monika55 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Spanielka masakra Co ona wyrabia, bidula. Traktuje te swoje uszy, łapy i ogon jak ciało obce przyklejone do niej i na siłę chce się ich pozbyć. A nie ma tego jak wyciąć. Nie widać granicy ucha i sfilcowanej sierści. Przy tak szalejącym psie można uszy poobcinać razem z kołtunami. Uradziłyśmy z Agatką (wetką) że trzeba jej dać narkozę i wygolić maszynką delikatnie, do skóry przynajmniej uszy, ogon i łapki. Reszta potem, bo zimno. Pomyślimy, czy sterylka teraz, czy troszkę później. Dla innych psiaków spanielka mało przyjazna, ale poczekajmy, bo wczoraj chciała gryźć każdego kto podchodził, dziś była już ze mną na spacerku, wygłaskałam, wyprzytulałam i obiecałam, że znajdziemy jej domek cudny i już do końca. Kwarantanna to raczej będzie symboliczna, bardziej żeby poobserwować czy zdrowa, zaszczepić, zaczipować i do domku Info o spanielce z jej książeczki zdrowia: Imię-Szila Data urodzenia-grudzień 2006 Rasa-cocker spaniel angielski Maść-złota Szczepiona co rok na wściekliznę, na wirusówki tylko w 2006 roku. Quote
alina71 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Zapisuje bo mi te jje oczy siedzą w głowie. Jak można tak zaniedbać psa. :( Quote
shanti Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Dodam, że spanielka w takim stanie została oddana do schroniska wczoraj przez swoją właścicielekę, "ponieważ się brudzi". Quote
Alicja Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Spanielka sama żałość ...ciekawa jestem jak wyglądała ,,właścicielka ,, Quote
Atrisko Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Shanti w całym tym nieszczęściu tego biednego psiaka normalnie mnie rozśmieszyłaś tą fotką jak "powinna wyglądać"... Czy właścicielce doprowadzenie psa do takiego stanu ujdzie na "sucho"??? czy jeszcze trzeba jej podziękować, że wielkopańskim gestem przyprowadziła psa do schroniska a nie przywiązała w lesie.... przecież można jej jakiś mandat czy coś...chociaż na dalsze koszty... no załamka... te uszy to musi być tragedia... ciężkie i przeszkadzające skoro cały czas się "wyciera" a swoją drogą wcale spanielka nie wygląda na "grubiutką" .... Quote
shanti Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Atrisko w J-ebiu uchodzi na sucho zagłodzenie psa. Mówię o jamnisi. Można bezkarnie trzymać psa kilka godzin przywiązanego przy targowisku w rzęsistym deszczu. Tu chodziło o labradora. Dowiadywałam się też na Policji i SM o tych zagłodzonych pięciu szczeniorach u Halbiny i doopa blada. Szkoda słów i czasu. Quote
Atrisko Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 ...i to jest najbardziej wqurw....masz człowieku widoczne dowody w postaci zaniedbanego psa...i co..i dooopa... Quote
basia0607 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Ja bym właścicielkę też wygoliła a na glacy postawiła bańki ! Quote
monika55 Posted January 23, 2011 Author Posted January 23, 2011 Basiu, to pewnie był pies obronny i podwórzowy.:angryy: Takich sie nie kąpie. Shanti, trzeba użyć jak zwykle "czaru" mediów. Oni nie lubią.:razz: Quote
ANIMAdn Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 ludzie...jak Pepa i ten mały biszkopcik się nie zeżerą... to jest szansa, że u Nas będzie miała swoje miejsce na kanapie!!! Quote
MiliVanili Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 jakim trzeba być człowiekiem, żeby doprowadzić psa do takiego stanu :wallbash: Benia trzymam kciuki! Mam nadzieję, że Szila nie będzie musiała być jedynaczką i że trafi do Was! Quote
ANIMAdn Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 :) zobaczymy, czy dziewczyny mi jąw razie czego oddadzą, bo podejrzewam, że może być na nią sporo chętnych :) Quote
MiliVanili Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 basia0607 napisał(a):Ja bym właścicielkę też wygoliła a na glacy postawiła bańki ! To jest świetny pomysł! Ja bym z chęcią pomogła! Quote
shanti Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 ANIMAdn napisał(a)::) zobaczymy, czy dziewczyny mi jąw razie czego oddadzą, bo podejrzewam, że może być na nią sporo chętnych :) Jedyna przeszkodą, którą na razie widzę to stosunek maleńkiej do innych psów. Ewidentnie nie życzy sobie bliższych kontaktów. Nawet powiedziałabym, że jest napastliwa. Zobaczymy.;) Quote
monika55 Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Na razie ewidentnie jest w stresie. Boi sie to sie i broni. Nagle w schronie. Quote
monika55 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Coś ustalacie Cioteczki bo nie wiem czy ją reklamować? Quote
monika55 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Dobrze, to dajcie znać co i jak bo trzeba sie za nią wziąć. Quote
ANIMAdn Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ja myślę, że możemy tam do Was podjechać jak się uda już moją Pepą i zobaczymy jak się sprawa ma! Quote
Ss Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Biedne psisko... jak coś to piszcie... oferuje też ogłoszenia jak sunia dojdzie do siebie Quote
Asia & Ginger Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Masakra! To już 3 albo 4 spaniel w takim stanie jakiego widzę. :shake: To musi sunię boleć, uszy ciągną w dół, może jakieś zapalenia pod tymi kołtunami się porobiły, poza tym kołtuny uniemożliwiają normalne chodzenie. Trzeba się tego balastu jak najszybciej pozbyć! Sunia może być nerwowa, bo jej to wszystko przeszkadzi nie może normalnie funkcjonować. Poza tym na pewno jest przestraszona nową sytuacją. Na inne psy może źle reaguje, bo może nie miała z nimi kontaktu. Spaniele są zazwyczaj zgodne z innymi psami, ale są wyjątki. Wrzucam sunię na 2 fora spanielowe z prośbą o pomoc w ostrzyżeniu. Quote
shanti Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Bez narkozy nie wystrzyżemy. Próbowałam, bez rezultatu. Wet przyjedzie najprawdopodobniej w czwartek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.