Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agushka napisał(a):
Witamy :) Dopiero przyjechałyśmy z działki i nadrabiamy zaległości :)
Cerberku a może to o to samo chodziło co u mnie? Ten pies? :evil_lol::evil_lol:



cicho... miało sie nie wydać...:eviltong: :eviltong: :eviltong: a poza tym ja mówiłam, ze to ten pies, a nie ta suka... :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: to co innego, nie szczepijajcie się szczegółów...

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Juszes napisał(a):
na TVP 1 od chyba stycznia czy grudnia zaczyna się 3 seria Lost! :multi::multi::multi:



no na reszcie, kurcze a ja myślałam, ze na AXN będzie szybciej 3 seria...

Posted

Widzę, że pod moją nieobecność toczą się rozmowy na temat egzystencjalno - płciowy (znaczy jaka płeć :eviltong: , żeby nie było niedomówień)
No to żeby nie było - Kora jest suczą, chociaż już może trochę niepełną, bo po sterylce... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

A Juszes dodałaś mi nadziei :multi: :multi: :multi:

Posted

Juszes; napisał(a):
I też wsyzstkie dziewczyny Soyera uwielbiają


No bo Sawyer jest piękny, cudowny, dowcipny, niezależny, silny, odważny, nie słucha się Jacka (zakała wyspy :evil_lol: ), lubi Kate, nie lubi pozostałych, samodzielny, zawsze musi dopiąć swego, dumny...
Wymieniać dalej? :p

Posted

Ola&Kora napisał(a):
No bo Sawyer jest piękny, cudowny, dowcipny, niezależny, silny, odważny, nie słucha się Jacka (zakała wyspy :evil_lol: ), lubi Kate, nie lubi pozostałych, samodzielny, zawsze musi dopiąć swego, dumny...
Wymieniać dalej? :p


i jest stary... :D

PS. Olka gdzie te fotki...????

Posted

Pewnego dnia dwoje przyjaciół, Kora i Cerber wędrowali przez niezmierzone stepowe krainy...



Kora niosła w pysku bardzo cenną rzecz - Kulę Przeznaczenia.



Kula ta miała wielką moc, której zwykli śmiertelnicy nie mogli nawet sobie wyobrazić. Dwaj przyjaciele nieśli ją do zamku króla wszystkich psów - Fenrira.
Podczas porróży psy wymieniały się ją między sobą, gdyż była dosyć ciężka. Teraz przyszedł czas, by Cerber poniół Kulę.
Kora jeszcze podreptała trochę w miejscu...



I wypuściła Kulę...



Cerber wziął ją do pyska i ruszyli dalej...



Po kilku godzinach marszu przyjaciele postanowili wreszcie odpocząć
Cerber powoli położył się...



I wypuścił skarb z pyska...



Kora klapła na ziemię od razu, była bardzo zmęczona... (p.s. tej piłeczki, którą trzyma pomiędzy łapami, to nie ma :eviltong: )



Przyjaciele wpatrywali się na zachodzące Słońce, nie podejrzewając zagrożenia, któe zmierzało wprost na nich...



c.d.n....:diabloti:

Posted

He, he, jak "stare dobre małżeństwo":D:eviltong:
Dziękuję za wizytę w naszej galerii i ciepłe słowa:*
Lachsio niestety nie aportuje i nie bawi się zabawkami:( Widać nikt się z nim nie bawił, nikt go tego nie nauczył i Lachs zatracił szczenięcą radość i chęć zabawy, choć u mnie stał się i tak pogodniejszy.
Bawimy się tylko w psiego berka, bo Lachs boi się, gdy coś się rzuca:shake:
Ale kotów tak strasznie nie goni;)

Posted

Juszes; napisał(a):
fajna historyjka, ty t mas ztalent :P


Dziemkujem :p

Cerber; napisał(a):
hehehehe ta historyjka jest śi, ze kazałam Ci wstawić fotki bez historyjki... :oops: :oops: :oops: :oops:


Hmmm, ciekawe zdanie... :D:D:D Ale rozumiem co chciałaś powiedzieć :p Ja miałabym się na swoją dziewczynkę gniewać...:calus: :calus: :calus: :calus:

Marta_Ares; napisał(a):
P.S. czekam na dalsza czesc:cool3:


No to będziesz musiała poczekać do jutra, bo dzisiaj już wenę straciłam :eviltong:

Dobermania; napisał(a):
He, he, jak "stare dobre małżeństwo":D:eviltong:
Dziękuję za wizytę w naszej galerii i ciepłe słowa:*
Lachsio niestety nie aportuje i nie bawi się zabawkami:( Widać nikt się z nim nie bawił, nikt go tego nie nauczył i Lachs zatracił szczenięcą radość i chęć zabawy, choć u mnie stał się i tak pogodniejszy.
Bawimy się tylko w psiego berka, bo Lachs boi się, gdy coś się rzuca:shake:
Ale kotów tak strasznie nie goni;)


Ojej, to Lachs miał nieciekawe życie...:-( A przecież dobermany to takie cudowne psy. Wiem, bo była znajoma moja ma. Niestety nie dba o niego, 10 minutowe spacerki to maximum, żadnych pieszczot, zabaw tylko krzyk i bicie... Jak tylko do niej przychodziłam, to tak się dobek do mnie na mizianie garnął że mnie dosłownie w ścianę wgniatał...
Ale biedny Lachs musiał mieć wcześniej równie okropne życie... Bez miłości, czułości... A to dla psa katorga...
Na szczęście ty Lachsia uratowałaś, wyciągnęłaś ze schroniska i dałaś mu prawdziwy dom, w którym zostanie już do końca swoich dni. Bedzie wiedział że jest kochany i potrzebny... A to dla psa liczy się najbardziej - miłość swojego pana...

Posted

Dobermania napisał(a):

Ale kotów tak strasznie nie goni;)


za to Cer nienawidzi kotów nie wiem czemu... :shake: :shake: ja nigdy go nie szczułam kotami ani niczym innym... :shake: :shake:

Posted

No, na pewno nie miał łatwego, bo jest dosyć nieufny w stos. do obcych i bardzo uległy.
Na początku wcale nie dawał się dotykać:shake: Ale teraz...:) Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, sam przychodzi prosić o głaskanie i drapanie:loveu:
Boże, to straszne z ta znajomą... Krzyk i bicie???:mad: Pewnie dlatego "była" znajoma...:shake:
To okropne, jak ludzie traktują psy - ciągle to powtarzam, a szkoda, że moje słowa lądują w próżni...


No, mój koty gania, ale tylko obce, swojego miętoli i pozwala mu leżec obok siebie:)
Ale jak krzyknę i powiem "brzydko", to zazwyczaj przestaje.
Ja lecę na spacer z moim szkrabkiem, miłego wieczoru wszystkim!

Posted

Cerber; napisał(a):
za to Cer nienawidzi kotów nie wiem czemu... :shake: :shake: ja nigdy go nie szczułam kotami ani niczym innym... :shake: :shake:


Ale czy Cer zrobiłby coś kotu gdyby go dogonił?
Bo Kora to się interesuje kotami, tylko gdy biegną a i tak chce się z nimi tylko bawić. Kiedy kot stoi to dla Kory jest tylko złym stworem który drapie w nos przy każdej okazji :eviltong:

Posted

Dobermania; napisał(a):
No, na pewno nie miał łatwego, bo jest dosyć nieufny w stos. do obcych i bardzo uległy.
Na początku wcale nie dawał się dotykać:shake: Ale teraz...:) Wystarczy spojrzeć na zdjęcia, sam przychodzi prosić o głaskanie i drapanie:loveu:
Boże, to straszne z ta znajomą... Krzyk i bicie???:mad: Pewnie dlatego "była" znajoma...:shake:
To okropne, jak ludzie traktują psy - ciągle to powtarzam, a szkoda, że moje słowa lądują w próżni...


No, mój koty gania, ale tylko obce, swojego miętoli i pozwala mu leżec obok siebie:)
Ale jak krzyknę i powiem "brzydko", to zazwyczaj przestaje.
Ja lecę na spacer z moim szkrabkiem, miłego wieczoru wszystkim!


"Była" po części właśnie dlatego, że miała dość ciągłych moich uwag i pouczeń co do "wychowania" dobka...
Kora za to ma jednego kota, którego uwielbia - Burszuraska (a tak na marginesie, z tym okiem jest już w porząsiu, tzn. wszystkosię ładnie zagoiło :multi: , tylko teraz trzeba by go przechrzcić na Pirata :eviltong: ) Burszur pozwala robić ze sobą wszystko i Kora z tego korzysta - miętosi go, liże, szturcha, czasem pacnie łapą... :roll:

Posted

Ola&Kora napisał(a):
Ale czy Cer zrobiłby coś kotu gdyby go dogonił?
Bo Kora to się interesuje kotami, tylko gdy biegną a i tak chce się z nimi tylko bawić. Kiedy kot stoi to dla Kory jest tylko złym stworem który drapie w nos przy każdej okazji :eviltong:

no nie wiem CeR JAK ZOBACZY KOTA TO ZE WŚCIEKŁOŚCIĄ DO NIEGO LECI JAK DO bUFFIEGO... jeszcze nigdy nie dogonił kota (Bogu dzięki) więc nie wiem co by zrobił jeśliby go dorwał. Lepiej, zeby tego nie zrobił...

Posted

Ola&Kora napisał(a):

Karola, nawet nie wiesz jak mnie pocieszyłaś!!!! Bo ja oglądam zagubionych tylko na TVP1 więc jestem dopiero przy 17 odc. a ktoś mi kiedyś wyskoczył z tekstem, że Sawyera zabiją! Ja byłam delikatnie mówiąc załamana :eviltong: :eviltong: No ale dość, koniec, bo mi jeszcze za dużo zdradzicie :p A Sawyer i tak jest mój i tak :P:P:P:P


Ja zawsze umiałam pocieszyć:evil_lol: Ale nie martw się, nie zabiją go...Ale zastanawiam się czy Kate nie będzie z nim w ciąży.....................:cool3:

A foteczki jak zawsze super

Posted

Cześć:)

Negro niby też kotów nie lubi, dlatego mruczke, tą kotke, która się przyplątała, oddaliśmy babci (nawiasem nieżle się z niż porobiło:evil_lol:), ale jak dopadł kota cioci, to zaczął go natrętnie lizać i wąchać po brzuchu:p Powiedzialam "zostaw", i dał mu spokój, ale w końcu wychował się z królikiem:cool3::lol:

Fotki super!!!

Posted

Świetna historyjka :) Wymamlana "kula przeznaczenia" trafiła wreszcie tam, gdzie miała trafić? Dwóch takich strażników to jest coś! :)

A co do kotów.. Tina też je gania z poświęceniem godnym lepszej sprawy. Ale jest jeden wyjątek, kot naszych kuzynów Kacper jest jedynym który nic sobie z tego nie robi. Nawet uciekać mu sie nie chce. Wystarczy, że się najeży, fuknie i machnie łapą a Tina spiernicza gdzie pieprz rośnie...

Posted

Ola&Kora napisał(a):
No bo Sawyer jest piękny, cudowny, dowcipny, niezależny, silny, odważny, nie słucha się Jacka (zakała wyspy :evil_lol: ), lubi Kate, nie lubi pozostałych, samodzielny, zawsze musi dopiąć swego, dumny...
Wymieniać dalej? :p


Olu kochana nie lubi Kate tylko kocha:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...