Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Agushka napisał(a):Witamy :) Dopiero przyjechałyśmy z działki i nadrabiamy zaległości :) Cerberku a może to o to samo chodziło co u mnie? Ten pies? :evil_lol::evil_lol: cicho... miało sie nie wydać...:eviltong: :eviltong: :eviltong: a poza tym ja mówiłam, ze to ten pies, a nie ta suka... :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: to co innego, nie szczepijajcie się szczegółów... Quote
Rul Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 ooo widzę więcej fajnów lostów :D . Ola, dawaj fotki! Quote
Juszes Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 na TVP 1 od chyba stycznia czy grudnia zaczyna się 3 seria Lost! :multi::multi::multi: Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Juszes napisał(a):na TVP 1 od chyba stycznia czy grudnia zaczyna się 3 seria Lost! :multi::multi::multi: no na reszcie, kurcze a ja myślałam, ze na AXN będzie szybciej 3 seria... Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Widzę, że pod moją nieobecność toczą się rozmowy na temat egzystencjalno - płciowy (znaczy jaka płeć :eviltong: , żeby nie było niedomówień) No to żeby nie było - Kora jest suczą, chociaż już może trochę niepełną, bo po sterylce... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A Juszes dodałaś mi nadziei :multi: :multi: :multi: Quote
Juszes Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 o tych Lost słyszałam na innym forum, bo tam też ich maniacy sa :evil_lol: PS I też wsyzstkie dziewczyny Soyera uwielbiają Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Juszes; napisał(a):I też wsyzstkie dziewczyny Soyera uwielbiają No bo Sawyer jest piękny, cudowny, dowcipny, niezależny, silny, odważny, nie słucha się Jacka (zakała wyspy :evil_lol: ), lubi Kate, nie lubi pozostałych, samodzielny, zawsze musi dopiąć swego, dumny... Wymieniać dalej? :p Quote
Juszes Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 eee nie... chyba wiem co masz na mysli :roll::roll::roll: Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Ola&Kora napisał(a):No bo Sawyer jest piękny, cudowny, dowcipny, niezależny, silny, odważny, nie słucha się Jacka (zakała wyspy :evil_lol: ), lubi Kate, nie lubi pozostałych, samodzielny, zawsze musi dopiąć swego, dumny... Wymieniać dalej? :p i jest stary... :D PS. Olka gdzie te fotki...???? Quote
Juszes Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Cerber napisał(a):i jest stary... :D PS. Olka gdzie te fotki...???? właśnie my tu gadu gadu a galeria Korniczu świeci pustkami :eviltong::eviltong::eviltong: Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Pewnego dnia dwoje przyjaciół, Kora i Cerber wędrowali przez niezmierzone stepowe krainy... Kora niosła w pysku bardzo cenną rzecz - Kulę Przeznaczenia. Kula ta miała wielką moc, której zwykli śmiertelnicy nie mogli nawet sobie wyobrazić. Dwaj przyjaciele nieśli ją do zamku króla wszystkich psów - Fenrira. Podczas porróży psy wymieniały się ją między sobą, gdyż była dosyć ciężka. Teraz przyszedł czas, by Cerber poniół Kulę. Kora jeszcze podreptała trochę w miejscu... I wypuściła Kulę... Cerber wziął ją do pyska i ruszyli dalej... Po kilku godzinach marszu przyjaciele postanowili wreszcie odpocząć Cerber powoli położył się... I wypuścił skarb z pyska... Kora klapła na ziemię od razu, była bardzo zmęczona... (p.s. tej piłeczki, którą trzyma pomiędzy łapami, to nie ma :eviltong: ) Przyjaciele wpatrywali się na zachodzące Słońce, nie podejrzewając zagrożenia, któe zmierzało wprost na nich... c.d.n....:diabloti: Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 hehehehe ta historyjka jest śi, ze kazałam Ci wstawić fotki bez historyjki... :oops: :oops: :oops: :oops: Quote
Marta_Ares Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 jak oni dos iebie pasujaa:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: P.S. czekam na dalsza czesc:cool3: Quote
Dobermania Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 He, he, jak "stare dobre małżeństwo":D:eviltong: Dziękuję za wizytę w naszej galerii i ciepłe słowa:* Lachsio niestety nie aportuje i nie bawi się zabawkami:( Widać nikt się z nim nie bawił, nikt go tego nie nauczył i Lachs zatracił szczenięcą radość i chęć zabawy, choć u mnie stał się i tak pogodniejszy. Bawimy się tylko w psiego berka, bo Lachs boi się, gdy coś się rzuca:shake: Ale kotów tak strasznie nie goni;) Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Juszes; napisał(a):fajna historyjka, ty t mas ztalent :P Dziemkujem :p Cerber; napisał(a):hehehehe ta historyjka jest śi, ze kazałam Ci wstawić fotki bez historyjki... :oops: :oops: :oops: :oops: Hmmm, ciekawe zdanie... :D:D:D Ale rozumiem co chciałaś powiedzieć :p Ja miałabym się na swoją dziewczynkę gniewać...:calus: :calus: :calus: :calus: Marta_Ares; napisał(a):P.S. czekam na dalsza czesc:cool3: No to będziesz musiała poczekać do jutra, bo dzisiaj już wenę straciłam :eviltong: Dobermania; napisał(a):He, he, jak "stare dobre małżeństwo":D:eviltong: Dziękuję za wizytę w naszej galerii i ciepłe słowa:* Lachsio niestety nie aportuje i nie bawi się zabawkami:( Widać nikt się z nim nie bawił, nikt go tego nie nauczył i Lachs zatracił szczenięcą radość i chęć zabawy, choć u mnie stał się i tak pogodniejszy. Bawimy się tylko w psiego berka, bo Lachs boi się, gdy coś się rzuca:shake: Ale kotów tak strasznie nie goni;) Ojej, to Lachs miał nieciekawe życie...:-( A przecież dobermany to takie cudowne psy. Wiem, bo była znajoma moja ma. Niestety nie dba o niego, 10 minutowe spacerki to maximum, żadnych pieszczot, zabaw tylko krzyk i bicie... Jak tylko do niej przychodziłam, to tak się dobek do mnie na mizianie garnął że mnie dosłownie w ścianę wgniatał... Ale biedny Lachs musiał mieć wcześniej równie okropne życie... Bez miłości, czułości... A to dla psa katorga... Na szczęście ty Lachsia uratowałaś, wyciągnęłaś ze schroniska i dałaś mu prawdziwy dom, w którym zostanie już do końca swoich dni. Bedzie wiedział że jest kochany i potrzebny... A to dla psa liczy się najbardziej - miłość swojego pana... Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Dobermania napisał(a): Ale kotów tak strasznie nie goni;) za to Cer nienawidzi kotów nie wiem czemu... :shake: :shake: ja nigdy go nie szczułam kotami ani niczym innym... :shake: :shake: Quote
Dobermania Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 No, na pewno nie miał łatwego, bo jest dosyć nieufny w stos. do obcych i bardzo uległy. Na początku wcale nie dawał się dotykać:shake: Ale teraz...:) Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, sam przychodzi prosić o głaskanie i drapanie:loveu: Boże, to straszne z ta znajomą... Krzyk i bicie???:mad: Pewnie dlatego "była" znajoma...:shake: To okropne, jak ludzie traktują psy - ciągle to powtarzam, a szkoda, że moje słowa lądują w próżni... No, mój koty gania, ale tylko obce, swojego miętoli i pozwala mu leżec obok siebie:) Ale jak krzyknę i powiem "brzydko", to zazwyczaj przestaje. Ja lecę na spacer z moim szkrabkiem, miłego wieczoru wszystkim! Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Cerber; napisał(a):za to Cer nienawidzi kotów nie wiem czemu... :shake: :shake: ja nigdy go nie szczułam kotami ani niczym innym... :shake: :shake: Ale czy Cer zrobiłby coś kotu gdyby go dogonił? Bo Kora to się interesuje kotami, tylko gdy biegną a i tak chce się z nimi tylko bawić. Kiedy kot stoi to dla Kory jest tylko złym stworem który drapie w nos przy każdej okazji :eviltong: Quote
Ola&Kora Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Dobermania; napisał(a):No, na pewno nie miał łatwego, bo jest dosyć nieufny w stos. do obcych i bardzo uległy. Na początku wcale nie dawał się dotykać:shake: Ale teraz...:) Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, sam przychodzi prosić o głaskanie i drapanie:loveu: Boże, to straszne z ta znajomą... Krzyk i bicie???:mad: Pewnie dlatego "była" znajoma...:shake: To okropne, jak ludzie traktują psy - ciągle to powtarzam, a szkoda, że moje słowa lądują w próżni... No, mój koty gania, ale tylko obce, swojego miętoli i pozwala mu leżec obok siebie:) Ale jak krzyknę i powiem "brzydko", to zazwyczaj przestaje. Ja lecę na spacer z moim szkrabkiem, miłego wieczoru wszystkim! "Była" po części właśnie dlatego, że miała dość ciągłych moich uwag i pouczeń co do "wychowania" dobka... Kora za to ma jednego kota, którego uwielbia - Burszuraska (a tak na marginesie, z tym okiem jest już w porząsiu, tzn. wszystkosię ładnie zagoiło :multi: , tylko teraz trzeba by go przechrzcić na Pirata :eviltong: ) Burszur pozwala robić ze sobą wszystko i Kora z tego korzysta - miętosi go, liże, szturcha, czasem pacnie łapą... :roll: Quote
Cerber Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Ola&Kora napisał(a):Ale czy Cer zrobiłby coś kotu gdyby go dogonił? Bo Kora to się interesuje kotami, tylko gdy biegną a i tak chce się z nimi tylko bawić. Kiedy kot stoi to dla Kory jest tylko złym stworem który drapie w nos przy każdej okazji :eviltong: no nie wiem CeR JAK ZOBACZY KOTA TO ZE WŚCIEKŁOŚCIĄ DO NIEGO LECI JAK DO bUFFIEGO... jeszcze nigdy nie dogonił kota (Bogu dzięki) więc nie wiem co by zrobił jeśliby go dorwał. Lepiej, zeby tego nie zrobił... Quote
Tina.Sara Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Ola&Kora napisał(a): Karola, nawet nie wiesz jak mnie pocieszyłaś!!!! Bo ja oglądam zagubionych tylko na TVP1 więc jestem dopiero przy 17 odc. a ktoś mi kiedyś wyskoczył z tekstem, że Sawyera zabiją! Ja byłam delikatnie mówiąc załamana :eviltong: :eviltong: No ale dość, koniec, bo mi jeszcze za dużo zdradzicie :p A Sawyer i tak jest mój i tak :P:P:P:P Ja zawsze umiałam pocieszyć:evil_lol: Ale nie martw się, nie zabiją go...Ale zastanawiam się czy Kate nie będzie z nim w ciąży.....................:cool3: A foteczki jak zawsze super Quote
Dobcia Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Cześć:) Negro niby też kotów nie lubi, dlatego mruczke, tą kotke, która się przyplątała, oddaliśmy babci (nawiasem nieżle się z niż porobiło:evil_lol:), ale jak dopadł kota cioci, to zaczął go natrętnie lizać i wąchać po brzuchu:p Powiedzialam "zostaw", i dał mu spokój, ale w końcu wychował się z królikiem:cool3::lol: Fotki super!!! Quote
Agushka Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Świetna historyjka :) Wymamlana "kula przeznaczenia" trafiła wreszcie tam, gdzie miała trafić? Dwóch takich strażników to jest coś! :) A co do kotów.. Tina też je gania z poświęceniem godnym lepszej sprawy. Ale jest jeden wyjątek, kot naszych kuzynów Kacper jest jedynym który nic sobie z tego nie robi. Nawet uciekać mu sie nie chce. Wystarczy, że się najeży, fuknie i machnie łapą a Tina spiernicza gdzie pieprz rośnie... Quote
Tina.Sara Posted November 13, 2006 Posted November 13, 2006 Ola&Kora napisał(a):No bo Sawyer jest piękny, cudowny, dowcipny, niezależny, silny, odważny, nie słucha się Jacka (zakała wyspy :evil_lol: ), lubi Kate, nie lubi pozostałych, samodzielny, zawsze musi dopiąć swego, dumny... Wymieniać dalej? :p Olu kochana nie lubi Kate tylko kocha:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.