Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oooo, to szybciej chyba niz planowane bylo :D Oby wszystko sie udalo i Balbinka bezbolesnie weszla do nowej Rodziny :kciuki:

Murko, nie zapomnij umowy adopcyjnej dla schroniska :modla:

Posted

Łomatko, tak sie denerwuje, jakby moja Corka jechala pierwszy raz na obóz :nerwy: Zeby wszystko bylo dobrze i Balbinka znalazla dom na zawsze :kciuki:

Murko, uczulalas, zeby nie spuszczac Balbiniastej ze smyczy?

Posted

Ulka18 napisał(a):
Łomatko, tak sie denerwuje, jakby moja Corka jechala pierwszy raz na obóz :nerwy: Zeby wszystko bylo dobrze i Balbinka znalazla dom na zawsze :kciuki:

Murko, uczulalas, zeby nie spuszczac Balbiniastej ze smyczy?


Ja też się denerwuję...

Oczywiście, mówiłam, żeby conajmniej dwa tygodnie nie spuszczać Balbinki, a potem też ostrożnie, zresztą mlukrecja sama mówiła, żeby się bała na początku i pytała kiedy można próbować. Omówiłyśmy też temat identyfikatora :)
Domek Balbinkowy podarował 3 kg karmy, to będzie na konto mielczaków :)

A Hania znów zaprotestowała "ja nie chcę, żeby Balbinka pojechała!". Było trochę płaczu, ale dość szybko opanowaliśmy sytuację. Potem wieczorem wystrzeliła "A co oni zrobią jak się im Balbinka znudzi?" ;)

Posted

Murka, dziekuj codziennie, ze masz taka mądra i przekochana i przedobrą Corcie. Corki sa dla nas mam najwazniejsze, przez cale zycie zwiazek matki i corki jest nie do zastapienia. Pewnie nieraz pękasz z dumy :fadein:

No nic to dygresja taka, a my czekamy na wiesci z Balbinkowego domu?

Posted

Zauważyłam tę zasadę u dzieci i psów (w ogóle, często mi się wydaje, że posiadanie psa jest dość podobne do wychowywania małego dziecka): są dwie grupy. Jedna grupa kocha swój dom, rodziców (właścicieli) i nigdzie się nie rusza. Jest druga grupa, która gdzie nie pójdzie, tam śpi i czuje się jak u siebie. Balbiniasta jest w tej drugiej grupie - gdzie by nie poszła jest szczęśliwa. Z dzieci, to bratanica mojego TZ-ta też to ma. Ostatnio nad morze pojechała (7,5 miesiąca brzdąc) i zero stresu. Za to w pierwszej grupie psów domolubnych jest mój Jarcio! ;-)

Balbliniasta, daj tym ludziom radość, jakiej w życiu nie mieli!

Posted

witam.
Balbi dojechała bez przygód. Była dość mocno zaniepokojona w domu, sporo biegała i miała wystraszony wzrok bidula... Na pewno też tęskni, bo popiskuje sobie czasem i chodzi za nami jak tylko wychodzimy do drugiego pokoju - to i tak juz lepiej na początku wystarczyło się podrapać juz sie podrywała... Co chwila przybiega na poglaskanie... Po ostatnim spacerku tuz po północy raczej będzie spała dzis w łazience, bo sporo biega i popiskuje a poza tym zaczepia świniaka. Jeść cos tam skubnęła ale niewiele, widac że żyła z innymi psiakami, bo łapie karme i chowa sie pod stół albo w inne odosobnione miejsce by zjeść....Myślę że stopniowo sie oswoi z otoczeniem. Zdjęć na razie nie mam bo na każdą próbę zrobienia jakiejś fajnej foty błyskawicznie sie zrywała i przybiegała. To do jutra

Posted

Kolejna zmiana dla suni, więc już trochę stresu...
Na pewno z każdym dniem będzie lepiej :)

U nas jedzonko miała osobno i inne psiaki jej nie przeszkadzały (Balbinka rezydowała w łazience), ale i tak z miski brała chrupeczki i zjadała u siebie na posłaniu ;) Chyba po prostu tak lubi :)

Ze świniakiem by się Balbinka pewnie chętnie pobawiła ;)

Trzymam kciuki za Was :)

Posted

To czekamy na dalsze relacje,na pewno z kazdym dniem sunia bedzie spokojniejsza i u siebie....Ale nie rozpuszczajcie bo zestresowana...spokojnie,serdecznie,ale tak jak ma byc i potem.Pozdrawiam serdecznie.

Posted

dzis Balbinka juz duzo spokojniejsza, można wyjść z pokoju i nie idzie w ślad ;-), apetyt tez lepszy, dostała nowe gryzaki, była na jednym 2 godzinnym szlajaniu sie po osiedlu i 3 krótszych
moczenie nogi znosi z godnością i strachem - ja po moczeniu jeszcze na godzinkę - pół zawijam w bandaż i lekko zabezpieczam folią, niech sie dłużej pomoczy... a ropień juz miękki, w jednym miejscu juz sie otworzył, bo mala nieżle przy nim z rana pracowała, jeszcze boli ale mam nadzieję że zacznie sie zasuszać
a świni juz niewiele zaczepia, częściej sie patrzy - pewnie mysli że to szczeniaczek ;-)

Posted

dziś juz mała minimalnie zestresowana, rano nawet sie usmiechała do nas a na spacerze kozakowała obszczekując wszelkie mijane psy ;-)
apetyt niezły - dziś delektowała sie suszona kurza łapą
z ropniem nic sie nie dzieje - ani pogarsza, ani polepsza, jest jak bylo, długo jakoś... ale nie przeszkadza jej to

Posted

Moze trzeba Balbince zwrocic uwage, zeby nie obszczekiwala psow, bo bedzie za chwile slynna z tego zachowania na osiedlu. Do tej pory chyba ladnie bawila sie z psami, zapędy obszczekiwania trzeba ukrocic, bo moze stac sie to uciązliwe.
Oby bylo coraz lepiej :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...