azalia Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 A może już Brego uśpili i cicho siedzą,tfu,tfu mam nadzieję,że żyje chłopak niech ktoś zadzwoni i się dowie proszę. Quote
piesia Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 azalia napisał(a):A może już Brego uśpili i cicho siedzą,tfu,tfu mam nadzieję,że żyje chłopak niech ktoś zadzwoni i się dowie proszę. Podpisuję się pod słowami azalii Quote
kizimizi Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Marta mam prośbe, zadzwonisz do tych ludzi i zapytasz sie co u Brega? Quote
piesia Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Trochę to dziwne , że tak długo nie ma żadnych wiadomości . Quote
kizimizi Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 piesia napisał(a):Trochę to dziwne , że tak długo nie ma żadnych wiadomości . wiem o tym i mnie to martwi Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 dzwonilam dzis w porze obiadowej teraz u panstwa sa goscie, czyli tesciowie. miziaja sie i liza po twarzy.... ja bym do tego nie dopuscila.... na siostrzenice tez juz brego zaczyna laske klasc i ja olewa i sie ie slucha. ona sie zaczyna go bac. tak mowila pancia. nie wiem,co dziewczyna by powiedziala. ostatnio znow sie na meza rzucil. maz powiedzial,ze daje mu jeszcze raz, jak jeszcze raz to go wywali na ulice. nie uspia, bo im szkoda. 2 tyg emu byla opcja z jakims lesniczym, co spaniela szukal. czekaja, czy sie namysli i czy bedzie go chcial. wciaz lubi sie chowac za tym fotelem, tam ma swoj azyl w trakcie akcji, gdy brego zaczal warczec- pani i pan siedzieli obok, czy naprzeciw, pani siegala po pilota, ktory lezal kolo meza- lub osobami odwrotnie, zabijcie mnie, nie pamietam... wtedy brego zaczal sie szczerzyc na tego, co reke wyciagal. pani stanela slupem, kazala mezowi tez. no i brego odpuscil i sobie poszedl. to jest ich sposob, ze jak sie zaczyna atak, to oni staja na bacznosc....... bez komentarza behawiorysty nie chca. sami wciaz nic nie wiedza, czy go chca, czy nie. pani wyjezdza niedlugo na 2 mce. juz sie kasiafiona spotkac nie moze, bo ma komunie i soboty to przygotowania, a niedziele to komunie. Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 u nich ten pies niema przyszlosci, robi z nimi co chce. ja bym go oglaszala znowu na cito, jesli chcecie mu znow ds szukac innego. jest zaszczepiony, odrobaczony i po kroplach na kleszcze. pewnie koltunow za uszami nikt nie wycial, bo sie boja. Quote
Rumi. Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Brak mi słów.... Lecz jeśli to ma być alternatywa uśpienia to ja już nie wiem... Quote
Pies Wolny Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 To się nazywa szukać siebie nawzajem. Dobra wiadomość to taka, że jeszcze wśród żywych, ale co to za życie przed Nim. No, jak mu się udaje niech rządzi, może się poukładają. Kocioł. Quote
kizimizi Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 jak to sobie go na ulice wyrzuca? Trzeba im powiedziec ze ich umowa zobowiązuje i ze ejsli tak sobie go wyrzuca to beda mieli problemyw sadzie! Co za debile no! Trzeba znow ruszyc z ogloszeniami o ds chociaz sama nie wiem czy ma to jakis sens jeszcze. Pomyslmy jak by to inaczej zorganizowac. Czy ktos ma jeszcze kontakt z tymi organizacjami co chciały pomoc? Ludzie zróbmy burzę mózgów i wymyślmy jakąs nowa strategie. Kiedys padł pomysł zeby Brega wysłąc do tv. Ja jedyny program jaki znam to "pytanie na śniadanie" gdzie ejst taki koncik adopcyjny. Wysłałam meila z zapytaniem ale odzewu nie było. Moze znacie kogoś kto ma lepsze dojścia do tv? moze zmienmy znow tytul watku i pozapraszajmy dogomnaniakow co moze dostep do tv maja. Pamietam ze na watku Cyganka sie sporo udzielało no i pies wreszcie byl w jakiejs regionalnej krakowskiej audycji. Quote
Faflok Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 kizimizi a może spróbujesz napisać tutaj? http://www.terapiapsow.pl/pies.html Nie wiem co to za organizacja, wygrzebałam gdzieś na dogo kawałek czasu temu. Na samym dole strony widnieje napis "Uwaga!!! Jeśli wiesz o psie, który został zakwalifikowany do uśpienia z powodów behawioralnych, zadzwoń do nas! Uratujemy mu życie i znajdziemy dla niego dom!" Quote
kizimizi Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 [quote name='Faflok']kizimizi a może spróbujesz napisać tutaj? http://www.terapiapsow.pl/pies.html Nie wiem co to za organizacja, wygrzebałam gdzieś na dogo kawałek czasu temu. Na samym dole strony widnieje napis "Uwaga!!! Jeśli wiesz o psie, który został zakwalifikowany do uśpienia z powodów behawioralnych, zadzwoń do nas! Uratujemy mu życie i znajdziemy dla niego dom!" dzieki. Juz pisze meila Quote
kora78 Posted May 17, 2011 Posted May 17, 2011 ja juz w nic sie tu nie mieszam, nie wciagam. moje zdanie znacie od dawna. zrobilam watek pieskowi z lubelszczyzny. zajrzycie? http://www.dogomania.pl/threads/207977-blekitnooki-czekoladek-szuka-dt-i-ogloszen Quote
kizimizi Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 ok dostałam odp. od tamtej fundacji. Moze uda sie uzyskać jakąś realną pomoc dla tego psa. Jednak teraz zastanawiam sie czy ci jego szaleni opiekunowie zgodzą sie go oddac? Quote
Faflok Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 W zasadzie przesłanki o próbie wyrzucenia psa powinny być wystarczającym powodem do zerwania umowy adopcyjnej. Tylko nie wiadomo jaka będzie reakcja... :( Quote
kizimizi Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 dopóki ta fundacja nie powie mi nic pewnego nic nie zrobimy Quote
kora78 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 to czekamy na odp? na pewno oddadza psa, o to bym sie nie martwila. moze beda krecic nosem, udawac, ale w gruncie rzeczy sie uciesza, tylko moga udawac, ze juz go tak kochaja. Quote
marta0731 Posted May 18, 2011 Posted May 18, 2011 kora78 napisał(a):to czekamy na odp? na pewno oddadza psa, o to bym sie nie martwila. moze beda krecic nosem, udawac, ale w gruncie rzeczy sie uciesza, tylko moga udawac, ze juz go tak kochaja. Też myślę że z chęcią go oddadzą, trochę się niby przywiązali, nie chcą go uspić, ale nie chcą go też u siebie, bo się boją, i nie wiedzą co zrobic. Oddadzą z pocałowaniem ręki, że pies będzie żył i może lepszy los go spotka Quote
kizimizi Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 ok. osoby z tej fundacji mi odpisały. Ogólnie do tej pory dowiedziałam sie ze pies mieszkałby z nim do zcasu jego "terapii". Szacuja ok. 2-3 miesiace. Zapytałam sie wiec czy oznacza to po czasieo uleczenia tego "cudownego uleczenia" mamy go sobie zabierac czy raczej ze pies moze zostac z nimi do zcasu znalezienie mu ds. Teraz zcekam na odp. To jest bardzo wazne bo nie chodzi o to zeby Brega gdzieś wysłac tylko na szkolenie ale zeby pies mogl wreszcie pozostac w jednym miejscu do zcasu odpowiedniej adopcji. Bez tego ciągłego przerzucania. Co do kasy to nie ukrywają ze przyda sie wsparcie, chociaż karma. Czekam na ostateczna odp. poki co Brego musi zostac gdzie ejst chociaż bardzo chętnie bym tam pojechała juz teraz i skopała tym ludziom tyłki! Quote
kora78 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 wreszcie jakies dobre wiesci. ale tam- znaczy gdzie?? i jaka ta terapia? Quote
azalia Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Cieszę się,że są realne szanse dla Brego.W tym domu,gdzie przebywa nie jest i nie będzie szczęsliwy. Quote
Asia & Ginger Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Widzę, że jest nadzieja dla Bregulca. Bardzo się cieszę. Oby udało się wszystko pozytywnie załatwić. :kciuki: :kciuki: Quote
kizimizi Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 słuchajcie to chyba wypali. Jestem na etapie potwierdzanie jzu wszytskiego i zapytałam sie czy Panstwo maja cos przeciwko bym wkleiła tu nasza korpespondencje -czekam na odp. Musimy zorganizowac transport do Wawy no i wsparcie w postaci zarełka byłoby mile widziane. Pies mieszkałbyz Panstwe i ich psami do zcasu znalezienia mu odpowiedniego ds. Pan Jan sugeruje, ze "terapia" trwałaby około 2 miechy a pozniej mozna by zaczac szukac odpowiedniego ds dla psa -wiem wiem jak to brzmi. ZNow to samo :( Mam nadzieje ze Ci ludzie wiedza na co sie wogóle pisza! Panstwo wychodza z założenia ze nalezy poznac przyczyny, które stresuja psa i nauczyc go ze moze inaczej reagowac na takie sytuacje, nie tylko agresja. To w skrócie co napisali: Nasza terapia polega między innymi na prawie ciągłym przebywaniu z psem. Będzie u nas mieszkał i uczestniczył w codziennych atrakcjach naszego małego stada, pozna nowe sposoby reakcji na sytuacje które w tej chwili wywołują u niego niebezpieczne zachowania. Prawdopodobnie nikt do tej pory tego pieska do końca nie zrozumiał. Zajmiemy się nim tak długo aż będzie gotowy do adopcji. Najdłuższe terapie trwają nawet 3 miesiące, ale w tym przypadku przewidujemy maksimum 2 miesiące. Jeśli chodzi o finanse, docenimy każde wsparcie, chociażby karma. Kiedy dostane juz OSTATECZNE potwierdzenie, ze pies moze przyjechac to musimy zacząć rozmawiac z obecnym ds. Zapytałam sie tez czy nie maja nic przeciwko zeby podpisac umowe o dt, keidy Brego bedzie u nich na terapiii. Quote
marta0731 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 kizimizi napisał(a):słuchajcie to chyba wypali. Kurcze no super by było:crazyeye::multi: Tylko jak oni się zapatrują na to, jeśli nie mógłby znaleźć domu kilka miesięcy dłużej niż myślą? Cały czas piszą o 2-3 miesiącach. Mam nadzieję, że nie każą go zabierać? Quote
Asia & Ginger Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Aż boję się cieszyć. Jutro jak wszystko wypali, to wybiorę się do Góry, postaram się też odwiedzić Bregulca jeśli właściciele będą w domu. Dawno tam nie byłam i jutro nie wiem, czy mi się uda na pewno, ale bedę się starała, bo mam tam coś ważnego do załatwienia. A na karmę i transport myślę, że kasiurka się uzbiera. Ja na pewno się dorzucę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.