Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nazywam się Patryk jestem z Tychów Bardzo chciałem mieć psa i spełniły się moje marzenia.Moja Pchełka jest bardzo przyjazna i nie jest płochliwa.:multi:

Posted

Pchełka pozostała Pchełką :)
Patryk chyba nie bardzo umie posługiwać się forum więc jeszcze napiszę za niego co nie co :)

Mała ma umówiony zabieg na czwartek, ale dostała cieczki i będzie to trzeba przesunąć. Nie jestem specjalistą i akurat o cieczkach i sterylizacjach praktycznie nic nie wiem, ale to chyba nei jest dobry czas na zabieg?

Ogólnie mała jest bardzo zadowolona, łóżko i kołdrę już doceniła ;P Merda ogonkiem, jest zdecydowanie mniej płochliwa, ale obszczekuje ludzi którzy szurają nogami szczególnie starych...Na smyczy chodzi grzeczniutko nie ciągnie nie wyrywa się, tylko czasem włazi pod nogi i ani myśli ustąpić rogi, łatwiej się o nią potknąć ;)
To tyle z moich dzisiejszych obserwacji :) Bo od soboty się z nią nie widziałam. Jutro idziemy na długi spacer :)


Ah no i nie ma już takiego nadętego brzucha, bo kiedy wyszła ze schroniska miała wielki zapadnięty nabuzowany bąkami brzuch teraz ma talię osy ;P
Ale oczywiście codzienna micha domowego dobrego żarła jest!

Pozdrawiam
Monika i sfora

Posted

Gdy sterylizowałam Roksię powiedziano mi, że najlepiej 2-3 miesiące po cieczce, chodzi o poziom hormonów, ale najlepiej przedzwonić do kliniki weterynaryjnej i zapytać.

Posted

A mnie nie chodzi o poziom hormonów tylko o ukrwienie macicy i tam tych narządów i możliwość komplikacji np, większego krwawienia, hormony i tak w końcu chyba opadną bo organizm ich nie będzie produkował..zresztą, ja jestem laik, jutro tam będą dzwonić mam nadzieje i się dowiedzą...;)

Posted

z tego co mi mówiono, termin sterylizacji ma duży wpływ w przyszłości na wagę i działanie całego organizmu, koleżanka wysterylizowała przed 1 cieczką i sunia ma spore kłopoty ze zdrowiem, szczególnie z sercem, wet.mówił że to sprawa hormonów i zbyt wczesnej sterylki.

Posted

Ja im radziłam poczekać więc raczej tak zrobią, sam wet pewnie też nie podejmie się sterylki podczas cieczki. Faktycznie moja Kropa była starylizowana jakoś pod koniec 3 miesiąca po cieczce i poszło wszystko sprawnie nie tyje nic się właściwie nie zmieniło... :)

My się teraz wybieramy na spacer całą zgrają więc może będą zdjęcia :)

Posted

Spacer był super, dwie godziny łazęgowania po lesie z siedmio psią sforą :) Pcheła grzeczna chociaż z psiakami bawi się dosyć brutalnie i jej zaczepki preferują zdecydowanie duże puchate husky, aniżeli westy czy Kropa bo łapie dosyć mocno, bez wyczucia ;P
Zdjęcia będą na pewno na dniach bo dziewczyny pstrykały aparatami.
Pcheła jest pojętna chociaż strasznie głupieje za jedzeniem. Jestem na etapie uczenia Patryka, jak uczyć i rozmawiać z Pchełką.
Mała już szaleje skacze, nie zachowuje się bojaźliwie na dworze, ani w stosunku do psów ani w stosunku do ludzi, na mieście tez już była z właścicielami w zoologicznym na spacerku.

Jedyny problem na razie to taki że ma tę cieczkę, no a w uszach to chyba jakiś grzybek się przyplątał i po weekendzie do weta. Zabieg sterylki odłożony na po cieczce, najprawdopodobniej za 2-3 msc. kiedy zrobi się cieplej, wpasują się w czas kiedy będzie mniej wilgoci na dworze.

Ogólnie Pcheła jest zadowolonym rozkochanym szalonym pieszczochem :)

Posted

Pchełka gdy do nas przyszła bardzo łapczywie sięgała po jedzenie, wręcz gryzła palce, polecono żeby ją uczyć poprzez wyciskanie pasztetu między palcami, wtedy psiak musi wylizać palce bez gryzienia.

Posted

Z łapaniem za palce nie jest najgorzej, jeszcze nikomu nie odgryzła i nie zrobiła tym krzywdy, stara się być delikatna, gorzej że skacze na każdego kto sięga do kieszeni lub szeleści jakimś workiem czy siatką, wczoraj prawie weszła mi do reklamówki kiedy mijaliśmy się pod blokiem.

Właściciele martwili się że długo się będzie przystosowywać, a ta mała srołka już na następny dzień czułą się jak u siebie, nie płakała, niespodziankę na podłogę zrobiła tylko z soboty na niedzielę, nic nie niszczy nie szczeka. Cud piesek na prawdę trafił im się mały Skarbek. Musieli byście tylko zobaczyć jak się cieszy na widok Patryka.
Na spacerze opuścił nas na parę minut żeby zobaczyć nowy plac zabaw na paprocanach bo jeszcze tam nie był, ona grzecznie czekała, ale jak się tylko pojawił to go powitała deszczem miłości.

Powiem wam że jestem bardzo szczęśliwa że się zdecydowali na adopcję i że mogłam w tym pomóc ;)

Mam nadzieje że więcej ludzi zacznie doceniać schroniskowe pieski. Teraz mam poczucie że przynajmniej jedna rodzina nie myśli o schroniskowych psiakach jak o dzikich niszczycielach i na pewno rozniesie te wieści dalej :)

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
ale jak się tylko pojawił to go powitała deszczem miłości.
:loveu::loveu::loveu:

Baski_Kropka napisał(a):
Powiem wam że jestem bardzo szczęśliwa że się zdecydowali na adopcję i że mogłam w tym pomóc ;)
:multi: :multi: :multi:
My też ogromnie się cieszymy.
Wspaniały dom, wspaniałe zakończenie :).

Posted

Dzisiaj byliśmy na dłuuuuuuuuuuuuuuuugim spacerze. Pogoda była tak piękna, że wyciągałam młodego z Pchełą na wycieczkę nad jezioro. Dzisiaj mała zakosztowała trochę więcej swobody, bo najpierw spacerowała na flexi, a potem zamieniłam baskiemu z pchełką flexi na 10m liny. Mała jest odwołalna prawie w 100%. Coś pięknego. Kiedy tylko się ja zawoła w mgnieniu oka przybiega i siada koło nogi. nie staje nie skacze tylko siada i wlepia te swoje oczyska w pana :) Kiedy tylko cieczka się skończy podejrzewam że będzie mogła szaleć za fresbie i piłeczką do woli, i szybko pozbędziemy się liny czy smyczy.
Jest na prawdę rozkoszna i wcale nie jest płochliwa. Sądziłam że będzie z nią więcej kłopotu z oswojeniem się a ona z pełnym optymizmem i odwagą wkroczyła w nowe życie ;)
Szczęście jest takie że mieszkamy na fajniastym osiedlu, między miastem, a przyrodą, ruchliwa ulica daleko, pod nosem las plac zabaw boiska łąki i inne, a z drugiej strony miato i ludzie. Nie ma natarczywych amantów i jak na razie wszystko odbywa się bez komplikacji. Dzisiaj adoratorzy bardziej zakochali sie w moim Baskim niż w Pchełce....on jakoś taki zapach od czasu kastracji roznosi że psy go kochają po prostu.

Jedyna nasza przygoda dzisiaj to taka, że Panu zerwał się mega giga blablador i przykleił się Pchle nosem do pupy, a ta oszołomiona ta sytuacją wskoczyła mu na...plecy ;P W rezultacie trzymałam w jednej ręce za szelki giga labka, a w drugiej hasiora radośnie obskakującego to z prawej to z lewej nowego kolegę... ;P Właściciel na szczeście szybko do nas przybiegł hehe

Na razie ja relacjonuje, bo Patryk nie ma czasu ani głowy chyba na komputeryzacje... po południu sufit grzmiał od ich szaleństw w domu hehe a mieszkam 2 pietra niżej :P Całe szczęście że nasza klatka zapsiona na amen, a jak ktoś psiaka nie ma to jeszcze do niedawna miał ;)

Ah no i jutro Pchełka pierwszy raz zostanie bez mamy i patryka w domu, będzie tylko tata...a jej sensem życia jest patryk ;P

Posted

[quote name='Baski_Kropka']Jedyna nasza przygoda dzisiaj to taka, że Panu zerwał się mega giga blablador i przykleił się Pchle nosem do pupy, a ta oszołomiona ta sytuacją [B]wskoczyła mu na...plecy ;P [/B][/QUOTE]A gdzie fotka, hę? ;)

Posted

NoOooo niestety nie miąłam możliwości pstryknąć fotki, musiała by mi wyrosnąć szybko kolejna ręka, bo jedną trzymałam swojego hasiora, a drugą odklejałam labka ;P

Ale dzisiaj wieczorem na pewno wrzucę fotki bo mam ze wczorajszego spaceru :D Byliśmy znowu na jeziorze zero psów prawie zero ludzi po prostu bosko, stanelismy sobie troche od brzegu i pchła godzine ganiała z Baskim. Przysżły do domu zmordowane bo po tych gonitwach jeszcze my musieliśmy się rozgrzać i pomaszerowaliśmy sobię parę km. Pcheła jest niebiański pies na prawdę grzeczna i usłuchana. Jak tylko cieczka się skończy to będzie ją można puszczać, bo jej ani troche po głowie nie chodzi ucieczka, tylko zabawa albo Pan...;P

Pokaże wam jak harcowali :D Tylko z pracy wrócę bo się właśnie wybieram :/

Posted

Zaraz będą zdjęcia :)
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkjF2Gwc-I/AAAAAAAAJl0/Hht0LUhQmnc/Obraz%20003.jpg[/IMG]
Fruwający hasior, Pchli kumpel

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkjWNxTMFI/AAAAAAAAJl4/pjRiGjARroA/Obraz%20012.jpg[/IMG]
Pchełka we własnej osobie :)

[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkj8RAlIAI/AAAAAAAAJl8/Ecm3Zj-hNKo/Obraz%20019.jpg[/IMG]
Uciekający hasior...

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkA2H1vFI/AAAAAAAAJmA/Kv76_hVqFfU/Obraz%20033.jpg[/IMG]
Dopadnięty hasior przez Pchłę ;P

[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkEu_ycjI/AAAAAAAAJmE/L4M8scUXRDE/Obraz%20046.jpg[/IMG]
Chwila namyślunku...

Posted

Stać! Bo gryzę!!
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkGNs2pCI/AAAAAAAAJmI/ELCvV-eTpUA/Obraz%20055.jpg[/IMG]

Marzenia, jak mnie złapiesz to możesz se gryść!
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkJf39UTI/AAAAAAAAJmM/WAaWuJkCbOY/Obraz%20061.jpg[/IMG]

Żebyś się nie przeliczył!!
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkPJWZEEI/AAAAAAAAJmQ/ltASL7TjyRY/Obraz%20085.jpg[/IMG]

Juuuż prawie Cię mam
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkQMZWJHI/AAAAAAAAJmU/RISkz1ZRyLc/Obraz%20086.jpg[/IMG]

Tak Pchełka wraca do wołającego Pana :)
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_fpg7zKolpHU/TUkkWNPDq_I/AAAAAAAAJmY/DNh-5PZZzbs/Obraz%20091.jpg[/IMG]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...