Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aramisek od wczoraj przychodzi na stronę domu. Jego wybieg jest akurat po drugiej stronie ogrodu. Do tej pory dochodził do połowy, trzymając się blisko kojca. Teraz się przełamał i mam nadzieje że nie długo zajrzy do domu.

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
A Ty ciągle na mnie krzyczysz. Krzyczysz i krzyczysz, już się boję odezwać :eviltong:


No bo lubie krzyczeń, a każdy mi zakazuje, wiec krzycze na dogo, ale i tu nie mogę:(

LILUtosi napisał(a):
Aramisek od wczoraj przychodzi na stronę domu. Jego wybieg jest akurat po drugiej stronie ogrodu. Do tej pory dochodził do połowy, trzymając się blisko kojca. Teraz się przełamał i mam nadzieje że nie długo zajrzy do domu.


Noi co - 2 dni temu wpis, i dopiero ja sie ciesze jako pierwsza, ciotki :mad:

Posted

kombinuję, ze moze by pan gabriel przyjął do budy tego staruszka spod zamościa?
200zł miesięcznie ogarnę, plus leczenie itd. myślicie, ze dałoby radę? staruszek na pewno wymaga ogarnięcia weterynaryjnego, a poza tym porządnej budy, jkao dziadek i tyle. całe życie był podwórkowy. tylko, czy tam jest szczelne ogrodzenie - to konieczne, bo i tak ma dziadek namieszane w głowie, pójdzie w długa i po sprawie...

jak tam na miejscu z wetem jest, bo nie pamiętam? myslicie, ze to ma sens? bo nie wiem, co z tym dziadkiem robić.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
kombinuję, ze moze by pan gabriel przyjął do budy tego staruszka spod zamościa?
200zł miesięcznie ogarnę, plus leczenie itd. myślicie, ze dałoby radę? staruszek na pewno wymaga ogarnięcia weterynaryjnego, a poza tym porządnej budy, jkao dziadek i tyle. całe życie był podwórkowy. tylko, czy tam jest szczelne ogrodzenie - to konieczne, bo i tak ma dziadek namieszane w głowie, pójdzie w długa i po sprawie...

jak tam na miejscu z wetem jest, bo nie pamiętam? myslicie, ze to ma sens? bo nie wiem, co z tym dziadkiem robić.


Co do ogrodzenia, to chyba nie bylo pewne, Aramisek biegal po lesie i wracal - Sylwia tak?

Posted

Wczoraj Karmiłam psiaki tym co ugotowałam. Wynoszę wtedy na ogród gar wielki i nakładam do misek żeby szybciej wystygło a później chodzę po kojcach i miski roznoszę. Aramisek chodził ze mną myśląc że już ta następna będzie dla niego, nie odstępował mnie na krok i skakał ciesząc się że idzie żarcie. Co raz fajniejszy się robi.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
dziadek czeka na miejsce w hoteliku u Murki.

A co u aramisa?


A gdzie on teraz jest?

LILUtosi napisał(a):
Wczoraj Karmiłam psiaki tym co ugotowałam. Wynoszę wtedy na ogród gar wielki i nakładam do misek żeby szybciej wystygło a później chodzę po kojcach i miski roznoszę. Aramisek chodził ze mną myśląc że już ta następna będzie dla niego, nie odstępował mnie na krok i skakał ciesząc się że idzie żarcie. Co raz fajniejszy się robi.


E, to super sprawa, dobrze będzie!

obiezyswiat75 napisał(a):
No i powiało optymizmem :)
Jeszcze trochę i może na kolana przyjdzie? (tak się rozmarzyłam :))


I dobrze, bo napewno tak będzie!

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Zapłaciłam za hotel - Olena, z ogłoszeń cisza?


Zupełnie, Aramisek to na razie jedyny psiak któego na stałe wspieram który ma najwieksze szanse, reszta to chore Dziadki albo sunia z chorobą skóry, wiec mam nadzieje, że ktoś normalny zadzwoni

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...