al-ka Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Absolutnie szanuję taką decyzję,jest ze wszechmiar uzasadniona. Objawy były bardzo mocno wskazujące na nieodwracalny proces chorobowy.Wykonywanie niezliczonej ilości badań byłoby zadawaniem niepotrzebnego cierpienia.Liczy się nie tylko długość życia ale i jego komfort.Poza tym niektórym wydaje się,że o diagnozie decyduje tylko "wynik badania".Ważne jest badanie fizykalne i ważne są też objawy.I to one mają decydujący wpływ na rozpoznanie.Niejednokrotnie parametry są prawidłowe,a objawy ewidentnie mówią o chorobie-potwierdza to dopiero anatomopatolog.... Mosii -Dragon jest już szczęśliwy i wolny od najstraszliwszego bólu jaki można sobie wyobrazić(tego bólu nie można nawet opanować silnymi lekami narkotycznymi,bo dawka jest na granicy letalnej), i nie chciałby, żebyś była smutna.On się już do Ciebie uśmiecha zzaTM. Quote
mama_Dorota Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosiii- podjęłaś jedyną słuszną decyzję! Wiem, że była ona b. trudna, ale słuszna. Dragon już nie cierpi, a i Ty jesteś bezpieczna. Ty masz to szczęście, że byłaś z nim krótko. Ja 2,5 roku temu musiałam podjąć taką decyzję po 10 wspaniałych latach życia z cudownym, najlepszym przyjacielem, członkiem rodziny... To było straszne, ale zrobiłam to dla niego- dla Lordzia. A poza tym nie mogłam ryzykować, że wyjdę na chwilkę z domu, a po powrocie zastanę zmasakrowane dzieci... Stało się to w przeciągu roku! Coraz większa agresja- i to u boksera? Co gorsze oprócz tych ataków agresji, nadal był cudownym boksiem, wspaniałym przyjacielem, a że boksery są odporne na ból- nie było widać, że go boli... Trzymaj się mosii... Mnie na pocieszenie Lordzik przysłał 2 sierpnia swojego klona- równie cudowną 7-letnią Wenusię ze schroniska we Wrocławiu. Dragonku- bądź szczęśliwy za TM (*) Quote
mosii Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 [quote name='rebellia']Rozmawiałam z Mosii Dragon odszedł ['] Miał 3 krotnie podwyższony poziom wapnia co jednoznacznie wskazuje na nowotwór. Proszę o uszanowanie jej decyzji. Ten pies bardzo cierpiał. ja również.............................. Quote
rybon36 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii, jesteś dzielna dziewczynką, zrobiłaś to, co mogłaś najlepszego dla niego. A ty ARKO nie martw sie ani o moich ani o Beaty pacjentów, martw się natomiast o siebie, bo być może powinnaś. Nikomu z nas nie dane jest prawo do autorytatywnego , publicznego oceniania innych bez stosownego procesu i sądu. A Ty o ile mi wiadomo nie jesteś ani wetem ani sędzią więc nie wiesz na podstawie czego należy a na podstawie czego nie stawoiać diagnozy. To tyle. Mosii i ja jestem z Toba, nie raz lały mi się łzy , kiedy musiałm zrobić to, jednak czasem trzeba robić rzeczy trudne. Quote
rebellia Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Moniczka, jakby co to... wiesz... ....................... ['] Quote
Aggie Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 strasznie mi przykro, a jeszcze niedawno wspomogłam jego fundusz :-( :-( :-( :-( ...... Quote
ARKA Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='rybon36'] A ty ARKO nie martw sie ani o moich ani o Beaty pacjentów, martw się natomiast o siebie, bo być może powinnaś. Nikomu z nas nie dane jest prawo do autorytatywnego , publicznego oceniania innych bez stosownego procesu i sądu. A Ty o ile mi wiadomo nie jesteś ani wetem ani sędzią więc nie wiesz na podstawie czego należy a na podstawie czego nie stawoiać diagnozy. To tyle. Nie baw sie w Pan Boga a moze raczej powinnam napisac...moze kata. I nie strasz mnie,to jest karalne napewno. Ca (wapń) - zmiany tego parametru nie są specyficzne. Moga wskazywać na obecność guzów nowotworowych, nadczynność przytarczyc, choroby nerek i niski poziom albumin. A zycie Dragona pozostawiam na sumieniu tych, co nim sie opiekowali bezposrednio. Quote
Gajax Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii jesteśmy z Tobą. Dałaś temu psu całą siebie i on bardzo Cię kochał. Kiedyś się jeszcze spotkacie... Dragon [*] Quote
Tigraa Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Moniczko kochana jesli to byl nowotwor a pies cierpial i nie mozna mu bylo juz pomoc-to podjeclas jedyną sluszną choc bolesną decyzje.Jestem z Toba. Dragon,biegaj juz lekki i szczesliwy i opiekuj sie psiakami ktore odeszly (*) Quote
rybon36 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Wdawanie się i to przy takiej akurat emocjonalno - merytorycznej okazji w debilne spory byłoby nie tylko zniżaniem się do poziomu targowicy ale i nieszanowaniem samego siebie. A co do gróźb karalnych, to może i dobrze, że sa KARALNE, bo akurat zachowałam sobie na pamiatkę priva od Ciebie, w którym straszysz mnie sądem dyscyplinarnym. Zajmij się lepiej czymś pożytecznym w miejsce demagogii i pustych sloganów mocno reklamowych, bo tu i teraz akurat nie jest miejsce na patetyczne manifesty do sumień, chyba , że poza wieloma talentami i umiejętnościami zajmujesz sie także głoszeniem katechezy. Żeby ukrócić lub uciąć ewentualne dalsze zaczepki bez sensu na tym kończę mój udział w tej dyspucie. Mosii nie staraj się wzbudzić w sobie albo dać wzbudzić jakichkolwiek wyrzutów sumienia, bo sprawy, o których tu mowa nie są w żadnej mierze fragmentaryczne i należy patrzeć na nie trójwymiarowo, co jak widać po niektórych jest znacznie trudniejsze bądź całkiem nieosiągalne. Trzymaj się dziewczyno mocno. Quote
AlmaMater Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii, bardzo Ci współczuję, wierzę, że zrobiłaś to, co należało. Radzę Ci jednak zrobić sekcję Dragona, bo zawsze znajdą się ludzie, którzy oskarżą Cię o śmierć psa. Strach brać z Dogomanii chorego psa, za dużo jest osób, które krytykują, a za mało takich, co chcą pomóc. Quote
aniac50 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='majaga'][']...:-( Mosii,bardzo współczuje,podjęłaś słuszną decyzję.Trzymaj się:glaszcze: Ja też...........:oops: :oops: :oops: Quote
Bea1 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii kochana jestem z Tobą..wiem, że podjęłaś słuszną decyzję. Dragonku [*] Quote
ARKA Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 rybon36 napisał(a):Wdawanie się i to przy takiej akurat emocjonalno - merytorycznej okazji w debilne spory byłoby nie tylko zniżaniem się do poziomu targowicy ale i nieszanowaniem samego siebie. A co do gróźb karalnych, to może i dobrze, że sa KARALNE, bo akurat zachowałam sobie na pamiatkę priva od Ciebie, w którym straszysz mnie sądem dyscyplinarnym. Ja tez Twoje priva mam, tu juz drugi przypadek, kiedy wypowiadasz sie autorytatywnie bez WIDZENIA pacjenta na oczy, ani wynikow nie widzialas na OCZY! A juz Beata przechodzi sama siebie, piszac o Dragonie, ktorego RAZ widziala a oczy, jakis czas temu. AlmaMater to nie strach brac ale nie sztuka tylko brac.. Quote
szmaja Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii, współczuję, ale też w pełni popieram Twoją decyzję, wiem, że była dla Ciebie bardzo trudna, ale i Ty wiesz, że jego życie nie byłoby nigdy lepsze niż u Ciebie, że dla każdego okazałby się niebezpieczny. Miałaś odwagę i wielką siłę. Quote
majaga Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 [quote name='ARKA']Nie baw sie w Pan Boga a moze raczej powinnam napisac...moze kata. I nie strasz mnie,to jest karalne napewno. Ca (wapń) - zmiany tego parametru nie są specyficzne. Moga wskazywać na obecność guzów nowotworowych, nadczynność przytarczyc, choroby nerek i niski poziom albumin. A zycie Dragona pozostawiam na sumieniu tych, co nim sie opiekowali bezposrednio. Droga Arko, prosze daj spokój,to co piszesz.......poprostu bez komentarza. Quote
kiwi Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 jestem pzreciwna probom "socjalizowania" psa na sile to nei socjalizowanie tylkoz aspokajanie swoich chorych ambicji w imie"milosci dla zwierzat" zwierzeta tzreba umiec kochacpies ktory nie jest w stanie finkcjonowac w stadzie,w spoleczenstwie i z ludzmi z ktorymi przyszlo mu zyc powinien zostac wyeliminowany zanim stworzy smiertelne zagrozenie, lub skrzywdzi ludzi zamykanie psow agresywnych, psow z odchylami w schroniskach jest bestialskim znecaniem sie nie tylko nad chorym, agresywnym psem jest znecaniem sie nad cala reszta nad dziesiatkami "normalnyhc" przez niego zagryzionych lub tych, dla ktorych nie starcza na pokarm, leki czy z przepelnienia dochodzi do walk w ktorych cierpia i gina chcialabym zeby kiedys polskie schroniska mogly zaoferowac schronienie i ich glownym celem bylo znajdowanie psom nowego domu bo tak naprawde w zbyt wielu z nich uprawia sie kolekcjonerstwo... kolekcjonerstwo w ktorym sposobem na redukcje stanu zwierzat jest dopuszczanie do ogromnej liczby zagryzien zagryzien w ktorych gina psy zdolne do funkcjonowania w spoleczenstwie kochac tzreb umiec madrze i potrafic racjonalnie ocenic sytuacje - czasami neistety tzreba podjac trudna decyzje, a zcasami heroiczny wysilek, ktory i tak nie przyniesie efektu ale nie mozna tego robic kosztem cierpienia zwierzecia, ktoremu usiluje sie pomoc chaialabym mosii, zbye wiecej osob potrafilo podjac taka decyzje jak ty jestem z toba zycie dragona bylo cierpieniem, tak jak cierpi pies po wypadku - wtedy obowiaziem czlowieka jest pomoc psu psy nei mysla abstrakcyjnie, nie planuja przyszlosci, rola czlowieka jest otoczyc psa opieka i pomoc mu odejsc wtedy iedy dalsze zycie sprawia bol tyle dragon, miales szczescie ze trafiles na mosii, ze nie umierasz wegetujac w klatce przez wiele wiele lat... Quote
loozerka Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Arka, dotychczasowe moje obserwacji sprawiały, że ceniłam Cię za zaangażowanie w sprawy psów. Twoje wypowiedzi w tej sprawie z uwagi na ich ton, okoliczności, zawarte w nich oceny - cóż, dobre wrażenie zdecydowanie zniknęło. I choć sama opiniuję w ten sposób i zaśmiecam wątek w chwili, gdy powinien on juz być jakimś wspomnieniem po Dragonie i wsparciem dla Mosii - to jednak proponowałabym Ci, byś swoich osobistych spraw i animozji z innymi użytkownikami juz tu nie załatwiała. Quote
Zosia4 Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii - jestem z Tobą. Dragon biega już tam pewnie z moim Liskiem. Quote
irma Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Mosii - ja y też jestem z Tobą trzymaj się wiem, że to było dla Ciebie prawdziwym nieszczęściem Dragon niech tam za TM powitają Cię nasze i nie tylko nasze zwierzaki i bądź tam szczęśliwy Quote
mosii Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 Dragusiu takiego Cie zapamiętam.............. dziekuje wszystkim, którzy rozumieją............ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.