Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj po poludniu odszedl moj najukochanszy przyjaciel, a mnie przy nim nie bylo. Nie bylo sesu juz go ratowac, bo to tylko przedluzyloby jego cierpienia.:placz: :placz: :placz: :shake: :shake:

  • Replies 444
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Kasiu :-(...on odszedł ciałem ....:-(ale duszą pozostał , wspomnieniami , fotami ........zostawił smutek , ale cudowne wspomnienia których nikt nigdy nie odbierze:shake: .......trzymaj się Kasiu

Raptusku..:-(...

Posted

Czytalam i wierzylam, ze moze On, ze moze Jemu sie uda, trzymalam kciuki - mysmy przegrali!
Wiem, co czujesz! Znam ten bol, ta rozpacz! Dzis mija 22 miesiac od odejscia mojego Atosa. Wszystko jest swieze i tak mocno boli. Pamietaj - nie jestes sama!!!! My jestesmy i bedziemy tu - na Teczowym Moscie, niestety...

Posted

to tak strasznie boli, od dawna staralam sie na to przygotowac, ale wtedy jeszcze byla jaks szansa, ien nadzieji, a teraz jest tylko pustka.

Posted

Dla Raptusa [']['][']
Biegaj piesku zdrowy i szczęśliwy za Tęczowym Mostem. Jak spotkasz mojego Maksa, to mu powiedz, że bardzo za nim tęsknię...
Kasiu - trzymaj się..

Posted

Tak bardzo chcialabym go znowu zobaczyc. Od dawna odliczalam dni, kiedy wroce do domu i bede mogla sie przytulic do niego. Tak bardzo wierzylam, ze zdaze.
Niestety, za pozno...
Jest mi bardzo ciezko, ale jak wroce do domu bede tosamo od mowa przezywac, nie wyobrazam sobie wrocic do postego domu.
Moja mama caly czas ma wrazenie, ze Raptus jest w domu, ze zaraz wroci z innego pokoju, ale juz nie wroci...

Raptusku, wiedz ze bardzo cie kocham...

Posted

Kati napisał(a):
to tak strasznie boli, od dawna staralam sie na to przygotowac, ale wtedy jeszcze byla jaks szansa, ien nadzieji, a teraz jest tylko pustka.
- nie ma pustki! On jest! W sercu!!!!

Posted

mielismy jeszcze tyle planow, mielismy zaplanowane wystawy, ktore od czasu choroby staly pod znakiem zapytania.
Najbardziej zaluje, ze mnie przy nim nie bylo. :(

Posted

Weszłam na TM, żeby odwiedzić Lazy...jak zobaczyłam Raptus...to nogi się pode mną ugięły.

Bardzo, wręcz cholernie mi przykro! Trzymaj sie Kati...ból niegdy nie minie, ale z czasem stanie się do zniesienia...

(')

Posted

nigdy nie zapomne ostatniego dnia, gdy bylismy razem. Nawet nie moglam sie do niego przytulic, bo akurad jadl sniadanie - tak sie cieszylam, ze chce jesc i nie chcialam mu przeszkadzac. :cry:

Czy wam sie tez tak wydaje, ze ten rok jest okropny? Tyle psow odeszlo na zawsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...