdy poczuje się pewnie i bezpiecznie, zostaje sam w domu i cierpliwie czeka na powrót swojego pana. Niestety bardzo stresuje go jazda samochodem i zdarza mu się pociągnąć na smyczy w stronę ciekawego zapaszku. Tobi jest gotowy na nowe, szczęśliwe życie. Jeżeli możesz, pokochaj go, daj prawdziwy dom i dużo miłości, a on odwdzięczy Ci się przyjaźnią na dobre i złe. Warunkiem adopcji, jest podpisanie umowy i wizyta przedadopcyjna. Tobiego nie oddamy na łańcuch, ani do kojca do życia w samotności !!! Kontakt: tel. 506 636 242 mail lucyna1981@wp.pl Jest jeszcze drugi piesek, taki Chudy Łaciaty. Na posesji, gdzie w komórce na łańcuchu mieszkał Tobi, został inny piesek, mieszka co prawda w domu, ale jest bardzo chudy biedak, a w domostwie widać że też jest skromnie :-(. To biały, łaciaty duży pies, jak wysoki ONek. Ponoć ma na imię Czester. Myśleliśmy, żeby zebrać na jakąś karmę dla niego i mu ją zwieźć. Może ktoś zechce sie dorzucić na Chudego Łaciatego. Piesek dostał karmę, biega luźno, mieszka w domu ze swoimi opiekunami, mamy nadzieję że jest mu dobrze. :lol: Orzeszek vel Tobiś dziękuje Wszystkim, bo ma już własny kochający dom. Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Rezerwuje post, mam nadzieję że będzie Ci potrzebny biedaku :(. To zdjęcia jeszcze ze schroniska. Quote
beka Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 kur....,po co wydawać psy w gorsze warunki Quote
Agnieszka_K Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 matko, biedny psiak czekał na lepsze a tu z deszczu pod rynnę!;/ co możemy zrobić? Quote
panbazyl Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 dzięki za zaproszenie. teraz sekundę bo mi dzieci ludzkie placzą. Czy był ktoś u psa i widział w jakich warunkach jest? Moze i jest w 1 poście ale mogłam przegapić. :) Jakieś zdjęcia by się przydały - chyba że mnie się nie otwierają - mam neta przez debilny (mobilny) orange. I nie wszystko mi sie otwiera a jak się otworzy to po długim czasie. wiemy, że duży, ale w jakim typie? dobra, idę do swoich spraw, pewnie zaraz z dogo mnie wyloguje, ale za jakiś czas zajrzę. Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Zdjęć z obecnej sytuacji nie ma, no nie było jak. Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Piesek ma ok. 8 lat, to większy średniak, ciemnowłosy. Quote
henikar Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Zapisuję, ale póki co mam dziasiaj "nóż na gardle", bo za godzinę musze odebtac psa z domu tymczasowego i nie mam pojecia co z nim zrobic. Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Ta osoba tam była, widziała psiaka, poryczała sie :(. Quote
Olena84 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Dogo pisze, ze nie mozna, dla dobra psa pokazywac zdjec i miejscowosci. A czy Ci ludzie zgadzaja sie go oddac? Quote
Agnieszka_K Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 właśnie czy ci nowi genialni właściciele oddadzą psiaka? Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Nie wiadomo. Może dadzą się namówić a może trzeba go będzie wykupić, nie wiem. Pewnie nawet nie wiedzą, że psu jest źle :-(. A poza tym nie wiadomo co z nim chcą zrobić. Quote
kizimizi Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 dziekuje za zaproszenie i zapisuje watek. Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Jak dobrze, że zaglądacie , może razem uda się jakoś pomóc. Quote
Agnieszka_K Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 pewnie uważają, że wszystko jest ok skoro pies ma "dom" i jedzenie;/ a może skoro te psy go nie lubią to zdecydują się go oddać? bo przecież chyba izolują go po to, żeby tamte nie zrobiły mu krzywdy? przynajmniej mam taką nadzieję? bo nie bardzo to rozumiem, biedna psiula:( Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Nie wiadomo jak to jest z tym jedzeniem, skoro schudł. No i co to za dom, w zamknięciu i jeszcze na krótkiej uwięzi :(. Biedak, jak on się musi czuć :(. Quote
Agnieszka_K Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 a czy ktoś zaufany dla tych ludzi ma z nimi jakiś kontakt? żeby porozmawiać, przemówić do rozsądku, zabrać go? przecież to jest masakra jakaś, ona tam nie może zostać! zero ruchu, zamknięty gorzej niż w schronisku, przecież nie przeżyje tego Quote
panbazyl Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 no dobra, ale on ma teraz "właścicieli" dobrze rozumiem? I jeśli nie będą chcieli współpracować to ciężko będzie. trzeba będzie podjąć akcję prawną. Sa tam na miejscu jakieś organizacje ochroniarskie dla zwierząt? Byle nie straż miejska, bo to porażka. Jest tu na dogo kilka osób związanych z organizacjami ochroniarskimi - poszukaj ich, bo wiesz z jakiego terenu pies. Quote
kizimizi Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 panbazyl napisał(a):no dobra, ale on ma teraz "właścicieli" dobrze rozumiem? I jeśli nie będą chcieli współpracować to ciężko będzie. trzeba będzie podjąć akcję prawną. Sa tam na miejscu jakieś organizacje ochroniarskie dla zwierząt? Byle nie straż miejska, bo to porażka. Jest tu na dogo kilka osób związanych z organizacjami ochroniarskimi - poszukaj ich, bo wiesz z jakiego terenu pies. no wlasnie tego i aj sie obawiam, ze facet go nie odda. SM czy Policja to nei zrobia nic, ale zdoswiadczenie wiem, ze SDZ czy TOZ mowi wprost, ze ma gorsze sytuacje (zwierzeta w gorszych warunkach) i zabrac ich nie moze bo: po pierwsze zsanowny prezydent sie musi na to zgodzic ( a sie nei zgodzi) po drugie, brakuje funduszy. Jesli wlasciciel nie zechce pomoc czy tez wspolpracowac to jestesmy w czarnej d**** . Quote
Onaa Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 A myślicie, że zaknięcie i łańcuch to wystarczające podstawy żeby psa odebrać ? Quote
kizimizi Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 [quote name='Dogo07']A myślicie, że zaknięcie i łańcuch to wystarczające podstawy żeby psa odebrać ? to ja ci juz odpowiem z autopsji, ze nie. Sama walcze o suke, ktora jest albo na 2 metrowym lancuchu w budzie bez podlogi, spi na zamarznietym korzuchu cala zime, bez jakichkolwiek spacerow, bez spuszczanie jej. CAAutkei zycie na uwiezi! Albo jak sa srogie mrozy to siedzi calymi dniami w komorce (dalej na lancuchu). Wychudzona niee jst bo ja sasiedzi dokarmiaja (wlasciciel karmi ja jakims szitem w psotaci kaszy z chlebem). I niestety SDZ nie doszukalo sie podstaw do zabrania psa bo poki co lancuch nie ejst zabroniony ustawowo a poza tym, sami mowia, ze maja gorsze przypadki. A sprawa ciagnie sie jzu od ponad roku. Jak mi powiedzieli wprost: dopoki jej nie skrzywdzi, dopoki powaznie nei zachoruje nie zabiora jej bo prezydent sie pod taka akcja nei podpisze a to jest obowiazkowe (SDZ dziala z ramienia UM). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.