andegawenka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Jagoda1 napisał(a):Dzisiaj rano zatelefonował właściciel Juniora, sądził, ze boksio jest po operacji, chciał sie dowiedzieć, jak się czuje. Przyjechał, przywiózł mu posłanie, wyprowadził na spacer, pies sikał z radości, Pan popłakał się, kiedy dowiedział się, ze postanowiłysmy, że do operacji Junior bedzie w domu. Podpisał zobowiązanie o dawaniu leków przed operacją. Jutro idę do Państwa z wizytą. Junior tak bardzo przeżywał rozstanie z domem, że była obawa o jego życie. W tej sytuacji najważniejszy jest pies, tym bardziej, że czeka go poważna operacja. Chyba dobra decyzja? Jagoda dobrze że mnie nie widzisz po przeczytaniu Twojego postu....Bardzo dobra , najlepsza z mozliwych... Quote
Agnezia Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Raczej dobra, aż mi się oczy spociły... Quote
Mysza2 Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Ja bym taką samą decyzję podjęła, i mam nadzieję że dobra. Quote
Maruda666 Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Świetna wiadomość. W skrytości ducha na taką liczyłam :) :) Quote
tatankas Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Agnezja-nie tylko tobie się oczy spociły.Ja tu wyję.Znam przypadki,gdzie rozmawiam z ludźmi,którzy kochają swoje psy nad życie(suczki dokładniej)są jak najbardziej za sterylizacją,ale jak słyszą,że ja zapłaciłam 500zł za operację i opiekę (dobrze,że miałam swoje pieniądze,bo nawet mój mąż nie zapłaciłby tyle za sterylizację psa)po to się za głowę łapią i rezygnują,choć kochają swoje psy,a co dopiero mówić,jak kwota jest 2,3,5,10 razy większa i trzeba ją wydać.Jestem jak najbardziej za tym,by dać szansę właścicielom,oczywiście pod kontrolą kogoś z fundacji,żeby było na pewno wiadomo,że psu jest naprawdę dobrze.Jagoda1 moim zdaniem bardzo dobra decyzja.Ja choć od ponad 3 lat w TOZie siedzę,to dalej wierzę ludziom,ale kontrola i wiara to dwie różne rzeczy.Można wierzyć i kontrolować. Quote
Nutusia Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Jeśli chodzi o mnie - decyzja jest REWELACYJNA i w tym momencie jedyna słuszna! Baaardzo się cieszę! Coś mi jednak podpowiadało, że ci właściciele to nie potwory jakieś, tylko po prostu... mało zaradni ludzie. Jak to dobrze, że wszystko się "prostuje"! :) Quote
wykrywka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Widzę przez łzy ..., że nie tylko ja tak reaguję. Quote
baster i lusi Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 a tośmy se popłakały,myślę że warto dac im szanse Quote
Alicja Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Jagoda1 napisał(a):Dzisiaj rano zatelefonował właściciel Juniora, sądził, ze boksio jest po operacji, chciał sie dowiedzieć, jak się czuje. Przyjechał, przywiózł mu posłanie, wyprowadził na spacer, pies sikał z radości, Pan popłakał się, kiedy dowiedział się, ze postanowiłysmy, że do operacji Junior bedzie w domu. Podpisał zobowiązanie o dawaniu leków przed operacją. Jutro idę do Państwa z wizytą. Junior tak bardzo przeżywał rozstanie z domem, że była obawa o jego życie. W tej sytuacji najważniejszy jest pies, tym bardziej, że czeka go poważna operacja. Chyba dobra decyzja? NAJLEPSZA :cool2: Quote
jostel5 Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Na taką decyzję czekałam i głęboko wierzyłam,że ci ludzie po prostu nie wiedzieli,gdzie szukać pomocy,a sytuacja ich przerosła...Bardzo,bardzo się cieszę!:) Myślę poza tym,że psiak nie sikałby ze szczęścia na widok Pana,gdyby człowiek ten źle go traktował.Junior jest zadbany przecież...I taki śliczny,i wesoły. Bardzo się cieszę!:) Grosik na operację też-oczywiście-dorzucę! Quote
Jagoda1 Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Dziekujemy za wsparcie:) Jutro napisze, jak wypadła wizyta. Quote
Confess Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Najważniejsze dobro psiaka... Żeby nie tęsknił i wracał do zdrowia po operacji w domowej atmosferze ...Trzymam kciuki, żeby nigdy się już nie zawiódł na właścicielach... Quote
Kapsel Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Jagódko :calus::calus::calus: chociaż wirtualnie, ale muszę :kiss_2::kiss_2::kiss_2: Wielki, ogromny kamień spadł ...... Quote
Ewka :) Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Cudnie! Gratuluję świetnej decyzji! Aż się oczy zaszkliły... Quote
Ania_i_Kropka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Dzisiaj gdy Junior spotkał się z Panem płakali obydwoje. Junior od razu ożył i nabrał chęci do życia. Niestety Junior ma kiepskie wyniki krwi. Od jutra będzie dodatkowo nawadniany i dostanie witaminy. W czasie zabiegu i po nim będzie musiał mieć przetoczoną krew. Quote
Mysza2 Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Ania_i_Kropka napisał(a):Dzisiaj gdy Junior spotkał się z Panem płakali obydwoje. Junior od razu ożył i nabrał chęci do życia. Niestety Junior ma kiepskie wyniki krwi. Od jutra będzie dodatkowo nawadniany i dostanie witaminy. W czasie zabiegu i po nim będzie musiał mieć przetoczoną krew. To pierwsze to miód na serce :multi::multi::multi::multi::multi: To drugie znacznie gorzej :shake::shake: ale trzeba być dobrej myśli Będzie miał więcej sił żeby walczyć jak nie będzie musiał tęsknić Quote
Alicja Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Musimy wierzyć że Junior wykrzesa siły na zdrowienie , a napewno powrót do domu wyjdzie mu na zdrowie Quote
tatankas Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 To dobrze byłoby szukać już jakieś psiaki powyżej 30kg,które mogą zostać dawcami,u psów to wcale nie takie hop-siup. Trzymamy kciuki,przecież tyle osób jest już zaangażowanych w ratowanie jego,nie może się nie udać. Quote
sylwuś Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Ja nie miałam pojęcia że psiakom też można krew przetoczyć.... Junior, walcz chłopie!! Musi być dobrze!! Quote
Alicja Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 tatankas napisał(a):To dobrze byłoby szukać już jakieś psiaki powyżej 30kg,które mogą zostać dawcami,u psów to wcale nie takie hop-siup. Trzymamy kciuki,przecież tyle osób jest już zaangażowanych w ratowanie jego,nie może się nie udać. na dogo wiem że dziewczyny jeździły z psiakami na akcje krwiodastwa , w Toruniu ( Rinuś z labkiem Brutusem , daga10011 z leosiami ) możliwe że w innych miastach też były takie akcje Quote
Ewka :) Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Tatankas,a dlaczego 30 kg? Czy mogą taką krew oddawać psy mniejsze? Ja się kompletnie nie znam na grupach i pobieraniu krwi u psów. Ale jakie psiak musi spełniać warunki, czy mają takie same grupy krwi jak człowiek? Quote
Jagoda1 Posted January 22, 2011 Author Posted January 22, 2011 Pies musi ważyć powyżej 27 kg, Sambusia Ani odda krew Juniorowi, moja Kiri nie moze bo jest alergikiem i bierze czasami sterydy. O ile wiem (od Ani), to przy pierwszym przetaczaniu nie musi byc zgodności grupy krwi, ale przy następnym już tak. Junior dzisiaj ma kroplówkę w Poliklinice, jutro kolejna, w domu, bedę towarzyszyć przy tym. Quote
Alicja Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Jagoda1 napisał(a):Pies musi ważyć powyżej 27 kg, Sambusia Ani odda krew Juniorowi, moja Kiri nie moze bo jest alergikiem i bierze czasami sterydy. O ile wiem (od Ani), to przy pierwszym przetaczaniu nie musi byc zgodności grupy krwi, ale przy następnym już tak. Junior dzisiaj ma kroplówkę w Poliklinice, jutro kolejna, w domu, bedę towarzyszyć przy tym. Juniorku ... :kciuki: Quote
Kapsel Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Trzymamy kciuki, Junior przy właścicielach odzyska wolę życia i mam nadzieję, że będzie walczyć :thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.