wenabc Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 madziulik_13 napisał(a):Dajcie też rodzicom przerwę a nie tylko im na głowie siedzicie bo jak tylko się tym ich męczy to oni od razu mechanicznie mówię''nie'' bo mają już tego dość i chcą mieć święty spokój. :P Wiem co mówię bo dopięłam swego i w efekcie mam moje dwa wymarzone psy :] heh :)... Pozdrwiamy Quote
zancia_97 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Tak szczerze, ja prosiłam rodziców o psa 2 lata... I piesek trafił do mnie w te wakacje:cool3:... Teraz ma już rok(co prawda jest to cocker spaniel). Chodzę teraz do 1gimnazjum. Moja mama wcześniej nie chciała się zgodzić bo wiadomo jak ja się nim zajmę? Za mała i wgl... Radzę ci pogadać z rodzicami spokojnie, bez nerwów(wiem, że nie jest to łatwe, bo ja zawsze gdy słyszałam ,,NIE'' nie mogłam się opanować:placz::placz:... Tzn.łzy w oczach i nie potrafiłam wtedy nic rozsądnego powiedzieć, więc moja mama kończyła rozmowę). MOŻE ZACZNIJ ROZMOWĘ Z RODZICAMI W TEN SPOSÓB: ,,Znam waszą opinię w tej sprawie, ale chciałabym się dowiedzieć czegoś wiecej(daj małą przerwe żeby mieli chwile, może coś powiedzą)(ogólnie zauważyłam, że jak w taki sposób zwrócisz się do rodziców zauważą, że masz do nich szacunek-bo zwracasz się DO NICH z tą sprawa:lol::lol::lol::lol:...) i zadaj im to pytanie... Jak bd chcieli uciąć rozmowę powiedz, że nie jesteś już małą dziewczynką i że chciałabyś wiedzieć dlaczego akurat w tej sprawie nie... Może też bardziej przybliż im tą rasę, np. skąd pochodzą, jaki mają temperament i powiedz im dlaczego akurat wybrałaś tą rasę;);) I też taka mała rada: Zanim zaczniesz pokaż rodzicom, że się starasz. Np. przez pewien okres powiedz mamie/tacie że im w czymś pomożesz, albo zrezygnuj z poświęcania zbyt dużo czasu np. na kompa- wtedy zobaczą że stajesz się odpowiedzialna;), i dojdą do wniosku żeby tą sprawe jeszcze raz przemyśleć. Możesz też przyznać rodzicom racje, że to prawda że mały piesek to istna demolka w domu(mój zniszczył chodnik w korytarzu, 5par kapci, wydrapał drzwi,wygryzł pełno zabawek i 3 swoje posłania(mój miał koce)etc.), ale możesz zaoferować że pokryjesz koszty zniszczeń... Gdy rodzice zauważą że NAPRAWDĘ ci zależy to serce im trochi zmięknie:lol::lol: Życze powodzonka w przekonywaniu... A ty wgl masz jakieś rodzeństwo? Bo może rodzice dlatego się nie zgadzaja Quote
Paulix Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Ja jeśli już miałabym przekonywać rodziców na trzeciego psa, którym miałby być border collie, zaczęłambym od przekonywania do samego psa, nie od razu zaczynąjąc od takiej rasy :D Quote
madziulik_13 Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Paulix napisał(a):Ja jeśli już miałabym przekonywać rodziców na trzeciego psa, którym miałby być border collie, zaczęłambym od przekonywania do samego psa, nie od razu zaczynąjąc od takiej rasy :D Też już Cię ciągnie na kolejnego bc? :lol: Quote
Paulix Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 madziulik_13 napisał(a):Też już Cię ciągnie na kolejnego bc? :lol: Oczywiście, że już mnie ciągnie na kolejnego, ale nie bc :D Quote
border collie Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 moi rodzice to typ-nie bo nie.Niestety...Trochę dam im spokój,nawet mama mówiła,że przekroczenie granicy źle działa.Czyżby jakaś oznaka???Ale codziennie wmawiam sobie,że muszę być wzorowa i to mnie podtrzymuje na duchu.Też racja,że bc od razu to nie za bardzo,więc myślę o wippecie.Lub psie ze schroniska.Ostatnio byłam z mamą w sklepie i zapytałam czy mogę jutro iść do schrona.Mama powiedziała,że za zimno,a ja powiedziałam-A czy na miłość dla psa też jest za zimno?-i mama zaczęła się zastanawiać.A do achrona i tak nie poszłam.Pójdę tak może w sobotę,wezmę karmę dla kotów i psów i choć trochę pomogę.Pozdrawiam i życzę rónież sukcesów w namawianiu na psa!♥ Quote
Sprytna Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 [quote name='border collie']moi rodzice to typ-nie bo nie.Niestety...Trochę dam im spokój,nawet mama mówiła,że przekroczenie granicy źle działa.Czyżby jakaś oznaka???Ale codziennie wmawiam sobie,że muszę być wzorowa i to mnie podtrzymuje na duchu.Też racja,że bc od razu to nie za bardzo,więc myślę o wippecie.Lub psie ze schroniska.Ostatnio byłam z mamą w sklepie i zapytałam czy mogę jutro iść do schrona.Mama powiedziała,że za zimno,a ja powiedziałam-A czy na miłość dla psa też jest za zimno?-i mama zaczęła się zastanawiać.A do achrona i tak nie poszłam.Pójdę tak może w sobotę,wezmę karmę dla kotów i psów i choć trochę pomogę.Pozdrawiam i życzę rónież sukcesów w namawianiu na psa!♥ A to dlaczego? Quote
Paulix Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 border collie napisał(a):Ostatnio byłam z mamą w sklepie i zapytałam czy mogę jutro iść do schrona.Mama powiedziała,że za zimno,a ja powiedziałam-A czy na miłość dla psa też jest za zimno?-i mama zaczęła się zastanawiać.A do achrona i tak nie poszłam.Pójdę tak może w sobotę,wezmę karmę dla kotów i psów i choć trochę pomogę. Taka postawa, jaką prezentujesz właśnie pokazuje mamie, że nie będziesz wykonywała obowiązków przy psie. Najpierw jej naodpowiadałaś, gadałaś, że to ważne, że pójdziesz mimo złej pogody, a potem po prostu nie poszłaś, zapewne Ci się nie chciało. I teraz twoja matka ma identyczne porównanie do psa - teraz mówisz, że będziesz karmić, wychodzić w deszcz, a potem i tak nie będziesz tego robić... Quote
wenabc Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 u mnie było to samo ale kazdy czlowiek jest inny... Quote
border collie Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 nie poszłam,bo mamie w domu cały dzień pomagałam.Mam do schrona 2 km,ale to nic.Najgorsze jest to,że muszę czekać,żeby móc być wolontariuszem.Bo będę ;* Quote
border collie Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 dziękuję.Jeśli się kocha psy,to się wytrwa ;)Jeszcze popytam z samym schronisku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.