Ola&Kora Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Wróciłam :p Ale było fajnie!!! :multi: :multi: :multi: Chomiczek cudowny!!! Prawdziwy Krecik :loveu: :loveu: Fotek niestety nie będzie, bo skleroza nie pozwoliła mi wziąźć aparatu :angryy: No ale trudno się mówi, zaraz wam coś innego pokażę :eviltong: :eviltong: :eviltong: Byłam jeszcze z Gosią i Lui w zoologu i Kora dostała smaczne uszko i teraz się nim zajada :eviltong: Życzcie jej smacznego :eviltong: Quote
Cerber Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Ola co innego chcesz pokazać????? taaa tak se tłumacz, ze skleroza nie pozwoliła Ci zabrać... tak se tłumacz...:cool3: :cool3: :cool3: Quote
olekg89 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Luiza rozczarowałem sie baaaardzo.ja chomik ci sie zesra to rzucisz nim w scianę? Może dlatego co te chomiki padaja jak muchy? NIetoleruję przemocy wobec kobiet ,ale gdybys rzuciła w mojego psa to nawet gdybys była moją najleposza kolezanka dostałabyś w pysk i nie żartuje strzeliłbym z otwartej. A ty Ola dziwie ,ze sobie pozwalasz na takie coś. Niewyobrażalne .Już wiem czemmu Cerber sie ciebie boi ty masz chorobe psychiczną jakąś. Przemoc jedyna formą jaką znasz? Ola po co przychodzisz z korą do Luizy skoro ją toi tak denerwuje(luize)? BRAK SŁÓW.ROZCZAROWAŁYSCIE MNIE OBIE! Quote
Samturia Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Boże Olek... Ola przychodzi z Korą do Luizy żeby się pobawiła z Cerberem! a poza tym wybacz, tą zabawką tak musiało mocno boleć, jeszcze sznurkową że po prostu Kora dostała zawału, wylewu i innych... Quote
olekg89 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Samturia nie odzywaj sie.Jak nierozumiesz. Liczy sie fakt jezeli uzywa przemocy wobec kory to pewnie leje swojego psa. Quote
furciaczek Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 olekg18 napisał(a):Luiza rozczarowałem sie baaaardzo.ja chomik ci sie zesra to rzucisz nim w scianę? Może dlatego co te chomiki padaja jak muchy? NIetoleruję przemocy wobec kobiet ,ale gdybys rzuciła w mojego psa to nawet gdybys była moją najleposza kolezanka dostałabyś w pysk i nie żartuje strzeliłbym z otwartej. A ty Ola dziwie ,ze sobie pozwalasz na takie coś. Niewyobrażalne .Już wiem czemmu Cerber sie ciebie boi ty masz chorobe psychiczną jakąś. Przemoc jedyna formą jaką znasz? Ola po co przychodzisz z korą do Luizy skoro ją toi tak denerwuje(luize)? BRAK SŁÓW.ROZCZAROWAŁYSCIE MNIE OBIE! przepraszam cie bardzo ale czy ty nie przesadzasz?? mi tez zdazylo sie pare razy pacnac ktoregos ze swoich psow jak mnie zdenerwowaly i co tez jestem chora psychicznie? wybacz ale to co napisales jest po prostu niewyobrazalne dla mnie, jak wogole mozesz pisac takie rzeczy nieznajac Luizy i Oli!!!! zgadzam sie z tym ze Luiza niepowinna sie wtrac w wychowywanie kory, niepowinna jej karac bo to pies oli... a ze kora jest nieusluchanym psem to inna bajka. chyba niezdajesz sobie sprawy jak twoje slowa zranily Luize, naprawde czlowieku zanim co napiszesz zastanow sie... nie wiesz jaka jest sytuacja wiec sie niewtracaj, przeczytasz cos i sie czepiasz, jak 5 letnie dziecko. dorosnij wkoncu czlowieku. zrobiles z taka afere jakby conajmniej Luiza zatlukla psa siekiera a ola miala gdzies kore... Quote
furciaczek Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 olekg18 napisał(a):Samturia nie odzywaj sie.Jak nierozumiesz. Liczy sie fakt jezeli uzywa przemocy wobec kory to pewnie leje swojego psa. opanuj sie czlowieku bo to zaczyna sie robic smieszne. nie znasz luizy, nie znasz cerbera wiec niemasz prawa mowic takich rzeczy. ja wiem jak lui dba o cera i jakos niewidzialam zeby uzywala przemocy... Cerber ma taki charakter, jest uleglym psem a ty to odczytujesz jako przemoc w rodzinie... Quote
Cimi Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Olek a co to wystąpiła u Ciebie zmiana o 360 stopni :o :o :o ? Wow :crazyeye:. Jestem pod wrażeniem. Quote
olekg89 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Cimi w jakim sensie? Furciaczek-mnie tez zdarza sie opieprzyc psa ,ale nie czyjegoś.Nie uważam równiez ,aby moja wypowiedz zraniła Luize powiedziałem co myślę i czuje. Cieszę się również ,ze zgadzasz się ze mna aporopo karanie nieswojego psa. Dlatrego też nie napisałem Luiza rozczarowałas mnie tylko "obie mnie rozczarowałyscie" Ponieważ Ola powinna bardziej panowac nad swoim psem. Uważam równiez , iz nie zachowuje sie jak 5 letnie dziecko.Nie czepiam się ,lecz zwracam uwagę i czrkam na wyjaśnienia jezeli coś budzi moje watpliwosci. Quote
Cimi Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 olekg18 napisał(a):Cimi w jakim sensie? W jakim sensie ? Nie wiem jak teraz traktujesz swoje psy, bo się długo nie widzieliśmy, ale wiem jak Kaja była przy ziemi przytrzymywana nagle.. no tak sposób na wychowanie psa.. no tak, a psy z gliwickiego schroniska ? Nie pamiętasz ? No tak tylko, może dlatego, że one nie byłe czyjeś tylko niczyje. Quote
furciaczek Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 oleg mi chodzi o to ze mogles swoja opinie wrazic delikatniej. mogles pominac tekst o rzucaniu chomikiem i o chorobie psyhicznej... to naprawde nie bylo na miejscu, moze i mnie ponioslo ale poprostu nielubie chamstwa. Quote
Ola&Kora Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Prosze nie kłóćcie się.... Przyznaję, że nie podoba mi się jeżeli ktoś bije mojego psa. W końcu to ja jestem jej właścicielką i tylko ja mam prawo wymierzać jej karę. Przyznaję, że nie jestem święta i Kora też jest przeze mnie karcona, głównie krzykiem, chyba że przewiniła czymś cięższym (na przykład ostatnio wyjada jaką padline na śmietnikach, co jej się wcześniej nie zdażało... za takie coś jest imitowane rzucenie patyka lub rzut pod nogi tak by jej nie uderzyć). Ale ja jednak nie byłam u siebie, a Kora potrafi dać się nieźle we znaki i to może niektórych denerwować... więc reakcja Luizy raczej mnie nie zdziwiła... Mimo wszystko jednak uważam, że używanie przemocy wobec psów jest bardzo nieskuteczne, znam to z autopsji... zwłaszcza w przypadku Kory... dlatego tym bardziej nie podoba mi się gdy ktoś ją bije (chociaż tyego rzutu raczej nie można nazwać biciem... bo wiem, że Kora nawet go nie odczuła). No chyba że powiecie że złapanie Kory za skórę na karku i przytrzymanie jej do czasu uspokojenia się jest wielkim okrucieństwem i maltretowaniem.... no to wtedy też mogę powiedzieć że biję mojego psa.... Myślę że znowu źle zrozumieliście Luizę, poza tym musielibyście na własne oczy zobaczyć jak Kora zachowuje się nie w domu.... może wtedy atak na Lui byłby mniejszy..... Quote
Cerber Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Cimi - Olkowi chodziło przecież o to, ze ja maltretuje Kore, czyli nie swojego psa tak... tzn., że jak byłam zdolna uderzyć nie swojego psa, jeszcze do tego zabawką to znaczy, ze swojego psa już jestem w stanie zabić... rozumiesz... tak myśli Olek i jego zdanie sie nie zmieni... niech tak bedzie bo inaczj raczej być nie może w rozumowaniu Olka... jeśli on uważa, ze jestem w stanie zabić zwierze, to juz jest jego teoria... Quote
olekg89 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Niewiem czy jestes w stanie , bo cię jak zauważyła furciaczkowa nieznam/ Cimi-tak moje postępowanie się zmieniło ,ale nie sądze ,aby nagłe przytrzymanie psa przy ziemi ,aby sie uspokoił było niewłasciwe. a co do schroniska bywałaś tam tak rzadko ,ze masz niewielkie pojęcie co do mojego zachowania.Ewa może powiedzieć więcej. Quote
Cimi Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Rozumiem co ma do przekazania Oleczek. Tylko to co on pisze teraz jaki ohy i ahy mija się z tym co było kilka miesięcy temu.. no jak jeszcze chodziliśmy do schroniska. Quote
Cimi Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 olekg18 napisał(a):Cimi-tak moje postępowanie się zmieniło ,ale nie sądze ,aby nagłe przytrzymanie psa przy ziemi ,aby sie uspokoił było niewłasciwe. a co do schroniska bywałaś tam tak rzadko ,ze masz niewielkie pojęcie co do mojego zachowania.Ewa może powiedzieć więcej. A podobno tylko winny się tłumaczy, coś w tym jest. Swoje widziałam w stosunku do twojego psa. Do schroniskowych też zwłaszcza tych starszych od Basi. Rzadko to dopiero później bywałam, swoje i tak widziałam jak byłam. Znowu Olkowe nieścisłości :roll:. Quote
Cerber Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Ehhhhh ludzie, ale ja przeciez Korze nic nie zrobiłam... Ola nie raz mi mówiła, że Kore zabawką uderza w zabawie czy coś, czesto tak robi żeby kore do porządku doprowadzić.... Czy Olek uważasz, ze rzucenie w psa gumową zabawką to juz jest znęcanie, lub agresja wobec psa??? ile razy w zabawie Cerbera rzucam jego zabawkami, albo dostanie niechcący w pysk jak nie uda mu się jej złapać... czy to jest cos złego???? nie rozumiem... Kora ode mnie dostała z zabawki ponieważ Cerber jest chory, a ona po nim dosłownie skakała... Ola mi pozwalała rzucać w nia zabawkami bo sama tak robi... Quote
Ola&Kora Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 Ja jeszcze chciałabym dodać że Kora ma tą przeklętą achalazję przełyku... i wiecie co to znaczy? Że Kora nagminnie wymiotuje, bo jej jedzenie nie chce do żołądka spływać.... no woęc nieraz się zdarzyło że Kora haftowała u Lui po kilka razy.. a co na to Luiza? Uśmiechała się i po prostu szła po gąbke i płyn do mycia!!!! Nigdy nie nakrzyczała za to na Korę ( no tylko raz powiedziała ze smutkiem "Kora, co ty m zrobiłaś", jak ona zwymiotowała na jej nowy dywan), po prostu śmiała się i sprzątała... ile razy ją przepraszałam za to... a ona mówił "przecież to nie Kory wina". Czy więc można powiedzieć, że Lui nienawidzi zwierząt, żedobro zwierzęcie się dla niej nie liczy? Ale wracając jeszcze do sprawy bicia.... niech ktoś mi powie, że nigdy nie uderzył swojego psa... :cool3: Ja mam swoje metody karania, które napisałam wcześniej... i na pewno każdy ma swoje, bo nie wierzę że jego pies jest idealny i zawsze się słucha i nigdy nie trzeba na niego krzyczeć.... Quote
Cerber Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Ola niepotrzebnie o tym wymiotowaniu napisałaś... ja nie miałabym sumienia winić Kory za to, ze jest chora... pzecież mogłoby być tak, że Cerber mógł być chory a nie Kora i też nie chciałabym, żeby ktoś ył na mnie zły, ze mój pies choruje... byłoby mi wtedy przykro i nigdzie z nim nie mogłabym chodzić, a tak to możesz się cieszyc swoja kruszyną i chodzić gdzie chcesz :) Ehhhh przecież ile razy słyszałam, że Olek też a to walnął swojego psa, czy tam sturnął czymś... hmmm chyba nie jesteś aki nieskaxitelny jak siebie piszesz Olek... Ja popełniam błędy ale potrafie się do nich przyznać... przeprosiłam Ole za to co zrobiłam i obiecałam, ze już nigdy tego nie zrobię. I z tego co wiem, to najpierw trzeba popatrzeć na swoje zachowanie, a potem wytykć innym błędy, a ja widzę, że Ty Olek robisz na odwrót a to nie jest dobre... Quote
Kamila Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Uuuu,ale sie dyskusja rozwinela :-o To ja tylko dodam ze nastepnym razem aby uniknac czegos takiego jak szalenstwo Kory u ciebie w domu Lui-wezcie ja na smycz :razz: Bo to by pomoglo wedlug mnie ;) Quote
haska_12 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Heh.. ja się nie wtrącam tylko mówie : Dobry wieczór :P:P:P Quote
_ChiQuiTa_ Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 No ja też sie wole nie wtrącać... dobrywieczorek :) Quote
Ola&Kora Posted December 29, 2006 Author Posted December 29, 2006 A ja napiszę dobranoc.... Ehh... dobiła mnie ta cała rozmowa.... nawet fotek nie mam ochoty wstawiać, a tym bardziej latać po galeriach... :-( Quote
haska_12 Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Rozumiemy Cie :* Za to jutro będą u mnie fotki, wiec moze troszke sie pocieszysz i jutro u siebie coś wkleisz :) Dobranoc :sleep2: :buzi: :sleep2: Quote
Marta_Ares Posted December 29, 2006 Posted December 29, 2006 Dobranoc Olus, szkoda jednak ze fotek nie wstawilas:-( i ze ta przykra rozmowa byla u Ciebie DOBRANOC :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.