Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 305
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Państwo nie odezwało się do mnie i przeczuwam, że już tego nie zrobią. Może przeraziło ich to, że był chory albo coś. Sama nie wiem...

A Koksik ma się dobrze. Przez cały czas chce się bawić i ganiać, na co ja nie zawsze mam siły, ale jakoś dajemy radę. Poza tym, to zauważyłam, że bardzo - ale to naprawdę BARDZO - boi się dorosłych mężczyzn. Dzisiaj jakaś rodzina była w schronisku i oglądali Koksika. Pan sobie przykucnął i wystawił rękę, żeby go pogłaskać, a Koks momentalnie pociągnął mnie ze strachem w drugą stronę i w ogóle nie chciał podejść. Podobnie jest jak pracownicy chcą do niego podejść albo go pogłaskać. Wyrywa się, kuli ogon i ciągnie mnie w przeciwnym kierunku. Jak siedzą na ławce przed wejściem do budynku, to po prostu nie możemy obok nich przejść. Albo on dosłownie na chama wbiega do środka, albo musimy poczekać aż ich nie będzie. Przecież wody stamtąd nawet nie tknie, bo za blisko facetów. Wcześniej tak się nie bał. W ogóle wcześniej nie widziałam, aby bał się płci męskiej. Teraz jakoś tak...

A tutaj kilka zdjęć z dzisiaj i z czwartku:

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnE3-_kgMI/AAAAAAAAwmM/9xjd-y_WC3Y/s512/IMG_0508%20picasa.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnG_7s9TcI/AAAAAAAAwnU/VpFUCCHrPo0/s640/IMG_0330%202.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnFE0nFM7I/AAAAAAAAwmU/OaCBRxpE41c/s512/IMG_0290%20picasa.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnHAaTOAuI/AAAAAAAAwnY/iRLNzFEPoKw/s640/IMG_0387%202.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnE6GDle9I/AAAAAAAAwmQ/1TV_8LYgock/s640/IMG_0281%20picasa.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tbwoh9AIbjI/AAAAAAAAxHI/u-W3NJFlX1w/s576/IMG_0553%202.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbwoTRotGcI/AAAAAAAAxG8/evfRlXfrC0I/s640/IMG_0541.jpg[/IMG]

Posted

Cieszę się,że Koksio ma się dużo lepiej,a co do tego lęku to wydaje się mało prawdopodobne,aby nikt tego wcześniej nie zauważył.A może uraz do mężczyzn zrodził się w czasie choroby,ktoś obszedł się z nim niedelikatnie,może bolesne zastrzyki,a może jeszcze coś innego,oby to powolutko minęło,bo w przeciwnym razie musiałby trafić do domu,gdie są same kobiety,a to niełatwa adopcja.

Posted

A wracając jeszcze do adopcji,to może warto by zapewnić tych potencjalnych właścicieli,że Koksik jest już zupełnie zdrowy,bo pewnie wystraszyli się choroby.Mam nadzieję,że ten lęk przed mężczyznami jest przejściowy i minie.coś mi podpowiada,że to ma związek z jego chorobą,przeżył jakiś uraz.

Posted

[quote name='azalia']Cieszę się,że Koksio ma się dużo lepiej,a co do tego lęku to wydaje się mało prawdopodobne,aby nikt tego wcześniej nie zauważył.A może uraz do mężczyzn zrodził się w czasie choroby,ktoś obszedł się z nim niedelikatnie,może bolesne zastrzyki,a może jeszcze coś innego,oby to powolutko minęło,bo w przeciwnym razie musiałby trafić do domu,gdie są same kobiety,a to niełatwa adopcja.[/QUOTE]

Jestem w stu procentach pewna, że Koks wcześniej nie miał tego lęku. Pamiętam jeszcze jak nieraz głaskali go pracownicy, a teraz nikt, żaden mężczyzna, nie może do niego podejść. Bardzo możliwe, że ktoś obszedł się z nim niedelikatnie...

Posted

no to dobrze że wyzdrowiał:lol: a ten lęk:shake:.... mam nadzieję że szybko minie......... może zastrzyki miał???????????


nowy tekst do ogłoszeń by się przydał - odnowię cafeanimal

Posted

Koksiu ma się dobrze:) Chodzi teraz szczęśliwy na spacerki co tydzień ze swoją opiekunką, ale byłby bardziej szczęśliwy gdyby wreszczie znalazł się domek:)

Posted

Tak, tak, Koksiu ma się dobrze. Jednak niestety na razie nikt do mnie w jego sprawie nie dzwonił. Raz miałam telefon, ale gdy kobieta usłyszała, że podpisuje się umowę adopcyjną, to od razu powiedziała "to ja jeszcze oddzwonię". I cisza. Ale się cieszę, bo wydawała mi się podejrzana... W ogóle nie interesowało ją jaki on jest, jaki ma charakter, itd. Może chciała go do jakiejś pseudohodowli albo oddać komuś, lub sprzedać. Różni ludzie chodzą po świecie.

Zmęczony wypoczywa w cieniu:






Pyszczek ubabrany, ale co tam! Ważne, że była frajda! :}

Posted

Nowa porcja zdjęć przystojniaka:








Dzisiaj było tak gorąco, że praktycznie przez pół spaceru siedzieliśmy pod drzewami w cieniu, bo nie szło nic robić. Poza tym, Koks już kompletnie nic NIE CHCE robić. Ja nie wiem, co się z nim dzieje...
Nie wiem, czy pamiętacie moją relację z pierwszego spaceru po tej jego chorobie... Pisałam, że wydaje mi się taki obrażony. I chyba dalej jest! Ale nie tylko na mnie. Nawet na innych, bo gdy go wołają, on nie reaguje. Dalej robi to, co chce. I ciągnie na smyczy. Okropnie! A wcześniej tak ładnie chodził obok mnie... Nie słucha się, nie chce mu się ćwiczyć. Jest taki nieobecny...

Posted

Tak mi żal Koksika,może ta choroba miała wpływ na jego obecne zachowanie,a może już się biedak poddaje,schronisko dobrze na niego nie wpływa.Może czas pomyśleć o DT lub hoteliku?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...