mlukrecja Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 [quote name='Ulka18']Przykre, ze nie ma zadnych wiesci, Panstwo tacy nowoczesni, komputerowi, a nie maja czasu napisac nam kilka slow. Przeciez mysmy ta sunie wyratowaly, to wiadome jest, ze sie martwimy jak o wlasne psy.[/QUOTE] witam nowoczesna i komputerowa ale niektórym osobom chyba zabrakło wyobraźni... jestem robokopem czy co? heloł! troszke to krzywdzące! od wrzesnia syn dostał dodatkowe 4 godziny terapii, trzeba go zawieść, przerobic z nim materiał, chociaz odłozyłam obowiązek szkolny o rok to jednak musi sie uczyć, to ja mam sie tu tlumaczyć, bez przesady!! i takie wlasnie wpisy odrzucają inne chętne do adopcji osoby! zastanówcie sie proszę a co do Balbinki to zachowuje sie wzorowo, apetyt jej dopisuje, wydaje mi sie że urosła a na pewno zmężniała, bo szelki w obecnym ustawieniu stały sie ciut ciasne ;-) dzisiaj pierwszy raz biegała na łące bez smyczy - szał, przyspieszenie ma jak torpeda, ale przychodzi (na "ej" ;-) ), pilnuje się zdrówko dopisuje, tfu, tfu, została odrobaczona, odpchlona, zabezpieczona p/kleszczowo, chrupie witaminy, w listopadzie będzie doszczepiana szczepionka tzw. kombajn czyli na 5 paskud u babci zaprzyjażniła sie z jednym z kotów, drugi na czas wizyty się ewakuuje pod łóżko oj, wkurzona jestem i jakos nie mam weny, żeby cos tam jeszcze dopisać.... Quote
halcia Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Ogromnie dziekujemy za wieści pomimo braku czasu.Ogromnie cieszy,ze Balbiniasta zachowuje się wzorowo.Serdecznie Was pozdrawiam. Quote
Ra_dunia Posted October 4, 2011 Posted October 4, 2011 Proszę się nie gniewać. My wiemy, że jesteśmy nadwrażliwi ;) Chcielibyśmy wieści jak najczęstszych - zwłaszcza, że ostatnio było strasznie dużo zwrotów z adopcji, więc pomimo, że przedtem każdy z nas myślał "skoro cisza, to znaczy, że wszystko ok" to teraz nawet i to nie zdaje egzaminu :( Tak to jest jak ktoś związał się emocjonalnie z psiakiem, a dla nas te nasze bezdomniaki to jak własne psy. Quote
MagdaNS Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Ja też bardzo dziękuję za wieści o Balbince, cieszy, że się zaaklimatyzowała w nowym domku i nie sprawa problemów :) Dziękuję za wieści i pozdrawiam! Quote
kaskadaffik Posted October 8, 2011 Posted October 8, 2011 Czyli Balbinka teraz Grubaśna ;) :) super, że wszystko się dobrze układa !!! Quote
eloise Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 dziękujemy za informacje. Dla nas wszystkie "nasze" psy są ważne i chciałybyśmy czytać wieści z nowych domów jak najczęściej :) zapraszam na bazarek dla Jarej :) http://www.dogomania.pl/threads/216077-Mini-moda-czyli-ciuszki-na-maluszki-dla-Jarej-do-23.10.?p=17804058#post17804058 Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 O, Balbiniastą mi przypomniałyście. Hej mlukrecjo! Jak tam sprawy? Udaje Ci się ogarnąć jakoś całe to psio-dziecięce towarzystwo? Jak Twój synek w ogóle reaguje na Balbinkę? Quote
monikapf Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 I dalej nic, dziewczyny może wizyta po adopcyjna by się przydała. Quote
Ulka18 Posted January 13, 2012 Posted January 13, 2012 (edited) .....przykre.... tego sie nie spodziewalam... ze... ....nasza troska o sunię i tak bedzie odebrana inaczej. Nikt z nas małolatem nie jest, kazdy ma problemy, klopoty, prace, obowiazki. To chyba dobrze, ze martwimy sie o sunie, to swiadczy, ze jestesmy ludzmi, ze o niej nie zapomnielismy, ze jest dla nas wazna. Ale chyba lepiej bylo, zeby nic tu nie pisac, wtedy nie zniechecalibysmy do adopcji :shake: Edited January 14, 2012 by Ulka18 Quote
Murka Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Możemy zrobić wizytę poadopcyjną, tylko jak TZ będzie jechał do Lublina (za ok. dwa tygodnie) to może nie wyrobić się czasowo, bo w pierwszej kolejności chcemy sprawdzić co u Romcia. A nie wiem kiedy następny kurs do Lublina będzie. Może ktoś z Lublina mógłby się wybrać do mlukrecja? Quote
halcia Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 To przypuszczam wizyte i tak będziecie umawiać.Wtedy by juz pierwsze relacje były.... Quote
kaskadaffik Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Nie doczekamy się pewnie zadnych wieści, tyle ludzi pomagało, operacja, dochodzenie łapki do zdorwia i zero nawet wieści, ze wszystko ok... Quote
halcia Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Mulkrecja,tak prosimy o choć 2 słowa..... Quote
KasiaKia Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 I ja zrobiłam przelot po wątkach mielczaków, więc dotarłam do Balbinki. Przyłączam się do próśb o kilka słów z domku... Quote
Ulka18 Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Wiadomo, ze sie martwimy... ratowalismy Balbinke od poczatku. Przypomne biedusie jak wygladala : Quote
halcia Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Wyglada na to,ze Pani nic tu nam nie napisze.Czy ktos sie umówi na wizyte?Moze juz wczesniej przy umawianiu wizyty cos sie wyjaśni? Quote
Ulka18 Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 A Tola nie jest z Lublina czasami ? Czy z Zamoscia? Quote
halcia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Tola z Zamoscia,pisze do mnie czy cos wiemy i zeby prosic o wizyte...bo niepokoi ja los Balbinki.Zupełny brak wieści... Quote
Murka Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Dzwoniłam do Balbinkowego domku i myślę, że nie ma co snuć czarnych myśli :) mlukrecja w ogóle nie wchodzi na internet ani na ten wątek - brak czasu. Stąd brak info na wątku. W każdym razie Balbinka ma się świetnie, jest najukochańszym stworzeniem, nie sprawia problemów, nie choruje, łapka także nie daje się we znaki. Bardzo dobrze dogadała się z chorym synkiem mlukrecji, szaleją razem. Prawdopodobnie dzięki Balbince chłopczyk pozbył się m.in. wstrętu do wody; Balbinka wciąż go całuje i oblizuje z góry na dół :) Czasem nawet zdarza się jej podgryzać chłopca, ale tak delikatnie, z wyczuciem i chłopczyk na to nie reaguje. Na spacerach Balbinka już nie biegnie do każdego obcego kogo zobaczy na horyzoncie, wie już, że ma swoje Pańciostwo, którego trzeba się trzymać. Wyjątek stanowią dzieci ;) Duże, małe, nieważne. Balbinka musi się z nimi przywitać :) Poprosiłam o podesłanie zdjęć w wolnej chwili - może w weekend będą :) Quote
KasiaKia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Cieszą takie wieści z domku. Czekamy na zdjęcia :) Quote
halcia Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Dobrze,ze są wiesci,ze zadzwoniłaś.Rozumiemy brak czasu ,ale i nas trzeba zrozumieć,ze jej los nie jest nam obojętny.A różnie bywało....choćby przykład Mai. Quote
Tola Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Podczytuję wątek; dobrze, ze są dobre wieści:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.