Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 139
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jagoda1 napisał(a):
Dzisiaj rano zatelefonował właściciel Juniora, sądził, ze boksio jest po operacji, chciał sie dowiedzieć, jak się czuje.
Przyjechał, przywiózł mu posłanie, wyprowadził na spacer, pies sikał z radości, Pan popłakał się, kiedy dowiedział się, ze postanowiłysmy, że do operacji Junior bedzie w domu. Podpisał zobowiązanie o dawaniu leków przed operacją.

Jutro idę do Państwa z wizytą.



Junior tak bardzo przeżywał rozstanie z domem, że była obawa o jego życie. W tej sytuacji najważniejszy jest pies, tym bardziej, że czeka go poważna operacja.

Chyba dobra decyzja?


Jagoda dobrze że mnie nie widzisz po przeczytaniu Twojego postu....Bardzo dobra , najlepsza z mozliwych...

Posted

Agnezja-nie tylko tobie się oczy spociły.Ja tu wyję.Znam przypadki,gdzie rozmawiam z ludźmi,którzy kochają swoje psy nad życie(suczki dokładniej)są jak najbardziej za sterylizacją,ale jak słyszą,że ja zapłaciłam 500zł za operację i opiekę (dobrze,że miałam swoje pieniądze,bo nawet mój mąż nie zapłaciłby tyle za sterylizację psa)po to się za głowę łapią i rezygnują,choć kochają swoje psy,a co dopiero mówić,jak kwota jest 2,3,5,10 razy większa i trzeba ją wydać.Jestem jak najbardziej za tym,by dać szansę właścicielom,oczywiście pod kontrolą kogoś z fundacji,żeby było na pewno wiadomo,że psu jest naprawdę dobrze.Jagoda1 moim zdaniem bardzo dobra decyzja.Ja choć od ponad 3 lat w TOZie siedzę,to dalej wierzę ludziom,ale kontrola i wiara to dwie różne rzeczy.Można wierzyć i kontrolować.

Posted

Jeśli chodzi o mnie - decyzja jest REWELACYJNA i w tym momencie jedyna słuszna! Baaardzo się cieszę! Coś mi jednak podpowiadało, że ci właściciele to nie potwory jakieś, tylko po prostu... mało zaradni ludzie. Jak to dobrze, że wszystko się "prostuje"! :)

Posted

Jagoda1 napisał(a):
Dzisiaj rano zatelefonował właściciel Juniora, sądził, ze boksio jest po operacji, chciał sie dowiedzieć, jak się czuje.
Przyjechał, przywiózł mu posłanie, wyprowadził na spacer, pies sikał z radości, Pan popłakał się, kiedy dowiedział się, ze postanowiłysmy, że do operacji Junior bedzie w domu. Podpisał zobowiązanie o dawaniu leków przed operacją.

Jutro idę do Państwa z wizytą.

Junior tak bardzo przeżywał rozstanie z domem, że była obawa o jego życie. W tej sytuacji najważniejszy jest pies, tym bardziej, że czeka go poważna operacja.

Chyba dobra decyzja?


NAJLEPSZA :cool2:

Posted

Na taką decyzję czekałam i głęboko wierzyłam,że ci ludzie po prostu nie wiedzieli,gdzie szukać pomocy,a sytuacja ich przerosła...Bardzo,bardzo się cieszę!:)
Myślę poza tym,że psiak nie sikałby ze szczęścia na widok Pana,gdyby człowiek ten źle go traktował.Junior jest zadbany przecież...I taki śliczny,i wesoły.

Bardzo się cieszę!:) Grosik na operację też-oczywiście-dorzucę!

Posted

Najważniejsze dobro psiaka... Żeby nie tęsknił i wracał do zdrowia po operacji w domowej atmosferze ...Trzymam kciuki, żeby nigdy się już nie zawiódł na właścicielach...

Posted

Dzisiaj gdy Junior spotkał się z Panem płakali obydwoje. Junior od razu ożył i nabrał chęci do życia.

Niestety Junior ma kiepskie wyniki krwi. Od jutra będzie dodatkowo nawadniany i dostanie witaminy. W czasie zabiegu i po nim będzie musiał mieć przetoczoną krew.

Posted

Ania_i_Kropka napisał(a):
Dzisiaj gdy Junior spotkał się z Panem płakali obydwoje. Junior od razu ożył i nabrał chęci do życia.

Niestety Junior ma kiepskie wyniki krwi. Od jutra będzie dodatkowo nawadniany i dostanie witaminy. W czasie zabiegu i po nim będzie musiał mieć przetoczoną krew.

To pierwsze to miód na serce :multi::multi::multi::multi::multi:
To drugie znacznie gorzej :shake::shake: ale trzeba być dobrej myśli
Będzie miał więcej sił żeby walczyć jak nie będzie musiał tęsknić

Posted

To dobrze byłoby szukać już jakieś psiaki powyżej 30kg,które mogą zostać dawcami,u psów to wcale nie takie hop-siup.
Trzymamy kciuki,przecież tyle osób jest już zaangażowanych w ratowanie jego,nie może się nie udać.

Posted

tatankas napisał(a):
To dobrze byłoby szukać już jakieś psiaki powyżej 30kg,które mogą zostać dawcami,u psów to wcale nie takie hop-siup.
Trzymamy kciuki,przecież tyle osób jest już zaangażowanych w ratowanie jego,nie może się nie udać.


na dogo wiem że dziewczyny jeździły z psiakami na akcje krwiodastwa , w Toruniu ( Rinuś z labkiem Brutusem , daga10011 z leosiami ) możliwe że w innych miastach też były takie akcje

Posted

Tatankas,a dlaczego 30 kg? Czy mogą taką krew oddawać psy mniejsze? Ja się kompletnie nie znam na grupach i pobieraniu krwi u psów. Ale jakie psiak musi spełniać warunki, czy mają takie same grupy krwi jak człowiek?

Posted

Pies musi ważyć powyżej 27 kg, Sambusia Ani odda krew Juniorowi, moja Kiri nie moze bo jest alergikiem i bierze czasami sterydy.
O ile wiem (od Ani), to przy pierwszym przetaczaniu nie musi byc zgodności grupy krwi, ale przy następnym już tak.
Junior dzisiaj ma kroplówkę w Poliklinice, jutro kolejna, w domu, bedę towarzyszyć przy tym.

Posted

Jagoda1 napisał(a):
Pies musi ważyć powyżej 27 kg, Sambusia Ani odda krew Juniorowi, moja Kiri nie moze bo jest alergikiem i bierze czasami sterydy.
O ile wiem (od Ani), to przy pierwszym przetaczaniu nie musi byc zgodności grupy krwi, ale przy następnym już tak.
Junior dzisiaj ma kroplówkę w Poliklinice, jutro kolejna, w domu, bedę towarzyszyć przy tym.


Juniorku ... :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...