Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No, właśnie to podajżewam u mojego Doca. Zaatakowana szyjka i ogon.
Na szyji między włoskami ma takie jakby żółte i czarne strupy. Ma ogonie ma mały wysy placek (średnica ok 1,5cm), na około te czarne strupki (wygląda jak czarna, stara zeschnięta skóra).

Dodam, że Doc i jego "kumpel" jakiś czas temu troche pływały i oba mają teraz tą doległość :(

Czym to leczyć? Do weta, oczywiście pójdę, ale z racji tego, że w mojej miejścinie niekoniecznie weterynarz wie, co to taki test kliszowy, to też może nie wiedzieć, jak się leczy takie coś. Dlatego - jakby ktoś się znał - prosiłabym o konkretne nazwy leków, wtedy powiem o nich wetowi i zobaczymy...

Narazie zalałam to ABACILem rozcięczonym 1:10, zastanawiam się jeszcze nad maścią PIMAFUCORT - bardzo dobra, przy zmianach alergicznych - ale się wacham, bo nie chciałabym smarować tego czymś, co nie pomoże.

Z góry dziękuję :)

Posted

:( kurcze Gazus...
jak wroce postaram sie czegos dowiedziec.. jak sie uda to na pewno napisze.. Zdrowka dla Docenta!
Moge jedynie dodac ze PIMAFUCORT to bardzo dobra masc.. stosowalam ja u mojego drugiego pieska Kamy. Miala straszne problemy z uszami. Przy okazji gronkowiec zlocisty.. i tylko PIMAFUCORT pomagal lagodzac podraznienie.. ale to bylo pare lat temu i zupelnie inna choroba..
Koniecznie idz do lekarza.

Posted

Nie robilabym na Twoim miejscu nic na wlasna reke, tylko wybralabym sie do weta - ja jezdze 40km do kliniki, w ktorej wiedza, co to jest test kliszowy i jeszcze o kilku innych "cudach" wiedza :razz:

Przede wszystkim wycielabym siersc w miejscach, gdzie skora jest zmieniona. Cieplo i wilgoc raczej tym zmianom nie pomagaja :roll:

Posted

Baby - gwarantuję Ci, że jakbym miała auto do dyspozycji to bym pojechała - neistety samochód, żeby dojechac do trójmiasta będzie najwcześniej w Sobotę następną, o ile będzie.
Myślę, że to zmiany spowodowane wodą, z racji tego, że oba psy to mają...
Co do PIMAFUCORT - ja też go doskonale znam z przypadłości usznych i alergicznych, pomagał naprawdę wieeeelu psom... Ale nie wiem, czy na te zmiany będzie to dobre... :( No nie wiem, może uda mi się JAKOŚ wytrzasnąć samochód - tzn znaleść kogoś kto by mnie zawiozł gdzieś dalej - i wtedy się zobaczy... Ale obawiam się, że zostaje mi wizyta u moich wetów.

Posted

Gazus, mnie nie musisz niczego gwarantowac, to Twoj pies i to Ty decydujesz, co z nim robisz ;)
Pimafucortu bym tak na wlasna lapke nie stosowala. Jedyny problem (tfu, tfu odpukac), jaki moj pies kiedykolwiek mial ze skora, to od czasu do czasu hot spoty. Wycinam siersc, smaruje pigmentum castellani i znika blyskawicznie.

Wycielas siersc w tych miejscach?

Posted

Pies może nie, prędzej ja decyduje ;) Naprawdę bym chciała jechać gdzieś do weta, bo troche mnie to niepokoi. Tej maści nie dawałam - tak jak pisałam na łasną rękę się boję, gdyby to było zaczerwienienie w uszkach to bym od niej zaczeła, a tak dałam tylko ABACIL (taki czerwony płyn). Robić coś innego się boję.
Sierść tak - wycięta, chociaż na ogonie nie trzeba było dużo robić, bo większosć sama wyleciała.
Tu foto jak to wygląda - z jeszcze nie wyciętą sierścią. No i mokrą.
http://img245.imageshack.us/my.php?image=p10503501fs6.jpg

Posted

eh, dopiero co wyciągnęłam Corteza z potwornych "hot spotów" po kapielach w morzu... Identyczne zmiany jak Doc, tylko to za uszami to po prostu był koszmar.
Nie obyło się bez antybiotyku.
Abacil jest jak najbardziej wskazany na takie rany (też to dostaliśmy w razie pojawienia się jeszcze takich "slimaków") - ale dostałam straszną zj..kę, że posmarowałam psa czymkolwiek przed wizytą u weta, bo przez to nie mógł wziąć materiału na posiew.
Zasuszaliśmy te rany jodyną (skuteczne). Maść odradzam. Robią się okropnie duże strupy, takie "skorupy". Wydaje mi się, że płyny lepiej spełniają swoją rolę.
Jak już było trochę lepiej smarowaliśmy Dermazinem.

Posted

Cathedral - przed smarowaniem zdjęłam kilka strupkó zamknełam szczelnie i będą jak coś do badania :)
Kiedyś jeden ze znajomych psów miał takie coś na szyji, i dostał abacil i puder do zasypywania daktarin.
Szyjke Doc ma lekko - ten ogon mnie martwi :( A goli całego też bym za bardzo nie chciała, bo jeszcze światówka (kupa kasy poszła :-( ) i jedna krajowa przed nami. No, ale jak będzie trzeba to i zgolimy.

Posted

Ja hot spoty u Fisza wyleczylam blyskawicznie mascia - alantan plus,bez recepty.Efekt byl naprawde natychmiastowy.
Ostatnio mial straszne zmiany skorne,strupki,wypadajacy wlos,makabrycznie sie drapal i doszlo do tego,ze wyladowal na antybiotyku i dostal steryd.

Posted

Gazuś napisał(a):
Cathedral - przed smarowaniem zdjęłam kilka strupkó zamknełam szczelnie i będą jak coś do badania :)


Mądra dziewczyna LOL

Na grzbiecie zgoliliśmy, na szyi - nie. Zgolone goiło się znacznie szybciej, ale włosy do tej pory odrastają.

Posted

Cathedral napisał(a):
Mądra dziewczyna LOL

Na grzbiecie zgoliliśmy, na szyi - nie. Zgolone goiło się znacznie szybciej, ale włosy do tej pory odrastają.


Na szyji to wystarczy Docowi zalać płynem. Ale ten ogon ma strasznie :( Zresztą widac na zdjęciach. No i na ogonie nie ma włosa w w tym "kółku" - na szyji nigdy mu nie wylatywał. No chyba, że z ogona wyskubał.
Pójdę zaraz do weta - niestety...no "tego weta" i się zobaczy...
A jak nie to będę kobminować, ewentualnie wrzuce psa do pociągu i do trójmiasta gdzieś pojedziemy do lecznicy...

Posted

Cortezowi sierść z tych miejsc wyłaziła KĘPKAMI, po prostu futro zostawało w dłoniach.
Myśmy też byli w weta w Gdyni, bo to stało się nad morzem. Znajoma dała nam namiar na całodobową lecznicę - nie wiem, czy mogę Ci ją polecić, bo byliśmy tam ten jedyny raz - ale facet zrobił generalnie profesjonalne wrażenie. Pies od razu dostał leki.

Posted

No gdybym miała jak np. samochód to już bysmy w trójmieście byli. No, ale narazie byliśmy w malborku.

Zapalenie Tarczki Łojowej - podobno to przez to.
Zastrzyk zmniejszający wydzielanie łoju z gruczołów - to ma pomóc...
Na własną rękę zamówiłam jeszcze Abacil.

Posted

W zeszłym roku mieliśmy sporo takich brązowych, łuszczących się placuszków - i też ktoś to zdiagnozował jako przetłuszczającą się skórę. Ale nie było mowy o żadnym wypadaniu sierści... To, co się w tym roku dzieje, to już pojęcie ludzkie przechodzi...

Posted

MAM podobny problem tylko ze VAntosa wysypało na brzuchu i w pachwinie. Zastanawiam sie czy to nie hot spots(tak jak u malamutów) albo jakas alergia.:shake: Wet nie jest wstanie okreslic co to jest, a zalecił mi latikort.

  • 2 months later...
Posted

BabyCakes napisał(a):
Gazus, mnie nie musisz niczego gwarantowac, to Twoj pies i to Ty decydujesz, co z nim robisz ;)
Pimafucortu bym tak na wlasna lapke nie stosowala. Jedyny problem (tfu, tfu odpukac), jaki moj pies kiedykolwiek mial ze skora, to od czasu do czasu hot spoty. Wycinam siersc, smaruje pigmentum castellani i znika blyskawicznie.

Wycielas siersc w tych miejscach?


Hmmm a co to jest ten pigmentum castellani ??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...