saphira18 Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 dzisiaj wolontariat więc pewnie będzie relacja po południu:) Quote
whyou Posted April 30, 2011 Author Posted April 30, 2011 Państwo nie odezwało się do mnie i przeczuwam, że już tego nie zrobią. Może przeraziło ich to, że był chory albo coś. Sama nie wiem... A Koksik ma się dobrze. Przez cały czas chce się bawić i ganiać, na co ja nie zawsze mam siły, ale jakoś dajemy radę. Poza tym, to zauważyłam, że bardzo - ale to naprawdę BARDZO - boi się dorosłych mężczyzn. Dzisiaj jakaś rodzina była w schronisku i oglądali Koksika. Pan sobie przykucnął i wystawił rękę, żeby go pogłaskać, a Koks momentalnie pociągnął mnie ze strachem w drugą stronę i w ogóle nie chciał podejść. Podobnie jest jak pracownicy chcą do niego podejść albo go pogłaskać. Wyrywa się, kuli ogon i ciągnie mnie w przeciwnym kierunku. Jak siedzą na ławce przed wejściem do budynku, to po prostu nie możemy obok nich przejść. Albo on dosłownie na chama wbiega do środka, albo musimy poczekać aż ich nie będzie. Przecież wody stamtąd nawet nie tknie, bo za blisko facetów. Wcześniej tak się nie bał. W ogóle wcześniej nie widziałam, aby bał się płci męskiej. Teraz jakoś tak... A tutaj kilka zdjęć z dzisiaj i z czwartku: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnE3-_kgMI/AAAAAAAAwmM/9xjd-y_WC3Y/s512/IMG_0508%20picasa.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnG_7s9TcI/AAAAAAAAwnU/VpFUCCHrPo0/s640/IMG_0330%202.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnFE0nFM7I/AAAAAAAAwmU/OaCBRxpE41c/s512/IMG_0290%20picasa.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnHAaTOAuI/AAAAAAAAwnY/iRLNzFEPoKw/s640/IMG_0387%202.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnE6GDle9I/AAAAAAAAwmQ/1TV_8LYgock/s640/IMG_0281%20picasa.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tbwoh9AIbjI/AAAAAAAAxHI/u-W3NJFlX1w/s576/IMG_0553%202.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbwoTRotGcI/AAAAAAAAxG8/evfRlXfrC0I/s640/IMG_0541.jpg[/IMG] Quote
saphira18 Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 wraca do siebie, to dobrze:) a ten lęk co do mężczyzn.... tego chyba nikt nie zauważył Quote
leonarda Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [quote name='saphira18']wraca do siebie, to dobrze:) [/QUOTE] No, aż miło patrzeć, jak się bawi w przeciąganie czy leży na trawie - nareszcie:) Quote
maciaszek Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [url]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TbnG_7s9TcI/AAAAAAAAwnU/VpFUCCHrPo0/s640/IMG_0330%202.jpg[/url] - wspaniała fotka... Quote
azalia Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Cieszę się,że Koksio ma się dużo lepiej,a co do tego lęku to wydaje się mało prawdopodobne,aby nikt tego wcześniej nie zauważył.A może uraz do mężczyzn zrodził się w czasie choroby,ktoś obszedł się z nim niedelikatnie,może bolesne zastrzyki,a może jeszcze coś innego,oby to powolutko minęło,bo w przeciwnym razie musiałby trafić do domu,gdie są same kobiety,a to niełatwa adopcja. Quote
azalia Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 A wracając jeszcze do adopcji,to może warto by zapewnić tych potencjalnych właścicieli,że Koksik jest już zupełnie zdrowy,bo pewnie wystraszyli się choroby.Mam nadzieję,że ten lęk przed mężczyznami jest przejściowy i minie.coś mi podpowiada,że to ma związek z jego chorobą,przeżył jakiś uraz. Quote
Ojcik Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Koks, super słodziak, na pewno znajdzie domek... to tylko kwestia czasu:) Quote
whyou Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 [quote name='azalia']Cieszę się,że Koksio ma się dużo lepiej,a co do tego lęku to wydaje się mało prawdopodobne,aby nikt tego wcześniej nie zauważył.A może uraz do mężczyzn zrodził się w czasie choroby,ktoś obszedł się z nim niedelikatnie,może bolesne zastrzyki,a może jeszcze coś innego,oby to powolutko minęło,bo w przeciwnym razie musiałby trafić do domu,gdie są same kobiety,a to niełatwa adopcja.[/QUOTE] Jestem w stu procentach pewna, że Koks wcześniej nie miał tego lęku. Pamiętam jeszcze jak nieraz głaskali go pracownicy, a teraz nikt, żaden mężczyzna, nie może do niego podejść. Bardzo możliwe, że ktoś obszedł się z nim niedelikatnie... Quote
dudson13 Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Koksik jest najpiękniejszy. Jest śliczny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
madzia.uje93 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Z dzisiejszego spacerku: Jak ładnie Koksik kopie dolek:evil_lol: albo zakopuje zabawke:cool3: Quote
azalia Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Te łapinki biedacek po chorobie ma takie łysiutkie,ale futerko odrośnie,domku mu trzeba najbadziej. Quote
Kama83 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 moze to po tej chorobie ten lek? po spotkaniach z wetem? Quote
Irvette Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 no to dobrze że wyzdrowiał:lol: a ten lęk:shake:.... mam nadzieję że szybko minie......... może zastrzyki miał??????????? nowy tekst do ogłoszeń by się przydał - odnowię cafeanimal Quote
azalia Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Co u Koksa?Jak się miewa?czy ktoś może pytał o niego? Quote
kimiji Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Koksiu ma się dobrze:) Chodzi teraz szczęśliwy na spacerki co tydzień ze swoją opiekunką, ale byłby bardziej szczęśliwy gdyby wreszczie znalazł się domek:) Quote
whyou Posted May 17, 2011 Author Posted May 17, 2011 Tak, tak, Koksiu ma się dobrze. Jednak niestety na razie nikt do mnie w jego sprawie nie dzwonił. Raz miałam telefon, ale gdy kobieta usłyszała, że podpisuje się umowę adopcyjną, to od razu powiedziała "to ja jeszcze oddzwonię". I cisza. Ale się cieszę, bo wydawała mi się podejrzana... W ogóle nie interesowało ją jaki on jest, jaki ma charakter, itd. Może chciała go do jakiejś pseudohodowli albo oddać komuś, lub sprzedać. Różni ludzie chodzą po świecie. Zmęczony wypoczywa w cieniu: Pyszczek ubabrany, ale co tam! Ważne, że była frajda! :} Quote
azalia Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Koks to taki fajny i ladny pies...gdzie ten dom? Quote
whyou Posted May 21, 2011 Author Posted May 21, 2011 Nowa porcja zdjęć przystojniaka: Dzisiaj było tak gorąco, że praktycznie przez pół spaceru siedzieliśmy pod drzewami w cieniu, bo nie szło nic robić. Poza tym, Koks już kompletnie nic NIE CHCE robić. Ja nie wiem, co się z nim dzieje... Nie wiem, czy pamiętacie moją relację z pierwszego spaceru po tej jego chorobie... Pisałam, że wydaje mi się taki obrażony. I chyba dalej jest! Ale nie tylko na mnie. Nawet na innych, bo gdy go wołają, on nie reaguje. Dalej robi to, co chce. I ciągnie na smyczy. Okropnie! A wcześniej tak ładnie chodził obok mnie... Nie słucha się, nie chce mu się ćwiczyć. Jest taki nieobecny... Quote
azalia Posted May 21, 2011 Posted May 21, 2011 Tak mi żal Koksika,może ta choroba miała wpływ na jego obecne zachowanie,a może już się biedak poddaje,schronisko dobrze na niego nie wpływa.Może czas pomyśleć o DT lub hoteliku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.