keleris Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 hehehehe.... a tu mamy doskonaly przyklad naglego oswiecenia hehehehe:p Quote
Ola&Kora Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 keleris napisał(a): a tu mamy doskonaly przyklad naglego oswiecenia hehehehe:p Normalnie jak Einstein albo Newton :eviltong: Już niedługo dowiecie się co ten pokemon wyprawiał po oberwaniu w łeb piłeczką :evil_lol: Quote
Dobcia Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 [quote name='Ola&Kora']Normalnie jak Einstein albo Newton :eviltong: Już niedługo dowiecie się co ten pokemon wyprawiał po oberwaniu w łeb piłeczką :evil_lol: Pokemon???Tego chyba jeszcze nie było:evil_lol: a to niby galeria psa:roll::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Świetna historyjka:cool3: Quote
Ola&Kora Posted October 31, 2006 Author Posted October 31, 2006 No więc pokemon Koruniaczu dostał przez łeb Odwrócił się do mnie gwałtownie I zaczął powoli zbliżać się do mnie... Miał przy tym dziwny wyraz mordki... Stałam jak sparaliżowana. Nie mogłam się ruszyć A bestia już była przy mnie. Patrzyła się na mnie przez chwilę... ...a potem opluła! Potem pokemon chciał odejść... Ale dla mnie to była zbyt wielka zniewaga. Wyzwałam Koruniaczu od małpiszona... To był mój błąd... Stwór ponownie odrócił się w moją stronę Tym razem nie zamierzał być łagodny... Obszedł mnie dookoła I stanął w pozycji gotowej do walki Ja nie zamierzałam tym razem stać i czekać na śmierć. Ruszyłam z całym impetem na pokemona i po chwili znalazłam się tuż przy nim. On chyba nie spodziewał się, że bedę walczyć. Ale mylił się... c.d.n... :diabloti: Quote
Dobcia Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 [quote name='Ola&Kora'] :lol::lol::lol::lol::lol: można paść ze śmiechu... dobrze, że mam niskie krzesło:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ja bym się bala:diabloti::evil_lol: Quote
Ice Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 [quote name='Ola&Kora']No więc pokemon Koruniaczu dostał przez łeb Odwrócił się do mnie gwałtownie I zaczął powoli zbliżać się do mnie... Miał przy tym dziwny wyraz mordki... Stałam jak sparaliżowana. Nie mogłam się ruszyć A bestia już była przy mnie. Patrzyła się na mnie przez chwilę... ...a potem opluła! Potem pokemon chciał odejść... Ale dla mnie to była zbyt wielka zniewaga. Wyzwałam Koruniaczu od małpiszona... To był mój błąd... Stwór ponownie odrócił się w moją stronę Tym razem nie zamierzał być łagodny... Obszedł mnie dookoła I stanął w pozycji gotowej do walki Ja nie zamierzałam tym razem stać i czekać na śmierć. Ruszyłam z całym impetem na pokemona i po chwili znalazłam się tuż przy nim. On chyba nie spodziewał się, że bedę walczyć. Ale mylił się... c.d.n... :diabloti: Ola bo mnie zrzera z niecierpliwosci dawaj dalej SSSSSSSSSUUUUUUUUUUPPPPPPPPPPEEEEEEEEEERRRRRRRRRRRRR strasznie mi sie podoba ta historia pokemona :multi: :multi: az moja mama wpadła do pokoju i pytała czemu sie smieje :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Juszes Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Jeju ta fotka rządzi! Jak Korcia stuliła uszka! :loveu::loveu::loveu: A historyjka świetna :) Quote
Alynkaaa Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 nie no historyjka bomba!!!!!!!! ale pierwszy raz widze jak pokemon stoi z pokebolem:)..... ...moze to Koruniaczu chciala Ciebie do pokebola zamknac??uwazj Ola:eviltong: Quote
Marta_Ares Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 ale super nowe foteczki:loveu: :loveu: bardzo mi sie podoba ta gra swiatla (drzewa i slonczko:loveu: :loveu:)PIĘKNE!!!!!!!!!!!!! Quote
Ola&Kora Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Dziemkujem za przemiłe komenty. Już za chwilę dowiecie się kto wygrał i dlaczego nie pokemon :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ola&Kora Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Rozpoczęła się walka Okazało się że Koruniaczu jest pokemonem ognistym... Zaczęła do mnie strzelać kulami ognia wyrzucanymi z gardła Na szczęście robiłam szybkie uniki i żadna z kul mnie nie dosięgnęła Po pewnym czasie potwór zaczął słabnąć... Miotał kulami ognia coraz mniej sprawnie i celnie... wręcz kule leciały w inną stronę niż ja stałam... Aż wreszcie stanął... ...i sie położył Wtedy do akcji ruszyłam ja. Wsiadłam na niego i unieruchomiłam... Koruniaczu musiała się poddać. Na znak poddaństwa skłoniła się... I oddała płonącą kulę - odznakę jej siły... Złożyła mi ją pod nogi... ciężko jej było się z kulą rozstać, nie mogła pogodzić się, że została pokonana... Ale w końcu Koruniaczu podniosła się, spojrzała na mnie... I na znak pokoju i przyjaźni wyciągnęła... jęzor... Potem przesunęła go figlarnie na bok... Oznaczało to chęć do zabawy... Oczywiście przyjęłam zaproszenie... c.d.n... :diabloti: Quote
Juszes Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 nie no opowiastka o pokemonia jest superowa ;] Quote
bellatriks Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 cudna Korka:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
BBeta Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Ale dłuuuugi jęzor :eviltong: :lol: Ciekawe "story" i fajne fotki w ruchu ;) Quote
milena182 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 oddała kulę ognia bo zaczełA Miec zgage:evil_lol: Quote
wiq Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 [quote name='milena182'] oddała kulę ognia bo zaczełA Miec zgage:evil_lol: heh;) wlasnie ta fotka najbardziej mi sie spodobala:) Ola, moze zaczniesz pisac scenaiusze do komixow..?:D Quote
Ola&Kora Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Zgaga, nie zgaga, ważne że wreszcie wymęczyłam wtedy Korę, co łatwym zadaniem nie jest :eviltong: wiq napisał(a):heh;) wlasnie ta fotka najbardziej mi sie spodobala:) Ola, moze zaczniesz pisac scenaiusze do komixow..?:D A wiesz, że już próbowałam :evil_lol: Tylko z rysowaniem troszeczkę gorzej :eviltong: Quote
wiq Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 no to musisz znalezc sobie jakiegos naiwniaka od olowkowj roboty:evil_lol: (duzo rysuje, ale na mnie nie licz:D) moze jakas probka...?:cool3: Quote
Ola&Kora Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 wiq; napisał(a):no to musisz znalezc sobie jakiegos naiwniaka od olowkowj roboty:evil_lol: (duzo rysuje, ale na mnie nie licz:D) moze jakas probka...?:cool3: Niestety nie posiadam skanera, a bateryjki do aparatu się ładują :eviltong: Ale może jutro cosik umieszczę z moich "dzieł" :evil_lol: Quote
wiq Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 3mam cie za slowo:D p.s. o nie.. czyzby tylko dzisiejszy dzien byl wolny...?:placz: Quote
Ola&Kora Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 wiq; napisał(a):3mam cie za slowo:D p.s. o nie.. czyzby tylko dzisiejszy dzien byl wolny...?:placz: Oj trzymaj, a i czasem przyciśnij, żeby mi się przypomniało bo ja to skleroze mam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: No niestety, ale jeszcze tylko dwa dni i znowu weekend!!!! :multi: Quote
wiq Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 jak sobie przypomne 'sankowe' akcje w wykonaniu saby i jej pani, flatow i moim...:roflt: powiem tylko tyle, ze sanki juz nie nadawaly sie do uzytku:D:evil_lol: 2 dni... nie zdajesz sobie sprawy, ile to jest 2 D N I... 48 h... ponad 2000 minut i jeszcze wiecej sekund...:evil_lol::evil_lol: a ze sklerozy cie wylecze:mad: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.