Jagoda1 Posted January 24, 2011 Author Posted January 24, 2011 Posyłajcie dobre mysli, trzymajcie kciuki! Juniorku, bądź dzielny. Quote
Kapsel Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Trzymamy za boksiołka :happy1::happy1::happy1: Quote
Mysza2 Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Jagoda1 napisał(a):Posyłajcie dobre mysli, trzymajcie kciuki! Juniorku, bądź dzielny. posyłamy i trzymamy :thumbs::thumbs: Musi być dobrze, jak już los dzieki wam uratował go przed uśpieniem to na pewno nie bez powodu. Walcz Juniorku:) Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Juniorku, posyłamy ci same dobre mysli, walcz dzielnie, kochamy cie piesku! Quote
wykrywka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Obiecałam swoje "trzy grosze" ale chyba nie doczytałam :oops: i nie wiem czy na konto Fundacji czy Jadoda1 zbiera na inne? Kciuki oczywiście mocno zaciśnięte. Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 [quote name='wykrywka']Obiecałam swoje "trzy grosze" ale chyba nie doczytałam :oops: i nie wiem czy na konto Fundacji czy Jadoda1 zbiera na inne? Kciuki oczywiście mocno zaciśnięte. Wydatkami na Juniora dzielimy się z Fundacją. Quote
wykrywka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Jagoda1 napisał(a):Wydatkami na Juniora dzielimy się z Fundacją. To gdzie wpłacać :niewiem: Quote
andegawenka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 wykrywka napisał(a):To gdzie wpłacać :niewiem: No gdzie Kapselku? Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 Junior odszedł za Tęczowy Most...:-( Okazało sie, że nie ma szans na normalne funkcjonowanie, podjęto decyzję, żeby nie wybudzać Juniorka. Juniorku, tak bardzo chcieliśmy pomóc...:-( Ania napisze więcej o operacji. Quote
ageralion Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Jagoda1 napisał(a):Junior odszedł za Tęczowy Most...:-( Okazało sie, że nie ma szans na normalne funkcjonowanie, podjęto decyzję, żeby nie wybudzać Juniorka. Juniorku, tak bardzo chcieliśmy pomóc...:-( Ania napisze więcej o operacji. Nie wiem co napisac... a taka mialam nadzieje, ze bedzie dobrze :placz: Quote
tatankas Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Boziu,a tak się wszystko ładnie układało.Bardzo mi przykro Juniorku :(:(:( Quote
andegawenka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 andegawenka napisał(a):Nic nie poradzę Alu, wiesz co przeszłam i co przeszła Luśka Kuby. Jeśli rak nerki to rak tkanek miękkich ....będzie sobie łaził gdzie mu się spodoba. Szkoda tylko że to do końca nie jest w swojej rodzinie...straszne. Wierne zwierzęta...ludzie się nie liczą z takimi kosztami biorąc psa...To jest dobre rozwiązanie by go zostawić w rodzinie... Dlatego uwielbiam, Kary lekarza. Powidział : "cieszcie sie każdą chwilą" Dzięki jego mądrości, takiej prostej życiowej dostałyśmy jeszcze kilka miesięcy i to nic że na sterydach ..... Żegnaj Juniorku ['] Quote
Mysza2 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 [*] Śpij spokojnie Juniorku. :( Przynajmniej byłeś ze swoimi ludźmi do końca, nie samotny w boksie. Quote
baster i lusi Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 może ta przypowieść pomoże zrozumieć sens przemijania Żegnaj Juniorku.Ważne ,że te ostatnie chwile w życiu był z ludżmi co go kochali Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle zza krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. - Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. - I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: - Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. - To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. - Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. - Dobrze - odparł dobry pies. - Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. - Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? - Właśnie o to chodzi. - Jak to? - zdumiał się pies. - Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy. Quote
wykrywka Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Proszę ... niech to będzie nieprawdą :-(. Quote
emhokr Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Juniorku...żegnaj ;( tak bardzo mi przykro...ważne, że nie cierpiał... ['] Quote
Agnezia Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Dobrze, że ostatnie dni spędził w domu. Żegnaj Juniorku [*] Quote
sylwuś Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 dlaczego zycie jest takie okrutne?! zegnaj fafelku [*] Quote
Jagoda1 Posted January 25, 2011 Author Posted January 25, 2011 wykrywka napisał(a):To gdzie wpłacać :niewiem: Wpłacajcie, prosze, na Fundację. Quote
Kapsel Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Mysza2 napisał(a): Śpij spokojnie Juniorku. :( Przynajmniej byłeś ze swoimi ludźmi do końca, nie samotny w boksie. Fafelku :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Alicja Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 ...ważne że ostatnie chwile spędził wśród SWOICH .... Juniorku ... [*] Quote
Maruda666 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Juniorku [*] biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem Quote
jostel5 Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Strasznie smutno i taki żal,że się nie udało...Żegnaj ,boksiołku (*) Basterku,dziękuję za piękną i mądrą przypowieść. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.