Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hejka! mam roczną malamutkę i strasznie ciagnie mnie na spacerach!! :-? ludzie,ktorzy maja huskie u nas w człuchowie namawiaja mnie do tego,ale ja sie obawiam...... czy to aby nie boli??? doradzcie co mam robic? kupic kolcztke czy w jakis inny sposob ja nauczyc spokojnego chodzenia na smyczy??

Posted

Kolczatka na pewno nie jest potrzebna, żeby nauczyć malamutkę chodzenia na smyczhy. Trochę przykro, że zaczynasz ją uczyć dopiero teraz... chyba że dopiero niedawno wpadła w Twoje ręce. Ale lepiej późno niż wcale.

Ja polecam znaleźć dobrego szkoleniowca i oddać się w jego ręce. bo nawet kolczatka nie pomoże jeżeli nie umiesz jej używać.

Posted

Honda, ja mam dwa silne rottki, które nigdy nie chodziły na kolcach.

Posłuchaj Flaire i znajdź kogoś dobrego do szkolenia. Sama też możesz spróbować :wink:

Aga&Co

Posted

nio dopiero 4 tygodnie temu trafila do mnie..... i tak bardzo szybko nauczyla sie chodzic na smyczy jako tako.....wogole nie umiala,ani tez po schodach nie chodzila,byla totalnie zastraszona.... jest juz dobrze,tylko chodzi o to ze strasznie wariuje na spacerach,a jak psa zobaczy to juz nie ma na nia bata!ciagnie jak szalona.... a ruchu ma duzo,staram sie z nia biegac czesto,chodzimy na bardzo dlugie spacery!

a co do szkoleniowca to u nas nie ma nikogo takiego,a w miejscowosci troszku odleglej od nas tez nie ma... moze gdzies tam jest ale nie reklamuje sie nigdzie... :-? wiec musze sama sobie dac rade,nauczyc sie i ja!chcialam tez by przy rowerze biegala ale przy jej wariacjach to nie ma szans,pewnie bym po pierwszym razie wyladowala w szpitalu....

Posted

Hej, Honda, a o Gdyni zapomniałaś? :wink:

Co roku, od dwóch lat :wink: jeżdżę na wystawy do Chojnic.

A spróbuj sama, klasycznie, na łapówkę. Mówisz do psa równaj, stanowcze szarpnięcie dopiero po tym, jak powiesz, ale błyskawicznie, no a w prawej ręcę trzymasz coś nieziemsko pachnącego i pokazujesz to w taki sposób, by szła koło kolana z lewej strony.

Jakoś prostsze to jest na żywo :wink:

Aga&Co

Posted

witaj złoto zgadnij kto to....mi sie wydaje że malamutka Stelka jest poprostu ciekawa wszystkiego...czas który spędziła w kojcu w hodowli spędzała jedynie na bieganiu przy płocie w lesie na dodatek..a na do tego ma cieczke tak więc normalne że zakochana jest w każdym kundlu i do każdego ciągnie...na wszystko przyjdzie czas i poprostu trzeba cierpliwości

Posted

Witam,

znam jeden przypadek gdy na grupowym szkoleniu kolczatka podzialala na wszystkie psy super dobrze. Nagle zaczely chodzic elegancko przy nodze- jak marzenie.

Instruktor prosil, blagal aby reagowali ludzie na to, ze pies wyprzedza, ze sie smycz napina. Ale gdzie tam- same madrale, wiedzialy lepiej. Chodzily w kolko i sie nudzily: i psy, i ludzie.

A ze cale szkolenie bylo mocno pozytywne, bez szarpan i karcenia to nagle zalozenie kolczatek psom spowodowalo, ze ludziska zaczeli patrzec na wlasne psy.

ba wiecej, zaczeli wczesniej reagowac zanim pies naciagnal smycz, zaczeli pracowac nachyleniem ciala :) .

W ostatecznym wyniku, ZADEN pies nie zostal szarpniety na kolcach, ale wszystkie psy zaczely byc lepiej kontrolowane podczas tego cwiczenia.

Czyli tak naprawde- kolczatka pomogla w szkoleniu. :lol:

I takie szkolenie na kolcach moge polecac kazdemu instruktorowi :-)

Pozdrawiam

Posted

W ostatecznym wyniku, ZADEN pies nie zostal szarpniety na kolcach, ale wszystkie psy zaczely byc lepiej kontrolowane podczas tego cwiczenia.

Czyli tak naprawde- kolczatka pomogla w szkoleniu. :lol:

Oj, ja bym powiedziała, że w takim przypadku kolczatki były używane niepoprawnie! Nie mówiąc już o tym, że wprowadzanie kolczatki po to, żeby właściciele się nie nudzili i zaczęli zwracać uwagę na psy wydaje mi się nieodpowiednim rozwiązaniem. Ja urozmaiciłabym szkolenie...
I takie szkolenie na kolcach moge polecac kazdemu instruktorowi :-)
A ja nie. Bo właśnie większość osób nie ma pojęcia, jak tego używać.

Jeżeli chodzi tylko o kontrolę, a nie o to, żeby pies umiał chodzić na luźnej smyczy, to polecam kantarek. A chodzenia na luźnej smyczy można niemal każdego psa nauczyć bez kolczatki.

Posted
Mówisz do psa równaj, stanowcze szarpnięcie dopiero po tym, jak powiesz, ale błyskawicznie, no a w prawej ręcę trzymasz coś nieziemsko pachnącego i pokazujesz to w taki sposób, by szła koło kolana z lewej strony.

Najpierw dobrze jest nauczyć psa nie ciągnąć na luznej, długiej smyczy. Nie zaczynajcie nauki od polecenia równaj. To wymaga od psa dużego skupienia i cierpliwości ze strony właściciela. Nie sądze, żeby udało się to z Malamutką, która za wszelką cenę rwie do przodu!

Najpierw niech ładnie chodzi na smyczy bez równania. Na równaj przyjdzie czas potem.

Posted

sorki za ta druga wypowiedz niby hondy! to moj mąż wlazł mi na forum,bo nie wylogowalam sie i wpisal sie tam,wiec nie zwracajcie uwagi na wpis :mdrmed: z tym czyms na górze!!! haha

co do waszych rad,to bardzo dziekuje,bede probowała..... zobaczymy jakie beda efekty :-?

Posted

Hej. honda, może dla męża ta kolczatka :wink: . Ale nie przejmuj się, od razu zauważyłam, że to jest Twoja druga połowa :wink: .

A Ciebie dopiero w tej chwili skojarzyłam z osobą szukającą haszczaka jakiś miesiąc temu. Domyślam się, że ta suczka to właśnie rezultat poszukiwań i gratuluję!

Posted

Tak naprawde myslę, ze każda komenda wymaga od psa skupienia i przede wszystkim zrozumienia. Komenda "równaj" na kolczatce była jedną z pierwszych komend jakich nauczyłam Brombę, teraz chodzi na skórzanej obroży a czesto zapominam wziąc z domu smycz jak idziemy na spacer. Idzie grzecznie przy nodze dopóki nie powiem "wolna".

Kolczatka kłuje, obroża przydusza - szczególnie zaciskowa, więc lekkie ukłucie przy szarpnięciu psa na komende "równaj" nie zrobi zadnemu psu krzywdy. Wspomaga tylko sygnał którym chcesz zwrócic uwage swojemu psu gdy robi cos nie tak. Ja osobiście jestem zadowolona z efektów i polecam

Pozdrawiamy

Posted

tak,to ja szukałam haszczaka dla nas..... no i znalazłam,a raczej 2 dziewczyny z dogomanii naprowadzily mnie na nasza malamutke! teraz jestesmy wreszcie szczesliwi!!

co do waszych rad ... to bardzo dziekuje :P postaram zaczac ja uczyc tek komendy....moze beda efekty!!!

Posted

Znam dobry sposob aby nauczyc psa chodzenia przy nodze, albo co najmniej zeby nie rwal do przodu. Kolczatka jest pomocna...ale naprawde trzeba wiedziec jak jej uzywac...aby nie krzywdzic psa. Mam bulterierke, ma 3 lata, od zawsze mialam problem gdy z nia wychodzilam, strasznie rwala do przodu, mialam nawet odciski na rekach przez nia. Od kilku miesiecy jestem na szkoleniu, teraz chodzi na luznej smyzy przy mnie , i rowna na polecenie.

Najpierw polecam obroze zwykla, ale zapieta maksymalnie za uszami psa i mocno na tyle aby piesek mogl swobodnie oddychac, ale zeby nie przechodzila latwo przez glowe. Nalezy wziąsć długą najlepiej 5metrowa smycz-linkę i pojsc na spacer. Najlepeij pojsc na otwartą przestrzeń jakiś plac, zeby bylo dosc duzo miejsca bez drzew. I teraz tak, nie wiem czy to sie da opisac, najlepiej byloby pokazac, ale sprobuje....

Idziemy sobie z psem na smyczy 5 metrowej, trzymamy za koniec smyczy i pozwalamy psinie biegac kolo nas na jej dlugości, tylko dopuki smycz jest luzna, jesli pies wybiegnie po za obszar 5 m, dajemy mu sygnal szarpnięciem(nie przyciaganiem, ale takim "cak")i rownoczesnie sie cofamy twarza do psa przy szarpnieciu wymawiamy komende "choć"-tylko raz, przywolujac go przyjaznie(kazdy pies reaguje na jakies wyglupy swojego pana, w tym przypadku to bardzo sie przydaje, chodzi o to aby pies wiedzial ze kolo nas nic mu nie grozii najlepei jaby trzymal sie blisko), dajać mu do zrozumienia ze "tam"gdzie byl przed chwilą jest źle , ze najlepiej i najbezpieczniej trzymac sie blisko pani. Robimy to ćwiczenie zmieniajac czesto kierunki, jesi zauwazymy ze pies, nas "olewa" i odchodzi od nas, jak tylko poczujemy napiecie na smyczy zmieniamy kierunek , lub gdy widzimy brak zainteresowania z jego strony, zmieniamy kierunek i dajemy sygnal wraz z komenda "choć", z czasem wystarczy komenda choć, nalezy pamietaz o tym aby pocieszac psa za kazdym razem jak do nas wroci i zmieniac czesto kierunku, smycz musi byc caly czas luzna, nie wolno pozwolic aby pies ciagnal. Kolczatka jest w tym przypadku bardzo przydatna, ale nie dla kazdego psa, czasami wystarcza smycz zwykla lub zaciskowa. Kolczatke naly umiec uzywac, mozna jej juzywac tylko jednorazowo, i nie za czesto, a jesli pies idzie przy nodze, nie moze byc smycz napieta, tylko luzna, zeby nie sprawiala caly czas bolu psiakowi. Ja niestety musialam uzyc kolczatki. Ale trzeba wiedziec jeszcze jakiej kolcatki uzyc , jakiego rozmiaru, takze najlepiej skontaktowac sie w tym przypadku ze szkoleniowcem. A moze ta zwykla smycz zadziala, na szkoleniu kilka psow nauczylo sie na zwyklej.

Jesli cos jest nie zrozumiale , to dajcie znac.

Aha, to cwiczenie przydaje sie tez jak np, pies na spacerze, warczy i rzuca sie na inne psy....moja szybko zrozumiala ze nie musi tego robic...

Posted

Ja na szczęście obyłam się u mojej ON-ki bez kolczatki, bazując głównie na krótkich szarpnięciach, jak smycz się zaczynała niebezpiecznie napinać - a wystarczyły niecałe 2 tygodnie .... choć i tak bardziej się pilnuje pani jak jest bez smyczy, niż jak jest na niej :fadein:

Posted

Nie ma sprawy:

"jednorazowo"- czyli w trakcie noszenia raz a pożadnie, a nie co chwile , wtedy robimy wieksza krzywde psiakowi i są marne skutki, bo czasami widze jak niektorzy, wlasnie tak robia ida z psem i caly czas doprowadzaja go do porzadku pociagając za smycz, a pies po 10 sekundach robi to samo, i sytuacja sie powtarza, nalezy tez uwazac aby nie robic tego nie potrzebnie, np. mowimy komende"waruj", pies nie slucha , a my dajemy mu sygnal poprzez smysz i kolczatke poszarpujac lekko, po pirwsze jesli juz mamy zadzialac kolczatką to od szyi do dolu, nie szarpiac tylko chwycic i pociagnac do ziemi tak dlugo az psiak sie polozy,a ciagniecie smyczy do gory dezorientuje psa, poniewaz kazemy mu warowac a tym samym ciagniemy go do gory.

Teraz jest w miare zrozumiale? Ciezko to opisać, no najlepiej jest pojsc na szkolenie, naocznie jest zawsze latwiej, chociaz szkoleniowiec moze miec tez inne metody...ta akurat u mnie sie sprawdzila...a moja psina naprawde ciagla niemilosiernie, miala wczesniej kolczatke ale inna...to i na niej potrafila ciagnać, teraz zmienilam kolczatke i zakladam ja razem ze zwykla obroza. w razie potrzeby przepinam na kolczatke i doprowadzam ja do porzadku.

pozdrawiam

Posted
Nie ma sprawy:

Teraz jest w miare zrozumiale?

pozdrawiam

Ja wiem, jak sie używa kolczatki, chciałam jedynie dowiedziec się co znaczy "jednorazowo", bo to chyba złe trochę słowo, no ale mam nadzieję że tylko trudno było Ci ubrać opis używania kolczatki dokładnie w słowa.

Jesteśmy juz ponad półtora roku po szkoleniu, jak wspomniałam (chyba ) strone wcześniej..

pozdrawiamy

Posted

Rozumiem że bylas na szkoleniu, ale ja odpowiadam takze innym osoba , a nie tylko TOBIE,bo rozne osoby czytaja forum, takze dlatego wspominalam o uzywaniu kolczatki. Faktycznie slowo "jednorazowo" moglobyc roznie odebrane - sorki

pozdrowionka

Posted

dziekuje za rady i dokladne ich wytłumaczenie........ takie lekkie szarpniecia juz stosuje......działa,ale wiadomo ze nie zawsze,do tego potrzeba czasu :lol: ale sie staramy.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...