Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Times New Roman]
Moje początki z Koksem były... interesujące. Najpierw zobaczyłam go spacerującego sobie wraz z inną, jego poprzednią, opiekunką. Był cichy, spokojny i przerażony. Chodził z podkulonym ogonem, nie chciał się uczyć komend, wyraźnie czuł się nie na miejscu. Ale był piękny. Nie umiałam oderwać od niego wzroku, tak bardzo mi się spodobał. Ale miałam już swojego podopiecznego.
Potem Koks został adoptowany.
Po kilku dniach, mój pies również.
Gdy następnej soboty przyszłam do schroniska, Koks tam był. Nie przyszedł do niego z wizytą lub z odwiedzinami. Został po prostu zwrócony. Tak o. Z powrotem oddany do miejsca, które przecież do niego tak bardzo nie pasowało. Od razu się tym zainteresowałam. Dowiedziałam się, że w domu miał biegunkę i trochę rozrabiał. Ale który pies nie rozrabia? Nie dali mu nawet szansy na socjalizacje. Oddali go po prostu po niecałym tygodniu. Niecałym tygodniu!
Wiedziałam, że nie mogę go zostawić. Chciałam być jego stałą opiekunką. Udało mi się. Więc teraz, od 27 listopada, cyklicznie się spotykamy. Koks przeszedł jakąś wewnętrzną zmianę, nie wiem czy to przez traumę spowodowaną powrotem, czy czymś innym. Ale się zmienił. Zrobił się żywszy, pełen energii i chętny zabawy. Cieszy się na widok człowieka, macha ogonem, skacze z radości. Na pierwszym spotkaniu nie chciał się uczyć, wolał się bawić i biegać, jak to mały dzieciak. Potem wziął się za siebie. Najpierw nauczył się „siad”, następnie „waruj”. Reszta przyszła dużo łatwiej i teraz potrafi również „podaj łapę”, „zdechł pies” oraz „turlaj się”. Ciągle jesteśmy w trakcie nauki i jestem pewna, że z biegiem czasu jeszcze wiele się nauczy. Niestety ta sielanka trwa do momentu, w którym przychodzi mi odstawienie go do boksu. Boi się. Ucieka, ciągnie mnie z powrotem ku podwórzu, piszczy...
Koks jest żywiołowy, dlatego uważam, że powinien trafić do ludzi aktywnych. Koks lubi się bawić, a bawiąc się, skacze po ludziach, dlatego myślę, że w takim domu nie powinno być małych dzieci. Ale najważniejsze to to, że Koks pragnie miłości, dlatego... dlatego ludzie powinni go kochać.




numer schroniskowy: 1187/10

płeć: pies
wiek: 1 rok 3 miesiące
rasa: mieszaniec

miasto: Katowice

sterylizacja: tak
szczepienia: tak
odrobaczenie: tak









Jak każdy pies, i Koks, potrzebuje cierpliwości. Rzadko kiedy wszystko usłane jest kwiatkami, dlatego łatwo jest zrozumieć, że pies, szczególnie pies po przejściach, najnormalniej w świecie może sprawiać problemy. Ale – jak to się mówi – dla chcącego nic trudnego. Psy ze schroniska potrafią się naprawdę odwdzięczyć. Miłością za miłość.




[SIZE=4]Kontakt w sprawie adopcji:
tel: 515 295 162
email: whyou@op.pl
lub priv


[/FONT]

  • Replies 305
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[SIZE="3"]Z Koksem sprawa spacerów wygląda tak, że to on mnie wyprowadza, a nie ja jego:

Często jest tak, że bierze smycz do pyska, unosi wysoko, dumnie głowę i idzie przodem, mnie ciągnąc za sobą. Ale oczywiście, bardzo ładnie reaguje na "puść".





A tu jeszcze piękny Koksik na dniu otwartym schroniska:

  • 2 weeks later...
Posted

Koks jest jak wielki, kudłaty misiek, który lubi się przytulać. Lubi też ganiać za patykiem, aportować, bawić się w przeciąganie. Wcześniej nie tykał zabawek, ale teraz przez cały czas chce się bawić.










Na razie tylko tyle zdjęć. Muszę mu zrobić jakieś porządne :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...