kora78 Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 ale jaja...... zle to zalatwione, teraz trzeba rozwiklac. Quote
kizimizi Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 oni odpisuje mi na meile zwykle z opoznieniem. Moze ktos zadzwoni sie sam o wizyte zapyta? Quote
kora78 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 wlasnie dzwonilam na podany tam nr tel i nikt nie odbiera. bede probowac pozniej. ew kolo 16stej, jak marta sie obudzi to moze zadzwonie,zeby mi podala,czy mam dobru nr tl. wzielam ten,co wklejala piesia. jade do schronu, bede popoludniu dopiero tutaj Quote
kasiafiona Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 Dziewczyny moje odczucia są takie, że znów ktoś rzuca jakąś informację szukając dziury w całym i wszyscy wpadają w panikę. Wszędzie doszukujecie się tego co złe. Dla mnie Brego trafił do miejsca, gdzie ludzie go chcą i się go nie boją. Są w stanie dać mu odpowiedni dom i nauczyć go pewnych zachowań. Uważam, że z takim podejściem jak jest na forum Brego niema wielkiej szansy na nowy dom. Z założenia ludziom się nie ufa nawet tym, którzy pomagają. Nie wróży to dobrej współpracy z ewentualnym nowym domem i nie zdziwię się, że zaklinacze się wypną czytając forum. Oni chcą pomóc jak umieją - nie biorą za to kasy a uważam, że czasem naturalne umiejętnośći sa ważniejsze niż te potwierdzone papierem. Bez względu na to czy mają dla WAS tak ważne papiery dla mnie Brego dostał kolejną szansę. Zawsze możecie to potraktować jako dom tymczasowy a przecież od takich nie wymagacie papierów tylko liczą się chęci i możliwości. Dla mnie te chęci i możliwość u Zaklinaczy są i patrząc na to z innej strony koszta tego dt są tańsze niż innego dt czy hotelu. Zastanówcie się na co marnujecie czas i jak bardzo Wasze wypowiedzi mogą zniechęcać ludzi, którzy mają chęci i możliwości niesienia pomocy - bez względu na formę tej pomocy. Uważam, że z takim podejściem jak jest na forum Brego niema wielkiej szansy na nowy dom. Z założenia ludziom się nie ufa nawet tym, którzy pomagają. Nie wróży to dobrej współpracy z ewentualnym nowym domem i nie zdziwię się, że zaklinacze się wypną bo chcą pomóc jak umieją - nie biorą za to kasy a uważam, że czasem naturalne umiejętnośći sa ważniejsze niż te potwierdzone papierem. Ja również wolę się nie wypowiadać na forum i wchodzę tu sporadycznie bo wiele z wypowiedzi jakie tu są dla mnie sa niedorzeczne. Lepiej się zająć konkretną robotą niż wypisywać rzeczy, które mogą dotknąć innych. Sama podobnych wypowiedzi doświadczyłam i uważam, z l Lepiej się odciąć, a że los Brega nie jest mi obojętny w związku z tym chcę znać jego losy. Może moja wypowiedź dotknie Was wszystkich ale wiem, że są tu osoby, które ze mną się zgadzają mimo tego, żę dla świętego spokoju o tym nie mówią. Może ta wypowiedź będzie ostatnią tu na forum jeśli nic się nie zmieni zapewniam jednak, że będę śledzić wątek. A Wam życzę nie szukania dziury w całym. Przelałam 30 zł - tyle mogłam. Quote
kizimizi Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 spokojnie, ja tam ani nie panikuje anie nie osodzam. Pies nie mial innego wyjścia (przypominam, ze poprzedni ds stwierdzil ze moze predzej wywali go na ulice niz uspi bo nie am serca!) a i tak moim zdaniem jest w dobrych rekach. Czy ci ludzie maja kwalifikacje czy tylko wierza w to co zostalo zapisane w jednej książce? Co za roznica skoro skutkuje! Moze sa jak kasiafiona to ujela - naturalne umiejetnosci. Ktos zadal kilka pytan o tych ludzi wiec trzeba sie na wizyte umowic i tye. W swoim ostatnim meilu zaproponowałam to wiec czekam teraz na odp. A ze sa bardzo zajeci i nigdy nie odpisuja na meile z dnia na dzien, to musimy poczekac. Kora zaraz ci poszukam aktualny nr, czekaj. Quote
kizimizi Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 ok. wlasnie dostalam odp. Panstwo moga podebrac Brega do Wawy raz jak beda tam jechac. Pprosilam jednak o spotkanie w domu bo wiadomo. Kora ma nr kom do nich, Marta tez. Prosilabym aby ktos zadzwonil, dowiedzial sie gdzie mozna sie spotkac ( czy Wawa jak tak to gdzie dokladnie, a jak mieszkanie to adres dokladny) i wtedy bedziemy juz wizytatora szukac ;) Quote
kora78 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 dzwonilam na ten nr, odebral ten pan. podal mi nr do pani Gosi. zaraz bede dzwonic, zaraz sie ogarne, ledwo do domu weszlam. pod warszawa 30min jazdy, jakas mala mijescowosc. na wizyte sie zgadzaja. dajcie mi odsapnac. luzik Quote
kora78 Posted July 16, 2011 Posted July 16, 2011 rozmawialam dzis z panem Janem, teraz z pania Gosia. ludzie naprawde fajni i mili, nie ma sie co martwic :) adres mam, wyslalam do kizi, zeby szukala na wizyte w warszawie na targowku lub bialolece, tam mieszkajacy beda mieli najblizej do miejscowosci przebywanie Brego, w strone Nowego Dworu. chyba, ze ktos z watku tam mieszka?? Brego ma sie dobrze i pozdrawia :) Quote
emilia2280 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 no to proponujé zmienic tytul ze szukacie kogos do wizyty w Warszawie na targówku lub bialoléce. Jest tu mnóstwo Warszawiaków, wiéc nie powinno byc problemu, tylko to trzeba zakomunikowac ludziom. Quote
kizimizi Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 ja juz zalozylam watwk ale tytul trzeba zmienic, fakt! Quote
wellington Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Czy ja dobrze przeczytalam ze Brego zostal przekazany zupelnie obcym ludziom bez poprzedniego sprawdzenia warunkow tylko na podstawie polecenia poczty pantoflowej /rekomendacji internetowej ? Pies z taka historia ? Quote
Pies Wolny Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 kasiafiona napisał(a):Dziewczyny moje odczucia są takie, że znów ktoś rzuca jakąś informację szukając dziury w całym i wszyscy wpadają w panikę. Wszędzie doszukujecie się tego co złe. Dla mnie Brego trafił do miejsca, gdzie ludzie go chcą i się go nie boją. Są w stanie dać mu odpowiedni dom i nauczyć go pewnych zachowań. Uważam, że z takim podejściem jak jest na forum Brego niema wielkiej szansy na nowy dom. Z założenia ludziom się nie ufa nawet tym, którzy pomagają. Nie wróży to dobrej współpracy z ewentualnym nowym domem i nie zdziwię się, że zaklinacze się wypną czytając forum. Oni chcą pomóc jak umieją - nie biorą za to kasy a uważam, że czasem naturalne umiejętnośći sa ważniejsze niż te potwierdzone papierem. Bez względu na to czy mają dla WAS tak ważne papiery dla mnie Brego dostał kolejną szansę. Zawsze możecie to potraktować jako dom tymczasowy a przecież od takich nie wymagacie papierów tylko liczą się chęci i możliwości. Dla mnie te chęci i możliwość u Zaklinaczy są i patrząc na to z innej strony koszta tego dt są tańsze niż innego dt czy hotelu. Zastanówcie się na co marnujecie czas i jak bardzo Wasze wypowiedzi mogą zniechęcać ludzi, którzy mają chęci i możliwości niesienia pomocy - bez względu na formę tej pomocy. Uważam, że z takim podejściem jak jest na forum Brego niema wielkiej szansy na nowy dom. Z założenia ludziom się nie ufa nawet tym, którzy pomagają. Nie wróży to dobrej współpracy z ewentualnym nowym domem i nie zdziwię się, że zaklinacze się wypną bo chcą pomóc jak umieją - nie biorą za to kasy a uważam, że czasem naturalne umiejętnośći sa ważniejsze niż te potwierdzone papierem. Ja również wolę się nie wypowiadać na forum i wchodzę tu sporadycznie bo wiele z wypowiedzi jakie tu są dla mnie sa niedorzeczne. Lepiej się zająć konkretną robotą niż wypisywać rzeczy, które mogą dotknąć innych. Sama podobnych wypowiedzi doświadczyłam i uważam, z l Lepiej się odciąć, a że los Brega nie jest mi obojętny w związku z tym chcę znać jego losy. Może moja wypowiedź dotknie Was wszystkich ale wiem, że są tu osoby, które ze mną się zgadzają mimo tego, żę dla świętego spokoju o tym nie mówią. Może ta wypowiedź będzie ostatnią tu na forum jeśli nic się nie zmieni zapewniam jednak, że będę śledzić wątek. A Wam życzę nie szukania dziury w całym. Przelałam 30 zł - tyle mogłam. Bardzo dobrze prawisz - ja się z Tobą zgadzam w pełni. A teraz ktoś powinien coś odszczekać. Quote
kizimizi Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 wellington napisał(a):Czy ja dobrze przeczytalam ze Brego zostal przekazany zupelnie obcym ludziom bez poprzedniego sprawdzenia warunkow tylko na podstawie polecenia poczty pantoflowej /rekomendacji internetowej ? Pies z taka historia ? ano tak, bardzo dobrze. I jakbys dalej doczytal/a to psu grozila ulica bo wlasciciele stwierdzili "ze nie maja go serca uspic bo jest agresywny". Pies Wolny napisał(a):Bardzo dobrze prawisz - ja się z Tobą zgadzam w pełni. A teraz ktoś powinien coś odszczekać. Mwóisz i masz Jaka na watku Brega nie bylo nikogo (jak trzeba bylo) to teraz sie zacznie ... Quote
Pies Wolny Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 wellington napisał(a):Czy ja dobrze przeczytalam ze Brego zostal przekazany zupelnie obcym ludziom bez poprzedniego sprawdzenia warunkow tylko na podstawie polecenia poczty pantoflowej /rekomendacji internetowej ? Pies z taka historia ? Tak się Rudemu układa, że zmiana miejsca pobytu następuje pod presją i w zagrożeniu bytu. Oczywiście nikt nie będzie sprawdzał, czy ..... kiedy i czy aby na pewno. Bregulec ma pecha, ale też i szczęście jak dotąd. PS. I tej wersji się trzymamy. Ma szczęście także tym razem i oby tego nie zapeszyć ! Quote
piesia Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Pies Wolny napisał(a):Bardzo dobrze prawisz - ja się z Tobą zgadzam w pełni. A teraz ktoś powinien coś odszczekać. Zazwyczaj się z Tobą zgadzam , ale teraz niestety nie odszczeknę swoich słów :eviltong: . Nie o papiery mi chodzi , bo ja też ich nie posiadam a przygarnęłam głupola Skubiego i jakoś tam sobie radzę ( chociaż nie chodzi jak w zegareczku ;) ) , ale o zwykłe sprawdzenie , bo chaos tu jest niezły i tyle . A jak się Zaklinacze wypną to znaczy , że o sławę im chodzi a nie o psiaka , bo ja , jak ratuję jakiegoś to nie myślę o tym czy mi ktoś wystawi pochlebną opinię na dogo czy nie . Mam to w .... nosie . Ratuję , bo to czuję i tyle . I jak pies się uśmiecha i merda ogonem to to jest dla mnie szczęście i nic więcej . Quote
Pies Wolny Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 piesia napisał(a):Zazwyczaj się z Tobą zgadzam , ale teraz niestety nie odszczeknę swoich słów :eviltong: . Nie o papiery mi chodzi , bo ja też ich nie posiadam a przygarnęłam głupola Skubiego i jakoś tam sobie radzę ( chociaż nie chodzi jak w zegareczku ;) ) , ale o zwykłe sprawdzenie , bo chaos tu jest niezły i tyle . A jak się Zaklinacze wypną to znaczy , że o sławę im chodzi a nie o psiaka , bo ja jak ratuję jakiegoś to nie myślę o tym czy mi ktoś wystawi pochlebną opinię na dogo czy nie . Mam to w .... nosie . Ratuję , bo to czuję i tyle . I jak pies się uśmiecha i merda ogonem to to jest dla mnie szczęście i nic więcej . Ciebie nie będę molestował o odszczekanie - po znajomości raz, po zgodności dwa. Jest teraz przecież info od Zaklinaczy i komuś musimy wierzyć. Quote
kora78 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 skoro zaklinacze na dogo nie bywaja, profilu nie maja, to czemu mieliby brego brac dla zrobienia sobie tutaj dobrej reputacji? mialam przedwczoraj tel adopcyjny o brego. pan z Wcha, mial spaniela kiedys, corka 15lat. sporo pogadalismy ma doczytac w necie i sie doksztalcic, przemyslec, czy chce i czy sie nadaje na odpowiedni dom. nie wiem, z jakim tekstem ogloszenia szly, kizi jakies robila i dzieki :) ale nie wiem, co tam bylo i co ludzi wiedza z ogloszen. Quote
Pies Wolny Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 kora78 napisał(a):skoro zaklinacze na dogo nie bywaja, profilu nie maja, to czemu mieliby brego brac dla zrobienia sobie tutaj dobrej reputacji? mialam przedwczoraj tel adopcyjny o brego. pan z Wcha, mial spaniela kiedys, corka 15lat. sporo pogadalismy ma doczytac w necie i sie doksztalcic, przemyslec, czy chce i czy sie nadaje na odpowiedni dom. nie wiem, z jakim tekstem ogloszenia szly, kizi jakies robila i dzieki :) ale nie wiem, co tam bylo i co ludzi wiedza z ogloszen. Mówić prawdę, wyłącznie. Quote
kora78 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 no to fajnie. tak, ja mowie prawde. jednak pan Jan- zaklinacz, w tel mowil,ze ludzi tez nie mozna kodowac, ze on gryzie non stop i wszystko naokolo. bo jak ludzie sie tez źle nastawia, to podswiadomie beda inaczej reagowac, pies to wyczuje, ich lęk i bedzie, jak w ds pod Rawiczem. mowilam w tel temu panu, ze brego domy zmienia jak rekawiczki, ze mial byc uspiony, ze w niektorych domach gryzl non stop, w innych w ogole, bo tam dobre podejscie do niego mieli. ze tzreba sie znac i nie dac sobie wejsc na glowe. itp pan watpil lekko w swoje sily, mial doszkolic sie, poczytac i zobaczyc, czy da rade. powiedzialam tez, jak pan ma wejsc na watek, zeby poczytac cala historie Brego. Quote
emilia2280 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 z tym "nie daniem sobie wejsc na glowé" u spanieli trzeba byc ostroznym. to akurat jest jedna rzecz której nalezy nie robic. unikac konfrontacji- to jest klucz do spaniela jak Breg, wiem, bo sama mam taká w domu- po wielu konsultacjach i psich psychiatrach, to jest najcenniejsza rada. rozpraszac jak ma cos w gébie, nie konfrontowac na silé. i zyjemy w zgodzie od paru lat. Quote
monika083 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 a macie rade jak obciac pazury (u nas glownie problem z tymi wilczymi, bo te inne zdziera) ,wczoraj przy probie obciecia pazura zostalam niezle uciachana w palca,dzikus widzi nozyczki i panika straszna:roll: Quote
kizimizi Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 ok Gabat przekazal mi wiesci ze moze jedna z wolontariuszek schroniska sie uda na wizyte. Cekam na potwierdzenie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.