Kati Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 Lazy, ona na pewno jeszcze kiedys do ciebie przyjdzie. Quote
Kati Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 Dzisiaj z trudem powstrzymałam łzy. Myślałam, ze to mam juz za sobą, ale jednak sie myliłam. Przyszedł do mnie 5 letni syn kuzynki i nie wiem co mu się przypomniało, ale smutnym głosem stwierdził, że mu smutno, że Raptus juz nie zyje. :( Chociaż zawsze bardzo sie bał raptusa :roll: ale kote teraz też sie boi :evil_lol: Quote
sota36 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 kasiu, czas mija, a lzy pozostaja, stety! Quote
szajbus Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Raptusku, wszyscy cię pamiętają. Mimo upływu czasu, pamięć o tobie jest wciąż świeża. Quote
Kati Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 13 miesięcy już mineło. :( Dzisiaj zauważyłam, ze za kazdym razem jak wracam do domu i zadzwonię dzwonkiem, to czekam na psie szczekanie, a jak nic nie słysze, to od razu sie zastanawiam, czy ktoś w domu jest i mi otworzy. Na szczęście przy drzwiach zawsze wita mnie Ruduś. Wprawdzie nie umie szczekać, ale szczekania niedługo tez sie doczekam. :) Quote
Agga Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [FONT="Comic Sans MS"]Raptusku co porabiacie? Na pewno nie nudzicie się. Pogoń moją Sarcię ona pewnie śpi[/FONT] Quote
Selenne Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [*] Przykro mi... Ja nie weim co zrobie, jak odejdzie moja Sara A co się stało Ruptusiowi? Jeżeli nie chcesz to nie musisz mówić Quote
Kati Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Selenne, każdy właściciel psa musi sie z tym liczyć, że jego przyjaciel kiedyś odejdzie, ale nie ma sensu zamartwiać sie tym. Trzeba cieszyć sie chwilą obecną, a nie bardzo odległa przyszłością. Ja po śmierci Raptusa bardzo bałam sie brać kolejnego zwierzaka, ale teraz cieszę sie, ze mam fajnego kota i wierzę że jeszcze bardzo wiele lat spędzimy razem. Raptus zachorował na niewydolność nerek. Jest to choroba nieuleczalna, mozna było jedynie wspomagać pracę nerek i czekać na cud. Niestety nie udało sie... Spędziliśmy razem wspaniałe 8 lat i tylko to jest najważniejsze, te złe wspomnienia też na zawsze zostaną, ale już tak bardzo nie bola. Quote
Kati Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Raptusku, dziekuję za odwiedziny :loveu: Quote
LAZY Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Kati napisał(a):Raptusku, dziekuję za odwiedziny :loveu: Powiedz Raptuskowi, zeby pogonil Lazy, bo ona cos się obija! Jedne odwiedziny w ciagu 1,5 roku to troszkę mało... :mad: Quote
Kati Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 LAZY napisał(a):Powiedz Raptuskowi, zeby pogonil Lazy, bo ona cos się obija! Jedne odwiedziny w ciagu 1,5 roku to troszkę mało... :mad: Jak tylko przyjdzie, to na pewno mu powiem ;) Raptus może sie boi, że będę teraz myśleć tylko o nowym psie i o nim zapomnę :oops: ale tak nie będzie. Raptusku, nie zapomnę o tobie. :loveu: Quote
sota36 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Raptuniu - w Dniu tak waznym dla wszystkich kundelkow - bo dzis ich dzien! prosze - zaopiekuj sie nimi! Quote
Kati Posted October 26, 2007 Author Posted October 26, 2007 Na pewno opiekują się sobą nawzajem. Im tam jest dobrze. Quote
sota36 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Raptuku - badz szczeliwy, a to swiatelko nich sprawi, ze czasem znajdziesz czas, by we snie odwiedzic swa Ukochana... Quote
Kati Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 Raptusku, mam madzieję, ze wam jest tam dobrze. Brakuje mi ciebie. :( A w takim dniu jak dzisiaj jeszcze bardziej za tobą tesknię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.