Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eutanazja jest czasami wielkim dobrodziejstwem,niestety dla ludzi b. rzadko dostępnym."Salus aegroti suprema lex"-ale tu już o zdrowiu mowy być nie może.Cierpienie ma sens jeśli jest stanem chwilowym,prowadzącym do wyzdrowienia,a takie jak tu niczemu nie służy.Badania robione w celu zaspokojenia ciekawości?Rybon przecudnie tu się wypowiedziała.Wiem,że taka decyzja piekielnie boli,bo ja taką musiałam w swoim życiu podjąć.Bolało i boli mnie po to, by nie bolało mojego Groma.
Nikt nie chce cierpieć!
Nie pozwól cierpieć psiakowi,proszę miej miłosierdzie!
Całą duszą jestem z Tobą.

  • Replies 510
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Beata_Dorobczyńska napisał(a):
Dzieki Rybon . Ja czasem juz nie mam siły.




Wspolczuje tylko Mosii i Dragonowi.

A Wam obie panie wet- bo rozumiem, ze obie jestescie wetami nie wspolczuje, wspolczuje waszym pacjentom.

Decydowanie o czyims zyciu lub smierci prze net, nie widzac pacjenta, nie majac diagnozy, wynikow badan, to jest dopiero wyczyn "godny" lek. wet.

al-ka przeprowadzanie badania nie jest zaspokojeniem ciekawosci tylko aby byc pewnym na 100% ze dycyzja jest sluszna. Jest to decyzja NEODWRACALNA, w odroznieniu od innych zyciowych decyzji.
Cierpienie natomiast jest czescia zycia i jesli mozna je wyleczyc,zlagodzic, leczy sie a jesli nie- pomoc odejsc- w przypadku tylko zwierzat, tak jest w Polsce prawnie.

Posted

Patrzac na zdjecie az sie wierzyc nie chce jakie zmiany nastąpiły w zachowaniu psiaka w stosunku do Mosii.
Byłabym za 10000000000000000000000000000000000000% ponownym sprawdzeniem i badaniem psa.Moge na ten cel przeznaczyc jakies pieniadze.Moge przenocowac Mosii i Dragona w mieszkaniu bez zwierzaków -samodzielnym.
Pozdrawiam Gamoń

Posted

[quote name='mosii']Dragusiu Drogi
to jest pożegnanie,
pokochałam Ciebie od pierwszego naszego spotkania
mój niefrasobliwy łobuzie
miałam nadzieje całym sercem
modliłam sie
bedziesz szczęśliwszy biegając za Tęczowym Mostem
w końcu szczęśliwy.............

do widzenia Dragusiu
do widzenia.....................

Mosi trzymaj sie kochana.Wiem ,ze decyzja ktora podjelas jest sluszna..ale i zarazem straszna.
Badz silna ,jestem z Toba:-( :-(

Posted

[quote name='ARKA']Wspolczuje tylko Mosii i Dragonowi.

al-ka przeprowadzanie badania nie jest zaspokojeniem ciekawosci tylko aby byc pewnym na 100% ze dycyzja jest sluszna. Jest to decyzja NEODWRACALNA, w odroznieniu od innych zyciowych decyzji.
Cierpienie natomiast jest czescia zycia i jesli mozna je wyleczyc,zlagodzic, leczy sie a jesli nie- pomoc odejsc- w przypadku tylko zwierzat, tak jest w Polsce prawnie.

Podpisuję się pod tymi słowami. Gdybym przez 3 tygodnie nie ciągała psa po weterynarzach, psa straszliwie cierpiącego, źle diagnozowanego - nie było by teraz ze mną wspaniałego przyjaciela. Widziałam jak się męczy, niedługo po tym, jak odeszła moja suka ("cichy" nowotwór, przerzuty), ale powiedziałam: nie, nie uśpię, dopóki przynajmniej nie wiem, co mu jest do cholery.
Ten pies ma teraz 2 lata i jest zupełnie zdrowy.

Jestem w stanie zrozumieć decyzję Mosii, ze względu na to wszystko, co napisała w tym topicu i współczuję jej.
Ale to, co napisałyście :oops:
"Cierpienie ma sens jeśli jest stanem chwilowym,prowadzącym do wyzdrowienia,a takie jak tu niczemu nie służy.Badania robione w celu zaspokojenia ciekawości?" :shake: NIE ZAGADZAM SIĘ.

Posted

Też uważam że było to słuszna decyzja. Zbyt duży byłby ciężar odpowiedzialności gdyby ktoś go adoptował i gdyby miała miejsce jakaś tragedia.

Trzymaj się mosii !!!

Posted

Rozmawiałam z Mosii

Dragon odszedł [']


Miał 3 krotnie podwyższony poziom wapnia co jednoznacznie wskazuje na nowotwór. Proszę o uszanowanie jej decyzji. Ten pies bardzo cierpiał.

Posted

Biedna mosii...

Współczuję, dokładnie tydzień temu uśpiłam śmiertelnie chorą kotkę, dla niej nie było ratunku a i tak decyzja była koszmarnie trudna, a tu do końca nie było wiadomo co się dzieje...

[']

Posted



  • tak bardzo mi przykro Draguniu, że nie potrafiłam Ci pomóc........
    biegaj kochanie szczesliwy, zdrowy po Tęczowych łąkach..........
    i juz nic Cie nie boli......... nie musze już ściskac Twojej głowy aby uśmierzyc ból, nie płaczemy oboje po nocach z bezsilnośc, jestes juz szczesliwy......
    zawsze bedę Cie kochać i pamietać
    do zobaczenia piesku.... do zobaczenia.......

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...