Jump to content
Dogomania

Pies 5 letni - problemy z wychowaniem (adoptowany)


Recommended Posts

Posted

Maxx, ceny sa rozne, znajdz dobrego szkoleniowca i z nim ustalaj, mozesz juz teraz sie dogadywac i ustalac temin wrzesniowy, z takim wyprzedzeniem na ogol sie umawia do dobrych fachowcow.
A na razie sam zajmij sie psem, szkolenie, dlugie spacery (jesli upal, to rano i wieczorem), nie prowokuj wyrywania, raczej wymiane na smakolyk, niech nie koduje sobie warczenia, jako zachowanie porzadane.
Przy okazji Twojej ostatniej wypowiedzi, psa, zostawiajac go, wiazesz na smyczy do mebli :-o
Jak juz sie przekonales, 1. zniszczy meble
2. moze sobie zrobic krzywde, mebel moze przygniesc go, przewracajac sie
3. skoro wiesz, ze gryzie rozne rzeczy, po co zostawiasz i psa i dokumenty/cenne rzeczy (np. buty) w tym samym miejscu
Zaden szkoleniowiec nmic nie pomoze, sam prowokujesz takie zachowania.
Zostawiaj psa luzem w korytarzu, daj mu kongo ze smakolykami, zwiniete gazety (skoro lubi papier), gryzaki. Reszte rzeczy pochowaj do drugiego pomieszczenia. I przed Twoim wyjsciem spacer na zmeczenie psa,moze rower, szkolenie, nauka tropienia, bieganie za pilka, czy co on lubi (naprawde wiekszosc ludzi swietnie to wszystko robi amatorsko=bezkosztowo)
I na razie musisz zapamietac, ze nie zostawiasz waznych rzeczy razem z psem. Trudno, czasem reguly domu trzeba troche dopasowac do (nowych) domownikow ;)
PS Szkolenie wcale nie musi byc indywidualne, to raczej ( w dobrym wydaniu) szkolenie dla wlasciciela, jak rozladowywac energie psa, jak zmeczyc i fizycznie i psychicznie zwierzaka.
Natomiast Wladczyni raczej proponuje sesje domowa, by opanowac warczenie psa na domownikow (chyba). A przez net trudno ocenic, na ile to powazny klopot.

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej hej...

Rozumiem. Jednak nie zgodzę się co do paru kwestii.... Tak jak pisałem, dokumenty staram się przed wyjściem zawsze posprawdzac/pochwoac.

Komoda też nie jest w stanie na niego się przerwócić, bo tą kwęstie przerabiałem parę miesięcy temu, jak szukałem metody na mojego psa - rónież poplątanie się smyczy nie wchodzi w gre.

Indeks ostatnio pozostawiłem na szafce na buty w przedpokoju, gdzie - byłem przekonany - nie jest w stanie dosięgnąć. Smycz ma długą, ale nie wiedziałem, że aż tak. Zresta gdy wychodzę przeważnie on sam stoi w miejscu, gdzie smycz się kończy, automatycznie widziałem, że nie może nic zrobić z tą szafką.

On oczywiscie mądrzejszy - szafkę walił tak długo łapką, aż się odczepisła i przewróciła... no i spadł indeks - w jego stronę, a przy okazji para butów. Ot cała historia : ))

Ozywiście Wasze rady idą zaraz w obieg :) Na rowerku często ze mną biega.

No i własnie... co do zabawek... też je ma. Kość, Linka z pętlą, piłeczka... fakt, muszę spróbować z gazetami : )) Lubi też plastikowe butelki, ale wtedy to by mnie sąsiedzi podpalili ; )

P.S. co do pozostawiania go w korytarzu to ciężka sprawa, bo po 1. ma dostęp do szafki, kapci etc. po 2. w jednym pokoju nie mam drzwi tylko takie przesłonki ikeowate... a dlaniego one to żaden problem.



Pozdrówki

Posted

Spotkanie w domu bo tam widzę problem i szkoleniowiec to powinien zobaczyć - jak pies zachowuje się u siebie, jak reaguje na próby odebrania różnych rzeczy itd
Chyba każdy pies inaczej zachowuje się u siebie, a inaczej w obcym miejscu, wśród obcych ludzi.

Czy pies nie zje gazet? Czy farba drukarska mu nie zaszkodzi? Czy papier nie utknie mu gdzieś po drodze od paszczy do końca psa?

Na szafki polecam zabezpieczenia przed dziećmi - żaden pies nie ma aż tak chwytych łap żeby je otworzyć.

Posted

Co do gazet, to mam papier gazetowy bez nadruku - w dowolnych ilościach : ) takze to jest najmniejszy problem... gorszym jest to, ze on papiery zjada... chusteczki calkowicie, gazete widzialem, ze podskubuje...

Szafki on nie otworzył, tylko musiał ja jakoś pociągnąc, wyhaczyła się i przewróciła - plastikowa szafka na buty z Ikei :)

No ale mimo wszystko ... będzie trzeba zainwestowac w szkoleniowca :)

Posted

Maxx, bede sie upeirala - wiazanie psa moze kiepsko sie skonczyc, predzej proponowalabym kennel-klatke, futrzak nie zrobi sobie krzywdy (odpowiednio przygotowany do zostawania w niej oczywiscie).
I jeszcze jedno przyszlo mi do glowy, skoro tak namietnie zjada papier, moze miec braki mikroelementow, blonnika wiecej potrzebuje moze, brales to pod uwage?

Posted

Hej :)
Fakt, samego błonnika samego błonnika nie braliśmy pod uwagę.... raczej kwestie witamin etc. Będe musiał spróbować i z tym : )

A co do klatki... szczerze mówiąc, nie mam na dzień dzisiejszy na nią miejsca... a zorganizownie takowego sprawiłoby mi nielada problem :) Zresztą wydaje mi się, ze klatka powinna być dość spora, aby pies miał mimo wszystko jakąs swobodę :)

Pozdrówki!

Posted

Witajcie!

Po kilku rozmowach i przemyśleniach podjąłem wraz z moją dziewczyną decyzję o drugim piesku. 6 miesięczny Cocker Spanielek jest u nas w domu - wiem, ze pewnie niektórzy z Was zaraz mnie zabiją : )

Ogólem jest spokój. Mój obecny niegrzeczny piesek strasznie grzecznie się zachowuje, próbując się pokazać "z dobrej strony?". Postawowiłem zaryzykować i zostawić oba pieski w domu na blisko godzine bez zamknięcia. Żadnych szkód. Specjlanie pozostawiałem różne "dokumenty" w ich otoczeniu.

Po 4 dniach żadnych przejawów agresji z obu stron. Jedna rzecz tylko mnie męczy... Onek próbuje co pewien czas kopulować Onkę.. Padła propozycja kastracji... samca.. wg informacji może to zmienić pozytywnie jego charakter... mimo wszystko jeszcze wolę to skonsultować z Wami :) i jeszcze udam się do dwóch wetów : )

Dodam, że Spanielka jest bardzo grzeczna, wydaje się być bardzo ułożona... decyzja musiałaby szybka, albo bierzemy albo piesek do schroniska... mimo wszystko bylo bardzo male zainteresowanie na nią - to chyba przez okres wakacji... Na razie dajemy radę. Mam do końca lipca sporo czasu, także wydaje mi się, że będzie dobrze : )

Prosiłbym Was tylko o info, czy jest szansa, że po kastracji samca (7lat) zejdzie mu popęd seksualny?

Pozdrawiam Was serdecznie!

maxx.

Posted

Co do kastracji, to popęd powinien się obniżyć, ale nie licz na jego zniknięcie (kastraci w historii ludzkości w wielu wypadkach byli cenionymi kochankami...)
No ale przynajmniej w razie czego nie będzie szczeniaków ...
Co do zmiany zachowania też nie koniecznie musi zajść - u mojego nie zaszła (jak był wariat tak został i po kastracji ...)
"Konkurencja" potrafi zdziałać cuda. Znam 2 przypadki w których doprowadziła do pożądanych zmian zachowania. Ponadto pies zwykle gryzie różne rzeczy z nudów, frustracji, samotności itd.
Towarzystwo minimalizuje te odczucia podczas nieobecności właściciela.
BTW - papier to w przeważającej większości niestrawialna dla psa celuloza, więc chyba raczej nie chodzi o niedobory diety, a o "stress"...
Mój zaczyna się interesować papierem głownie w sytuacjach gdy jesteśmy zajęci i pies jest poza sferą naszych zainteresowań w tym momencie :D
To jest też stara psia metoda zwrócenia na siebie uwagi :P

Posted

Maxx, moze i bedzie to rozwiazanie problemu ;).
A psom tez taki uklad sie spodoba na pewno.
Jedyne, co bym podpowiedziala, to sterylke suni za jakis czas. Wykastrowanie psa rozwiaze problem szczeniat, ale w jednym domu sunia z cieczka i pies tak pozno kastrowany, to moze byc niezla jazda. Tym bardziej, ze mieszkanko male i nie bardzo bedzie jak je izolowac od siebie.
No i wizja okolicznych psow latajacych za Wami albo siedzacych pod drzwiami mieszkania moze spowodowac agresje samca...
Pies moze na razie ustawiac mloda, co wyglada na kopulowanie ;)

Posted

Hej:)

Juz 4 dni Joko jest u nas. Nasz dotychczasowy ONek troszkę ochłonąl... z naciskiem na troszkę. Mimo wszystko chyba zaryzykujemy zabieg kastracji.

I stad moje kolejne pytanie (nie chce zakladac nowych tematow)....

Znalazlem Panią weterynarz, ktora za zabieg woła 150-200 zł, przy czym wszędzie indziej jest to koszt 250-300 zł. Ceny z Trójmiasta. Dla mnie jest to spora różnica :)

Czy sądzicie, że można zaufać tej Pani, która ma o tyle niższą cenę zabiegu? Mówimy o kosztach całkowitych :)

P.S. Onka potrafi się załatwić w domu - "i jedno i drugie"... myślałem, ze to związane ze zmianą miejsca... ale robi to nadal. a podpobno wcześniej tego nie robuła.... czy mam ją uczyć od początku czystości? -skoro już podobną to znała?


Pozdrawiam Was serdecznie!

Posted

Wydaje mi się, że w tym wypadku cena nie jest wyznacznikiem jakości.
Warto by się może zapytać tylko ile zabiegów wykonała...

Co do nauki czystości to warto pewnie "przypomnieć" że w tym domu TAKŻE są takie same zasady jak wcześniej.
Tyle, że to MOŻE być związane np. ze stresem wywołanym zmianą warunków i robi TO częściej niż ma możliwość wyjścia (?)
Mój po wzięciu ze schroniska łaził kilka dni non stop za nami, prawie nie spał i pił na potęgę. Gdyby nie stały dostęp do ogródka, pewnie w ciągu ~10 godzin jak nas nie ma to zasikał (i nie tylko) by wszystko ... ;)

Posted

Rozumiem....

Szczerze mówiąc mam problem z jej nauką czystości... stara dobra metoda z gazetą nie działa... bo z tego co ja wiem, w momencie gdy piesek zaczyna się załatwiać należy go szybciutko przestawić na miejsce gazety.

Niestety gazete to ona sobie dla zabawy próbuje podjadać - na szczęscie podmianka na zabawke działa... natomiast sam akt wydalania :) widziałem tylko raz na chyba 10...

Moim zdaniem problem tkwi w tym, że nie daje ona żadnych sygnałów, ze ma to nastąpić... po wyjściu na dwór robi to i owo, czyli wie po co m.in, tam wychodzi :)

Niestety jakoś cięzko mi będzie z nią wychodzic co 45 min : )

Czekam na Wasze propozycje ;)

Pozdrawiam!

Posted

Jako, że jestem zwolennikiem teorii, że pies jest stworzeniem inteligentnym i zdolnym do myślenia (na swoim psim poziomie) to zgodnie z moim tokiem rozumwania pies jest w stanie rozpoznać własną kupę lub siki :cool3:, a zawołany w ich bezpośrednie pobliże, (gdzie właściciel wskaże mu palcem "dowód zbrodni" a następnie skarci "groźnym głosem"):mad:, jest w stanie pojąć, że walenie kupy na dywanie nie podoba się właścicielowi.:eviltong:
Jestem także zwolennikiem niepopularnej teorii, że jak pies już WIE co wolno, a czego nie, to nawet jeżeli po pewnym czasie wskaże mu się znane mu "dowody zbrodni" to jest w stanie je kojarzyć...
Co w tym przypadku oznacza, że uważam, że nawet po jakimś czasie rozpozna własną kupę ;) i słysząc naganę w głosie będzie w stanie skojarzyć :
kupa/siusiu w domu = właściciel wkurzony ;)

BTW - Odradzam jakiekolwiek wsadzanie pyska w kupę itd!! to zła metoda!

No ale to tylko moje subiektywne zdanie i jedna z opcji, poczekaj na resztę opinii i wybierz sobie ;)

Być może miałem wybitnie uzdolnionego psa, ale u mojego ta metoda zdała egzamin. (robił po kątach jak byliśmy w pracy, więc z natury rzeczy mogliśmy go zganić wyłącznie PO czasie ...)

Posted

Jak dla mnie, mimo że psy to bardzo inteligentne zwierzęta, to karanie po czasie jest jednak dla nich zbyt trudne do zrozumienia. Pies nie rozumie naszych słów, więc gdy zawołamy go w pobliże miejsca gdzie się załatwił i będziemy mu pokazywać kupę/siku i karcić głosem, może zrozumieć że karcimy go za to że przyszedł do nas. Jak dla mnie najlepsza metoda to uważne pilnowanie psa, wychodzenie z nim często ( zwłaszcza po spaniu, jedzeniu, piciu i zabawie ), wylewne chwalenie po załatwieniu się na dworze i jak najszybsze sprzątanie gdy załatwi się w domu ( by nie pozostał zapach ).

Posted

Co do NOWYCh rzeczy, to bezsprzecznie masz rację, co do ZNANYCH wcześniej, to mam inne obserwacje.
Ale te dyskusje juz były, więc ja już nic się nie odzywam ;), bo znowu zrobimy Off Topic, a nie o to chodzi ...
Chodzi o rozwiązanie problemu załozonego tematu.

Posted

świetna metoda żeby zniechęcić psa do załatwiania się w naszej obecności - a później właściciel stoi plecami do psa na dworzu 'bo przy mnie się nie załatwi'.
Obserwacja psa, częste spacery i duuuuże nagrody.
Ja bym się jednak nie zdecydowała na powiększenie stada przed zrobieniem pierwszego psa do końca.

Posted

Władczyni rozumiem Cie. Tez była to dla nas trudna decyzja. Ale po wielu rozmowach (i tu na forum i z róznymi osobami "na żywo") podjęliśmy tą decyzję.

Były głowne dwie kwestie. Albo będzie źle, albo lepiej niż obecnie z jednym... i na razie ta druga kwestia pokazuje swoje oblicze :) Nasz Wacek zrobił się już spokojny, a co lepsze próbuje pokazać się z dobrej strony (oby to nie trwało zbyt krótko). Po prostu jakby bardziej nas słuchał, robi wszystko co mu karzemy, ale oczywiście jest nagradzany tak samo jak wcześniej... nie chcemy faworyzować nowego stworzonka u nas w domu :)

Tak jak mówie, kwestia czystości to na pewno też kwestia czasu, bo samo to jej nie wyjdzie, a poza tym jest naprawdę ok....

I tu jeszcze jedno moje pytanie, na które nie znalazłem odpowiedniej odpowiedzi.

Czy próby kopulacji / pokazania dominacji w postaci łapania suczki od tyłu i wykonywania ruchów posuwistych : ))) nie wpłynie jakoś na jej psychike? Na razie z tego co zauważyłem ona też próbuje go "brać od tyłu" i wygląda to na próbę kopulowania...

Pozdrówki

Posted

maxx napisał(a):


Czy próby kopulacji / pokazania dominacji w postaci łapania suczki od tyłu i wykonywania ruchów posuwistych : ))) nie wpłynie jakoś na jej psychike? Na razie z tego co zauważyłem ona też próbuje go "brać od tyłu" i wygląda to na próbę kopulowania...

Takie zachowania bywają sposobem rozładowania napięcia.
Moje dwie suki tez tak robią od czasu do czasu niezaleznie od cieczek i związanych z tym zmianami w układzie sił . Aktualna przewaga psychiczna i fizyczna "kopulowanej" suki nie ma dla nich znaczenia - istotniejsze sa czynniki zewnętrzne wywołujące napięcie i nadmiar energii.
Gdy sa zmęczone fizycznie i/lub psychicznie to takie akcje zdarzaja sie niezmiernie rzadko - napiecie rozładowane zostaje podczas szkolenia i wysiłku fizycznego.

Posted

Rozumiem. Czyli raczej jest to naturalne zachowanie, które nie powinno wpłynać negatywnie na zachowanie obu psów, a czestsze wymęczenie ich na dworzu mogłoby to zniwelować? Dobrze rozumiem? :)

Pozdrawiam!

Posted

Całkiem pewnie nie zniwelujesz ale zmeczony pies to padniety pies któremu nie w głowie głupoty ;).
Gdy na podwórku beda puszczone bez zadnego zajecia i beda sie tylko razem kotlowac to moze sie niewiele zmienić. Skuteczniej meczy wysilek umyslowy - krótkie sesje szkoleniowe (podstawowe komendy, jakies sztuczki), szukanie przedmiotu (baaardzo męczące), aportowanie (tylko nie jeden aport dla dwóch psów bo zadyma gotowa), jakiekolwiek zajecie byle psy musialy ruszac mózgiem a nie tylko łapami.
U mnie niekiedy jedna suke roznosi energia a druga jest bez humoru i nie odpowiada na zaczepki. Wtedy ta pierwsza prowokuje przepychanki a gdy i to nie pomaga próbuje "kopulacji". Wtedy druga czasami traci cierpliwośc, podejmuje wezwanie i zaczynaja sie zabawowe tarmoszenia i tarzania.
Gdy jednak druga suka zdecydowanie odmawia współpracy, to pierwsza rezygnuje i daje jej spokój.

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']Maxx moim zdaniem zbyt wielkie ryzyko. A co jeśli było by gorzej?[/quote]

No fakt... ale ja staram się nie wychodzić zawsze z pesymistycznych założeń...chodź ostatnio troche jest inaczej...

Gdyby okazało się, że byłoby źle miałem zapewniony domek dla Suni... u mojej mamy. Także i tak dla Suni skończyłoby się dobrze :)

Posted

Bry!

Dziś mój psiak został poddany zabiegowi kastracji. Parę spraw mnie martwi, ponieważ nie dostał kołnierza (powiedzieli, ze nawet jakby sobie podlizywał to sobie krzywdy nie zrobi) i dostałem go w stanie jeszcze uśpienia - chyba, że wzieli pod uwage fakt, ze mieszkam bardzo blisko i nie chcieli aby leżał u nich.

Teraz trochę podnosi głowke i próbuje coś sobie szeptać pod nosem.

Ogólem decyzję tą podjęliśmy aby nie było przypadkowo potomstwa :) Wiadomo, że sterylizacja suczki byłaby lepszym wyjsciem, ale na ten krok posuniemy się trochę później... jak będzie wiecej kaski. Jednak na spacerze łatwiej upilnować Sunie, niz zostawiając je oboje w domu.

Po cichu liczę, ze kastracja wpłynie pozytywnie na psychikę pieska.

Pozdrówki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...