Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 3 weeks later...
Posted

O to chodzi ,ze sama nie wiem ....irytuje się szybko ,ze juz nie chce .ze Me;vin za kotem chce biec .A niestety u nas sa silne zapachy kotów i on wariuje nie moze ustac ani usiedzieć spokojnie .
Maja też pewnie trochę sfrustrowana ciagłym zamknęłas dzrzwi ?,widziałas kota ?nie otworzyłas dzrzwi ?Widzisz Melvina ?a co robi itd.
Ja to ogarniam ,ale pewnie ma dośc moich ciagłych uwag i dopytywań .ALe jestem z niej dumna bo 6 letnie dziecko tak pieknie mówi o zwierzętach i a do nich ogromny szacunek .Nie skrzywdzi nikogo ,omija mrówki i woła mnie jak dzdzownica lezy na chodniku .Cieszy mnie to bardziej niż wiele innych wymiernych rzeczy ...

Mieszka w ostatnim pokoju i gdy jest bezpiecznie tzn .koty zabezpieczone wchodzi dalej ,ale jest tylko strasznie nabuzowany bo czuje je wszędzie .Mam kotkę maleńką ,którą uratowałam niedawno .Nieporadne kocie ,niestety moja nieuwaga moze kosztować ją zycie (waży 500gramów)bo Melvin zagiął na nią parol i to nie na żarty .Jest stresu i musimy rygorystycznie podchodzić do wyprowadzania go aby nie doszło do tragedii.
Nie widziałam w zyciu tak silnego instynktu u psa do mordowania kotów .
Ostatnio nasz kot miał wychodne a Melvin poszedł do domu .Pomieszała mi się kolejnośc ....zapomniałam ,ze nie wpuściłam kota z powrotem a Melvin znowu wyszedł ....i .....dorwał go na drugom końcu działki gdy ten załatwiał sie .....było gorąco ....Ledwo kocina zdążył wskoczyć na płot i się uratiwac .Moja cholerna wina bo pomieszało mi się juz całkiem ....

Posted

Melvin a ty jeszcze tu doopkę grzejesz? Chyba żaden psiak na fb nie miał tyle udostępnień co ty. Ja tu wchodzę na wątek z nadzieją, że telefony dzwonią, wybierany jest domek..... Oj za dobrze ci u funi i pewnie dlatego i łobuzie kotków nie wolno krzywdzić (pogadaj mu tam:diabloti: ). Porozglądaj się choć chwilę za fajnym domkiem :p

Posted

bianka0 napisał(a):
Dobrze Melvinowi u funi. :p Martwię się tym, że jak znajdzie się cudem dom dla niego, to po dwóch latach będzie potwornie przeżywał rozstanie.

Tego sie wogóle nie obawiaj .
Gdy byłam z nim u cioci i zostawiłam go na dwie godziny on tak ekstra wgrał się w otoczenie ,ze byłam zdziwiona .W kuchni sępił za jedzeniem a w pokoju od razu poszedł na kanapę .Myslę ,ze kilka dni w poukładanym domu ,smakołyki i spacery i Melvin kupiony bedzie .
Inny przykład .
Zeszłego lata moja siostra wzięła go z dziecmi na spacer ..Poszedł bardzo chetnie i nie było problemu .
Da sobie rade ,aby tylko szybko ten dom się znalazł ,

  • 3 weeks later...
Posted

Mam nadzieję funiu że Melvinek na co dzień jest taki śliczny i pachnący jak na zdjęciach. Nie trzymasz go w stodole, nie ma pcheł i nie śmierdzi pomimo że trzeba mu oczyszczać gruczoły około odbytnicze.:diabloti:

No to żeby nie wyszło jak u Arktyki lub u michelle czas na kontrolę. :cool3:

Będę miała niedługo urlop ( nie napiszę kiedy żeby Cię zaskoczyć) to zrobimy mały nalocik u chłopaka :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...