whyou Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 [FONT=Times New Roman] Moje początki z Koksem były... interesujące. Najpierw zobaczyłam go spacerującego sobie wraz z inną, jego poprzednią, opiekunką. Był cichy, spokojny i przerażony. Chodził z podkulonym ogonem, nie chciał się uczyć komend, wyraźnie czuł się nie na miejscu. Ale był piękny. Nie umiałam oderwać od niego wzroku, tak bardzo mi się spodobał. Ale miałam już swojego podopiecznego. Potem Koks został adoptowany. Po kilku dniach, mój pies również. Gdy następnej soboty przyszłam do schroniska, Koks tam był. Nie przyszedł do niego z wizytą lub z odwiedzinami. Został po prostu zwrócony. Tak o. Z powrotem oddany do miejsca, które przecież do niego tak bardzo nie pasowało. Od razu się tym zainteresowałam. Dowiedziałam się, że w domu miał biegunkę i trochę rozrabiał. Ale który pies nie rozrabia? Nie dali mu nawet szansy na socjalizacje. Oddali go po prostu po niecałym tygodniu. Niecałym tygodniu! Wiedziałam, że nie mogę go zostawić. Chciałam być jego stałą opiekunką. Udało mi się. Więc teraz, od 27 listopada, cyklicznie się spotykamy. Koks przeszedł jakąś wewnętrzną zmianę, nie wiem czy to przez traumę spowodowaną powrotem, czy czymś innym. Ale się zmienił. Zrobił się żywszy, pełen energii i chętny zabawy. Cieszy się na widok człowieka, macha ogonem, skacze z radości. Na pierwszym spotkaniu nie chciał się uczyć, wolał się bawić i biegać, jak to mały dzieciak. Potem wziął się za siebie. Najpierw nauczył się „siad”, następnie „waruj”. Reszta przyszła dużo łatwiej i teraz potrafi również „podaj łapę”, „zdechł pies” oraz „turlaj się”. Ciągle jesteśmy w trakcie nauki i jestem pewna, że z biegiem czasu jeszcze wiele się nauczy. Niestety ta sielanka trwa do momentu, w którym przychodzi mi odstawienie go do boksu. Boi się. Ucieka, ciągnie mnie z powrotem ku podwórzu, piszczy... Koks jest żywiołowy, dlatego uważam, że powinien trafić do ludzi aktywnych. Koks lubi się bawić, a bawiąc się, skacze po ludziach, dlatego myślę, że w takim domu nie powinno być małych dzieci. Ale najważniejsze to to, że Koks pragnie miłości, dlatego... dlatego ludzie powinni go kochać. numer schroniskowy: 1187/10 płeć: pies wiek: 1 rok 3 miesiące rasa: mieszaniec miasto: Katowice sterylizacja: tak szczepienia: tak odrobaczenie: tak Jak każdy pies, i Koks, potrzebuje cierpliwości. Rzadko kiedy wszystko usłane jest kwiatkami, dlatego łatwo jest zrozumieć, że pies, szczególnie pies po przejściach, najnormalniej w świecie może sprawiać problemy. Ale – jak to się mówi – dla chcącego nic trudnego. Psy ze schroniska potrafią się naprawdę odwdzięczyć. Miłością za miłość. [SIZE=4]Kontakt w sprawie adopcji: tel: 515 295 162 email: whyou@op.pl lub priv [/FONT] Quote
Kama83 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 dodam, ze polecalam dzis Koksika: http://www.dogomania.pl/threads/197600-Dom-dla-średniego-młodego-kudłatego-psiaka.-NIEAKTUALNE./page2 ale jak widac, wlasnie okazalo sie nieaktualne - moze jeszcze cos sie zmieni, trzymam kciuki Quote
pralinka94 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Kurcze, ludzie są bez serca... jak można zwrócić takiego uroczego psiaka z powrotem do schroniska :( Powodzenia! Quote
Kama83 Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Koks to piekny pies, ma w sobie cos z owczarka australijskiego i collie - mam nadzieje, ze szybko znajdzie dom, ale juz taki na stale :) Quote
ClaudiaAnna Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ja również melduje się u ślicznego Koksa ;) Quote
Kama83 Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 a co tu taka cisza? do gooory!!! na szybko jedno ogloszonko, pozwolilam sobie skopiowac dane do kontaktu. Moze ktos allegro wystawic? http://www.kupiepsa.com.pl/ogloszenie,20110127114104,koks_pragnie_milosci_tylko_tyle_.html Quote
whyou Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 [SIZE="3"]Z Koksem sprawa spacerów wygląda tak, że to on mnie wyprowadza, a nie ja jego: Często jest tak, że bierze smycz do pyska, unosi wysoko, dumnie głowę i idzie przodem, mnie ciągnąc za sobą. Ale oczywiście, bardzo ładnie reaguje na "puść". A tu jeszcze piękny Koksik na dniu otwartym schroniska: Quote
Kama83 Posted February 1, 2011 Posted February 1, 2011 evencik na FB [URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=197593423589804&pending[/URL] Quote
Kama83 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 a tu taka cisza u Koksa? do gory chlopaku! Quote
kimiji Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Koksiu co tak na dole? Wskakuj DO GÓRY!!!! Quote
whyou Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Koks jest jak wielki, kudłaty misiek, który lubi się przytulać. Lubi też ganiać za patykiem, aportować, bawić się w przeciąganie. Wcześniej nie tykał zabawek, ale teraz przez cały czas chce się bawić. Na razie tylko tyle zdjęć. Muszę mu zrobić jakieś porządne :) Quote
soboz4 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 to dobrze, że zaczął się bawić, w sobotę będzie fotograf zawodowy, zgłoś się do niego! Quote
Kama83 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 a moze w sobote Koks pojdzie do domu... miejmy nadzieje, ze kogos zlapie za serce :) moze by go tak wyczesac rano w sobote? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.