Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niestety rodzice się nie zgadzają :C
Mama nie podaje mi zwykle żadnych powodów dla których nie chce psa ,,po porostu nie chce"
Dużo jej o Borderach opowiadam, pokazuje filmiki na których wykonują różne sztuczki itp. ale przeważnie nie chce mnie słuchać, zaraz staje się zła i mówi, że mam dać jej spokój. Dobrze wiem, że gdybyśmy pojechali do jakiejś hodowli żeby zobaczyć szczeniaki, to bez problemu by psa wzięła. Podsunęłam jej nawet taki pomysł, ale stwierdziła, że ona nie chce nigdzie jeździć. Mówiłam, jej, że sama uzbierałabym na psa i spróbowałabym sama zarobić na zakup karmy i potrzebnych rzeczy, ale mama stwierdziła, że nie dam rady.
Wydaje mi się, ze ona nie wierzy w to, że dałabym radę zająć się psem.
Cały dzień przesiaduje przed komputerem, nie mam żadnych zajęć, wiem, że przy borderze aktywniej spędzałabym czas np. przy frisbee czy agility
miałabym ten dzień jakoś ,,zapełniony" a nie tylko szkoła, komputer i tak przez cały czas. Męczy mnie to bardzo, odechciewa mi się wszystkiego :c
Chcę poprawić oceny w szkole, może wtedy pozwolili by mi mieć psa, była by to taka nagroda.
Chciałabym szczeniaka wziąć tak na początku wakacji, żeby mieć dla niego czas, i żeby nie zostawał sam.
czasem mama powie ,,nie bo mieszkamy w bolku" tyle że jest to mały 2 piętrowy blok na 12 rodzin, do tego nie w dużym mieście, tylko miasteczku, nie jest to skupisko bloków, stoi sam, dookoła pola i dużo ciekawych miejsc na spacery z psem.

,,będzie mi wszytko niszczył" ale przecież jak nauczy się psa od małego i nie będzie się go w tym okresie zostawiać samego, to nie będzie nic niszczył, właśnie dlatego chciałabym wziąć psa na początku wakacji

cały czas czytam różne strony o borderach i dowiaduje się o nich jak najwięcej
i z każdym dniem rośnie moja miłość do tej rasy
proszę o pomoc, jak przekonać mamę, że poradzę sobie z borderem
to moje największe marzenie i zrobiłabym wszytko, żeby pozwolili mi mieć psa

Posted

Ja nie kierowałabym się wyborem miotu przez termin jego odbioru - bardziej patrzyłabym na charakter rodziców i inne cechy, które sprawiają, że chce mieć takie a nie inne szczenię.
Skoro nie miałaś jeszcze psa, to może zaproponuj mamie, że weźmiecie np. psa na DT i zobaczycie, czy sobie poradzisz? Nie wiem jak to się odbywa, musiałabyś dowiedzieć się w schronisku.
Skoro cały dzień przesiadujesz przed komputerem, to nic dziwnego, że twoja mama nie wierzy, że nagle pewnego dnia odejdziesz od kompa i staniesz się aktywna :-)
Mówić a robić, to są dwie różne rzeczy. Zamiast mówić jej, że zarobisz na psa, zacznij zarabiać. Zamiast mówić, że zaprzestaniesz siedzenia przed kompem, zacznij jeździć na wystawy, zawody, idź na wolontariat do schroniska, na seminarium frisbee. Pokaż mamie, że naprawdę Ci zależy, tak, żeby zobaczyła, że to twoja pasja i chcesz to robić.
Ja namawiałam rodziców na bordera bardzo długo. Na początku robiłam to metodą na pokazywanie filmików, mówiłam, żebyśmy pojechali na wystawę, opowiadałam jej, że będę z nim trenować itp. I to była zła metoda, bo moi rodzice się nie zgodzili, na trzeciego i w dodatku bardzo aktywnego psa. Ich zdanie zmieniło się dopiero wtedy, kiedy sama zaczęłam ćwiczyć z moim psem, jeździć na różne szkolenia, bywałam często na zawodach, zaczęłam pracować na psa. Wtedy dopiero zobaczyli, że mi zależy, i że to ma jakiś sens, widzieli moje zaangażowanie.
Powodzenia.

Posted

Jeśli chodzi o zarabianie, to sprzedaje rysunki, znaczy rysuje ludziom ich psy :) miałam też jedno większe zamówienie na nadruki na koszulkach, na razie zrobiłam jeden i czekam na resztę zdjęć, na podstawie których mam je narysować ^^
miałam psa i nadal mam, 9 letni mieszaniec owczarka niemieckiego i jakiegoś kundelka, Czarek.
Mieszka u babci, bo tam według mamy ma lepiej ,,bo babcia ma duży ogród i sobie pobiega" tyle że on przeważnie śpi całymi dniami w holu :c
chciałam z nim coś trenować, nie za dużo, bo to starszy pies, ale jakieś sztuczki, może bardzo niskie przeszkody.
Jednak nie mogę do niego jeździć codziennie, nie jest to daleko, jakieś 10 minut autem, ale o tym, że tata mnie zawiezie mogę pomarzyć ,,bo on nie będzie tracił czasu na głupoty"
a wiem, że żeby nauczyć czegoś starszego psa, potrzeba więcej czasu, a do tego Czarek jest uparty :c
Prosiłam o to, żeby pozwolili mi zabrać psa do siebie, ale oczywiście moja mama znalazła jakiś powód dla którego nie ,,bo ma długie futro, będzie mu u nas gorąco"
fakt, ma gęstą sierść, ale przecież można go ładnie strzyc :)
Myślałam o pomocy w schronisku, jednak byłby problem z dojazdem, mieszkam w takim miejscu, gdzie nie dojeżdżają busy KZK GOP a PKS jeździ dość rzadko, a jak już to najczęściej bardzo wcześnie rano lub wieczorem :c więc nawet jakbym się jakoś do schroniska dostała, to nie miałabym prawdopodobnie jak wrócić, no a tata ,,nie będzie marnował czasu na głupoty"
Niedaleko mnie są treningi agillity, myślałam czy by tam nie chodzić, chociaż żeby popatrzeć.
Z tymi wystawami i zawodami mogło by być różnie, moja mama nie widzi sensu w oglądaniu psów, lepiej przecież się pouczyć :c

Posted

Spytaj się swojej mamy, po co wychodzi ze znajomymi, skoro mogłaby popracować :cool3:
Nie wiem ile masz lat, ale zawody są w weekendy. Pociągiem można spokojnie dojechać do większych miast. Ja na treningi agility miałam ponad godzinę dojazdu, mieszkam na obrzeżach miasta, więc jak nie miał mnie kto zawieść szłam te dwa kilometry pieszo.
Skoro teraz siedzisz całymi dniami przed kompem, to równie dobrze możesz je spędzać na oglądaniu ćwiczących psów, przespacerowanie się do psa babci itp.
Ja sobie wyobrażasz bordera i ćwiczenie z nim, skoro nie masz jak się dostać do miasta i nikt nie chce Cię zawieść? ;) A myślałaś nad kupnem własnego środka transportu, np. skutera? Skuter, czy nawet i rower i już jest łatwiej, a psa na ten kawałek dojazdu do PKS-u jakoś przewieziesz.

Aktualnie masz rodziców, którzy są na nie nie tylko jeżeli chodzi o psa, ale i o psie sporty i wyjazdy. Ja bym zaczęła od wyjazdów, zanim pomyślisz o kupnie psa.

Posted

mam 16 lat
zapytam jeszcze babci, ona jest zawsze chętna, żeby mnie gdzieś zawieść, tak w sumie, to zupełnie o niej zapomniałam ^^'
a jeśli chodziło by o pomoc w schronisku to tym bardziej nie było by problemu.

Posted

w wieku 16lat mozesz juz brac psa na siebie,ale nie zarabiasz wiec rodzice beda ci wszystko finansowac-musi to byc ich decyzja. Z psami na dt jest tak ,ze czesto zostaja na stale-lepiej wziasc psa na 2tyg od jakiegos znajomego co wyjezdza np na ferie i nie ma co zrobic ze zwierzakiem. Najlepiej usiasc z rodzicami i spokojnie porozmawiac.

  • 2 weeks later...
Posted

Ja widzę że rodzice tu stanowią problem a zwłaszcza mama. Ona chyba nie lubi zwierząt? Jak ktoś lubi zwierzęta, obojętnie czy to pies czy królik to zawsze chętnie pojedzie te zwierzęta pooglądać (czy to w zoo, czy to w hodowli, czy na wystawie, czy na zawodach). Wywiezienie waszego starego psa do babci z argumentem "ona ma ogórd to pies pobiega" jest tylko marną zasłoną dymną. Pies nie potrzebuje do szczęścia ogrodu. Pies jest wręcz nieszczęśliwy, jeśli ma cały czas do ogrodu dostęp, a mimo wszystko nie ma dobrego kontaktu z właścicielem (my na przykład ogrodu nie mamy, a pies codziennie niezależnie od pogody idzie ze mną na spacer połączony z mini treningiem któy trwa dwie godziny i aby dobrze spędzać czas z psem ogród to jest akurat najmniej potrzebny rekwizyt) . Zawieźliście psa który z wami spędził dzieciństwo do innego miejsca (może i znajomego miejsca, ale INNEGO), gdzie nie ma was. To jest bardzo przykre. A jak był młodszy to nie potrzebował ogrodu do tego żeby sobie pobiegać?
Oczywiście nie robię wam wyrzutów, to wasza decyzja i pewnie już nieodwołalna, ale ponieważ napisałaś na publicznym forum swoją prywatną sytuację mam prawo napisać co myślę. A myślę że twoim rodzicom trzeba zdjąć klapki z oczu. I najpierw uświadomić że zrobili źle wyworząc poprzedniego psa do babci. A potem uświadomić że robią źle odgradzając cię od rozwoju (a czas spędzony z psem bardzo rozwija - nie tylko więź miedzy tobą a zwierzęciem, ale także bardzo rozwija człowieka duchowo). Że zamykają przed tobą furtkę do czegoś naprawdę facynującego. I wolą żebyś gniła przed kompem. Wiem jak to jest, do moich rodziców też mam pretensje że na nic mi nie pozwalali i też jak miałam 16 lat to moim głównym zajęciem była szkoła i komputer. Zero pasji, zero ruchu, zero rozwoju. Ja żałuję tamtego czasu. Teraz go nadrabiam :). Na szczęście nie musiałam pytać rodziców o pozwolenie, po prostu uzbierałam 3000zł i kupiłam psa z hodowli. Bardzo dużo się zmieniło odkąd pies pojawił się w domu. Jednak musisz wiedzieć że szczeniak bc to rzeczywiście mały gryzoń i przez jakiś czas na początku będzie chciał dosłownie o wszystko co się da zahaczyć zęby ;). Dlatego już się boję czy jak twoja mama się zgodzi na psa, to czy się potem nie rozmyśli jak mały szczeniak zniszczy jej już trzecią parę kapci, zerwie gdzieś w kącie tapetę, albo obgryzie uchwyty od mebli. No i trzeba przyznać że bc w okresie linienia kłaczą i to dużo, a z tego co przeczytałam twojej mamie też to przeszkadza. To strasznie przykre. Bo taki pies to co to ma być? Niekłacząca, nie wymagająca wypuszczania na ogród maskotka? Pies daje dużo szczęścia, ale też trzeba zaakceptować że zabierając go pod swój dach będzie on miał swoje minusy, chociażby takie jak kłaki albo szczeniece obgryzanie wszystkich kantów, mebli i kabli.
No a jak do babci masz 10 minut samochodem, to rowerem pewnie z 15-20 więc wsiadaj na niego i jedź, aby spędzać trochę czasu z waszym byłym psem. Myślę że to ciągłe siedzenie przed komputerem i marzenie "jak to by było mając własnego bordera" jakoś tak cię zgasiło, zabrało własną inicjatywę, chęć zrobienia czegoś. Musisz zacząć od wynagrodzenia staremu psu straconego czasu i od uświadomienia rodziców. Nie o tym że border to taki super pies któy wszystko umie, ale o tym że chyba powinni przestać cię dusić i ograniczać. I odejść od kompa, pojechać w weekand pooglądać agility i wybrać się na każdą możliwą wystawę jaka tylko odbywa się w twojej okolicy (nawet jeśli to oznacza pojechanie na nią 100km pociągiem - a wierz mi, to nie jest aż takie skomplikowane i drogie!). A dopiero potem, mając już ukształtowany pogląd na pracę z psem i sposoby spędzania z niam czasu, mając otwartych na nowości rodziców myśl o szczeniaku. Bo z tego co piszesz, jakby w obecnej sytuacji się u was w domu pojawił to byłoby dużo spięć i zgrzytów. A psy doskonale wyczuwają atmosferę i rozumieją humory ludzi. A poza tym zapraszamy na forum bc, tam może ktoś coś mądrzejszego ci doradzi, a może nawet jakoś pomoże spełnić marzenie o bc :).

Posted

Chcę poprawić oceny w szkole, może wtedy pozwolili by mi mieć psa, była by to taka nagroda.
Chciałabym szczeniaka wziąć tak na początku wakacji, żeby mieć dla niego czas, i żeby nie zostawał sam.
czasem mama powie ,,nie bo mieszkamy w bolku" tyle że jest to mały 2 piętrowy blok na 12 rodzin, do tego nie w dużym mieście, tylko miasteczku, nie jest to skupisko bloków, stoi sam, dookoła pola i dużo ciekawych miejsc na spacery z psem.

,,będzie mi wszytko niszczył" ale przecież jak nauczy się psa od małego i nie będzie się go w tym okresie zostawiać samego, to nie będzie nic niszczył, właśnie dlatego chciałabym wziąć psa na początku wakacji
jak byś wzieła oder collie na wakacje do byś zrobiła głupotę a wiesz dlaczego?:)
po pierwsze pies zapamięta że cały czas możesz przy niom być ale gdy pójdziesz do szkoły zobaczysz sama zdemoluje ci dom:)
a| piesek sam się nienauczy niszczyć rzeczy torchę trzeba do tego czasu.

nie od razu frisbee czy agility pisek na początku powinien się najpierw ogarnąć:)
PS. W raze pytań pisz alaandrukajtis@wp.pl
POMOGĘ! Bo sAMAM MAM BORDERA I WIEM CO NALEŻY ROOBIĆ W RAZIE JAKICH KOLWIEK KŁOPOTÓW!

Posted

[quote name='bordercollie']Chcę poprawić oceny w szkole, może wtedy pozwolili by mi mieć psa, była by to taka nagroda.
Chciałabym szczeniaka wziąć tak na początku wakacji, żeby mieć dla niego czas, i żeby nie zostawał sam.
czasem mama powie ,,nie bo mieszkamy w bolku" tyle że jest to mały 2 piętrowy blok na 12 rodzin, do tego nie w dużym mieście, tylko miasteczku, nie jest to skupisko bloków, stoi sam, dookoła pola i dużo ciekawych miejsc na spacery z psem.

,,będzie mi wszytko niszczył" ale przecież jak nauczy się psa od małego i nie będzie się go w tym okresie zostawiać samego, to nie będzie nic niszczył, właśnie dlatego chciałabym wziąć psa na początku wakacji
jak byś wzieła oder collie na wakacje do byś zrobiła głupotę a wiesz dlaczego?:)
po pierwsze pies zapamięta że cały czas możesz przy niom być ale gdy pójdziesz do szkoły zobaczysz sama zdemoluje ci dom:)
a| piesek sam się nienauczy niszczyć rzeczy torchę trzeba do tego czasu.

nie od razu frisbee czy agility pisek na początku powinien się najpierw ogarnąć:)
PS. W raze pytań pisz alaandrukajtis@wp.pl
POMOGĘ! Bo sAMAM MAM BORDERA I WIEM CO NALEŻY ROOBIĆ W RAZIE JAKICH KOLWIEK KŁOPOTÓW!

Jeżeli weźmie się psa na wakacje, to nawet i lepiej, bo spokojnie można go nauczyć zostawanie powolnymi krokami.

bordercollie - z twoich poprzednich postów wynika, że wiesz niewiele, więc lepiej najpierw sama się sporo naucz, a potem pomagaj.

Posted

[quote name='Paulix']Jeżeli weźmie się psa na wakacje, to nawet i lepiej, bo spokojnie można go nauczyć zostawanie powolnymi krokami.

bordercollie - z twoich poprzednich postów wynika, że wiesz niewiele, więc lepiej najpierw sama się sporo naucz, a potem pomagaj.[/QUOTE]

Wiem jasne rozumiem ale trochę to wiem o nich :)

Posted

Co do okresu kiedy się bierze psa wakacje czy rok szkolny - ja wzięłam na zimę i w ogóle nie żałuję. Młoda bez problemów zostaje w domu ale to ułatwiają mi też w pewnym sensie pozostałe 2 psy w domu. Na wakacje będę miała już podrostka z którym będzie można robić coś więcej niż uczenie sika się na dworze;) Po prostu bierzesz psa - musisz znaleźć sobie czas.
Co do rodziców wiem jak to jest trudno :lol: Ja moich 2 lata przekonywałam na bc:)

Bordercolllie skąd jesteś konkretnie? Bo widzę że z tego samego województwa jesteśmy ( możesz odpisać na PW )

Posted

madziulik_13 napisał(a):
Co do okresu kiedy się bierze psa wakacje czy rok szkolny - ja wzięłam na zimę i w ogóle nie żałuję. Młoda bez problemów zostaje w domu ale to ułatwiają mi też w pewnym sensie pozostałe 2 psy w domu. Na wakacje będę miała już podrostka z którym będzie można robić coś więcej niż uczenie sika się na dworze;) Po prostu bierzesz psa - musisz znaleźć sobie czas.
Co do rodziców wiem jak to jest trudno :lol: Ja moich 2 lata przekonywałam na bc:)

Bordercolllie skąd jesteś konkretnie? Bo widzę że z tego samego województwa jesteśmy ( możesz odpisać na PW )


Ja jestem z województwa zachodniopomorskiego a co? Nie wiem czy się znamy

Posted

madziulik_13 napisał(a):
No ale można było by się poznać i być może na spacery z kimś chodzić;)


Jak ty się nazywasz przedstaw się bo nie wiem z kim piszę i z kąt ty jesteś nie znam Cię chyba .

Posted

mam to samo!!!Ja załamuję się psychicznie!Też pokazuję jej filmiki,ale ona nie!A ja mam świetne oceny,a raczej rodzice nie powinni patrzeć tak,że w nagrodę za naukę będzie pies...No ale...Chociaż ktoś czuje identycznie to samo co ja...

  • 1 month later...
Posted

Pokażcie swoim rodzicom świat według dziecka(super niania) ten odcinek,gdzie matka ciągle podwyrzszała swojej córce poprzeczkę co do posiadania psa itp. Myślę że to by mogło trochę pomóc ;)

Posted

Sprytna,ta mama też dziwnie się zachowywała bo patrz-,,Okey,dostaniesz psa jak przez miesiąc będziesz o 4 wychodzić na dwór,,-dziecko to wykonało.Potem-,,Dobrze dostaniesz psa jak będziesz chodzić codziennie po zakupy,,-i mama tak ciągle powtarza i jednocześnie traci zaufanie dziecko.Do bani

Posted

Ależ ja nie mówię,by rodzice Wam tak podwyższali poprzeczkę ;) Może po prostu to do nich przemówi(a zwłaszcza 'przemówienia' tej dziewczynki),i zobaczą jak się czujecie? Ja o swojego prosiłam...hmmm...z 2 lata na pewno ;) I radzę Wam zapamiętać,iż w marzenia trzeba wierzyć! Jak to mama mówi "Wszędzie tkwi palec Boży". Może nie masz pieska jeszcze teraz bo nie jesteś w pełni przygotowana? Spokojnie i bez nerwów,trzeba poczekać.
U mnie okazało się,że mama czeka z psem,aż skończę szkołę ponieważ mówi że z roku na rok jestem bardziej odpowiedzialna. Jednak coś za coś. Ona da mi 2 psa- ja jej dam świadectwo z paskiem. Na szczęście (coś w tym jest x) ) nie jest to rzeczą niemożliwą i nietrudną do załatwienia.

pozdrawiam!

Posted

Sprytna napisał(a):
Ależ ja nie mówię,by rodzice Wam tak podwyższali poprzeczkę ;) Może po prostu to do nich przemówi(a zwłaszcza 'przemówienia' tej dziewczynki),i zobaczą jak się czujecie? Ja o swojego prosiłam...hmmm...z 2 lata na pewno ;) I radzę Wam zapamiętać,iż w marzenia trzeba wierzyć! Jak to mama mówi "Wszędzie tkwi palec Boży". Może nie masz pieska jeszcze teraz bo nie jesteś w pełni przygotowana? Spokojnie i bez nerwów,trzeba poczekać.
U mnie okazało się,że mama czeka z psem,aż skończę szkołę ponieważ mówi że z roku na rok jestem bardziej odpowiedzialna. Jednak coś za coś. Ona da mi 2 psa- ja jej dam świadectwo z paskiem. Na szczęście (coś w tym jest x) ) nie jest to rzeczą niemożliwą i nietrudną do załatwienia.

pozdrawiam!



heheh dobrze mówisz

Posted

no sorry,dwa lata czytania o bc,jeżdżenia na wystawy i rozmów z właścicielami i nic!Nic,nic i nic.Okey,mam jeszcze królika,ma niecały rok,opiekuję się nim b.dobrze,kocha mnie najbardziej z rodziny,bo biega za mną,mnie słucha i ja go nauczyłam różnych rzeczy.To jest plusem.A w marzenia wierzę i będę wierzyć.

Posted

Może boją się,że sobie nie poradzisz? Musisz też postarać się ich zrozumieć.
Możecie sobie zorganizować trochę wolnego czasu i usiąść wspólnie, i na dwóch kartkach napisać wszystkie za i przeciw posiadania psa,jak i również omówić warunki jakie musisz spełnić by go dostać. Wiesz,nycie o pieska nie zawsze skutecznie i pozytywnie działa na rodzicach,ponieważ mogą sobie pomyśleć że to tylko takie hmmm... 'niepoważne' deklaracje,które po miesiącu, po prostu zaczniesz olewać. Masz rodzeństwo?

Posted

Należy wziąć pod uwagę, że istnieje kategoria rodziców pt. "nie, bo nie". Jest to specyficzna grupa, do której nie przemawiają żadne argumenty za i przeciw, nie interesują ich żadne rozmowy, a już tym bardziej rozmyślania nad warunkami do spełnienia. Tak naprawdę, tylko wam zależy na psie - dla rodziny to problem, bo niedość, że rasa problematyczna, do tego liniejąca, droga w utrzymaniu, szczególnie jeżeli myślicie o zawodach, wystawach itp.

Na większość rodziców działa fakt, że już się angażujecie. Jeżeli już ma się jakiegoś psa, to należy się z nim wybrać na kursy, szkolić, jeździć na zawody, nawet z bardzo miernymi wynikami, albo jako obserwator. Jeżeli nie ma się psa, można chodzić do schroniska, jeździć na zawody i wystawy, jest też MP... Im bardziej się staracie, tym bardziej rodzicom, jakby to ująć... jest was żal :P

Posted

Dajcie też rodzicom przerwę a nie tylko im na głowie siedzicie bo jak tylko się tym ich męczy to oni od razu mechanicznie mówię''nie'' bo mają już tego dość i chcą mieć święty spokój. :P
Wiem co mówię bo dopięłam swego i w efekcie mam moje dwa wymarzone psy :]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...