konwalia62 Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Witajcie, proszę Was o radę. myślę o kupieniu szelek samochodowych dla ONki. Podobno najlepsze są karlie i trixie... Ceny podobne. Trixie chyba są popularniejsze, za to Karlie chwali sie 5-letnią gwarancją i zabezpieczeniem Safety-Click ,które uniemożliwia samoczynne rozpięcie. Które wybrać Quote
motylek1007 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ja mam trixie, dla mnie i psa ok, mocne, stabilne (mam małego psa). Często szelki używaną są na spacer przed i po podróży samochodem. Mają fajną miękką podszewkę na piersi. Quote
Qeeriefire Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Ja kupowałam samo zapięcie , ponieważ Nela szelki ma na codzień . Przypięcie z trixie mamy ;) Quote
Igam Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Mam trixie - zapięcie (wpięcie) do pasów samochodowych takie jak w "ludzkich" pasach, więc nie powinno się samo wypiąć. Zestaw Trixie to szelki + krótka taśma (możliwość regulacji długości) z jednej strony zakończona karabińczykiem, a z drugiej tym płaskim wpięciem do pasów. Więc jeśli masz już swoje szelki to kup tylko samą tą taśmę z zapinkami. Na wystawach na pewno widziałam takie same przypinki. Cena była uzależniona od grubości i długości taśmy. Dla średniaka kosztowała ok. 12 pln, dla większego chyba z 15 pln Quote
konwalia62 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Szelek jeszcze nie mam, wiec kupię cały komplet. Natomiast mam jeszcze pytanie, czy szelki dobrze sie sprawdzają przy gwałtownych hamowaniach itp? Bo spotkałam się z wieloma opiniami na necie, ze przypięcie z jednej strony nic nie daje i ze podczas wypadku pies moze odnieść wiecej obrażeń niż bez szelek. Trochę nie chce mi sie w to wierzyć. Quote
Igam Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 hehe to tak jak dyskutować czy człowiek powinien jeździć w pasach czy też nie ;) A tak poważnie, to znane są przypadki, że właśnie dzięki niezapiętym pasom człowiek przeżył, kiedy np wyleciał co prawda przez szybę, ale samochód został całkowicie zmiażdżony... Lecz generalnie to pasy raczej ratują życie. Co do wpinania psa w pasy bezpieczeństwa to tak: 1. Wpięty pies na pewno nie przejdzie lub przeskoczy kierowcy na kolanka jak mu się znudzi jazda z tyłu, bądź się czegoś przestraszy (koleżanka miała taką sytuację, że jej ogar polski przestraszył się bodajże wystrzału z gaźnika i przeskoczył do przodu - na szczęście nic się nie stało) 2. Przy ostrym hamowaniu nie przeleci do przodu lub co gorsza przez przednią szybę Co do obrażeń to logiczne, że przy dużej sile uderzenia to na pewno jest ryzyko zwichnięć lub złamań... W każdym razie u mnie i dzieci i babcie i psy jeżdżą w pasach :) Quote
motylek1007 Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 Igam napisał(a): Co do wpinania psa w pasy bezpieczeństwa to tak: 1. Wpięty pies na pewno nie przejdzie lub przeskoczy kierowcy na kolanka jak mu się znudzi jazda z tyłu, bądź się czegoś przestraszy (koleżanka miała taką sytuację, że jej ogar polski przestraszył się bodajże wystrzału z gaźnika i przeskoczył do przodu - na szczęście nic się nie stało) 2. Przy ostrym hamowaniu nie przeleci do przodu lub co gorsza przez przednią szybę nic dodać, nic ując :) moj chętnie jezdzi w szelkach z tyłu :) i moze spac w róznych pozycjach, więc chyba są wygodne Quote
Blizniak2 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 No tak, pozostaje jeszcze kwestia nagłego hamowania. Jeśli masz przypiętego psa nie ma niebezpieczeństwa że wyleci przez przednią szybę lub uderzy w kierowcę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.